<< Nowiny | << Archiwum nowin
13 marca 2014
Recenzja 'Dziennika snajpera' Wadysawa Wilka - 0:28 - Veron
Wadysaw Wilk - Dziennik snajpera
Rzadko trafiaj si ksiki o tematyce wojennej tak do gbi poruszajce jak "Dziennik snajpera" Wadysawa Wilka. Cho to wzorcowa literatura faktu, napisana jest wytwornie jak pikna i skomponowana niczym najlepsza beletrystyka. Rnic czyni jednak fakt, e wszystkie przedstawione wydarzenia miay miejsce w realnym wiecie. Chwila, gdy czytelnik uwiadamia to sobie jest jak skok do lodowatej wody z duej wysokoci. Literacka to ksiki Wilka oszaamia i wrcz pochania.

Autor, byy onierz z dowiadczeniami z wojny bakaskiej, lduje w Czeczenii. Z wasnej woli porzuca aparat fotograficzny i chwyta za bro. Dlaczego? Bo "brakowao tu, do cholery, kogo, kto by walczy za Polsk. Z Rosj, ktra i teraz, jak zawsze, sczya trupi jad na wszystko co dla nas drogie". I tak zaczyna walczy rami w rami z czeczesk partyzantk. Przyblienie pierwszego zbrojnego konfliktu pomidzy separatystami a Federacj Rosyjsk nastpuje wic w "Dzienniku snajpera" niejako si rzeczy, a dziki klarownej narracji Wilka - bardzo naturalnie. W trakcie czytania dowiemy si o nim waciwie wszystkiego. Autor pozna prezydenta Asana Maschadowa, najwyszy szczebel dowdztwa czeczeskich wojsk i niezliczon ilo szeregowych onierzy. Jego relacja jest przez to pena i kompletna.

Jak przystao jednak na dziennik, ksika Wilka jest mocno osobista i to wydaje si jej najwiksz si. Autor, bdc bezporednim wiadkiem i uczestnikiem dziaa militarnych, a do tego posiadajc niewtpliwy talent do opowiadania, prezentuje wojn w nieznany mi dotychczas sposb. To opis skupiony na drobiazgu i oddajcy rozmach, jednoczenie intymny i epicki. I bardzo naturalistyczny. Dlatego potrafi uderzy z tak si w czytajcego. Wilk mia wiadomo, e to co robi jest wane, tote z naleytym szacunkiem dla samej idei, meritum swojego i wsptowarzyszy dziaania, z oddaniem udokumentowa wszystko, co przey lub zaobserwowa.

A widzia niemao. Obraz czeczeskiej wojny jest u Wilka wstrzsajcy. Dobrym przykadem s choby yjce tam psy, ktre nauczyy si je ludzkie miso - dla kolejnych pokole czworonogw jest to ju pokarm naturalny. Ale, co zrozumiae, autor skupia si zwaszcza na ludziach. Potrafi w niebyway sposb scharakteryzowa kad posta - tych, ktrzy dzielnie walczyli i bohatersko ginli bd, tak jak on, yj do dzisiaj w ukryciu i z obowizujcym wyrokiem mierci. Fascynujce s rozmowy, ktre przybliaj nam tamtejsz kultur, stosunek do religii, pogldy. Rysuje si z tego szeroka panorama spoeczestwa, w ktrym dominuje zakorzeniona mio do ojczyzny, do wolnej ziemi.

Krzysztof Kkolewski pisze w przedmowie do ksiki: "Wadysaw Wilk widzi pikno wojny. Widzi cudowno przyrody, z ktr onierz (...) obcuje w wysokich grach Kaukazu". Pikno wojny... to niemal oksymoron, a jednak wyraenie jake urzekajce. I jake oddajce cae sedno "Dziennika snajpera". To ksika naprawd wybitna, w ktrej wypowiedziane przez kogo mimochodem zdanie staje si zota myl. Przeczyta j to zaszczyt.
Podgld newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer