<< Nowiny | << Archiwum nowin
02 maja 2010
Gdyby dryfujący lód się stopił… - 23:27 - nie wiem
To poziom mórz i oceanów na świecie podniósłby się o cztery do sześciu centymetrów. Mało? Zauważcie jednak, że chodzi tylko o kry lodowe, które dryfują we wszechoceanie, a nie o czapy lodowe na Antarktydzie i Arktyce. Wyniki tego odkrycia opublikowano w Geophysical Research Letters. Jak do tej pory poziom mórz podniósł się o 0,049 milimetra. Widoczne więc jest, że jak na razie topienie się lodu nie wpływa tak bardzo na wysokość linii brzegowej. Zapytacie pewnie – no dobra, skoro w tak niewielkim stopniu na poziom wód wpływa topienie pojedynczych dryfujących gór lodowych, oderwanych od większych lodowców, to co stałoby się, gdyby stopił się cały lód na świecie – i ten z Antarktydy, i ten z Arktyki? Wtedy woda poszłaby w górę nawet o siedemdziesiąt metrów! Jak odnosi się do tego zagadnienia nauka?

W myśl prawa Archimedesa góry lodowe nie powinny zwiększać objętości mórz i oceanów. Głosi ono bowiem, że na ciało zanurzone w płynie (cieczy, gazie lub plazmie) działa pionowa, skierowana ku górze siła wyporu. Jej wartość jest równa ciężarowi wypartego płynu. Według tego prawa przykładowo topniejąca w szklance wody kostka lodu nie spowoduje, że woda przeleje się przez szklankę. Jednak inaczej jest ze słoną wodą - zwiększa swoją objętość, jeżeli woda jest cieplejsza i bardziej zasolona niż wrzucona do niej kostka lodu. To samo zjawisko zachodzi w morzach opływających bieguny. Oznacza to, że większa liczba dryfujących gór lodowych powoduje wzrost objętości mórz.

Źródło: Onet.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer