<<Niusy
06 stycznia 2019
Raport społecznościowy - podsumowanie roku 2018 - 15:08 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Raport społecznościowy - podsumowanie roku 2018'
Kolejny rok w historii Trzynastego Schronu jest za nami. Dzięki Bogu, dzięki Emanacji, dzięki tym wszystkim siłom (i środkom), które dobrze życzą naszemu projektowi. A ten, by istnieć oraz się rozwijać, musi mieć swoich wiernych odbiorców. Część z nich, bo nie wszyscy, skupieni są na schronowych serwisach społecznościowych.

Oto więc dane dotyczącego naszego potencjału w mediach społecznościowych za rok 2018.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

07 stycznia 2019
Aquaman - recenzja - 21:34 - Veskern
Ilustracja do nowiny 'Aquaman - recenzja'
Filmy gatunku Superhero powoli stają się chlebem współczesnej kinematografii – jak kiedyś western, czy slashery. I żeby w tej niszy coś sobą reprezentować, musisz pokazać więcej, ponad bycie białym i czerstwym. Zaproponować widzowi ciekawą ideę, ciekawe wykonanie, odpowiednie dodatki do samego pieczywa żeby poprawić jego smak. Rzadko kiedy jednak można spotkać film gatunku, który decyduje się iść na całość, pokazując widzowi że standardowy, "chlebowy" gatunek nadal można popchnąć do przodu, rozszerzać jego granice i zaoferować absurd wyjątkowy w swoim geniuszu.

Tak więc, zapraszam Was do lektury obu recenzji Aquamana.

Po katastrofie, jaką była Liga Sprawiedliwości doszedłem do wniosku, że chyba nie ma co liczyć na "jakość" w filmowym uniwersum DC. Wbrew temu co możecie wyciągnąć z moich recenzji, zawsze byłem bardzo wiernym fanem komiksów z Batmanem i spółką. Jasne, po stronie Marvela znajduje się moja ukochana komiksowa postać wszech czasów, Spider-Man, jednak poza nim uniwersum Marvela nie potrafiło mnie porwać. Tym boleśniejszym było obserwowanie prób wykrzesania sensu z zagmatwanej pulpy, jaką stało się DCEU. I tym większą radością jest dla mnie prezentowanie Aquamana jako najlepszy film Uniwersum DC, jak również najlepszy film na podstawie komiksu DC od czasów Mrocznego Rycerza, i prawdopodobnie - mój ulubiony film tego roku.

Całość recenzji #1 pod tym linkiem.

Dlaczego dopiero teraz? Dlaczego dopiero przy tym filmie, decydenci z Warner Bros i DC Comics, otworzyli szerzej drzwi na to, co od zawsze stanowiło esencję animowanych przygód bohaterów z ich świata? Czyli dla mieszanki starożytnych mitów, legend z różnych kręgów kulturowych, z lekko mrocznym, diesel punkowym klimatem, tworzącym razem nowoczesną bajkę XX wieku. Noo?

Całość recenzji #2 pod tym linkiem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

11 stycznia 2019
Zombie w PRL-u. Nadchodzi nowa powieść z serii „Szczury Wrocławia” Roberta J. Szmidta - 0:16 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Zombie w PRL-u. Nadchodzi nowa powieść z serii „Szczury Wrocławia” Roberta J. Szmidta'
Informacja prasowa od Wydawnictwa Insignis.

Już 30 stycznia do księgarń trafi długo wyczekiwany spin-off głośnej powieści Roberta J. Szmidta Szczury Wrocławia. Chaos. Opowiada o walce oddziałów ZOMO z epidemią czarnej ospy i… hordami zombie. Wrocław lat 60. ubiegłego wieku znów otwiera przed czytelnikami drzwi do obskurnego, siermiężnego i cuchnącego bimbrem PRL-u.

Wraz z końcem stycznia nadejdzie premiera pełnokrwistej (w podwójnym tego słowa znaczeniu) polskiej apokalipsy zombie pióra znakomitego autora fantastyki Roberta J. Szmidta. Szczury Wrocławia to historia zmagań o kształt nowej rzeczywistości. Może się okazać, że drugi człowiek jest gorszym wrogiem niż hordy zombie.

Zamów książkę w przedsprzedaży w najlepszej cenie:


Epidemia czarnej ospy, po której Wrocław został objęty ścisłą kwarantanną, staje się preludium znacznie poważniejszych wydarzeń. W ciągu zaledwie kilku godzin od jej wybuchu milicja oraz wezwane na pomoc oddziały wojska tracą kontrolę nad mnożącymi się w zastraszającym tempie szeregami nieumarłych. Z dnia na dzień upada stary porządek rzeczy.

Załoga zakładu karnego numer 1 podejmuje desperacką decyzję. Funkcjonariusze pozbywają się wszystkich osadzonych, aby na ich miejsce sprowadzić własne rodziny. Wierzą, że przetrwanie nadchodzącej apokalipsy będzie możliwe tylko za murem fortecy, jaką jest poniemieckie więzienie. Niestety, nie wszystko idzie po ich myśli – kilkunastu najgorszym zwyrodnialcom, na których ciążą liczne wyroki śmierci, udaje się zbiec z konwoju. Jednym z nich jest Fabian Sprycha, bezwzględny zabójca i kanibal. Zrobi wszystko, by ludzie mu podobni objęli władzę nad Wrocławiem.

W drugiej części Szczurów Wrocławia czytelnik pozna dramatyczne koleje losu obu tych grup: załogi więzienia i cudem ocalonych złoczyńców. Kto jest lepiej przystosowany do przetrwania w czasach, w których wszystkie normy moralne przestają mieć znaczenie? Czy przeciętny człowiek może przeżyć starcie z pozbawionym sumienia, ale obdarzonym intelektem mordercą – zagrożeniem po stokroć gorszym od rzesz żywych trupów?

Kontynuacja najlepiej sprzedającej się i najbardziej krwawej polskiej apokalipsy zombie! Szczury Wrocławia. Kraty, podobnie jak część pierwsza, to także eksperyment literacki: postaciami dramatu są rzeczywiste osoby, zgłaszające się do Autora, by uśmiercił je na kartach swojego dzieła.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Aktualizacja noworoczna [01/2019] - 18:56 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Aktualizacja wrześniowa [09/2018]'
Nowy rok, to nowe nadzieje i nowe możliwości. OK, jakoś musiałem zacząć informację o tym, że nasze zasoby znów się powiększyły. Plan był bowiem taki, żeby tą aktualizację wrzucić na rocznicę 100 lecia odzyskania niepodległości, ale parotygodniowa obsuwa przyniosła parę ciekawych tekstów. Oto więc one przed Wami 😊

FILMY I SERIALE

LITERATURA

OPOWIADANIA FANÓW

Za udział wzięli:
Jerzy, Squonk, Veskern, Wrathu oraz Piotr.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

15 stycznia 2019
Voytek Pavlik udostępnia muzyczne archiwa z Forlorn World - 1:29 - Wrathu
Ilustracja do nowiny 'Voytek Pavlik udostępnia muzyczne archiwa z Forlorn World'
Voytek Pavlik to muzyk, który swój album First Records udostępnił na łamach Schronu w 2009 roku, przeprowadzany był z nim także wywiad.

Ostatnimi czasy zaś pisaliśmy o nim, w kontekście muzyki do Tales of a Junktown Ranger. W tym tygodniu jednak postanowił opublikować coś, co nawet wyprzedza jego Pierwsze Nagrania. Chodzi o muzykę, którą stworzył na potrzeby dziś na poły mitycznego, a wówczas bardzo aktywnego projektu Forlorn World - niewydanej ostatecznie gry postapokaliptycznej, która miała rozgrywać się w Polsce. Voytek wspomina, że było to około 2006/2007 roku.



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

21 stycznia 2019
Szczury Wrocławia. Kraty - przedpremierowa recenzja - 19:40 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Szczury Wrocławia. Kraty - przedpremierowa recenzja'
Do premiery najnowszej powieści Roberta J. Szmidta Szczury Wrocławia. Kraty zostało jeszcze kilkanaście dni. Tymczasem u nas, ekskluzywna i wyjątkowo szybko recenzja przedpremierowa!

To już druga powieść z cyklu Szczury Wrocławia. Poprzednia, Szczury Wrocławia. Chaos, ukazała się 22 kwietnia 2015 roku. I podobnie jak wtedy, w jej napisanie zostali zaangażowani czytelnicy i sympatycy twórczości Szmidta, użyczając swoich nazwisk oraz... oblicz. Bowiem kluczowe postacie Krat poza nazwiskami, będą posiadać też twarze osób, które osobiście wylosował autor. Wszystko będzie do zobaczenia w grafikach promocyjnych, dołączonych m.in. do wydania kolekcjonerskiego książki.

Zapraszamy do recenzji, którą przygotował redaktor Saladyn.

Pierwsza część Szczurów Wrocławia miała premierę w kwietniu 2015 roku. Długo przyszło nam czekać na kontynuacje sagi o nieumarłych, w międzyczasie ukazały się inne książki Roberta Szmidta (w tym dwie z Uniwersum Metro 2033). Z moją (pozytywną) opinią o Chaosie możecie zapoznać się na Lubimy Czytać, a ja jedynie krótko wspomnę, że książka spotkała się z mieszanymi rekcjami czytelników. Jedni chwalili “bohatera zbiorowego” oraz nietypowe zombiaki, dla innych to były główne zarzuty wobec Szczurów Wrocławia. Rozumiem także, że dla wielu realia komunistycznej Polski to większe science fiction niż powłóczące nogami trupy. Bywa.

Całość recenzji pod tym linkiem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

23 stycznia 2019
Postapsze (i około) nominacje do Oscarów 2019 - 21:44 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Postapsze (i około) nominacje do Oscarów 2019'
Dobra, dobra. Podniecanie się kulturą amerykańską nie jest smaczne i zdrowe. Wystarczy już że w ramach szeroko zakrojonej polityki bycia fajnym, ludzie w naszym kręgu kulturowym obchodzą anglosaskie święta jak Halloween czy Walentynki. Istnieje więc możliwość, że w ramach polityki - tym razem równościowo-godnościowej - zaczniemy obchodzić święta natywnej ludności Amerykańskiej czy ludów z Afryki, jeśli "biała i postępowa" Ameryka również zacznie je obchodzić 😂

Jednak mimo tego i owego, marudzenie na amerykański przemysł filmowy byłoby głupie i bezcelowe. Po prostu tam potrafią robić filmy, i to te zarówno wysoko jak i niskobudżetowe, a do tego ichniejsza otwartość dotyczy nie tylko ideologicznego prania mózgów, ale też współpracy z filmowcami z innych krajów. No i zauważania, oraz doceniania ich pracy. W tym roku, co warto wspomnieć, został został zauważony film Pawła Pawlikowskiego Zimna wojna. Otrzymał on trzy nominacje w kategoriach Najlepszy film nieanglojęzyczny, Najlepszy reżyser oraz Najlepsze zdjęcia.

Jeśli zaś chodzi o kino o tematyce postapo, to w tym roku jest mniej niż średnio, za to ze wskazaniem. W kategorii Najlepszy film nominowane zostały produkcje, które znalazły się w naszych zasobach:
- Czarna Pantera,
- oraz Bohemian Rhapsody.

W zestawie jest też biografia byłego wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Dicka Chenneya Vice, która jeszcze nie trafiła pod schronową analizę 😏

Powyższe filmy zanotowały sumaryczną liczbę nominacji wynoszącą:
- Vice - 8,
- Czarna Pantera - 7,
- Bohemian Rhapsody - 5.

Postapsze filmy pojawiają się w nominacjach za Najlepsze efekty specjalne, acz co ciekawe Czarna Pantera tam się nie załapała:
- Avengers: Wojna bez granic,
- Han Solo: Gwiezdne wojny - historie.

W kategorii Najlepszy długometrażowy film animowany znaleźli się Iniemamocni 2, natomiast w kategorii Najlepszy montaż dźwięku potworokaliptyczne Ciche miejsce. Warto też wspomnieć, jeśli już pojawiła się postać Dicka Chenneya, o pierwszym człowieku na Księżycu - Neilu Armstrongu - i filmie Pierwszy człowiek.

Jednym słowem z filmów gatunkowo czysto postapokaliptycznych, w tym zestawieniu znalazło się tylko Ciche miejsce, ale nie ma co narzekać bowiem dobry film jest zawsze dobry 😊

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer