<< Nowiny | << Archiwum nowin
30 października 2011
Siedmiomiliardowy obywatel Ziemi - 21:00 - nie wiem
Już dzisiaj się urodził, albo urodzi się jutro. Siedmiomiliardowy wśród żyjących obywatel Ziemi przyjdzie na świat (o ile nie przyszedł) najprawdopodobniej w takim regionie świata, w którym przyrost naturalny jest największy. Niestety wiąże się to z faktem, że zapewne będzie to biedny obszar, a dziecko – czego oczywiście mu ani jego rodzicom nie życzę – może nie dożyć wieku dorosłego. Ten moment, na który czekano od 12 lat (kiedy to urodził się sześciomiliardowy obywatel świata) będzie umiejscowiony w czasie dosyć symbolicznie, bo całkiem niedaleko chrześcijańskiego święta Wszystkich Świętych i święta zmarłych. Poza oczywistym i banalnym w kontekście całego tego zdarzenia związkiem śmierci i życia, należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt: fakt biedy i ogromnych różnic w poziomie życia na świecie, które stale się zresztą pogłębiają. Być może apokalipsa będzie niczym innym, jak osiągnięciem apogeum tych przepaści pomiędzy ludźmi.

Całkiem prawdopodobne jest, że siedmiomiliardowy obywatel Ziemi urodzi się w indyjskim, przeludnionym już, stanie Uttar Pradeś, w którym w ciągu ostatniej dekady przybyło 33 miliony ludzi. Jeżeli tak się stanie, to będziemy mieli do czynienia z kolejną symboliką. Podczas gdy większość społeczeństw na świecie starzeje się, w Indiach dochodzi do odmłodzenia struktury społecznej. W 2020 roku średnia wieku pomiędzy Gangesem a Indusem wynosić będzie 29 lat. Pięć lat później liczba ludności Indii przegoni liczbę ludności Chin (przy takim samym współczynniku przyrostu naturalnego, jaki w Indiach jest obecnie: w ciągu ostatnich 10 lat Hindusi zwiększyli swoją populację o 17,6% i według przybliżonych danych jest ich dzisiaj 1,21 mld). Młodzi ludzie to wielka szansa dla świata, szczególnie Zachodu (o ile będzie potrafił skutecznie otworzyć się na młodą kadrę pracowników, a nie zacznie od razu przyznawać wszystkim świadczeń socjalnych).

Dla porównania w zastraszającym tempie starzeje się i wymiera populacja Niemiec. W 81 milionowym obecnie kraju najbardziej do 2060 roku wyludnią się wschodnie obszary. Saksonia-Anhalt straci 42% ludności, Turyngia 41%, a położona nad Morzem Bałtyckim Meklemburgia 36%. Łącznie w ciągu 49 lat liczba ludności naszego zachodniego sąsiada spadnie o 17 milionów.

Z drugiej strony boom demograficzny między Gangesem a Indusem może być niebagatelnym zagrożeniem. Nie od dzisiaj dyskutuje się w Indiach o potrzebie edukacji młodych ludzi. Na razie niestety z tych dyskusji niewiele wynika. Obecnie 13% Hindusów studiuje na uczelniach wyższych (3% w roku 2000). Wzrost jest może i widoczny, ale w Chinach aż 23% populacji to studenci w porównaniu do 6% w 2000 roku. W Polsce studentów jest jeszcze więcej, co nie znaczy, że poziom kształcenia jest lepszy (wszak pełno śmieciowych kierunków stworzonych w jednym tylko celu: dla uzyskania dyplomu magistra). Prawdziwym wyzwaniem dla Indii jest wykształcenie w ciągu dekady 500 mln ludzi. Jeżeli dzisiejsi kilkulatkowie i ich starsi koledzy nie wejdą na rynek pracy, bo nie znajdą pracy, Indie czeka ogromna katastrofa. A Ziemi przed oczami przejdzie jedna z niepowtarzalnych szans na odmłodzenie swoich społeczeństw ludźmi wykształconymi i chętnymi do pomnażania kapitału.

Sfora.pl: Tu urodzi się siedmiomiliardowy człowiek na Ziemi.
Wp.pl: Ten kraj to bomba demograficzna większa niż Chiny.
Sfora.pl: Niemcy wymierają, niektóre Landy stracą prawie połowę populacji.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer