<< Nowiny | << Archiwum nowin
12 kwietnia 2010
Kongres futurologiczny Lema ma być zekranizowany - 22:01 - nie wiem
Kongres futurologiczny
To pozytywne zjawisko, kiedy o autorach polskiego science fiction zaczyna mówić się w zagranicznych kręgach z powodu chociażby ekranizacji ich dzieł (chociaż szkoda, że takich Lemów czy Zajdlów aktualnie nie ma, no ale są nowi, młodzi i dobrze się zapowiadający, którzy może powinni swoje odleżeć, przegnić, albo spowić się jakąś tam mgłą legendy czy czegoś jeszcze innego). Przy okazji przypomniała mi się informacja sprzed roku, dotycząca też ekranizacji i też Lema, z tym że samego filmu niestety nie dane było mi zobaczyć, a i dalsze wiadomości co do tego czy w ogóle go do końca zrealizowano utknęły gdzieś w eterze, albo zostały zapomniane. Chodziło oczywiście o ekranizację Jednej minuty, czyli powieści, której Lem… nie napisał. Zresztą przypomnijcie sobie sami - Lem znów w filmie.

Tym razem sprawa dotyczy Kongresu futurologicznego, długiego, składającego się z dwóch części opowiadania opublikowanego w 1971 roku i będącego częścią zbioru Bezsenność. Ten wielostronicowy tekst Lema jest, jak sama nazwa wskazuje, bardziej futurologiczny niż postapokaliptyczny i gdyby już go do czegoś przyrównać, to – nie wiem za bardzo czy trafnie - nasuwa mi się na myśl Nowy wspaniały świat autorstwa Aldousa Huxleya.

Co do samej ekranizacji, to jej reżyserem ma być Ari Folman, zapowiada się na bardzo postapokaliptyczną, przynamniej jak twierdzi się na Quiet Earth, a fantastyczność wysnuwaną chyba na podstawie trailera opiewa się bez opamiętania. Ma to być animacja (z tego co zrozumiałem; zresztą reżyser jest pamiętany z Walca z Bashirem). Jak zwykle zadamy sobie pytanie na ile problemy z książki zostaną spłycone w filmie (a może nie zostaną?) no i co w ogóle z tego wyniknie. Tymczasem możemy obejrzeć sobie wspomniany już wcześniej trailer, czy co to tam właściwie jest.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer