<< Nowiny | << Archiwum nowin
02 czerwca 2007
Odzyskiwanie Fallouta Tactics - dla zdrowego rozsądku - 12:43 - Squonk
Gdy rozum śpi - budzą się demony. No może demonki, ale żerując na glebie głupoty dość szybko nabierają ciała. A to w elicie polskich służb specjalnych do operacyjnych działań, jak kryptonimu użyje się nazwiska hitlerowskiego zbrodniarza. A to młodzi żołnierze służący w polskim wojsku, "radośnie" bawią się służbową bronią w odgrywanie egzekucji. A to wreszcie kwestia czerwonej torebki u fioletowego miśka, trzęsie polską sceną polityczną.

Podobne reakcje - polegające na zapomnieniu się w ocenie, z czym tak naprawdę mamy do czynienia - można zauważyć w przypadku gry Fallout Tactics. A to owej grze często odbiera się miano stania przy swoich cRPG braciach (nie na równi ale PRZY). A to znajdują się głosy, że Tactics jest najlepszą grą na świecie.

Znam lepsze - jak choćby pierwsza część UFO. Z krwistych strzelanek - wymagających "biegania" kursorem po ekranie, lepsze zaś są klasyczne FPS. I też można sobie mięchem porzucać...

Owe oceny są dość dobrą pożywką, dla głupoty - która niczym drożdże na cukrze - po ich przetrawieniu, wydaje owoce w postaci chamstwa, wulgarności i zawziętości. Ta to ostatnia - to jakże typowo polska cecha...

Ja więc można odbierać Fallouta Tactics, by nie dać się zwariować przez owe reakcyjne skrajności? Prosto - uważać tą grę za dobrą rozrywkę, pozwalającą na oderwanie się na parę godzin od doczesnych problemów i spraw. A zarazem widzieć jej wady i ograniczenia - nie oszukujmy się - celowo zrobione - aby zbić kabzę, na marce Fallout.

Zaczynając po raz wtóry, rozgrywkę w Tacticsa, zawsze czuję te ciarki i emocje gdy muszę zmierzyć się z bandytami grasującymi na Pustkowiach oraz pozostałościami po supermutanciej armii Mistrza. Dźwięki wiatru ślizgającego się przez wybite okna, przesypujący się piasek, drzwi uderzające o futrynę - bogactwo dźwięków w Tacticsie oszałamia. Tym bardziej jeśli odtworzymy je ze wszystkimi możliwościami jakie daje nam gra.

Tu mała dygresja nawiązują co gry UFO: Enemy Unknown. Otóż mimo tego i owego - w temacie dźwięków Tactics do pięt nie dorasta tej grze. To w UFO, wsłuchiwanie się w dźwięki otoczenia pozwalało na zdobycie informacji, czy wróg wszedł do pomieszczenia, po jakim terenie się przemieszcza - czyli gdzie możemy go spotkać. No i czy się do nas zbliża, bądź oddala.

Gra w Fallouta Tactics jest wciągająca do czasu gdy pojawiają się misje związane z robotami. Czar wypalonych atomowych ogniem Pustkowi pryska, gdy trzeba się zmierzyć z nowoczesną technologią, dowodzoną przez Kalkulatora. Dobrze, że nie przez Liczydło - w końcu to niby retro art ;-).

Ostanie moje podejście do gry skończyło - z małym już entuzjazmem - na misji w Canyon City. Do walki z robotami, być może powrócę, gdy najdzie mnie chęć na ponowne wdrożenie się w klimaty, obecne w pierwszej trylogii Wojen Gwiezdnych ;-).

Stąd, też fajną rzeczą jest, że nasz schronowy współpracownik - Yoda - jak niczym średniowieczny mnich - sumienne kontynuuje opisywanie możliwości przejścia kolejnych misji w Tacticsie. Dziś przedstawiamy Wam lokację Buena Vista.

Pracowitość i realizacja planu, dokonywana przez Yodę jest godna najwyższej pochwały. W to końcu jego pochodzenie, kładzie na nim wypełnianie ten jakże zaszczytny obowiązek rozbudowy i wzmacniania Trzynastego Schronu!!!

Powyższy tekst jest stylizacją na przemówienia pewnego polskiego polityka. Zapomnianego już trochę - bo będącego przedstawicielem "władzy narzuconej przez obce bagnety". Z bezpośrednich relacji wiem, że mimo takiej czy innej treści - jaką zdarzyło mu się wygłaszać - zawsze robił to czystą i płynną polszczyzną.
I nie chodzi tu o tow. Wiesława ;-).
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer