<< Nowiny | << Archiwum nowin
04 kwietnia 2007
Przemoc a gry komputerowe - 2:04 - Squonk
Myśleliście, że nasz news z Prima Aprilis był żartem? My też :-). A tu, na Gram.pl pojawił się ciekawy news Domka - "anonimowo" nawiązujący do naszej petycji ;-). Pozwolę sobie na zacytowanie go w pełni:

Brutalne gry nie zwiększają agresji

Jak wykazali naukowcy z australijskiej Politechniki Swinburne, brutalne gry nie wywołują agresji u dzieci, które nie są do niej skłonne. Po raz kolejny jest więc udowadniane, że negatywny wpływ elektronicznej rozrywki na młodych ludzi bywa dość mocno demonizowany.

Naukowcy z Politechniki Swinburne (Melbourne, Australia) przebadali 120 dzieci w wieku od 11 do 15 lat. Sprawdzali ich zachowania przed i po 20-minutowej sesji z grą Quake II, by stwierdzić, na ile rozgrywka wpłynęła na zwiększenie poziomu agresji. Jak się okazało, jakakolwiek zauważalna zmiana zachowania po grze pojawiała się jedynie u tych dzieci, które same w sobie są bardziej skłonne do agresji. W dodatku tylko u części z nich ta zmiana była "na gorsze" - u tych, którzy do rozgrywki podeszli spokojni i wyluzowani. Ci z "bardziej agresywnych", którzy przed rozpoczęciem testu byli aktywni i pobudzeni, podczas rozgrywki uspokajali się.

Przede wszystkim jednak okazało się, że znakomita większość dzieci w ogóle nie zmienia zachowania po sesji z grą - i, jak stwierdzili naukowcy, te badania nie są pierwszymi, które tego dowodzą. Profesor Grant Devilly z Politechniki Swinburne zaznaczył, że wobec tego rodzice powinni obserwować reakcje swoich dzieci na gry i przede wszystkim od tego uzależniać decyzje wychowawcze. Sądzi też, że duża część badań, łączących agresywne zachowania z brutalnymi grami, jest bardzo nieprzekonująca.

Czyli chwilę - ci szaleni naukowcy twierdzą, że od grania w GTA IV większość dzieciaków nie zacznie mordować policjantów w prawdziwym życiu, a wychowanie pociech to praca przede wszystkim rodziców i to głównie oni powinni dbać o ich dobro? W głowach im się już przewraca.


Z tym tekstem po części można się zgodzić. Jednak trzeba zauważyć, że na rozwój młodego człowieka wpływ ma wiele czynników - nie tylko gry komputerowe. Agresja i przemoc w nich zawarta - pozwala normalnej osobie na odreagowanie po znojach dnia codziennego. W końcu zawsze to lepiej zgarnąć parę mutantów, niż szukać pociechy szklance wódy.

Trzeba mieć świadomość co widzi się przed ekranem i umieć to ocenić. Samo udowadnianie, że "nie zaobserwowano wzrostu agresji", jest według mnie "żonglerką faktami". Gdyż nikt nie zbadał tego wpływu w całym okresie dorastania młodego człowieka, i jego wpływie na dalsze życie.

A przecież ogólnie jest wiadomo, co taka seria Fallout - zrobiła choćby nami... ;-)
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer