<< Nowiny | << Archiwum nowin
03 grudnia 2009
Stalker a sprawa hazardu - 0:49 - Squonk
Stalker - Zew Prypeci
Od jakiegoś już czasu głowy luminarzy bawiących w takim okrągłym budynku przy ulicy Wiejskiej w Warszawie zajmuje sprawa tego co Zbychu obiecał Rychowi, a czego nie chciał zrobić Miro. Nie sposób zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, oprócz wiadomej możliwości poskakania sobie do twarzy w świetle kamer przez tzw. wybrańców narodu.

Jedno jest jednak pewne. Dzisiaj złem wcielonym, które zżera od środka Polskę, małym dzieciom zabiera mleko, straszy staruszki idącą na wieczorną mszę, nie jest "układ" czy inna "szara sieć" ale HAZARD. Nie biohazard a tym bardziej bio_hazard, tylko taki, w którym trzeba coś postawić by móc coś wygrać.

Robię właśnie porządki w listelowej poczcie i widzę reklamę Stalkera - Zew Prypeci, która przyszła z cenegowskiej Kompani Graczy. Możliwość wygrania wycieczki do czarnobylskiej Zony już była, więc czy coś jeszcze może mnie zaskoczyć? A no może! Kupując i rejestrując Stalkera do końca roku, dostajemy możliwość rejestracji w serwisie zajmującym się sportowymi zakładami i darmową opcję postawienia pieniędzy na jedno zdarzenie sportowe.

Rymanowskim z TVN24, który z małej pierdółki potrafi zrobić aferę dnia to nie jestem, by widzieć w tym coś złego czy nagannego. Za to zdumiewającego na pewno, gdyż dobrze pamiętam, że polska promocja Fallouta 3 była przeprowadzona gorzej niż obniżka cen majtek w Tesco. Znaczy więc co? Nowy Stalker jest tak słaby, że do jego promocji jeszcze brakuje tylko zatrudnienia niejakiego Ojca Dyrektora? Czy wręcz przeciwnie - gra schodzi jak świeże bułeczki, więc co stoi na przeszkodzie by schodziła jak złoto?

Jedyna odpowiedź, która powoli wchodzi do wytycznych schronizmu może być tylko taka: nie wiem.

Cenega hazarduje Stalkera

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer