<< Nowiny | << Archiwum nowin
20 grudnia 2012
Project V13 nadal żyje - Neo-Black Isle prosi o pomoc fanów - 11:02 - Zagłoba
I cóż mam z Tobą począć? Ty po prostu nie chcesz umrzeć.

Zwrot akcji niczym w klasycznej brazylijskiej telenoweli. Kiedy po procesie z Bethesdą, Interplay poszedł na ugodę z Toddem Howardem i spółką, całkowicie zrzekając się praw do marki „Fallout Online”, każdy był święcie przekonany, że projekt kopnął w kalendarz i popija sobie teraz zimne piwko u Abrahama. Cóż… niespodzianka! „Project V13” nadal dycha i ma się całkiem dobrze. Tyle tylko, że z tą kultową serią komputerowych gier fabularnych z kryptami w tle, nie ma on już nic wspólnego.

Szkic koncepcyjny z projektu V13


„Project V13” w założeniach ma być hybrydą strategii czasu rzeczywistego z cRPG. Mieliście kiedykolwiek do czynienia z grą „Spellforce”? W takim wypadku wiecie już, jak to będzie z grubsza wyglądać. Dla mniej obeznanych – gra postawi przed nami zadanie odbudowy naszej rodzimej kolonii w świecie po zagładzie nuklearnej. W kogo się wcielimy (zwykłych ludzi, mutanty czy androidy) i co będziemy rozbudowywali (ruiny bazy wojskowej czy miasta, lepianki na pustyni), określimy już sami.

W czasie, gdy mieszkańcy naszej osady w pocie czoła będą stawiać pierwsze budynki, wymyślać nowe technologie czy zbierać surowce, my zostaniemy zmuszeni do zabawy w nieustraszonego poszukiwacza postapokaliptycznych przygód. Możemy szabrować ruiny dawnych cywilizacji w poszukiwaniu cennych materiałów i starożytnych technologii, kopać tyłki przebrzydłym bandytom czy podcierać nosy szarym obywatelom w rozlicznych zadaniach pobocznych – wszystko ku chwale naszej kolonii. Protagonista będzie zdobywał doświadczenie, a co za tym idzie, rozwijał swoje umiejętności oraz uczył się nowych talentów, dzięki czemu uzyska np. dostęp do niewiarygodnie silnych narzędzi mordu.



Za projektem stoją starzy wyjadacze branży pokroju Chrisa Taylora, Marka O'Greena, Chipa Bumgardnera i Jeffa Clendenninga.

Co ciekawe, Neo-Black Isle zgodnie z nową modą, prosi samych graczy o pomoc już na starcie za pośrednictwem finansowania społecznościowego. Niestety, potencjalne profity nie porażają. Chyba najciekawszym z nich jest ten, że w zamian za 20$ datek, otrzymamy możliwość czytania i pisania na zamkniętym forum studia, a tym samym wpływania na twórców gry.

W porównania z innymi kickstarterowymi akcjami, cieniutko – najwidoczniej konkurencja mnie zbytnio rozpieściła. Poza tym, po latach afer i dziwnych ruchów ze strony Interplay, wolę się wstrzymać, obserwując całą akcję z bezpiecznej pozycji. Wybaczcie kochani, ale zbyt wiele razy wstawialiście mnie do wiatru oraz złamaliście mi serce, abym teraz rzucił się do pomocy z socjalistyczną pieśnią na ustach. Smutne, lecz prawdziwe. Tym niemniej, założenia produkcji są ciekawe i mają spory potencjał.

Jednak, decyzja należy do Was – kciuk w górę czy w dół?



Źródło: No Mutants Allowed
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer