<< Nowiny | << Archiwum nowin
16 maja 2008
Postapo wokół nas - tornada - 11:04 - Squonk
Jak się człowiek naczyta czy naogląda różnych bajęd o wojnach atomowych i zombiakach to zaczyna powoli wierzyć, że jedynym zagrożeniem dla mogą być takowe wyimaginowane sztampowe bzdety. Łatwo to oczywiście zrozumieć - bo w przypadku zblazowanych i znudzonych konsumentów kultury zachodniej, wyimaginowane zagrożenie może być jednym z urozmaiceń po nudnych dniu spędzonych w biurze.

Trzynasty Schron raczej nigdy nie kładł dużego nacisku na fantastyczne bajędy, a jak już to zawsze starał się pokazać maksymalnie rzeczywisty pierwiastek zagrożenia i zagłady, który można zrozumieć i się przed nim zabezpieczyć. Jako, że na magii z Karaibów się nie znamy (ochrona przed zombie), a przed promieniowaniem radioaktywnym ochrony dobrej nie ma (bo najlepszą jest w ogóle się z nim nie stykać) to skupimy się na czymś zupełnie przyziemnym.

Cztery lata temu miał swoją premierę film etatowego fajansiarza Hollywood Rolanda Emmericha "Pojutrze". Tym razem zamiast egipskich bogów, ufa czy różnych takich głodzilli ludziom dobrała się do skóry pogoda. Na północną półkulę nadchodzi gwałtowne oziębienie poprzedzone ogromnym tornadami. Sensu i naukowej logiki w tym filmie za dużo nie było - jak zawsze zresztą u tegoż reżysera. Za to jednak otrzymaliśmy film, w którym zagrożenie dla ludzi nie było wyimaginowane ale prawdziwe. Choć trochę przerysowane - gwoli ścisłości.

Sprawa została by puszczona w zapomnienie, gdyby nie dające się już obiektywnie zaobserwować od tych kilku już lat ciepłe zimy czy nagłe załamania pogody w pierwszych dniach wiosny. Awaria sieci energetycznej w Szczecinie to tylko jeden z wielu takich przykładów.

Jednak najbardziej "medialne" są wichury czy tornada. A bo to zawsze na miejsce katastrofy może przyjechać jakiś wysoki urzędnik i na parę godzin wcielić się we współczującego wujka, no i same zniszczenia są wręcz totalne. Żeby nikt nie myślał, że robię sobie jaja i fascynuję się tematem. Otóż fascynacja takimi tematami cechowała mnie jeszcze kilka lat temu. Jednak oberwanie w pysk kawałkiem lecącej gałęzi - spowodowane nagłą wichurą do jakiej doszło na moim osiedlu - raz na zawsze pozbawiło mnie zacieszu związanego ze sprawami postapo. Do tych spraw mam tylko gorzką refleksyjność, podszytą świadomością, że są rzeczy na które człowiek nie ma i nie będzie miał wpływu ani kontroli. Tak jak pogoda właśnie.

No ale nikt nie mówił, że nabywanie większej świadomości ma się odbywać lekko, łatwo i przyjemnie ;-).

W celu poszerzenia własnej świadomości w sprawach wichur i trąb powietrznych, polecam zapoznać się z artykułem "Polska w wirze tornada".

Namiary na artykuł wypatrzono na Crossroads
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer