<< Nowiny | << Archiwum nowin
19 czerwca 2009
-20% do 2020 - 9:39 - Ulyssaeir
Elektroenergetyka
Przed niemałym problemem stoi nasz ulubiony rząd, który zgodnie z przyjętymi na siebie zobowiązaniami musi opracować sposób na obcięcie zużycia energii o całe 20% i to jeszcze przed upływem 2020 roku. Przygotowany przed dwoma laty projekt ustawy o efektywności energetycznej nigdy nie opuścił gmachu ministerstwa, Ponowna próba zmierzenia się z tym zagadnieniem ma większe szanse, o ile tylko jej twórcy nie oprą się na optymistycznym modelu, w którym recesja nie zje naszego PKB.

Pozornie może się wydawać, że mając ponad 10 lat na spełnienie tego ambitnego celu nawet w polskiej rzeczywistości nie powinno być problemów z realizacją programu oszczędnościowego. Niestety.

W resorcie pojawił się pomysł przerzucenia odpowiedzialności za efektywność energetyczną przede wszystkim na przedsiębiorców, dla których Urząd Regulacji Energetyki ma przygotowywać specjalne przetargi na inicjatywy w zakresie ograniczenia zużycia energii. I słusznie, bo przemysł czy też sektor usług zawsze są spragnione energii. Ale czy warto skupiać się przede wszystkim na nich? „Wdzięczność” wyrażać mają białe certyfikaty uzyskiwane za darmo przez podmioty działające w branży energetycznej w zamian za skuteczność ich działań na polu redukcji zużycia energii i wzrostu efektywności jej wykorzystania.

W minioną środę nad projektem ustawy dyskutowali przedstawiciele resortów i Urzędu Regulacji Energetyki, który skrytykował projekt, wskazując przede wszystkim na skutkujący proponowanymi zmianami wzrost cen energii wynikły z przerzucania opłat np. za certyfikaty na odbiorców energii, co trochę mija się z celem. Zastrzeżenia wzbudził też pomysł nałożenia ciężaru obowiązków, spełnianiem których w takiej Holandii zajmuje się ponad 1600 osób, na barki ledwie 6 osób w URE. Z drugiej zaś strony, wzrost cen prądu to całkiem dobry powód do oszczędności, ale nie o takie rozwiązania chodzi.

Z tymi zarzutami zgadzają się sami przedsiębiorcy, mówiący też o zbędności procedur przetargowych oraz konieczności rozszerzenia certyfikacji na gospodarstwa domowe. Jak mówią, przykładowo we Francji firmy wymieniają instalację grzewczą niemal za bezcen, zarabiając nie na instalacjach, ale na uzyskiwanych w ten sposób certyfikatach. Mówi się też o rezygnacji z certyfikatów, wprowadzeniu zachęt finansowych do wymiany liczników na nowoczesne i pozostawieniu reszty rynkowi. O tych ostatnich mówi jednak pracownik Vattenvfalla, czyli tak naprawdę zagorzały przeciwnik oszczędzania przez nas energii.

Ze względu na powyższe wrócono do poprawienia projektu ustawy.

Można mieć wątpliwości, czy patrzy się na zagadnienie z szerszej perspektywy. Sytuacja energetyczna Polski jest bowiem dosyć… cóż, „specyficzna”? Z pewnością. Zapraszam do zapoznania się z krótką i mam nadzieję zrozumiałą charakterystyką naszej (elektro)energetyki:
  • Szacuje się, że dokonano identyfikacji 95% złóż zasobów energetycznych w naszym kraju. Nie brzmi to zbyt optymistycznie, ale wciąż daje możliwości – wszak nie wszystkie złoża są eksploatowane.

  • Polska elektroenergetyka stoi przede wszystkim na węglu kamiennym, oraz brunatnym, w mniejszym stopniu.

  • Szacuje się, że rodzime pokłady węgla starczą na około 80 – 120 lat. Nie oznacza to jednak, że przez cały ten okres nie zmieni się cena węgla, jego jakość, koszty wydobycia – z każdym milionem ton koszty i cena idą w górę, a jakość, rozumiana jako kaloryczność, w dół.

  • Wbrew temu, co się mówi, nie istnieje u nas ani swoboda w wyborze dostawcy energii, ani też sam właściwy rynek energii, czy też konkurencja na nim. To wszystko trzeba dopiero zbudować.

  • Szacuje się, że obecnie 90% kosztów wydobycia węgla, na którym opiera się przeważająca część naszej elektroenergetyki stanowią wynagrodzenia dla górników. Znając zjawisko kominów płacowych należy sobie zadać pytanie czy prezesi i inne białe kołnierzyki to też „górnicy”.

  • Cena węgla rodzimego pochodzenia nie jest niska. Tona węgla kosztuje od 300 do 800 PLN w zależności od jakości surowca energetycznego, przy czym tylko dobrej jakości węgiel nadaje się do celów przemysłowych. Węgiel z Rosji jest zdecydowanie tańszy, podobno prawie dwukrotnie.

  • Tam, gdzie wydobywa się węgiel, nie brakuje energii. Źródeł tej potrzeba na północy i na wschodzie kraju. Koszty transportu samochodowego są zbyt wielkie, do tego dochodzi wielki problem z niską emisją, której poziom jest bardzo wysoki. Przypomnę, że niska emisja nie oznacza niskiej ilości zanieczyszczeń i pyłów przedostających się do atmosfery, ale określa wysokość, na jakiej ma ona miejsce. Walka o redukcję niskiej emisji należy do największych wyzwań stojących przed Polską. Koszty tranzytu są tak wysokie, że nie opłaca się przywozić węgla z południa na północ, taniej jest kupić węgiel w Amsterdamie i przewieźć drogą morską.

  • Kupionego w Amsterdamie węgla nie opłaca się znów przewozić na południe, więc pojawia się istotny powód do przeniesienia części przemysłu nad Bałtyk. Do 2030 roku powinien powstać mały BOP, bałtycki odpowiednik GOPu. Przemysł ciągnie za energią.

  • Rozwiązaniem problemu mógłby być transport koleją, ale z uwagi na zły stan infrastruktury kolejowej i spore koszty jej modernizacji pociągi towarowe poruszają się z prędkością dwukrotnie niższą, niż mogły by w normalnych warunkach. Auć! Gdzie by nie popatrzeć, zawsze wiatr w oczy.

  • Przez ostatnie dekady nie doszło do zbudowania żadnej większej elektrowni. Oznacza to, że większość naszej infrastruktury wytwarzającej energię jest w wieku dojrzałym albo podstarzałym. Inwestowanie w budowę elektrowni będzie zatem miało charakter kompensacyjny. Trzeba będzie wydać grubą kasę, tylko po to, by produkować tyle samo energii. Plusem niewątpliwie jest to, że współcześnie stosowane technologie pozwalają ograniczyć straty energii i zanieczyszczenia na samym etapie produkcyjnym.

  • Infrastruktura przesyłowa jest w stanie, mówiąc delikatnie, opłakanym, co potęguje straty energii i awarie. Doświadczyć tego mogliśmy w różnych miastach zarówno w ubiegłym jak i bieżącym roku. Na przykład, 10 dni temu padł prąd w połowie mojej dzielnicy, leżącej jakieś 3km od centrum Katowic, niemal w linii prostej pomiędzy Elektrociepłownią Katowice a śródmieściem. Awarię usunięto po 2 godzinach, ale co z tego?

  • Mówi się, że nie należy podłączać do siebie kilku przedłużaczy, ze względu na spadki napięcia, spore straty na przesyle i duże szanse na spalenie urządzenia znajdującego się na końcu „łańcuszka”. Szkoda tylko, że większość wsi połączonych jest właśnie takimi łańcuszkami, nierzadko mającymi długość kilku kilometrów. I jak tu się dziwić, że potem w gniazdkach zamiast 230V mierniki pokazują 180V?

  • Elektrownie atomowe powstają w tempie autostrad, nawet dziś, gdy jest niemal pewne, że powstaną oraz gdzie zostaną zlokalizowane, nie robi się zupełnie nic w celu stworzenia pozytywnego wizerunku energetyki jądrowej i zbudowania w świadomości społeczeństwa obrazu energetyki atomowej jako źródła taniej i bezpiecznej energii. A taki proces trwa przynajmniej kilka lat.

  • Bardzo mało środków wydaje się na badania nad czystymi technologiami węglowymi, takimi jak upłynnianie węgla, oraz CCS (Carbon Capture and Storage).

  • Zdecydowana większość pre- i PRLowskiej zabudowy mieszkaniowejposiada instalacje elektryczną w opłakanym stanie. Pomijając przechodzenie przewodów w ścianach pod dowolnym kątem, czasem tuż pod jej powierzchnią, na budowie instalacji elektrycznej strasznie oszczędzano. Widzicie, za PRLu nie tylko rozcieńczano farby czy zaprawy, celem sprzedaży połowy materiałów budowlanych w ramach „amortyzacji kosztów budowy”, bardzo często z materiałów przeznaczonych na budowę jednego domu powstawały dwa. I jak w takiej sytuacji przerzucić się na dużo droższe żarówki energooszczędne, gdy żywotność takowych jest skrócona nawet kilkukrotnie stanem głupiej instalacji, której wymiana jest bardzo kosztowna?

  • W naszym kochanym kraju o energii odnawialnej można by opowiadać w kategorii bajek dzieciom na dobranoc, jak legendy o Syrence. To znaczy, gdzieś tam w polu stoi wiatrak i coś tam się kręci, nic na wielką skalę. A mamy potencjał by bez wyrzeczeń 20% energii pochodziło ze źródeł odnawialnych. Wystarczy inwestować tylko tam, gdzie najbardziej się to opłaca, unikając pozostałych lokalizacji.

  • Świetnym sposobem na spadek zużycia energii jest rozproszenie jej produkcji i oparcie m.in. o odnawialne zasoby energetyczne. Ale nadal, żeby postawić sobie na polu wiatrak czy koło wodne na pobliskiej rzeczce, trzeba pobawić się w Syzyfa pchającego pod górę biurokracji wielki kamień. Nie istnieje też żaden system klasyfikacji przedsięwzięć, który mógłby je oceniać pod kątem przemyślenia i szacowanej wydajności, wystawiając oceny i pozwalając na preferencyjne warunki kredytowe dla inicjatyw mających najwięcej wspólnego z przedsiębiorczością i efektywnością energetyczną.

  • Certyfikaty, białe czy zielone, nie spełniają swojej roli, ze względu na ich marginalne znaczenie dla producenta czy konsumenta.

  • Polacy po prostu nie lubią oszczędzać i reagują negatywnie na wszelkie próby zachęcania ich do tego. Trudno się dziwić. A wystarczy podejść do sprawy pod innym kątem, wprowadzając pojęcie „racjonalnej konsumpcji” i pokazując ludziom gdzie mogą coś zyskać. Jeśli zapracowanemu ojcu rodziny powie się, że mógłby co miesiąc oszczędzać prądu w cenie całe kraty piwa, to spojrzałby na to inaczej. Do kobiet też można dotrzeć, najlepiej bezczelnie, choć słusznie, wykorzystać ich macierzyństwo, sugerując odkładanie tych kilku zaoszczędzonych stów rocznie na studia, albo chatę dla pociechy. Gdy zobaczy, że to działa, na pewno nie będzie miała tego za złe – o ile w danym miejscu takie oszczędności są realne.

  • Można się spodziewać, że samymi akcjami promocyjnymi i spotami w Internecie, radiu czy TV można w relatywnie krótkim okresie oszczędzić 10 – 15% energii. Ale jak tego dokonać w kraju, w którym nie potrafimy skutecznie przekonać polaków do wybrania się na wybory?

To powinno dać obraz tego jak jest. A waszym zdaniem? Na co warto zwrócić uwagę?

Źrodło:
Gazeta.pl - gospodarka
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer