Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Październik 23, 2019, 04:00:57 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 5   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Siędziejesię #3  (Przeczytany 17662 razy)
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8805


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« : Sierpień 30, 2010, 12:51:27 »


Dzisiaj wyjaśnimy zagadkę kto wskoczył na stół oraz  trafimy w miejsce, w którym istnieje świat znany z mangi  Eden - It's an Endless World.

Półwysep koreański

Od czasu zatopienia przez północnokoreańską marynarkę okrętu pochodzącego z południa, temperatura w tamtym regionie wzrosła o kilka stopni, choć scenariusz wydarzeń był jak zawsze taki sam. Komuniści prowokują, potem drą na cały świat japę, że to ich brutalnie zaatakowano, zaś południe do społu ze Stanami Zjednoczonymi leniwie posapują jak mops. Newsa o zatopieniu okrętu "Cheonan" podsumowałem barwną dykteryjką o tym, że nawet gdyby ktoś z Korei Płn. wskoczył na stół i zrobił na nim dorodną kupę, to pozostali gracze w tamtym regionie nadal będą uważać, że nic się stało.

Może to i dobrze, bo wówczas jedyną opcją pozostawałby wybuch wojny. Jednak spokój Koreańczyków z południa i USA (podkreślony co prawda niedawnymi ćwiczeniami morskimi) może wynikać z tego, że rozszyfrowano grę komunistów i wiadomo, kto to wskakuje na ów stół i robi na nim brzydkie rzeczy. To najmłodszy syn Kim Dzong Ila - Kim Dzong Un - namaszczany przez ojca na swojego następcę. A jak następca to musi mieć zasługi militarne. Koreańczycy z północy to nie powojenni polscy komuniści, którzy stopień Marszałka Polski mogli nadać sztabowej ciurze. Tu się trzeba wykazać!!! Chłopak musi pokazać, że umie dowodzić armią i potrafi pogonić kota przebrzydłym kapitalistom z południa, chodzącym na pasku Amerykanów. Stąd takie irracjonalne, w chorej racjonalności trwania konfliktu koreańskiego strony północnej działania.

Tylko, że sprawy nie są takie jakby się wydawało, gdyż w hermetycznym i zakrytym przed zewnętrznym światem łonem północnokoreańskiej wierchuszki, trwa walka po schedę słabnącego na zdrowiu Kim Dzong Ila. Choć jego najmłodszy syn to najlepszy materiał na następcę, kontynuującego dynastię "wielkich" Kimów, to w tym kotle miesza ktoś jeszcze. Jang Song-thaek, szwagier Kim Dzong Ila, wyznaczony na opiekuna "delfina", faktyczna druga osoba w państwie. Czy to on wskoczy buty przywódcy KRLD?

Uff... Historia rodem z jak podrzędnego serialu historycznego, których pełno się teraz kręci. Tylko ta broń atomowa, czająca się gdzieś tam w tle rozwiewa pobłażliwy uśmieszek z twarzy, gdy myślimy o obu Koreach.

Meksyk

Eden - It's an Endless World - kilkunastotomowa manga, autorstwa Hiroki Endo. Na świecie rozprzestrzenia się dziwny wirus, następują zmiany polityczne i społeczne, istnieje duże prawdopodobieństwo obecności sił z kosmosu. Tylko, że realnie nie ma to większego znaczenia w działaniach ludzi - tak samo okrutnych w dążeniach do realizacji swoich celów, nawet jeżeli zwycięstwo miałoby świętowane na kupie gruzów. Jedną z nowych sił politycznych są potężne gangi narkotykowe (ojciec głównego bohatera kieruje takim), które kontrolują spore obszary "wyjałowionej" przez wirus Ziemi.

Fantastyczna wizja bliskiej przyszłości? Jeśli przyjrzymy się temu co od dłuższego już czasu dzieje się w Meksyku to nie. Tak jak w Somalii ziszcza się koncepcja państwa piratów XXI wieku, tak północny Meksyk powoli staje się samodzielnym obszarem, zarządzanym przez potężne kartele narkotykowe, dysponujące ogromnymi funduszami, nowoczesna bronią, bezwzględnie eliminujące osoby stojące im naprzeciw.

Porwania lokalnych polityków, masowe egzekucje, zbiorowe groby, samochody pułapki oraz seksowne zabójczynie na usługach narkotykowych mafii. Abstrakcja, która od czasu rozpoczęcia przez prezydenta Meksyku Felipe Calderona w 2006 roku wojny antynarkotykowej już dawno przerosła filmowy folklor znany z filmów Tarantino i Rodrigueza.

W tym całym, hmm... burdelu mało kto zadaje sobie pytanie co sprawia, że gangi narkotykowe tak urosły w siłę, że do ich zwalczania musi zostać użyta regularna armia? Ciekawe pytanie, zwłaszcza gdy pomyślimy o polskiej scenie politycznej i na szczęście mniejszych smrodkach, które nasza władza ze świętojebliwą hipokryzją zwalcza. W końcu na takie podziemie aborcyjne chłopców z GROM'u jeszcze nie puszczono.

Źródła:
Pjongjang szykuje się do zmiany władcy
Meksyk uwalnia się od narkotyków

Obrazek pochodzi z serwisu Chomiks.com
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Jerzy
Major - Redaktor
*
Wiadomości: 1504


Nie możesz być lisem, lwem też nie, bądź jeżem


« Odpowiedz #1 : Sierpień 30, 2010, 13:35:40 »

W tym całym, hmm... burdelu mało kto zadaje sobie pytanie co sprawia, że gangi narkotykowe tak urosły w siłę, że do ich zwalczania musi zostać użyta regularna armia?
Analogia z okresem prohibicji w USA się nasuwa. Będę bardzo politycznie niepoprawny, ale skoro prezydent Meksyku- jak sam mówi- przeciwnik legalizacji narkotyków, rozpoczyna o tym dyskusję, to chyba nie da się jej (dyskusji) uniknąć. Ale ważniejsze jest to co postanowią Amerykanie w tej sprawie.
Zapisane

Historia uczy nas tylko tego, że jeszcze nigdy, nikt się z niej niczego nie nauczył.
Coś się kończy, coś się zaczyna- apokalipsa jest wokół.
Rextor
Sierżant
*
Wiadomości: 256


Mr Fallout Tactics


WWW
« Odpowiedz #2 : Sierpień 30, 2010, 15:39:21 »

News newsem, ale czy chomik wam nie zjadł jakiejś litery na obrazku przypadkiem  Zwyrol?
Zapisane

Jerzy
Major - Redaktor
*
Wiadomości: 1504


Nie możesz być lisem, lwem też nie, bądź jeżem


« Odpowiedz #3 : Sierpień 30, 2010, 15:56:01 »

Zjadł. Inteligent- łakomczuch.
Zapisane

Historia uczy nas tylko tego, że jeszcze nigdy, nikt się z niej niczego nie nauczył.
Coś się kończy, coś się zaczyna- apokalipsa jest wokół.
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #4 : Sierpień 30, 2010, 16:31:58 »

Chciałem o tych narkotykach w "Społeczeństwie" napisać, ale uznałem swojego prawie już gotowego posta za zbyt ofensywny i postanowiłem poczekać.

Porównanie z prohibicją narzuca się od razu i nie ma powodu się dziwić dlaczego. Gangi narkotykowe nie działają na wolnym rynku i konkurencja u nich polega na zabiciu przeciwnika. Zalegalizowanie narkotyków i państwowa kontrola (i, przede wszystkim, ochrona!) nad legalnymi ich dystrybutorami sprawi, że cena narkotyków spadnie diametralnie, co najmocniej ugodzi w mafie, czerpiącej zyski głównie z handlu narkotykami. Mało tego, większość dochodów z tychże trafi do państwa. Jestem patriotą, i mimo iż uważam obecny system w Polsce za oszukańczy i złodziejski, to jednak wolę by to właśnie nasz kochany reżim czerpał profity z handlu narkotykami miast dawać zarobić mafiom. Bo ktoś na tym zarabia, niezależnie od legalności całego przedsięwzięcia!

Jest tylko jeden minus, który nomen omen może też być uważany za plus. Wzrośnie liczba narkomanów, bo ceny spadną, a same narkotyki przestaną być nielegalne. Jednakże moim zdaniem to dobrze, bo ze społeczeństwa zaczną się eliminować jednostki głupie i podatne na wpływy. Dlatego uważam, że choć narkotyki, papierosy, alkohol, hazard i aborcja są bez wątpienia złem, to jednak służą one polepszaniu rodzaju ludzkiego i eliminują debilów.

Swoją drogą, za Wielki Kryzys wybuchł z powodu baniek spekulacyjnych nakręconych podczas okresu prohibicji, a skończył się wraz z nią. Coś chyba jest na rzeczy! Cheesy
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4033


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #5 : Sierpień 30, 2010, 16:58:36 »

Podpisuję się pod twoją wypowiedzią Glassius (tj. się z nią zgadzam).
Zapisane
Jerzy
Major - Redaktor
*
Wiadomości: 1504


Nie możesz być lisem, lwem też nie, bądź jeżem


« Odpowiedz #6 : Sierpień 30, 2010, 18:21:07 »

Jednak czegoś mi w Waszych odpowiedziach brakuje. Czy rozpowszechnienie narkotyków nie pogorszy znacząco sytuacji tych którzy nie biorą i nie mają zamiaru?Dlaczego narkotyki rujnują europejskie społeczeństwa, a np. używanie opium nie miało takiego wpływu na tradycyjne chińskie społeczeństwo?

edit
Czesi zalegalizowali marihuanę i nie słychać by mieli przez to jakieś nadzwyczajne problemy (nie licząc kłopotów czeskich kierowców z niemiecką policją).
Z kolei Holendrzy, najbardziej dotąd liberalni, utrudniają dostęp do narkotyków.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2010, 18:38:06 wysłane przez Jerzy » Zapisane

Historia uczy nas tylko tego, że jeszcze nigdy, nikt się z niej niczego nie nauczył.
Coś się kończy, coś się zaczyna- apokalipsa jest wokół.
nie wiem
Leseferyzm schronowy!
Gen. brygady - Redaktor
*
Wiadomości: 4777


Sejmik szlachecki musi być, a nie porządek!


WWW
« Odpowiedz #7 : Sierpień 30, 2010, 18:46:21 »

To znaczy na jakiej zasadzie narkotyki miałyby wyeliminować ze społeczeństwa jednostki głupie? Poprzez przedawkowanie?
Zapisane

Oto człowiek stał się taki jak My (...)

***

Leseferyzm i konsultacja podstawą działania zdrowego systemu schronowego!
toga5
Knight of Ni
*
Wiadomości: 836


идиот pиот


« Odpowiedz #8 : Sierpień 30, 2010, 19:38:34 »

To znaczy na jakiej zasadzie narkotyki miałyby wyeliminować ze społeczeństwa jednostki głupie? Poprzez przedawkowanie?
Chodzi pewnie o to, że osoby głupie nie będą w stanie się powstrzymać przed zażywaniem, więc szybko popadną w nałóg i umrą młodo jak Dżimi Hendrix, Dżenis Dżoplin, Dżim Morrison. Przy założeniu, że większość to osoby "mądre" to mogłoby to się nie skończyć tragicznie...

Chciałbym się dowiedzieć, jak zdaniem zwolenników legalizacji narkotyków wpłynie ona na edukację, gospodarkę, przestępczość, ogólnie pojęte stosunki interpersonalne ?
Zapisane
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #9 : Sierpień 30, 2010, 20:11:18 »

Czy rozpowszechnienie narkotyków nie pogorszy znacząco sytuacji tych którzy nie biorą i nie mają zamiaru?
Mafia będzie miała mniej pieniędzy na swoją działalność, w tym na łapówki dla władz. Cena narkotyków spadnie tak, że narkomani będą w stanie normalnie zarobić na swoje "hobby", bez konieczności kradzieży czy prostytuowania się. Liczba uczciwych ludzi ćpających wzrośnie, ale czy uczciwi ludzie pijący kulturalnie alkohol czy palący papierosy szkodzą nam w jakiś sposób? Poprawi się budżet państwa. Takie USA wydaje fortunę na walkę z narkotykami, połowa osadzonych w więzieniach jest właśnie za narkotyki, a wpływu z tego nie mają żadnego. Widzę pełno plusów, jaki może być minus takiej decyzji?
Dlaczego narkotyki rujnują europejskie społeczeństwa, a np. używanie opium nie miało takiego wpływu na tradycyjne chińskie społeczeństwo?
LOL, jest (i było) zupełnie odwrotnie. Opium doprowadziło Chiny do wielkiej zależności gospodarczej od Zachodu i do dominacji Imperium Brytyjskiego w tym rejonie. Wszystko dlatego, że Chiny zakazały handlu tym u siebie. Nielegalny handel narkotykami doprowadził do zubożenia Chińczyków i utuczył chińskie triady.
To znaczy na jakiej zasadzie narkotyki miałyby wyeliminować ze społeczeństwa jednostki głupie? Poprzez przedawkowanie?
Nie tylko, narkotyki obniżają popęd płciowy.

Wyborcza o narkotykowych mafiach w Meksyku, artykuł sprzed 3 tygodni.

Chciałbym się dowiedzieć, jak zdaniem zwolenników legalizacji narkotyków wpłynie ona na edukację, gospodarkę, przestępczość, ogólnie pojęte stosunki interpersonalne ?
Na edukację? Może nauczy, że wiele "prawd objawionych" jest bzdurą na kiju? Że nadal zdarza nam się wierzyć w płaską ziemie, tylko tym razem pod inną postacią. Gospodarka zyska (tańsze leki przeciwbólowe, zyski dla rolników), przestępczość straci (o czym już pisałem), stosunki interpersonalne? Miast chodzić do barów, niektórzy zaczną chodzić do coffy shopów Wink
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2010, 22:06:36 wysłane przez Glassius » Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8805


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #10 : Sierpień 30, 2010, 22:33:21 »

News newsem, ale czy chomik wam nie zjadł jakiejś litery na obrazku przypadkiem  Zwyrol?
Jakiej? Z oryginału brałem, nic nie zmieniałem  Tongue

=====

Trudna sprawa z rozkminą legalizacji prochów. Kary za posiadanie narkotyków, traktowanie osób okazyjnie jarających zioło tak samo jak narkomanów (czyli chorych) oraz dilerów sprawiają, że ceny używek stoją na wysokim poziomie, a kabzy narkobossów pęcznieją od gromadzonej latami kasy. A jak jest kasa to prędzej czy później pojawi się chęć wejścia do polityki.

Z drugiej strony kokaina do nabycia w aptece obok? Nie widzę tego Undecided  Hyhyhy
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #11 : Sierpień 30, 2010, 23:39:40 »

News newsem, ale czy chomik wam nie zjadł jakiejś litery na obrazku przypadkiem  Zwyrol?
Jakiej? Z oryginału brałem, nic nie zmieniałem  Tongue
W słówku "Islandi" brakuje "i". Powinno być "Islandii".

Z drugiej strony kokaina do nabycia w aptece obok? Nie widzę tego Undecided  Hyhyhy
Czemu nie? Na przełomie XIX i XX wieku tak właśnie było (zdjęcia z zabawnym komentarzem). Mało tego, Coca-Cola zaczynała mając kokainę w środku! Teraz już tego nie mają, ale nazwa pozostała, na pamiątkę dobrych czasów.

Narkotyki i tak masz w aptekach dostępne. Na receptę można w kilku krajach (Belgia, Holandia) dostać marihuanę, a u nas Ibuprom, z którego Czesi robią amfetaminę.
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8805


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #12 : Sierpień 30, 2010, 23:49:33 »

Tylko, że dzisiejsze prochy w tym i trawa to modyfikowany stuff o mocy większej niż 100 lat temu. Do tego dochodzi jeszcze nawis kulturowy, który dopuszcza łojenie wudy czy palenie tytoniu, ale z pobłażaniem odnosi się do środków działających na... no na układ nerwowy, postrzegania - no wiecie o co mi chodzi. I to działający w sposób bezpośredni, a nie pośredni jak wuda.

Pomyślcie nad tym, kminiąc w sumie słuszną koncpepcję legalizacji czy łatwiejszej dostępności do pewnych środków odurzających.
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
nie wiem
Leseferyzm schronowy!
Gen. brygady - Redaktor
*
Wiadomości: 4777


Sejmik szlachecki musi być, a nie porządek!


WWW
« Odpowiedz #13 : Sierpień 31, 2010, 00:02:46 »

To znaczy na jakiej zasadzie narkotyki miałyby wyeliminować ze społeczeństwa jednostki głupie? Poprzez przedawkowanie?
Nie tylko, narkotyki obniżają popęd płciowy.
No i w związku z tym co? Skąd wiesz, że "jednostki głupie" będą więcej ćpać od "jednostek z problemami" albo "jednostek inteligenckich". Trochę nie adekwatnie teraz myślę (bo jest późno, ekhm...), ale dla mnie to kolejny taki pogląd typu "precz z głupolami, bo ja jestem super uber pro mega fajny i mądry, joł!". A skoro ty użyłeś lamerskiego słówka "LOL", to ja użyję jeszcze głupszego: "żal"  Zwyrol
Zapisane

Oto człowiek stał się taki jak My (...)

***

Leseferyzm i konsultacja podstawą działania zdrowego systemu schronowego!
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #14 : Sierpień 31, 2010, 00:50:19 »

Czy ten stuff jest dużo mocniejszy? Kokainę, morfinę, heroinę, amfetaminę i metamfetaminę w swych obecnych postaciach opracowano w XIX wieku. Jak stężenie psychotropów nie może przekroczyć swoich fizycznych ograniczeń, tak najmocniejszym trunkiem jest spirytus retryfikowany (polska specjalność!). Znaczy, można znaleźć coś mocniejszego, ale mija się to z celem.

A debilów chcących eksperymentować z mocnymi narkotykami nic nie powstrzyma. Przecież nie zabronimy proszków do prania, pasty do zębów, rozpuszczalników benzynowych, nafty i eteru. A to wszystko służy do odurzania się!
Skąd wiesz, że "jednostki głupie" będą więcej ćpać od "jednostek z problemami" albo "jednostek inteligenckich".
Ćpać będą wszyscy (albo prawie wszyscy). Tylko niektórzy, jak Benjamin Franklin, Thomas Edison, królowa Wiktoria czy papież Leon XIII potrafili kulturalnie sobie łyknąć czy zapalić, najczęściej w formie rozcieńczonej, tak inni muszą się szprycować do granic (i ponad je!) wytrzymałości.

Poza tym, narkotyki nie są takie straszne.
miara mocy uzależniającej w/g instytutu Cato
Nikotyna 100
Palona amfetamina 99
Crack 98
Wstrzykiwana amfetamina 93
Diazepam 85
Alkohol 81
Heroina 80
Wciągana amfetamina 78
Kokaina 72
Kofeina 68
Marihuana 21
MDMA 20
Grzyby psychotropowe 18
LSD 18
Meskalina 18

Nie jest to miara szkodliwości, tylko mocy uzależniającej. Nawet gdyby marihuana była najmocniej uzależniającym środkiem, to nie możliwe jest zaaplikowanie sobie dawki śmiertelnej paląc jointa. Inaczej heroina, mimo iż nie uzależnia nawet tak mocno jak alkohol, to dużo łatwiej ją przedawkować.

Narkotyki nie są takie groźne, zwłaszcza jak się słyszy o 9 tys. ludzi zabijanych rocznie w UE w wyniku narkotyków. Wystarczy to porównać do 79 tys. zabijanych przez... bierne palenie. Śmiech na sali.
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4033


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #15 : Sierpień 31, 2010, 15:17:42 »

Przypomnę tylko że nie ma tak naprawdę różnicy między używkami a narkotykami (poza tym że te pierwsze są zdyskrymianlizowane), zaś duża część leków w aptekach to najzwyklejsze narkotyki: W przeciwbólowych jest m.in. Amfetamina (o niesłanym ketaniolu nawet ie wspominając), zaś w syropach na kaszel jest bodajże Heroina (opracowana pierwotnie właśnie w tym celu... albo coś podobnego). Tak naprawdę to całe to biadolenie o narkotykach to czysta hipokryzja, bo narkotyki są w okuł nas! Według mnie właściwa edukacja zdziała więcej nisz czynienie pokus "owocu zakazanego".

PS: Jeśli już o Czechach to legalne jest tam posiadanie niewielkich ilości wszystkich narkotyków z najcięższymi włącznie, a nie tylko trawka... i jak na razie nie słychać o Czeskim Armagedonie Zwyrol
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2010, 15:20:27 wysłane przez Rezro » Zapisane
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8805


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #16 : Wrzesień 04, 2010, 13:21:49 »

http://wyborcza.pl/1,75477,8334161,Meksykanska_wojna_bez_konca.html

28 tyś. ofiar w przeciągu 4 lat, ciekawe  Huh?
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #17 : Wrzesień 04, 2010, 14:36:52 »

Pierwszym krokiem powinna być dekryminalizacja posiadania narkotyków na własny użytek Tak zrobiła Portugalia 5 lat temu a skutki są tylko pozytywne! Spada liczba uzależnionych, zgonów z przedawkowania a nawet liczba nowych nosicieli HIV!

Jak złapią narkomana, to stawiają go przed specjalnym gremium ekspertów, które może puścić wolno, nałożyć małą grzywnę lub zarekomendować leczenie. W tłumaczeniu na polski jest błąd, "recommend" przetłumaczono na "zalecić", co może sugerować przymusowe leczenie, jednakże angielski oryginał (na dole artykułu link) nie pozostawia złudzeń.

Pomyślcie tylko. Skoro dekryminalizacja przyniosła takie skutki, co przyniesie legalizacja! Wink Cheesy Angry
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4033


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #18 : Wrzesień 04, 2010, 16:30:16 »

Pomyślcie tylko. Skoro dekryminalizacja przyniosła takie skutki, co przyniesie legalizacja! Wink Cheesy Angry

Raczej do tego nie dojdzie z prostej przyczyny... troska o odpowiednią jakość potencjalnie szkodliwego towaru dopuszczonego do sprzedaży i podatki z banderoli... poza tym skoro alkohol i papierosy nie są legalne (a tylko dekryminalizowane) do dlaczego z narkotykami miało być inaczej? Jak dla mnie dekryminalizacja to właściwa droga postępowania zapewniająca równocześnie dostęp dla chętnych i kontrole rządu nad zjawiskiem.
Zapisane
toga5
Knight of Ni
*
Wiadomości: 836


идиот pиот


« Odpowiedz #19 : Wrzesień 04, 2010, 17:01:23 »

Pierwszym krokiem powinna być dekryminalizacja posiadania narkotyków na własny użytek. Tak zrobiła Portugalia 5 lat temu a skutki są tylko pozytywne! Spada liczba uzależnionych, zgonów z przedawkowania a nawet liczba nowych nosicieli HIV!
W Polsce takie podejście się niestety nie sprawdziło. Od 1997 r. do 2000 r. dozwolone było przecież posiadanie nieznacznej ilości na własny użytek. Obecnie każde posiadanie narkotyków jest karalne. Słusznie przyjęto, że określenie pojęcia posiadania na własny użytek jest niemożliwe, ze względu na to że każdemu do osiągnięciu efektu odurzenia potrzebna jest inna ilość narkotyku, bo należy wziąć pod uwagę takie zmienne jak wiek, waga, stan zdrowia, stopień uzależnienia ... Dlatego zakazano w ogóle posiadania, by uniknąć sytuacji, gdy diler czuje się bezkarny, gdyż nie można mu udowodnić, że posiadany towar miał na sprzedaż, a nie dla siebie.

W przypadku narkotyków jestem w pełni za restrykcyjnymi przepisami przede wszystkim dlatego że propagatorzy legalizacji zdają się nie uwzględniać ich wpływu na współobywateli. Nie chodzi o to, że znajdą się ludzie potrafiący "kulturalnie" wypalić skręta, ale o to że po zaaplikowaniu narkotyków zazwyczaj stają się oni częścią społeczeństwa. Uważam że państwo ma nie tyle prawo, ale obowiązek ograniczyć ilość osób pod wpływem narkotyków. Posługując się prawem państwo oddziałuje prewencyjnie i nawet jeżeli zniechęci to tylko kilku potencjalnych narkomanów, to spełni swoją rolę.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2010, 17:04:12 wysłane przez toga5 » Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 5   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!