<<Niusy
01 lutego 2018
Fellout 4 czyli cała prawda o... - 2:12 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Fellout 4 czyli cała prawda o...'
No to na początku cytat z jednego z poprzednich newsów:

Nie wiem co mam o tym myśleć, czyli o kolejnej inicjatywie użycia silnika z gry Fallout 4 do odgrzania starych Falloutów, ale mogę powiedzieć jedno. To votum nieufności wobec ostatnich poczynań Bethesdy, podszyte jednak dużą dawką pragmatyzmu.

Jak słabe są to poczynania, widać przy dokonaniu paru porównań. Cienizna Fallouta 3 wychodzi wówczas, gdy zagra się w Fallouta New Vegas. Zaś słabość Fallouta 4 jest po prostu słabością koncepcji tej gry, która jest wszystkim tylko nie grą z wielowątkową fabułą, w której gracz trąca struny historii.


I w związku z tym mogę Was zaprosić na film pokazujący całą prawdę o Fallout 4. To będzie naprawdę mocne widowisko 😁

I do tego z polskimi napisami 😍


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Angel.A - film postapokaliptyczny - 23:25 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Angel.A - film postapokaliptyczny'
Informacja prasowa od twórców filmu Angel.A.

Razem z grupą przyjaciół, pasjonatów realizujemy film post-apo o sztucznej inteligencji. Zależy nam żeby dotarł on do jak największej grupy fanów! Bo to dla nich go robimy.

Wpadnijcie na stronę i dowiedźcie się więcej: www.angel-a-sfmovie.info.

W świecie, w którym globalny konflikt doprowadził do upadku rządów, a kontrolę nad tym, co zostało przejęły korporacje, naukowcy tworzą zaawansowaną sztuczną inteligencję. Cel istnienia robotów jest jeden - służyć ludziom, a o posłuszeństwo to dbać mają specjalne protokoły bezpieczeństwa. Jeden z twórców idzie jednak inną drogą i pozbawia swój twór zabezpieczeń, przez co nie musi on wykonywać poleceń ludzi i jest w stanie dokonywać własnych, świadomych wyborów. Pomysł ten zdecydowanie nie podoba się korporacji produkującej posłuszne maszyny, przez co za wszelką cenę stara się ona pochwycić buntownika. ANGEL model A, robot-kobieta o wspomnieniach zmarłej dziewczyny, zmuszona jest uciekać z miasta i przedzierać się przez niebezpieczne tereny niczyje, starając się dotrzeć do miejsca zwanego Azylem, gdzie wpływy korporacji nie sięgają. W całej tej podróży towarzyszy jej tajemniczy mężczyzna o imieniu Janus.

Ilustracja do nowiny 'Angel.A - film postapokaliptyczny'


Za film odpowiada grupa doświadczonych twórców. Reżyserem Angel.A jest Adam Nowak - montażysta telewizyjny, który współpracuje z telewizją Polsat czy też TV4. Warto również wspomnieć o głównym operatorze Michale Szymczakiem, który pracował między innymi przy głośnym Mieście 44. Kierownik produkcji to doświadczony Łukasz Breczko mający na swoim koncie działania na planie z Jerzym Stuhrem, Patrykiem Vegą. Głównym partnerem strategicznym jest NoLimitsFX – firma zajmująca się między innymi realizacją efektów specjalnych dla reklam, filmów, teledysków czy programów telewizyjnych.

Ilustracja do nowiny 'Angel.A - film postapokaliptyczny'


W rolę tytułowej ANGEL-i wciela się Monika Chrzanowska, która swoją przygodę z aktorstwem, tańcem i śpiewem rozpoczynała już jako dziecko, biorąc udział w licznych konkursach, przeglądach czy też udzielając się  w kołach zainteresowań. W chwili obecnej jest zawodową aktorką i z zamiłowaniem oddaje się każdej możliwości pracy w teatrze i filmie.



Więcej:
Facebook projektu Angel.A
Instagram projektu Angel.A

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

03 lutego 2018
#znalezionewsieci - GermanDeathCamps.info - 2:13 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'znalezionewsieci - GermanDeathCamps.info'
Gdy czytelnicy Trzynastego Schronu, utrudzeni znojem dnia postapszego siadają przed swoimi naręcznymi i stacjonarnymi PipBoyami, wchodzą na swój ukochany serwis to powinny dotrzeć do nich motywujące i uwznioślające informacje. Tymczasem nie mogę poruszyć kwestii absurdu, histerii, wręcz czegoś na kształt wojny hybrydowej, związanej z przypisywaniem Polsce oraz narodowi polskiemu współodpowiedzialności za zbrodnię zagłady Żydów podczas II wojny światowej, od powiedzenia czegoś nie miłego.

I nie będzie to coś o w/w sprawie. Jako osoba od małego wyzywana przez matolstwo od "żydów" i "niemców" z każdym mogę podyskutować o kwestiach antysemityzmu, jak i antypolonizmu. Tak samo o tym, ilu wśród obywateli polskich, narodowości polskiej, było szmalcowników czy osób otwarcie gardzących Żydami; a ile Polaków narodowości żydowskiej kolaborowało z niemieckim nazistowskim okupantem. A owa niemiła rzecz na początku, która w drugiej części zmieni w pozytywną i miłą, dotyczy działalności Polskiej Fundacji Narodowej.

Ów twór, finansowany z wpłat spółek należących do Skarbu Państwa powstał po to by, cytując, (...) promować nasze sukcesy w nauce, bogatą kulturę, wspaniałą historię i niepowtarzalną przyrodę. Taką misję ma Polska Fundacja Narodowa. To że można ją było w połowie zeszłego roku użyć do akcji "Sprawiedliwe sądy" pokazało, że jej misja jest równie szeroka jak schronowa interpretacja postapokalipsy. Na swoją działalność, jak podawały media, Fundacja otrzymała 100 mln zł.

Ale gówno z budy Schronka wylało się w zeszłą sobotę, gdy w związku z uchwaleniem przez Sejm ustawy penalizującej m.in. używanie określeń "polskie obozy zagłady", rozpoczęła się antypolska nagonka. Wydawać więc by się mogło, że wyposażona w takie siły i środki Polska Fundacja Narodowa stanie do walki w tworzenie narracji pokazującej jak było. Że zostanie stworzone oręże współczesnego pola walki - Internetu - czyli memy, infografiki, vlogi na YouTube, ogarnianie mediów społecznościowych. Wszystko zaś na wyważonym i merytorycznym poziomie, bez uciekania w doraźną grę polityczną i miotanie się między "pedagogiką wstydu" co uprawia salon i debilna opozycja, a "chrystusowaniem narodom" tak bliskim opcji rządowej.

Tymczasem po raz kolejny okazało się że ów projekt to kolejna wydmuszka, w którą można upchać sute synekury dla politycznych przydupasów. Do tego dziennikarz tygodnika Do Rzeczy, Wojciech Wybranowski, odkrył że faktyczny budżet Polskiej Fundacji Narodowej wynosi 243 mln zł. Wszystko opada i chcę się wyć, patrząc choćby że na Instagramie PFN jakby nic się nie stało, wiszą ciepłe zdjęcia weteranów z żołnierzami państw NATO, czy to jak zapracowani są jej prezesi.

Gdy więc na placu boju zostali tylko sami internauci, wspierani przez rozsądnych ludzi mediów, pojawiło się od 90 lat nieustannie Polskie... Radio. I strona GermanDeathCamps.info, nad którą pracowano od sierpnia ub. r. Prosta, choć czytelna, zrealizowana w ramach serwisu, okraszona wyraźnymi infografikami, pełna dźwiękowych i filmowych multimediów z materiałami archiwalnymi. Całość, na razie, w trzech wersjach językowych: polskiej, angielskiej oraz niemieckiej.

Odpowiedzialny na za projekt Piotr Chęciński, szef portalu Polskiego Radia, mówi o nim następująco: Zespół redakcyjny stanowiło siedem osób, a dodatkowo był jeszcze zespół IT, grupa grafików, plus historycy - współpracownicy. Byli to dwaj polscy, niemieccy i izraelscy historycy. Do stworzenia wykorzystano archiwalne nagrania PR, ale także materiały zgromadzone przez historyków z Polski, Niemiec i Izraela. Portal nie jest uruchomiony na potrzebę politycznej chwili. Proszę zwrócić uwagę na zasób treści. Zgromadzenie publikacji, zebranie zeznań świadków, tłumaczenia na języki angielskie i niemieckie artykułów, trwa miesiącami. Samą interaktywną mapę obozów przygotowywaliśmy dwa miesiące. Decyzja o starcie w chwili obecnej związana jest z tym, że portal przeszedł wszelkie wymagane kolaudacje i osiągnął stan, pozwalający na publikację. To jest akcja edukacyjno-społeczna, będzie miała szereg dalszych kroków. Trudno byłoby nam uzależniać jego uruchomienie od wydarzeń bieżących. (za Wirtualne media)



Natomiast prezes Polskiego Radia Jacek Sobala stwierdził: Nie było żadnych „polskich obozów śmierci”, a w obliczu prób fałszowania historii Polskie Radio ma obowiązek bronienia prawdy. To jest nasza oczywista powinność jako nadawcy publicznego, ale też jesteśmy to winni ofiarom - szczególnie tym, którzy w czasie niemieckiej okupacji poświęcili życie swoje i najbliższych, by ratować Żydów. Nasz portal będzie dostępny w różnych wersjach językowych, ponieważ chcemy, by na całym świecie nikt nie miał już wątpliwości kto odpowiada za powstanie obozów koncentracyjnych na terenie okupowanej przez Niemców Polski. (za Wirtualne media)

Opętani antypolską histerią oczywiście nie pokuszą się by zajrzeć i zapoznać się z materiałami serwisu GermanDeathCamps.info. Bo przecież nawet to, skojarzy im się z okropną polityką, którą nie byli "wafelkowi" naziści w materiale TVN. Nie, to była prawda! Ale rozsądni ludzie zrobią to na pewno. Być może dzięki temu, podobni do mnie z gęby i z nazwiska, nie będą potem musieli wysłuchiwać kim to nie są.

GermanDeathCamps.info

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

The Rain czyli niedojrzała postapokalipsa - 17:18 - Rodrrik
Ilustracja do newsa 'The Rain czyli niedojrzała postapokalipsa'
Po przyjętym z mieszanymi uczuciami serialu Dark, o którym pisaliśmy tutaj, Netflix postanowił posłuchać zakochanych w niemieckiej produkcji fanów, i pójść za ciosem. Stąd też niedawno zapowiedział serial duńskiej produkcji pt. The Rain. Będzie to pierwsza duńska produkcja dla Netflixa, a trzecia europejska.

Czy na tym kończą się dobre wiadomości? Nie do końca. Świat serialu jest bardzo ciekawym pomysłem. Mamy tu do czynienia z wielką katastrofą biologiczną, która wymordowała ogromną część populacji Skandynawii. Ma ona duży związek z deszczem, którego bohaterowie będą musieli unikać. Sześć lat po apokalipsie rozpoczyna się fabuła serii kręconej w Dani i Szwecji.

Zaciekawieni?

To źle.

Tylko tyle mamy dla Was dobrych wiadomości. Serial będzie skierowany do publiczności "young adult", czyli w wolnym tłumaczeniu "głupi gówniarze". A nasi bohaterowie to piękno twarzowe i oczywiście czyste nastoletnie klisze, które widzieliśmy już wszędzie. Serial będzie opowiadał o niezwykłych wewnętrznych dramatach miłosnych oraz niezwykle trudnej sytuacji dla młodych ludzi, kiedy sami mają wybrać kim chcą być i co będą robić, a nikt inny nie zrobi tego za nich. Bo właśnie o tym myśleli podczas wojny nasi przodkowie, próbując pomóc innym na świecie usianym trupami ich rodziców. O własnej tożsamości, miłości, dorastaniu. Dlatego w postapokaliptycznym świecie twórcy, biorąc doświadczenia naszego świata, stworzą taką samą sytuację. A młodzi odbiorcy serii po raz kolejni utwierdzą się w przekonaniu, że ich wewnętrzne problemy są znacznie ważniejsze niż otaczająca ich rzeczywistość.

Seria ma mieć premierę w roku 2018. Żeby ostatecznie ocenić czy produkcja jest dla Ciebie drogi czytelniku, prosimy o zobaczenie fragmentu zwiastuna serialu znajdującego się pomiędzy 25 a 27 sekundą. Jeśli siarczyście zapłaczesz, Trzynasty Schron poleca Ci tę produkcję. Jeżeli zareagujesz śmiechem lub wzruszeniem ramion, polecamy spacer ze Schronkiem, i odpalenie drugiego Fallouta.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Wieczorek filmowy Trzynastego Schronu #23 - Iron Sky - 21:09 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Wieczorek filmowy Trzynastego Schronu #23 - Iron Sky
"Kim są i skąd przychodzą" pyta św. Jan Ewangelista w swojej Apokalipsie, rozdział 7, 12. W tekście są oni ubrani w białe szaty, ale tak naprawdę byli czarni, jak ich sumienia. I mundury oczywiście.

NAZIŚCI! 😨

Pytanie o ich pochodzenie, jest jednak nadal aktualne. Na pewno nie z obszaru Niemiec i Austrii, występujący tam w latach 1919-1945, mający kluczowy wpływ na wydarzenia II wojny światowej. Nie, to nie mogli być takie osoby, bowiem w tamtym czasie wszyscy byli krawcami i hodowcami świń, a jedyne noszone mundury jakie były to listonosza i kolejarza.

No więc jeśli nie z krajów, w którym ludzie posługują się (jeszcze 😂) językiem Goethego, to skąd?

Z KSIĘŻYCA!

Jak przystało na rzetelne i uczciwe media, a do takich należy Trzynasty Schron, mamy na to twarde dowody. Obejrzycie je w linku poniżej, w rozszerzeniu nowiny.



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

07 lutego 2018
'Wędrowiec' – jedna z najważniejszych lektur w świecie Metra 2033 już 15 lutego w księgarniach - 1:11 - Squonk
Ilustracja do nowiny '''Wędrowiec' – jedna z najważniejszych lektur w świecie Metra 2033 już 15 lutego w księgarniach
Informacja prasowa od Wydawnictwa Insignis.

Powrót do fundamentów serii: samotnej stalkerskiej doli, klaustrofobicznych tuneli metra, mutantów czających na każdym kroku i ciągłej walce o przetrwanie. Czy ludzkość, która doprowadziła do tego wszystkiego, zasługuje na ocalenie?

W odległym 2010 roku, gdy Metro 2033 cieszyło się największą popularnością, Wędrowiec został napisany dla społeczności portalu metro2033.ru, oryginalnie nieprzeznaczony do wydania na papierze. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Fani pokochali historię od pierwszych stron, tym samym przypieczętowując jej los – po kilku miesiącach została oficjalnie opublikowana. W ten sposób Suren Cormudian (wraz z Andriejem Diakowem) stał się jednym z pierwszych autorów wybranym spośród społeczności. Książka okazała się ogromnym sukcesem i na stałe wpisała się jako podstawowa lektura świata Metro 2033.

Powieść Wędrowiec zdobyła brązowy medal w głosowaniu na książkę roku 2010 (zaraz za Piterem i Do światła) i została wydana w dwóch specjalnych dodatkowych wydaniach (w twardej oprawie i kieszonkowej edycji, w szeregu z innymi najlepiej sprzedającymi się książkami). Sam Dmitrij Głuchowski docenił kunszt autora i osobiście poprosił Surena o napisanie następnej powieści w serii. Taki początek ma znane Polsce Dziedzictwo przodków.

Wędrowiec już 15 lutego w polskiej wersji językowej.

Październik, rok 2033. Moskiewskie metro. Miesiąc przed przygodą Artema, by ocalić WOGN. Siergiej Minimalny, profesjonalny i samotny stalker znany ze zdobywania książek, wraca po ciężkiej wyprawie na rodzimą stację Tulską. Tam nieoczekiwanie zostaje wciągnięty w konflikt między dwoma tajemniczymi przeciwnikami. Jaka będzie jego rola w tym starciu? Czy cena, którą zapłaci ten romantyczny i szczery stalker, nie będzie zbyt wysoka?

Suren jak żaden inny autor potrafi tchnąć życie w swoich bohaterów. Książka bowiem nie jest o prostej przygodzie i horrorze zniszczonego świata, lecz o człowieczeństwie. O miejscu ludzkości w metrze, o dobru i złu, o możliwości istnienia tych wartości w czystej formie. Książka z ideą, stawiająca pytanie: czy w ogóle konieczne jest ocalenie tego świata?

To właśnie barwni, autentyczni bohaterowie i zachodzące między nimi interakcje są specjalnością Cormudiana. A przy tym nie należy zapominać o jego wyróżniającym się sardonicznym poczuciu humoru, który sprawi, że nie raz uśmiechniecie się podczas lektury.

Wędrowiec to książka dla każdego fana postapokalipsy, nie wymaga znajomości żadnej innej lektury z serii, będąca równie dobrym wprowadzeniem do świata co oryginalne Metro 2033. A jeżeli czytaliście Dziedzictwo przodków, to na pewno chcecie się przekonać, jaki los spotka niedoszłego męża Rity.

Wszystkich czytelników zapraszamy na spotkanie z Surenem Cormudianem w Warszawie. Szczegóły już wkrótce! Będzie to niepowtarzalna okazja, by porozmawiać z autorem, zdobyć autograf i zrobić wspólne zdjęcie. Suren, urodzony i wychowany na Kamczatce, spędził dotychczasowe życie jako wojskowy w obwodzie kaliningradzkim. W styczniu w Rosji premierę miała trzecia książka Cormudiana, w której poruszany jest problem komunikacji międzyludzkiej – czy znienawidzeni ludzie z dwóch stron konfliktu zdołają znaleźć wspólny język w obliczu zagrożenia. I chociaż obecna sytuacja społeczno-polityczna jest daleka od animozji amerykańsko-rosyjskiej w fikcyjnym świecie Metro 2033, na pewno może być dobrym początkiem do dyskusji.

Nowe opowiadanie autora kultowej trylogii Metro 2033 2034 2035

Ale na tym nie koniec! Przez ostatnie cztery lata pierwsze rosyjskie powieści w każdym roku z serii Uniwersum Metro 2033 wydawaliśmy z darmowym zbiorem opowiadań. Tym razem postanowiliśmy was zaskoczyć – opowiadaniem Dmitrija Głuchowskiego Koniec drogi. Jest to pierwsza na świecie fizyczna publikacja tego tekstu, dostępna całkowicie za darmo. Zostanie dodana do każdego egzemplarza Wędrowca jako osobna ponad 60-stronicowa książka.

Koniec drogi opowiada o jednej z legend, którą możemy usłyszeć w Metro 2034. Załoga okrętu atomowego, która przetrwała wojnę, zacumowała niedaleko Władywostoku. Tam dzięki użyciu reaktora atomowego osiedliła się w opuszczonej wiosce rybackiej. Brzmi znajomo? Jeżeli czytaliście Za horyzont, zapewne tak. Jednakże to nie o losach załogi opowiada Koniec drogi, a o wyjątkowym spotkaniu chłopca i starca, których łączy coś wspólnego – tytułowa droga.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Ostatnia bajka o Ziemi - 17:42 - Wrathu
Ilustracja do nowiny 'Ostatnia bajka o Ziemi'
Wystartowała internetowa zbiórka na rzecz produkcji polskiego krótkometrażowego filmu postapokaliptycznego Ostatnia Bajka o Ziemi.

Bohaterami są ojciec wraz z dwójką dzieci. By przetrwać, mieszkają w podziemnym bunkrze, odizolowanym od groźnego świata zewnętrznego, do którego, kiedy już są do tego zmuszeni, wychodzą w specjalnych kostiumach, które chronią ich przed skażonym powietrzem. Rodzina wiedzie spokojne i uporządkowanie życie, ale wciąż jest ono podszyte niepokojem związanym z niepewną przyszłością. Względny spokój burzy wydarzenie, które zmienia ich życie już na zawsze.

Autorką scenariusza, reżyserką i operatorką obrazu jest Magdalena Seweryn. Drugim reżyserem jest Igor Połaniewicz. Oboje mają doświadczenie na polu filmowym. Reszta ekipy to również więcej niż grupa pasjonatów - na stronie zbiórki można dokładniej poczytać o ich kompetencjach.

Twórcy nagrywali film na terenie Puszczy Kampinoskiej, a aktualnie są w trakcie postprodukcji. Jak wiadomo, jest to dość długotrwały proces, a twórcy chcą, żeby wszystko było profesjonalne i gotowe do pokazów kinowych. Stąd potrzeba im pomocy finansowej. By przekonać się, na co ich stać, warto obejrzeć ten teaser:



Tutaj twórcy osobiście wypowiadają się o produkcji filmu. Ponizej zaś możecie zobaczyć wybrane kadry - robią wrażenie, a film jest jeszcze przed sfinansowaniem.

Ilustracja do nowiny 'Ostatnia bajka o Ziemi'

Ilustracja do nowiny 'Ostatnia bajka o Ziemi'

Ilustracja do nowiny 'Ostatnia bajka o Ziemi'

Ilustracja do nowiny 'Ostatnia bajka o Ziemi'


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

10 lutego 2018
'Altered Carbon' - recenzja - 22:28 - Veskern
Ilustracja do nowiny '''Altered Carbon' - recenzja
Hardkorowy serial Sci-Fi w wydaniu Netflixa.

Brzmi ciekawie już od pierwszej zapowiedzi – produkcja opierająca się na dość mało znanej książce Morgana Richarda w której przedstawiona jest przyszłość, gdzie ludzie mogą przenosić świadomość z ciała do ciała. Pytanie tylko brzmi – czy Netflix aby na pewno posiada odpowiedni talent, i odpowiedni budżet by przenieść tak odważną wizję na srebrny ekran? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w recenzji.

Istnieje możliwość, że cyberpunk jest moim ulubionym odłamem science fiction. Bardziej niż space opera, bardziej niż postapo, być może nawet bardziej od Warhammera 40.000. Blade Runner i jego młodszy brat, 2049, są dla mnie filmowymi królami XX i XXI wieku. Seria Deus Ex, z Adamem Jensenem, stanowi dla mnie najlepsze co można zrobić w tej chwili z gatunkiem action RPG. Zaś książki takie jak Ja, Robot uważam za lekturę, którą powinien mieć za sobą każdy człowiek. Stąd też na netflixowego Altered Carbon wyczekiwałem z ogromnym rumieńcem, co w przypadku serialu nie zdarza się zbyt często. I niech mnie diabli, jeżeli nie było warto czekać.

Całość recenzji pod tym linkiem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

11 lutego 2018
'Szczury Wrocławia. Chaos' za 9,99 zł - 14:34 - Squonk
Ilustracja do nowiny ''Szczury Wrocławia. Chaos' za 9,99 zł'
Od 12 do 25 lutego, w sieci sklepów Biedronka pojawi się legendarna powieść Roberta J. Szmidta Szczury Wrocławia, w cenie 9,99 zł. Jest to tzw. końcówka pierwszego nakładu, w miękkiej okładce.

Dlaczego zaś tą książkę można uznać za legendarną? 😏

Bo występują w niej znane (i jak sądzę lubiane) osoby z polskiego, postapokaliptycznego fandomu. W tym piszący te słowa 😊

Szczury Wrocławia. Chaos można by traktować tylko jako ciekawy eksperyment Roberta J. Szmidta, gdyby nie jeden "szkopuł". To doskonała powieść w konwencji zombie apocalypse, wyjątkowa właśnie ze względu na niecodzienny zabieg autora.

Całość recenzji pod tym linkiem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

14 lutego 2018
Suren Cormudian, autor 'Wędrowca' – najnowszej powieści w Uniwersum Metro 2033, odwiedzi Polskę - 0:50 - Squonk
Ilustracja do nowiny ''Suren Cormudian, autor 'Wędrowca' – najnowszej powieści w Uniwersum Metro 2033, odwiedzi Polskę
Informacja prasowa od Wydawnictwa Insignis.

W związku z premierą Wędrowca – jednej z najważniejszych lektur w świecie Metra 2033 – 21 lutego o godz. 18.00 w warszawskim Empiku (Empik Junior) z fanami serii spotka się autor książki Suren Cormudian. Będzie to niepowtarzalna okazja, by z autorem porozmawiać, zdobyć jego autograf i zrobić sobie z nim zdjęcie. Zapraszamy!

W odległym 2010 roku, gdy Metro 2033 cieszyło się największą popularnością, Wędrowiec został napisany dla społeczności portalu metro2033.ru, oryginalnie nieprzeznaczony do wydania na papierze. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Fani pokochali historię od pierwszych stron, tym samym przypieczętowując jej los – po kilku miesiącach została oficjalnie opublikowana. W ten sposób Suren Cormudian (wraz z Andriejem Diakowem) stał się jednym z pierwszych autorów wybranym spośród społeczności. Książka okazała się ogromnym sukcesem i weszła do żelaznego kanonu świata Metro 2033.

Wędrowiec zdobył brązowy medal w głosowaniu na książkę roku 2010 (zaraz za Piterem i Do światła) i został wydany w dwóch specjalnych dodatkowych wydaniach (w twardej oprawie i kieszonkowej edycji, w szeregu z innymi najlepiej sprzedającymi się książkami). Sam Dmitrij Głuchowski docenił kunszt Surena i poprosił go o napisanie kolejnej powieści w serii. Taki początek ma znane w Polsce Dziedzictwo przodków.

Wędrowiec to lektura dla każdego fana postapokalipsy – nie wymaga znajomości żadnej innej książki serii – będąca równie dobrym wprowadzeniem do świata, jak oryginalne Metro 2033. Jeżeli czytaliście Dziedzictwo przodków, to na pewno chcecie się przekonać, jaki los spotka niedoszłego męża Rity.

Ilustracja do nowiny ''Suren Cormudian, autor 'Wędrowca' – najnowszej powieści w Uniwersum Metro 2033, odwiedzi Polskę
Nowe opowiadanie Dmitrija Głuchowskiego zatytułowane Koniec drogi darmowym dodatkiem do każdego egzemplarza Wędrowca.

Koniec drogi opowiada o jednej z legend, którą możemy usłyszeć w Metrze 2034. Załoga atomowego okrętu podwodnego, która przetrwała wojnę, zacumowała niedaleko Władywostoku. Dzięki użyciu reaktora atomowego mogła osiedlić się w opuszczonej wiosce rybackiej. Brzmi znajomo? Jeżeli czytaliście Za horyzont, zapewne tak. Jednak to nie o losach załogi opowiada Koniec drogi, a o wyjątkowym spotkaniu chłopca i starca, których łączy tytułowa droga.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

19 lutego 2018
Gorcon 2018 - informacje - 1:17 - Squonk
Ilustracja do nowiny ''Gorcon 2018 - informacje
Informacja prasowa od organizatorów Gorconu.

Gorcon to pierwszy gorzowski festiwal fantastyki. Odbędzie się on w dniach 14-15 kwietnia w 2 LO przy ulicy Przemysłowej 22 w Gorzowie Wielkopolskim. W programie prelekcje, spotkania autorskie, sesje RPG oraz LARP a także mnóstwo dobrej zabawy. Szczegóły w wydarzeniu na Facebooku.

Ruszyły również zapisy dla chcących zgłosić punkt programu lub zostać wolontariuszem: link.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

21 lutego 2018
Zakonki 2018 ogłoszone! - 15:41 - Rodrrik
Ilustracja do nowiny 'Zakonki 2018 ogłoszone!'
Nasi sojusznicy z Zakonu Świętego Płomienia po raz kolejny, jak co roku, zapraszają na organizowany przez nich konwent Zakonki. Tym razem jednak swoiście restartują konwent. Liczenie do 10 już się skończyło, w końcu to 11 odsłona Zakonek. Razem z organizatorem liczymy więc od nowa. Jak na razie Zakon wydaje się bardzo chronić swoje tajemnice. Jednak już teraz warto przygotowywać się na skarbimierski koniec świata i przeczytać co twórcy mają do powiedzenia.

XI edycja Zakonek odbędzie się 17-19.08.2018 w Skarbimierzu, czyli tam gdzie rok temu. Zapisujcie w kalendarzach i rezerwujcie urlopy - taka impreza odbywa się tylko raz w roku. Dodatkowo informujemy, że w tym roku nastąpi znacząca zmiana w formie całej imprezy. Śledźcie na bieżąco informacje na naszej stronie: ZAKONEK.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

22 lutego 2018
'Kształt wody' - recenzja - 1:32 - Squonk
Ilustracja do nowiny '''Kształt wody' - recenzja
Nie mam pewności czy w tegorocznej edycji wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, która odbędzie się 4 marca, film Kształt wody zdobędzie którąś z nich. Choć ma bardzo schronową ilość nominacji do nich, bo 13. Tym bardziej też nie mam pojęcia, czy reżyser i scenarzysta filmu Guillermo del Toro inspirował się obrazem z 1954 roku, Potwór z Czarnej Laguny. Te filmy bowiem, czy raczej czas w jakim powstały są, mocno nacechowane są czasami w jakich żyjemy. Wielokulturowość, otwartość na świat oraz reprezentacja rasowa to obowiązkowe fundamenty dzisiejszego kina, a film który wręcz łopatologicznie się do nich odnosi może być "pewniakiem" oscarowej nocy. Oglądając więc Potwora z Czarnej Laguny zetkniemy się z całkowicie "białą" obsadą, dopełnioną - z racji konieczności miejsca akcji filmu - dwoma aktorami o karnacji "indiańskiej", którym przypadła rola chłopców do bicia. Czy raczej do zjedzenia, przez ekranowe monstrum.

Ciekawie do tej sprawy, której rozwinięcie w świecie rzeczywistym parę lat temu doprowadziło wręcz do bojkotu Oscarów, w swoim filmie pokazał del Toro. Słodycz i cukierkowatość jakże kojarzących się z Falloutem lat 50-ch i 60-ch XX wieku, sprowadził do pionu smakowicie umieszczonymi scenami, pokazującymi że normą w pewnych miejscach mogło być potraktowanie z buta osób czarnoskórych jak i tych o odmiennych preferencjach seksualnych.

Jednak najważniejszym motywem obu filmów jest oczywiście, wykraczające nawet poza rasę, uczucie. Rybioczłowiek (dobra, i tak wiemy że to falloutowy błotniak) oraz ludzka kobieta. Ile razy było to przerabiane. Z wielką małpą byłoby cokolwiek ciężko, chyba że ta pod wpływem pocałunku zmieniła się by się w księcia. Może więc można i tak, bo w końcu tylko miłość może pokonać każde postapy, jak i bzdurne ideologie dorabiane do rzeczy oczywistych. Że każda ludzka istota ma prawo do życia, miłości oraz szczęścia.

Czego bardzo brakuje we współczesnym kinie, zwłaszcza w tym które ma możliwość "pokazania na ekranie wszystkiego" - czyli przede wszystkim amerykańskim? Cząstki twórcy, pierwiastka osobowości, która nawet w tak wielkiej machinie wielomilionowych budżetów, odciśnie swój znak. A przez to widz, oglądając finalny produkt, będzie miał świadomość obcowania ze sztuką (nawet przykrytą tonami CGI), a nie cynicznym biznesplanem. Jednym z takich nazwisk, które gwarantują choć minimalny poziom "sztuki" jest właśnie Guillermo del Toro.

Całość recenzji pod tym linkiem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

26 lutego 2018
Poinformuj ratowników, że masz w domu schronka - 2:14 - Squonk
Ilustracja do nowiny ''Poinformuj ratowników, że masz w domu schronka
Szybkie życie, natłok informacji, brak wytchnienia, pęd za pieniądzem, samotność. Tysiące filmów i książek o tym powstało, zwłaszcza o samotności. Ludzie nie znajdując pociechy i wsparcia u drugiej osoby, starają się je znaleźć u zwierząt. Większe i mniejsze, puchate i te o szorstkiej skórze schronki i NIEschronki zapełniają przestrzeń mieszkań oraz domów, stając się kolejnymi członkami rodzin.

Dywagacje o potencjalnej krzywdzie jaką takim zachowaniem robi im człowiek, to temat na inną dyskusję. Ważne jest jednak uświadomienie sobie, że jeśli już taki zwierzak w domu jest, to wraz z nim pojawia się ogromna ilość uczuć i sentymentu, będąca częścią życia każdego człowieka. W razie więc dojścia do sytuacji kryzysowej, np. pożaru czy konieczności nagłej ewakuacji, dobrze by razem z domownikami, pomieszczenie opuściły też zwierzaki.

Mimo wielu talentów oraz zalet strażacy-ratownicy nie są szkoleni w zakresie telepatii, by wyczuwać myślą obecność żywych istot. Konieczne jest więc przeszukanie pomieszczeń, prowadzone przede wszystkim pod kątem obecności ludzi. Jednak gdyby ratownicy posiadali wiedzę, że spodziewana jest obecność zwierząt, wówczas jeszcze bardziej skutecznie mogliby przeprowadzić swoje działanie. Pomóc w tym mogą naklejki, umieszczone w widocznym miejscu przy wejściu do budynku lub na drzwiach. Można je zrobić samemu lub też zakupić.

Ludzie, a tym bardziej domowe schronki i NIEschronki, jeszcze bardziej poczują się bezpieczne.

Więcej:
Naklejka Pet alert
Sklep PetsIN

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer