<< Nowiny | << Archiwum nowin
22 maja 2010
Będzie wojna na półwyspie koreańskim? - 0:14 - Squonk
Cheonan
Cynicznie można by rzec, że marzenia o apokalipsie powoli się ziszczają. Znaczy nie wszyscy o tym marzą tylko ci, dla których pies, kot a nawet twoja stara musi być postapo. Nie chodzi także o apokalipsę znaną z Biblii, o której autorach dziewczyna niejakiego Nergala (który znowuż dla rozrywki lubi sobie podrzeć jej egzemplarze) mówi, że pisali ją osobnicy nawaleni jak szpaki różnymi specyfikami. Czy jakoś tak.

Po prostu przez Polskę przetacza się właśnie wielka fala powodziowa, straty materialne są liczone w milionach złotych, a fora jak i serwisy skupiające znawców tematyki apo i postapokaliptycznej milczą. Trzynasty Schron też by milczał ale uznałem, że lepiej coś skrobnąć niż czczo dywagować o dupie Maryni i 40 kopijnikach. Co zresztą bardzo lubię robić, ale...

Tym jakże fajnym wstępem chciałbym przejść do przedstawienia sytuacji na półwyspie koreańskim, która być może właśnie dochodzi do ponownego - po 50 latach - wrzenia. Można by się już przyzwyczaić do newsów z tego obszaru, w których Korea Północna straszy świat i swoich wrogów coraz to nowszymi atomowymi technologiami, zaś Korea Południowa cierpliwie uczestniczy w różnych międzynarodowych komisjach, które mają to zrobić by nic nie zrobić. Tymczasem być może jakiś ogłupiały od propagandy północnokoreański marynarz (to tylko taka literacka przenośnie bo dobrze wiecie, że tak nie było) odpalając 26 marca torpedę w stronę południowokoreańskiej korwety, otworzył nowy rozdział stosunków politycznych w tym regionie.

Zatopienie okrętu "Cheonan" było najpoważniejszym incydentem morskim od czasu zakończenia wojny koreańskiej w 1953 roku. Eksperci z Korei Płd, USA, Szwecji oraz Wielkiej Brytanii ponad wszelką wątpliwość ustalili, że przyczyniła się do tego północnokoreańska torpeda. I co w związku z tym, oprócz tego, że zginęło 46 marynarzy? Zapewne nic, gdyż każdy ewentualny - konkretny - krok w tej prawie mógłby się skończyć totalną nawalanką, w tym całkowitym zniszczeniem stolicy Korei Południowej - Seulu - leżącej w zasięgu konwencjonalnej artylerii północnokoreańskiej. A gdzie broń atomowa, którą bez żadnych zahamowań obnosi się chory system rządzony przez klikę Kim Dzong Ila?

Póki co, Korea Południowa będzie pewnie poświęcać na ołtarzu światowego pokoju i spokoju swoich kolejnych synów, zaś Korea Północna tkwiąca w micie o swoje potędze (cicho wspierana przez Chiny) nie raz będzie wskakiwała im na stół sadząc tam dorodną kupę. Byle jej smród nie dotarł do nas.

Artykuły źródłowe:
Dlaczego zatonął okręt Południowej Korei
Jak Seul zemści się na Pjongjangu?
Korea Północna wypowie wojnę w razie sankcji?

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer