<< Nowiny | << Archiwum nowin
12 grudnia 2012
Konserwowy problem na Białorusi. Winią Rosjan - 22:29 - Zagłoba
Tytuł, jakby wyjęty żywcem ze specjalistycznego pisma skupiającego się na biznesie w strefie wschodnioeuropejskiej, lecz chodzi o najprawdziwszą apokalipsę… albo raczej strach przed nią.

Jak bowiem donosi gazeta „Komsomolskaja Prawda w Biełorussii”, w przygranicznym mieście Homel zaczyna brakować podstawowych produktów, a wszystko w wyniku obawy przed ziszczeniem się starożytnej przepowiedni Majów. Obecnie do rangi towaru luksusowego urastają takie artykuły jak zapałki, świeczki, latarki, konserwy, baterie, ziemniaki, cukier i, oczywiście wielkie zaskoczenie, wódka – na próżno szukać ich w sklepach, a wszystkie dostawy schodzą na pniu. Mieszkańcy miasta całą winę zrzucają na Rosjan, którzy organizują masowe wycieczki do lokalnych marketów i są zaszokowani niefrasobliwą postawą Białorusinów.

Zdjęcie pustego sklepu


„Mówią, że u nas jeszcze jest spokojnie, bo zostały konserwy. U nich wykupują już nie tylko zapałki, ale i gumki do weków. Co prawda nie w Moskwie i dużych miastach, tylko głównie na prowincji.” – tłumaczy anonimowa obywatelka.

Najpierw syberyjski zestaw przetrwania, teraz wyprawy po zaopatrzenie – trzeba przyznać, że Rosjanie podchodzą całkiem serio do kwestii zbliżającej się apokalipsy. Ech… kolejne daty końca świata z całą pewnością będą pojawiać się coraz częściej, a różnorakie fobie zostaną nasilone do granic możliwości, dopóki da się na tym zbić ciężki kapitał. Do czasu aż ziści się koszmar wszystkich niedzielnych wróżbitów i obecnie znany nam świat faktycznie przestanie się kręcić. Nikt nie zna dnia ani godziny.

Źródło: TVN 24.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer