<< Nowiny | << Archiwum nowin
29 czerwca 2010
Groźne salony - 1:07 - Uqahs
Botulina
A teraz news od Jerzego.

Nie chodzi tym razem o warszawkę, czy krakówek, tylko o zwyczajne salony kosmetyczne i kliniki chirurgii plastycznej. Popyt na ich usługi i chęć dodatkowego zysku daje terrorystom zupełnie nowe możliwości działania.

W lipcowym numerze "Świata Nauki (7/2010) K. Coleman i R. A. Zilinskas, amerykańscy mikrobiolodzy i analitycy do spraw bezpieczeństwa (program zapobiegający rozprzestrzenianiu się broni biologicznej i chemicznej) analizują zagrożenia związane z nielegalnym handlem podrabianym botoksem.

Ten środek, wstrzykiwany w minimalnych ilościach w celu likwidacji zmarszczek i przykurczów mięśni, jest w czystej formie śmiertelną toksyną, jedną z najgroźniejszych potencjalnie broni biologicznych, obok wirusa ospy prawdziwej, laseczki wąglika i pałeczki dżumy. Jeden gram botuliny (jadu kiełbasianego) to 14 tys. śmiertelnych dawek doustnych lub 1,25 mln. śmiertelnych dawek wziewnych.

Surowiec jest powszechnie dostępny - bakterie żyjące w glebie. Bardziej wydajne szczepy można ukraść z licznych laboratoriów. Problemów technicznych nie ma, bo wytwarzanie toksyny omówiono w wielu publikacjach. Jak piszą autorzy - magister biologii w przeciętnym laboratorium jest w stanie otrzymać w ciągu miesiąca ilość potrzebną do masowego zabijania.

Produkcja kwitnie w Chinach i Rosji. Ilość dostawców szybko rośnie ze względu na rosnący popyt. Aż 80% podróbek zawiera botulinę, co potwierdza tezę o łatwości produkcji. W tej sytuacji potencjalny terrorysta nie musi jej nawet produkować. Może ją bez problemu kupić przez Internet od anonimowego dostawcy w hurtowych ilościach.

Jako broń masowego rażenia ma jedną podstawową wadę, szybko rozkłada się w kontakcie ze środowiskiem. Bakteria jest beztlenowcem, a toksyna, po najdalej kilku godzinach, traci aktywność. Mimo to były już (mało skuteczne) próby jej użycia przez terrorystów (sekta Najwyższej Prawdy), a w ZSRR i USA konstruowano odpowiednie bronie. Hipotetycznie najprostszą i najskuteczniejszą metodą zastosowania botuliny przez terrorystów byłoby dodanie jej np. do mleka (UHT) w procesie produkcji lub dystrybucji. Pięć lat temu ukazał się w Stanach poważny artykuł w którym wykazano realność takiego ataku.

Tradycyjne strategie zwalczania tego typu zagrożeń nie będą raczej skuteczne, bo to nie rządy lecz obywatele tworzą popyt, organizują wytwarzanie i kanały dystrybucyjne, a wiedza, sprzęt i surowce są powszechnie dostępne. Poza tym nie wiadomo kto ma się zajmować tym problemem, trafił - jak piszą autorzy - w dziurę kompetencyjną. Ich propozycje w tej sprawie, proste i tanie, choć mało efektowne, wykraczają poza ramy i tak obszernej nowiny. Odsyłam zainteresowanych do tekstu.

Pij mleko?
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer