<< Nowiny | << Archiwum nowin
28 stycznia 2011
Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu - 3:17 - Squonk
Niemiecki obóz koncentracyjny w Auschwitz
Wczoraj była kolejna rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau w 1945 roku. Mimo upływu lat kwestia zagłady osób - głównie pochodzenia żydowskiego - nadal jest aktualna i nie "pokryta" kurzem historycznego zapomnienia. Każdy chce lub chciałby ją wykorzystać do swoich celów, zwłaszcza wszelkiego rodzaju ekstremy, które mimo przeciwległych poglądów są tak sobie bliskie. Naziści mordowali samych Żydów albo jaka zagłada, zginęło tylko kilkadziesiąt tysięcy osób to zdania odległych, a w sumie tak bliskich stron. Tu i tam zaś ciągle przebijają się informacje o idiotach zacieszających chore idee hitlerowskie, świadomych w swojej głupocie durniach z Europy zachodniej celowo i pełną premedytacją używających określeń polskie obozy koncentracyjne czy wieści o kolejnej książce "polakożercy" i historycznego manipulatora Jana Tomasza Grossa, który z jezuickim (!) zapałem utrwala obraz Polaka-katolika-antysemity. Cała ta banda równych sobie cwaniaków miesza w kotle prawdy, półprawdy, zakłamania byle tylko uzyskać jak najwięcej. Dziś to nie oszaleli naziści w Auschwitz, nie spasieni Amerykanie (w tym żydowskiego pochodzenia), którzy podczas wojny kręcili z tymi pierwszymi biznesowe lody, uparcie uważając, że nie ma czegoś takiego jak zagłada i wyzysk Żydów, a Hitler to spoko gość odpowiadają za Holokaust, ale zakatoliczeni, niepiśmienni Polacy zawzięcie przeszukujący kości w poszukiwaniu złota.

Że to nie prawda, że to absurd? A czego byście chcieli, skoro dziś prawda jest tam gdzie jest, a i tak liczy się medialny odbiór faktów przez społeczeństwo, samodzielne myślenie jest nie wskazane, a przebić do świadomości mogą się ci dobrze się lansujący. A że Amerykanie z neoficką zapalczywością po wojnie zmienili płytę? To też racja jest po ich stronie.

Dlatego zawsze gdy o tym myślę, to mam gorzkie pocieszenie, ale też i promyk nadziei w tym, że kiedy cały świat wręcz wchodził w tyłek Hitlerowi i jego bandzie, to znalazł się ktoś, kto przejrzał jego plany, i w jaskini hipokrytów jaką były przedwojenne Stany Zjednoczone zrobił coś co najlepszego potrafił, by pokazać czym to się skończy. Rzeczywistość przerosła jednak filmową fikcję, ale jej przekaz mimo upływu lat jest nadal aktualny.

O to Wielki, Niepowtarzalny, Niesamowity i Jedyny w swoim rodzaju Charlie Chaplin i ostatnia scena takiegoż filmu Dyktator. I niech to będzie podsumowaniem tego newsa.



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer