<< Nowiny | << Archiwum nowin
21 grudnia 2013
[Rok Schronu] Wasteland 2 - wrażenia z wczesnej bety - 19:59 - Uqahs
Wasteland 2
Gdy wraz z ujawnieniem przykrej prawdy o stronie www.thesurvivor2299.com (która okazała się zręczną fałszywką) prysły nadzieje na rychłą kontynuację falloutowej sagi, Brian Fargo ogłosił start "wczesnej bety" równie mocno wyczekiwanej Wasteland 2. Dostęp do testowej wersji gry uzyskali wszyscy ci, którzy podczas kickstarterowej zbiórki dorzucili przynajmniej 55 dolarów. Sam również wsparłem tej projekt odpowiednią ilością "zielonych", dzięki czemu od kilku dni mam możliwość, i mogę już teraz powiedzieć, że także przyjemność, obcowania z dziełem studia inXile Entertainment.

Jeśli mieliśmy do czynienia z pierwszymi Falloutami, od razu odnajdziemy się w Wasteland 2. Jak wiadomo: "Przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę". I tu mamy dwa wyjścia: możemy stworzyć własne postaci od zera albo wykorzystać Strażników przygotowanych przez twórców gry. Przechodząc na kartę tworzenia postaci można zauważyć zbliżony do Fallouta system atrybutów (cech pasywnych), które określają najróżniejsze właściwości postaci, jak np. liczba punktów zdrowia, punktów akcji, udźwig, szanse na trafienia krytyczne itp. Atrybutów jest siedem (w Fallout mieliśmy tylko sześć), trzeba więc mądrze rozdzielać punkty, gdyż przeliczniki określające nasze parametry uwzględniają niekiedy kilka (aż pięć w przypadku liczby punktów akcji!) z nich na raz.

Wasteland 2 Wasteland 2

Lista umiejętności także robi wrażenie. Jest ich aż 35, to niemal dwa razy więcej niż w Falloutach (choć trzeba pamiętać o braku profitów). Niektóre nie zostały jeszcze zaimplementowane, a inne trzeba będzie dopiero odkryć, więc docelowa ich liczba będzie jeszcze większa! Umiejętności podzielono na trzy kategorie:

- bojowe: Brawling (walka wręcz), Bladed Weapons (broń biała), Blunt Weapons (broń obuchowa), Handguns (pistolety), Submachine Guns (pistolety maszynowe), Shotguns (strzelby), Assault Rifles (karabiny szturmowe), Sniper Rifles (karabiny snajperskie), Anti-tank Weapons (bronie przeciwczołgowe), Energy Weapons (bronie energetyczne).
- fachowe: Alarm Disarming (wyłączanie alarmów), Lockpicking (otwieranie zamków), Safecracking (otwieranie sejfów), Brute Force (brutalna siła), Computer Tech (komputery), Synth Tech (technologia syntetyczna), Demolitions (materiały wybuchowe), Toaster Repair (naprawa tosterów - czasem się przydaje, serio!).
- ogólne: Animal Whisperer (zaklinacz zwierząt), Barter (handel), Evasion (unikanie), Field Medic (medyk polowy), Field Stripping (rozkładanie broni), Weaponsmithing (rusznikarstwo), Hard Ass (twardziel), Kiss Ass (lizus), Smart Ass (mądrala), Leadership (dowodzenie), Move Silently (skradanie), Outdoorsman (sztuka przetrwania), Perception (percepcja), Salvaging (odzysk surowców), Southwestern Folklore (folklor południowozachodni), Surgeon (chirurg).


Wasteland 2 Wasteland 2

Twórcy w ten sposób zachęcają graczy do tworzenia różnorodnych i wyspecjalizowanych w pojedynczych umiejętnościach postaci, ale chyba w kilku miejscach się nieco zagalopowali. Np. "rozkładanie broni", pozwala na rozbieranie pukawek na czynniki pierwsze (notabene, ta umiejętność sama w sobie działa komicznie, bo z rewolweru można uzyskać np. celownik optyczny, ale to pewnie tylko mankamenty bety), jednak aby zdobyte w ten sposób elementy zainstalować na innej broni, należy wykorzystać skilla "rusznikarstwo"... Czyżby w postapokaliptycznym świecie specjalizacja poszła tak do przodu, że jedni rusznikarze potrafią tylko składać, a drudzy tylko rozkładać gnaty? Zdziwiło mnie też przy tak dużej liczbie umiejętności bojowych, nie stworzono osobnej kategorii dla granatów, te wrzucono do jednego worka z bronią przeciwczołgową...


Wasteland 2 Wasteland 2

Miłym akcentem jest edytor wyglądu naszych bohaterów. Mamy do wyboru nieco fikuśnych fryzur, do tego kilka zestawów ciuchów i parę pomniejszych opcji, aby upiększyć swojego wojaka. Płeć postaci także ma znaczenie - niektórzy mieszkańcy Pustkowi będą różnie reagować w zależności od tego, czy mają do czynienia z mężczyzną czy z kobietą. Jest też, i działa (choć niekiedy sprawia problemy) obiecana możliwość wykorzystywania własnych portretów postaci.

Po stworzeniu drużyny zaczynamy swoją przygodę na pustkowiach Arizony. Sam, wiedząc że w becie nie przetestuję w pełni wszystkich umiejętności, skorzystałem z gotowych postaci. I tak, w mojej czteroosobowej drużynie znalazł się Fade (człek z SMG), Cold-Eye (snajper), Pills (medyk), Hex (specjalistka od broni energetycznej). Jak na zespół żółtodziobów, to przydzielono nam od razu dość poważne zadanie - zbadanie tajemniczej śmierci Ace'a (nie tego ze Schronu na szczęście), weterana wśród Strażników Pustkowi.

Wasteland 2 Wasteland 2

Już od pierwszej chwili z grą można poczuć klimat postapokaliptycznego Dzikiego Zachodu, wzmacniany gitarowym brzdękoleniem ze ścieżki dźwiękowej autorstwa Marka Morgana. Wasteland 2 od strony graficznej prezentuje się solidnie. Silnik Unity generuje wszystkie potrzebne składowe nowoczesnej oprawy wizualnej, jak np. cienie, dynamiczne oświetlenie albo zmienne warunki pogodowe. Nie są to może efekty, dzięki którym wszelkie Battlefieldy i inne Crisisy poczułyby się zagrożone, ale trudno oczekiwać niestworzonych bajerów od staromodnej gry RPG z widokiem z góry. Mimo wszystko, Wasteland 2 posiada swój unikalny, nieco komiksowy styl graficzny, który manifestuje swą obecność m.in. dzięki malowanym portretom postaci, pojawiającym się w czasie prowadzenia dialogów.

Wasteland 2 Wasteland 2

W becie udostępniono cztery duże (składające się z kilku obszarów) i kilka mniejszych lokacji. Odwiedzane miejsca znacznie różnią się między sobą. Oprócz terenów zdominowanych przez morza piasku, jest np. centrum produkcji żywności, gdzie roślinność wręcz wylewa się z ekranu. Przemieszczanie się między nimi wygląda bardzo podobnie, jak choćby w Fallout. Przed naszymi oczami rozpościera się mapa świata, po której swobodnie się poruszamy. Trzeba jednak uważać na licznie występujące w postapokaliptycznym świecie i niezbyt przyjazne naszym bohaterom strefy promieniowania. Dodatkowo śledzić należy ilość wody będącej w naszym posiadaniu (obrazuje to niebieska kula, podobna nieco do wskaźnika many z Diablo). Puste manierki możemy napełniać w pojawiających się na mapie oazach lub w niektórych lokacjach. Oczywiście w czasie podróży natykać się będziemy na losowe spotkania i przykładowo, mając pecha, możemy nadziać się na ekipę, która bez większego wysiłku skopie nam tyłki. Oprócz tego, poruszając się po mapie świata, kilka razy odnalazłem ukryte skrzynie z ciekawymi przedmiotami.

Wasteland 2 Wasteland 2

Wasteland 2 tekstem stoi. Konieczność częstego czytania najróżniejszych opisów postaci, przedmiotów, no i oczywiście dialogów (zgodnie z zapowiedziami twórców większość z nich występuje tylko w formie tekstowej) ucieszy zapewne hardkorowych maniaków gier RPG. Dźwięk przesuwającej się głowicy, drukującej w prawym dolnym rogu ekranu wszelkie teksty, to chyba najczęściej słyszana melodia w Wasteland 2.

Interfejs gry to niemal kopia tego, co znamy z Falloutów. Jednakże w obecnej formie jest on dość surowy i niewygodny. Przydałoby się trochę usprawnień dotyczących przenoszenia przedmiotów między Strażnikami czy podczas handlu z NPCami. Najbardziej podoba mi się możliwość podglądu postaci w menu ekwipunku. Głowna broń jest trzymana w rękach przez naszego bohatera, a ta przypisana do drugiego slotu wisi u boku lub spoczywa na plecach bohatera. Mam nadzieję, że noszone pancerze czy hełmy będą także zauważalnie zmieniać wygląd członków drużyny. Sam ekwipunek w becie jest dość ubogi. Twórcy zaimplementowali raptem kilkanaście rodzajów broni, którym przydałby się porządny balans, ale taki arsenał wystarczy do testów.

Wasteland 2 Wasteland 2

Trudno sobie wyobrazić porządną postapokaliptyczną grę bez systemu walki. I znów sięgamy do korzeni, bowiem w Wasteland 2 walka odbywa się w turach. Gdybym miał wskazać, do której gry Wasteland 2 ma najbliżej, to wybór padłby zdecydowanie na Fallout Tactics. Podobnie jak tam, mamy możliwość poświęcenia całej tury na rzecz przygotowania zasadzki. Istnieje też system osłon, z którego ochoczo korzystają także komputerowi przeciwnicy wyposażeni w broń palną. AI działa bez zarzutu - niemałe wrażenie zrobił na mnie przeciwnik kryjący się za przeszkodą, który przy próbie zajścia go od flanki oddał strzał i schował się w innym miejscu, skutecznie zmniejszając moje szanse na celny strzał. Ciekawe, czy w pełnej wersji gry pojawi się możliwość zmiany pozycji naszych postaci (mam na myśli czołganie się i kucanie)?

Podczas mojej wędrówki przez pustkowia natknąłem się na sporą liczbę bandytów, ale oprócz nich spotkałem wielu groźnych przedstawicieli postapokaliptycznej fauny. Najfajniejszym z przeciwników okazał się niezbyt fotogeniczny ropuch, który swoim lepkim językiem potrafił z odległości kilku metrów zabrać broń z rąk moich strażników.

Nie obyło się bez zgrzytów w postaci niemożliwości zakończenia tury i konieczności wczytania wcześniejszego stanu zapisu. Problemy sprawia przemieszczanie postaci w czasie walki po różnego rodzaju kładkach. Raz przesuwając postać na moście, ta zbiegła z niego, przebiegła kilkanaście metrów i ustawiła się pod nim, przy okazji obrywając dwukrotnie od schowanych przeciwników, a wszystko to w ramach tych dwóch punktów akcji (sic!).

Wasteland 2 Wasteland 2

Miłośnicy pokojowych rozwiązań powinni wiedzieć, że niełatwo im będzie grać wygadaną postacią. Po pierwsze, aby podczas rozmów uzyskać dostęp do wszystkich dodatkowych opcji dialogowych, trzeba rozwijać aż trzy umiejętności: Hard Ass (twardziel - gdy chcemy kogoś postraszyć), Smart Ass (mądrala - gdy mamy zamiar używać logicznych argumentów), Kiss Ass (lizus - chyba nie trzeba tego tłumaczyć). Po drugie, aby te opcje się wyświetliły, należy rozmówcę zagaić postacią, która ma te zdolności wyuczone (o czym można niekiedy zapomnieć, mając pod opieką kilkuosobową drużynę) i z tego co zauważyłem, mamy tylko jedno podejście. Po trzecie, Wasteland bazuje na systemie słów kluczowych, dzięki czemu wpisując ręcznie dane słowo, możemy zadawać pytania napotkanym postaciom. Oczywiście ważniejsze słowa automatycznie pojawiają się do wyboru w czasie rozmów, ale na niektóre ze słów-kluczy trzeba będzie wpaść samemu (od tego może zależeć powodzenie niektórych zadań).

Wasteland 2 Wasteland 2

Muszę przyznać, że w końcu czuję się potraktowany jak poważnie myślący człowiek. Poza dziennikiem, w którym pojawiają się drobne adnotacje dotyczące aktywnych zadań, w grze próżno szukać wskazówek na temat questów, a te mogą być rozwiązane na wiele sposobów. Trzeba po prostu czytać i kombinować. Niekiedy liczy się też czas reakcji - trafiłem na przykład na tonącego chłopca, któremu trzeba było szybko pomóc, ale rozwiązanie sytuacji nie było takie oczywiste. Zanim się zorientowałem, co trzeba zrobić, dzieciak już zwiedzał dno jeziora. Wczytałem więc grę i pewny siebie, spróbowałem mu pomóc, ale niechcący go zabiłem... Dopiero za trzecim razem wpadłem na właściwy sposób. Moje poczynania znalazły odzwierciedlenie podczas rozmów z okolicznymi mieszkańcami. Krótko mówiąc, uznali mnie za bohatera. Co więcej, uratowanego chłopaka mogłem później zwerbować do drużyny, co także powodowało odmienne reakcje spotkanych osób.

Reaktywność świata gry, nie ogranicza się tylko i wyłącznie do pojedynczych lokacji. Rychło po ogarnięciu pierwszego obszaru i posmakowaniu ciężkiego kawałka chleba Strażnika Pustkowi, czekała mnie brzemienna w skutkach decyzja. Dwie różne miejscowości wzywają pomocy i z oczywistych względów można uratować tylko jedną z nich. Ten wybór oznacza w konsekwencji unicestwienie jednej z lokacji wraz z wszelkimi towarzyszącymi jej NPCami i questami. W praktyce wygląda to tak (mały spojler): gdy zdecydujemy się uratować AG Center, w międzyczasie będziemy otrzymywać coraz bardziej dramatyczne wołania o pomoc z Highpool. Po opanowaniu sytuacji w AG Center, w Highpool znajdziemy płonące zgliszcza budynków i sterty martwych ciał. O tak! Wasteland 2 będzie więc można przechodzić na wiele sposobów, a konkretne linie fabularne będą się od siebie znacząco różnić, co ma mieć także zauważalne rezultaty w świecie gry. W tym aspekcie najnowsze dzieło Briana Fargo bije zdecydowanie wszelkie Fallouty.

Wasteland 2 Wasteland 2

W Wasteland 2 nie brakuje humoru, o czym przekonałem się zaraz po ujrzeniu menu głównego. Sam podczas rozgrywki odkryłem także kilka zabawnych easter eggów. Świadomość, że twórcy poukrywali w grze tego typu smaczki, zachęca do odkrywania świata. Dzieło ekipy inXile Entertainment przywołuje do życia te same odczucia, które towarzyszyły mi niegdyś podczas grania w Fallouta. To ta sama stara, dobra szkoła i aż trudno uwierzyć, że przez tyle lat nie na rynku nie pojawił się godny jej przedstawiciel.

Pomimo tego, że testowałem mocno okrojoną i niedopracowaną wersję gry, to niekiedy trudno było mi się od niej oderwać. Mam nadzieję, że beta testy pomogą zoptymalizować grę (wiele osób narzeka na bardzo niską liczbę klatek na sekundę na wypasionych sprzętach) i wyeliminować liczne bugi. Jak na razie okazuje się, że Brian Fargo nie rzucał słów na wiatr, a niemała suma, którą zainwestowałem w grę, nie okazała się źle wydanymi pieniędzmi. Jestem przekonany, że Wasteland 2 dołączy do grona godnych polecenia, komputerowych RPGów i z niecierpliwością czekam na pełne wydanie gry.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer