<< Nowiny | << Archiwum nowin
31 stycznia 2010
Postapokalipsa okiem kinomana - 13:20 - nie wiem
Postapokaliptyczny motyw zdobywa coraz więcej - w porównaniu na przykład z tym, co działo się około pięć lat temu - nisz masowej kultury. Od wspaniałego startu, jakim był Wasteland (tudzież Fallout, albo coś, co było znacznie wcześniej i co weterani dyskutowania o postapokalipsie gotowi są uznać za trzon kanonu tematyki, w której głównym punktem zainteresowania jest to, co się będzie działo po globalnej zagładzie), do dnia dzisiejszego zmieniło się chyba sporo - to już przecież nieco ponad dwadzieścia lat.

Podczas gdy częstotliwość pojawiania się nowych gier, filmów i książek postapokaliptycznych można określić mianem nawałnicy, podejmowane są próby oceny tego zjawiska, a nawet wyłonienia z gąszczu produkcji i kiczu z przedrostkiem mega - tych tworów, których wartościowość powinna przyciągnąć nawet bardziej wybrednych zjadaczy postzagładowego chleba. Jednym z tytanów pracy u podstaw jest w tej kwestii Michał Walkiewicz, który na łamach serwisu Filmweb opublikował niedługi tekst na temat filmowego aspektu kultury postapokaliptycznej. Brzmiący miejscami niestety jak szkolne wypracowanie (ale żeby nie było - takie na całkiem przyzwoitym poziomie, z tym że bez jakiegoś większego jądra) artykuł znajdziecie pod tym linkiem.

Wyniuchał Dr Rectum.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer