<< Nowiny | << Archiwum nowin
28 marca 2010
Ocean’s fourteen - 14:07 - nie wiem
Zagadnienie ostateczności, końcowej skrajności, asymptoty pionowej i innych na poły fantastycznych tematów przewija się tu i ówdzie aż od zarania dziejów. Przypomnijmy – jednym z pierwszych był święty Jan (chociaż wspominanie o nim nie czyni jeszcze ze mnie fanatycznego megakatola, także wstrzymajcie się z rzucaniem butelkami z benzyną), grubo przed nim pojawili się np. Majowie, którzy przeoczyli trzy pierwsze końce świata, a na ostatni się już nie załapią dzięki hiszpańskiej inkwizycji… eee, to znaczy konkwiście. Teorie o ostatecznej zagładzie czy wiara w objawienie przyjmowane są przez większość mieszkańców globu, posiadając równocześnie zdolność do dzielenia się i modyfikowania według potrzeb. Ale tak naprawdę nie ostateczny koniec jest tym, co tygryski lubią najbardziej. No bo najciekawszy motyw jest chyba wtedy, kiedy po takim końcu końców jednak nie wszystko się skończy. Wtedy można snuć teorie o przyczynach i konsekwencjach, nowych początkach i takich tam pierdołach.

Można też rozpatrywać różne warianty skrajnych zdarzeń, np.: Giną wszyscy ludzie, a zostaje jeden, który został skazany na dożywocie, no więc siedzi sobie w jakimś pomieszczeniu więziennym, a że jest nieśmiertelny, to musi odsiedzieć całą wieczność ("Przestępstwo i wyrok" ze zbioru "Tragedia Nimfy 8" M. Wolski, 1987), giną wszystkie kobiety oprócz oczywiście jednej (The Last Woman on Earth), giną wszyscy mężczyźni oprócz dwóch - w porywach trzech (dobrze znana Seksmisja) no i w końcu: cała męska populacja powraca na łono Abrahama z wyjątkiem jednego osobnika – taki motyw pojawia się w komiksie Y: The Last Man autorstwa Briana K. Vaughana. Zadając sobie pytanie Jak wielki mózg trzeba mieć, żeby to sobie wyobrazić, zainteresujmy się losami ostatniego ze wspomnianych twórców niedokończonego końca ludzkości.

Otóż autor komiksu o ostatnim herosie pośród heroin zabrał się za kolejny projekt, który ma być mieszanką oceanicznej jedenastki (w wersji dla koneserów), zorganizowanego z okazji otwarcia pierwszej w Polsce autostrady o długości większej niż 450 kilometrów święta lasu, tudzież święta maja oraz Ludzkich dzieci (co ciekawe – w filmie występuje jedno). Film na nosić dumną, acz oklepaną nazwę The Vault, która mimowolnie kojarzy się z kryptą (jeszcze tego nie wyjaśniono). Natomiast fabuła opowiadać będzie o złodzieju, który chce włamać się do swalbardzkiego bunkra nasiennego (Skarbiec Zagłady – FreeZe – 26 luty 2009). Oczywiście nie robi tego bynajmniej z pobudek osobistych i nie chce doprowadzić do zagłady ludzkości. Po prostu sejf z nasionami zostaje opanowany przez ekstremistów, którzy nie zamierzają zrobić użytku z przechowywanych w nim dóbr. Scenariusz pisany przez Vaughana nie znalazł jeszcze nabywcy, ale kto wie jak długo (krótko) przyjdzie mu czekać, w końcu Czternastka Oceana byłaby nie lada gratką – chociażby z punktu widzenia komercji.

Źródła: Quiet Earth, Slash Film.

PS. Wiedzieliście, że film The Last Woman on Earth można obejrzeć za darmo w sieci? No to już wiecie - klik. Film jest też dostępny do pobrania na stronach wymienionych w wikiowym artykule.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer