<< Nowiny | << Archiwum nowin
18 czerwca 2005
O Korei Pnocnej na powanie - 13:44 - Squonk
Od czasu do czasu w mediach pojawiaj si informacje o ostatnim "skansenie komunizmu", jakim jest Korea Pnocna. Wiadomoci o tym, e pastwo to posiada bro jdrow mog wzbudza lekkie niedowierzanie. Natomiast umiech na twarzy u widza (czytelnika, suchacza) moe si pojawi, gdy widzi si radosne twarze Koreaczykw, oddajcych hod swojemu wielkiemu przywdczy Kim Dzong Ilowi. O tym, e pnocnokoreaski reim nie jest jednak taki "zabawny", mona przeczyta w ksice Kanga Czholhwana "Usta pene kamieni".

Rzeczywisto obozu koncentracyjnego jest wszdzie taka sama, niezalenie od szerokoci geograficznej. Relacje polskich winiw z obozw hitlerowskich i sowieckich w "Ustach penych kamieni" znajduj tylko potwierdzenie. I, niestety, uaktualnienie. To, co znamy z ksiek Nakowskiej, Borowskiego, Herlinga-Grudziskiego, dzieje si i dzi. Czholhwan pisze: "Agenci, ktrzy obsugiwali buldoer, kazali potem wykopa rw i rozkazali winiom powrzuca tam t mieszanin trupw, czy raczej ludzkich szcztkw. Trzy albo cztery dni pniej miejsce to byo ju oczyszczone pod pole kukurydzy. Z naszej wioski wyznaczono ekipy do siewu, a potem do plewienia chwastw. Ludzie pracowali tam niechtnie. Regularnie natykali si na szcztki ludzkie, ktrych najwiksze fragmenty byy wrzucane po prostu do zbiorowego dou. Kukurydza udawaa si tu jednak bardzo piknie przez wiele lat".

Powyszy cytat pochodzi z recenzji Andrzeja Brzezieckiego, ktra ukazaa si w Tygodniku Powszechnym. Cay artyku mona przeczyta TUTAJ.
Podgld newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer