<< Nowiny | << Archiwum nowin
08 maja 2011
Cała Polska kocha kiboli! - 23:12 - Squonk
Zkorekcił i domiauczał swoje 5 groszy Jasiu, bo lubi piłkę ;-)

Jest śmiesznie. Jest tak śmiesznie, że aż smutno. A jest smutno, ponieważ skoro jest tak śmiesznie, to w naszym kraju nie powstanie już nic takiego jak Latający Cyrk Monthy Pythona. No bo skoro mamy cyrk i to pod dostatkiem...

Piłka nożna mnie interesuje tak jak newsy o meksykańskim postapo a to, że na stadionach są kibice, którzy muszą sobie podrzeć na nich mordy, to rzecz oczywista. Tak było od kiedy ten sport stał się popularny i tak będzie pewnie zawsze. Emocje związane ze sportem, emocje związane z kibicowaniem swojej drużynie, atawistyczne formy plemiennej przynależności, identyfikacji i konieczność bycia w grupie. Jak ktoś ma takie potrzeby, to daj mu Panie Boże by mogły być one realizowane (wbrew pozorom piłka nożna to również finezyjne wykorzystanie kulistego przedmiotu do ewolucji z użyciem nóg, tułowia i przede wszystkim głowy, o jakich się niejednemu nie śniło... ale to nie w polskiej lidze - dop. nie wiem). Jednak chyba tylko idiota oceni to co się dzieje teraz w Polsce, w związku z piłką nożną i jej kibicowaniu jako rzecz nie mającą nic wspólnego z polityką. A że zrobił się z tego cyrk, to inna sprawa.

W cyrku uczestniczy rząd z premierem Tuskiem na czele, robiąc kolejną pokazówkę, podobną do walki z pedofilami, hazardem czy dopalaczami. Kibice, kibole czy stadionowi bandyci to niestety (dla rządu) nie są studenci jarający zioło, których zawsze łatwo można zgnoić na komisariacie na równi z bezwzględnymi dilerami narkotyków, czy wypasiony bubuś w Porszaku, który sprzedawał dzieciakom jakieś syntetyczne gówna. To zorganizowane i sprawnie działające grupy, głęboko wierzące w to co robią. Tu jedno wystąpienie przed kamerami czy pomachanie paluszkiem na sejmowej mównicy nic nie da.

Cyrk odstawiła opozycja - i ta z lewa i ta z prawa - ale oczywiście większy. Święte oburzenie, cyniczne uśmieszki, twarze wyrażające pełne zrozumienie oraz żal. No i oczywiście krynica politycznej przenikliwości Panie Prezesie Jarosław Kaczyński, który zamykanie stadionów uznał za zwalczanie politycznych przeciwników, a piąte po dziesiątym przydupasy jego partii już głoszą, że kibolstwo to ostoja patriotycznej myśli i postaw. Ciekawe jednak co zrobiłby z kibolstwem premier Kaczyński, gdyby był nim nadal? Skoro lekarze mieli być brani w kamasze, służby specjalne o 6 nad ranem wpadały do domów, głodujące pielęgniarki tylko nie zjadły kolacji, a minister Ziobro wygłaszał sądy o zaprzestaniu możliwości pozbawienia życia przez pewnego doktora. Strach pomyśleć.

Zupełnie jaja to robią sobie przy okazji tej sytuacji społeczne elitki jak prawnicy, biznesmeni czy inni tacy ładni i ogoleni, którzy stresy codziennego znoju muszą oczywiście odreagować na stadionach. I oczywiście w niczym nie przeszkadzają im antysemickie czy rasistowkie przyśpiewski lub wulgaryzm posunięty do skrajnych granic. "To zapewne taka kultura i obyczaj, a my nie mamy z tym nic wspólnego" powie jeden czy drugi adwokat wiedząc, że słoma z drogich, skórzanych butów im nie wyjdzie. A na koronie stadionu wszyscy równi.

Politykom czy policjantom płaczącym nad losem biednych kiboli się nawet nie dziwie. Jakoś jest w naszym kraju tak, że chorowanie na idiotyzm jest związane z byciem na państwowym garnuszku.

O PZPN to już nie ma się nawet co wypowiadać, by nie pęknąć ze śmiechu. Ci panowie nic nie mogą, na nic nie mają wpływu, o niczym nie wiedzą. Jednocześnie na wszystkim trzymają łapę, tak jak mocno trzymają swoje tyłki na suto opłacanych stołkach.

A kibole niech tak się nie cieszą z tego, że znaleźli politycznych sojuszników, w tej bezsensownej nagonce na nich, prowadzonej w ramach odpowiedzialności zbiorowej. Idą wybory, to nawet gówno będzie uznawane za frykasy przez przeciwników twierdzenia, że jest tak a nie inaczej. Ale po wyborach znajdą się w tym samym miejscu gdzie właściciele punktów z automatami hazardowymi, sprzedawcy dopalaczów czy pedofile. Grupa ta nie potrafi bądź nie chce, a może po prostu uważa, że nic się nie dzieje, jeśli zadymiarze - łączeni z nimi - napierdalają się na stadionach, budowanych także za publiczne pieniądze. Chyba, że coś zadziałają te koneksje z patriotyzmem, kto wie...

Po co w ogóle pojawił tu się taki newsolieton (głupszego słowa nie było? - n.w.) - spytacie się? Na pewno nie dlatego, że mnie jakoś ruszył ten pieprznik, który się wokół tej sprawy dzieje. Ani też z czyją obroną kojarzy mi się płacz elitek nad wsadzonymi do jednego wora kibiców, kiboli oraz stadionowych bandytów. Zbliżają się mistrzostwa Europy w piłce nożnej, które będą wielkim testem dla naszych służb bezpieczeństwa oraz systemu transportu. Komunikacyjny paraliż miast w których będą się odbywać główne mecze, potencjalna możliwość terrorystycznych zamachów i do tego nasze polskie gówno, w których radośnie będą się taplać tematy polityczno-patriotyczno-kibolskie.

Czego więcej jeszcze chcieć, skoro apokalipsa nadejdzie?

No to na koniec miła przyśpiewka, która wbrew pozorom bardzo mi się podoba. I nie strzelajcie foszków chłopcy i dziewczęta na takie coś. Spójrzcie na ładnie ubranych gości, którzy z ekranu telewizora bronią kiboli. Skoro oni tak mogą, to komu może przeszkadzać wesoła przyśpiewka.

W końcu dzisiaj jest niedziela!



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer