<< Nowiny | << Archiwum nowin
24 lipca 2008
Z nowoczesną techniką na pasterzy kóz - 13:27 - Squonk
Analizując świat przedstawiony w Falloutach dużo na temat taktyki wojennej się nie dowiemy. O zmaganiach chińsko - amerykańskich wiadomo tyle, że przełom w nich miało przynieść wprowadzenie do użycia Pancerzy Wspomaganych. A to sugerować może, że wojna przyszłości o alaskańską ropę toczyła się na zasadach podobnych do tych z Pierwszej Wojny Światowej. Czyli bez czołgów, lotnictwa, itp. - za to w oparciu o masy piechoty. I to nie dlatego, że retrofutyrystyczny świat nie wymyślił broni pancernej czy lotniczej - aż tak naiwni to już nie bądźmy. Po prostu wszystkiemu winna była ropa naftowa - a raczej jej brak.

Póki co ropa nadal jest, a działania wojenne są prowadzone według wiedzy gromadzonej w wojskowych akademiach od końca Drugiej Wojny Światowej. Czyli za pomocą piechoty wyposażonej w masę sprzętu bojowego. Nasz nowy - wielki brat - czyli Stany Zjednoczone oraz m.in. polscy żołnierze obecnie mogą "wdrażać" w życie te koncepcje w takich miejscach jak Irak a przede wszystkim Afganistan.

I tu polecam Wam na zapoznanie się z dwa artykułami z Gazety Wyborczej. Pierwszy - "Żołnierz z aluminium i krzemu" - poruszy temat jak skomplikowana technicznie i kosztowa jest budowa czegoś, co choć w ogólnych zarysach może być falloutowym Pancerzem Wspomaganym.

Drugi artykuł - "Rosomak kontra śmiercionośny garnek" - przedstawia obserwacje z "pierwszej ręki" jak supernowoczesna technika sprawdza się podczas walki z wrogiem, który do dyspozycji ma materiały znajdujące się w każdym domu.

Wstępnie i częściowo wyniuchano na Shamo.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer