<< Nowiny | << Archiwum nowin
06 listopada 2011
Dick w kinie - 11:40 - nie wiem
Podczas gdy Ridley Scott ujawnia, że kolejny Łowca Androidów będzie sequelem filmu z 1982 roku, a prace nad nim ruszą po zakończeniu kręcenia Prometeusza, jeden z redaktorów Filmwebu pokusił się o podsumowanie obecności Philipa K. Dicka w kinematografii. Okazuje się, że bezpośrednich adaptacji filmowych dzieł Dicka nie jest za wiele, a Fabryka Snów nie kwapi się za bardzo, żeby jak najszybciej przenosić na srebrny ekran efekty jego literackiej pracy. Widocznie nadal trwa echo tego fatum, które pozwoliło zauważyć twórczość Dicka późno po jego śmierci i które Łowcy Androidów najpierw zgotowało falę krytyki, a dopiero później doceniło jego walory. Być może jednak zaczyna się początek końca niedostrzegania roli Dicka. Na naszym, polskim gruncie, przejawia się w wydawaniu przez Rebis powieści Amerykanina, natomiast w szerszym kontekście uwidoczni się – być może – w roku 2013, kiedy to planuje się nakręcenie (lub zaczęcie prac nad) drugiego Łowcy.

Wracając jednak do niebezpośrednich adaptacji dzieł Dicka, warto wspomnieć o inspiracji jego twórczością filmowców odpowiedzialnych za Incepcję i dużo mniej znany, grecki film pt. Morning Patrol. Cytując z Filmwebu:

"Morning Patrol" to ciekawa dogrywka do powstałego pięć lat wcześniej "Blade Runnera". Skonstruowany bardzo oszczędnymi środkami świat robi duże wrażenie. Film jest dość enigmatyczny – pewne jest, że poruszamy się w rzeczywistości postapokaliptycznej, w świecie będącym tylko ponurym muzeum wspomnień. Ulice są kontrolowane przez bezlitosne patrole – Jeźdźców Apokalipsy, dopełniających dzieła zniszczenia. A gdzieś za granicami miasta, za linią rzeki, podobno ocalał jakiś inny, lepszy świat. Fabuła "Morning Patrol" jest trochę pretekstowa, a sam film to 10% historii i 90% nastroju. Zupełnie odwrotnie niż w przypadku hollywoodzkich adaptacji – zamiast efektownych konceptów powyciąganych z kontekstu z Dicka pozostaje tu kontekst.

Autor film webowego artykułu ubolewa nad faktem, że amerykański pisarz nie jest do kinematografii przenoszony w całości i że nawet mimo istniejących scenariuszy (do Ubika scenariusz powstał w latach siedemdziesiątych i został napisany przez samego Dicka), reżyserzy wolą czerpać z dzieł Amerykanina jedynie niektóre wątki i motywy, omijając szerokim łukiem bezpośrednią (wierną lub nie do końca) ekranizację.

Ridley Scott zdradza szczegóły nowego Łowcy Androidów
EFEKTY SPECJALNE: Blade Runner po grecku
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer