<< Nowiny | << Archiwum nowin
02 marca 2010
Metro 2033 coraz bliżej - 18:46 - Uqahs
Metro 2033
Metro 2033 otworzy swoje wrota przed polskimi graczami już 19 marca. Pod koniec lutego w warszawskiej Fabryce Trzciny odbyła się prezentacja gry, na której pojawił się Dimitrij Głuchowski, autor bestsellerowej książki stanowiącej podstawę fabularną dla gry. Jego twórczość okazała się nielichą inspiracją dla ukraińskiego zespołu 4A Games z siedzibą w Kijowie. Członkowie tego studia maczali kiedyś palce przy produkcji Cienia Czarnobyla (pierwszej gry z serii S.T.A.L.K.E.R.) zanim opuścili GSC Game World i zajęli się Metrem 2033.

Wizja zniszczonego Czarnobyla nie odbiega znacznie od koncepcji moskiewskiego metra, stanowiącego ostatnią enklawę ludzkości, która cudem uniknęła zagłady. Gra powinna ucieszyć nie tylko maniaków serii S.T.A.L.K.E.R.a, ale też fanów Falloutów. Metro stanowi bowiem ogromny bunkier, w którym przez 20 lat żyją ostatni przedstawiciele gatunku ludzkiego pozbawieni światła słonecznego i świeżego powietrza. Wiedzę o świecie zewnętrznym czerpią z przekazywanych opowieści, a zaopatrzeniem zajmują się stalkerzy, czyli elitarni wojownicy, ubrani w ochronne kombinezony, przeczesujący okolice metra w poszukiwaniu zapasów.

Metro 2033

W 2013 roku świat dotknęła nuklearna zagłada. W 2033 dotychczas bezpieczne schronienie okazuje się celem ataków przerażających bestii. Gracz wciela się w postać Artema, młodego chłopaka urodzonego przed zagładą, ale wychowanego pod ziemią. Gdy agresorzy zaczynają coraz bardziej doskwierać najbardziej wysuniętej na północ stacji, Artem zostaje wysłany do serca metra – legendarnego Polis. Jego zadaniem jest przekazanie informacji o niebezpieczeństwie pozostałym mieszkańcom tuneli.

Dzięki temu, że za scenariusz odpowiada autor książki, gra ma urzekać spójną i ciekawą historią. Sam autor postanowił oddać twórcom gry nieco swobody, dlatego po mimo silnego związku z fabułą książki, w grze znajdą się też nieco elementy nieznany z kart powieści.

Metro 2033

Metro 2033 ma być FPSem z elementami survival horroru. Wiadomo, że rozgrywka ma mieć liniowy charakter, ale nie zabraknie wyborów moralnych, które mają skutkować odmiennymi zakończeniami gry. Relacje pomiędzy mieszkańcami metra będą ważnym czynnikiem w grze, bowiem stacje metra skupiają wokół siebie ludzi o różnorodnych światopoglądach. Nie zabraknie mrocznego klimatu, a ekwipunek i uzbrojenie mają przypominać, że poruszamy się po rosyjskim terytorium. Gra ma być dynamiczna i różnorodna, autorzy przygotowali choćby etapy pościgowe, w których korzystamy ze stacjonarnych wieżyczek, broniąc się przed nacierającymi stworami.

Dzieło ukraińskiego studia napędza autorski silnik 4A-Engine, który oprócz doskonałej wydajności zapewnia różnorodne efekty graficzne: dynamiczne oświetlenie, anty-aliasing, HDR czy motion-blur. Aby obsłużyć te wszystkie wodotryski, trzeba mieć naprawdę potwornie mocny sprzęt, tzn. procesor Core i7 oraz mocną kartę, najlepiej GeForce GTX 480 i przynajmniej 8GB RAMu.

Niedawno ukazał się najnowszy trailer Metra 2033, zatytułowany Kill Or Be Killed:


Polski wydawca przygotował edycję kolekcjonerską, o której pisaliśmy w tym newsie. Gra ma ukazać się na PC i Xbox360 już 19 marca. Będzie kosztować 119,90 zł (PC) i 199,90 zł (X360).

Ostatnimi czasy w sieci obrodziło ciekawymi relacjami, prezentacjami i wywiadami związanymi z grą, oto linki do nich:
- Pierwsze z wrażenia z gry - Gry-OnLine
- Relacja z prezentacji - gram.pl
- Wywiad z D. Głuchowskim - Gamezilla
- Wywiad z D. Głuchowskim - Polygamia
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer