<< Nowiny | << Archiwum nowin
03 lipca 2011
Głód w Korei Północnej - 1:45 - Squonk
Znaczek pocztowy z Korei Północnej
Czy nie macie czasem wrażenia, że postapokaliptyczne klimaty ostatnimi czasy przegrywają z rzeczywistością któs nas otacza. Sypiąca się Unia Europejska jest nawet zabawna. No bo jak tu się nie radować gdy się widzi, jak w morzu głupoty unoszą się wypasieni na socjalu, a dziś rozgoryczeni, że się dobre skończyło Grecy, oczekujący o swoich politycznych elit by nadal trwało dobre. Dołóżmy do tego podobne rozczarowania w kolejnych państwach Europy, dołóżmy do tego głodne hordy uchodźców z Afryki Północnej, uciekające oczywiście z tych krajów, w których zapanuje "demokracja", a nie trzymający wszystko krótko za przysłowiowe mordy satrapowie. Przemnóżmy przez absurdalnie wykluczające się czynniki starzejącego się społeczeństwa oraz bezrobotnej młodzieży i oczekujmy, kiedy pojawią się kolejni firerkowie, mający jedynie im znane rozwiązanie takiej sytuacji.

Już jest mało zabawnie, no nie?

No to wróćmy na ziemię i przyjrzyjmy się równie mało zabawnej historii, która tym się różni od tej powyżej, że trwa już od wielu lat, przynosząc od czasu do czasu kolejne odcinki tego niekończącego się serialu. Mowa oczywiście o sytuacji na Półwyspie Koreańskim i napięciu między dwoma znajdującymi się tam państwami. Rok temu docierały do nas informacje o morskich przepychankach i zatopieniu południowokoreańskiej fregaty, przez północnokoreańską torpedę. Choć skończyło się jak zawsze, czyli wojna nie wybuchła, to całość sytuacji wytłumaczono faktem, że to następca Kim Dzong Ila - Kim Dzong Un - musiał się wykazać na wojskowym odcinku. Ja zaś pozwoliłem sobie ubarwić to metaforą o kolejnym robieniu kupy przez Koreańczyków z północy, na stole całego świata. Dziś można powiedzieć, że to młodego Kima coś cisnęło...

A tymczasem "koreański serial" trwa nadal, a listę ofiar chorej tam sytuacji znów zaczynają zapełniać obywatele z Północy, umierający z powodu głodu. Nikt inny jak polityczni spadkobiercy "wiecznego prezydenta" nie wypełnili założeń hitlerowców, którzy mieli Niemcom do zaoferowania armaty zamiast masła. Stąd Korea Północna ma najprawdopodobniej w swoim arsenale broń jądrową, a spora część narodu głoduje. Jednak według ostatnich doniesień z tego kraju, braki żywności zaczynają doskwierać ostoi komunistycznego reżimu czyli armii. Do tego - co w takiej sytuacji musi być oczywistą oczywistością - przebijają się informacje o przypadkach kanibalizmu. Całość jednak tej wiedzy należy przemnożyć, podzielić, odjąć oraz dodać bo tak naprawdę strumień prawdziwych informacji docierających do nas z Korei Północnej jest wątły i rzadki.

A świat nadal nic nie robi, bo i zrobić nic nie może i z chorym zaciekawieniem obserwuje co też nowego tam się wydarzy.

Źródła:
Głód w Korei Północnej
Z głodu jedzą ludzi - co ma zrobić policja?

Podstawa programowa:
Zielona pożywka (film)
Droga (film)

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer