<< Nowiny | << Archiwum nowin
05 lipca 2014
reVieW - recenzja dwuportalowa: 'Na skraju jutra' - 12:13 - Veron
Na skraju jutra
Ufo-apo to zdaje si flagowy podgatunek sci-fi, ktrym zajlimy si wsplnie z Wiktulem, rednaczem GameExe, w cyklu reVieW. Na skraju jutra by wic naszym kolejnym, naturalnym bez maa wyborem do dwuportalowej recenzji. Apetyt na film zaostrzya dodatkowo wieo wydana w Polsce powie Hiroshiego Sakurazaki. Jaki jest wynik naszych zmaga? Zapraszamy do lektury.

*


Wiktul: Gdy po raz pierwszy zobaczyem trailer Edge of Tomorrow, na myl przyszy mi dwa spostrzeenia. Pierwsze – kto z dziau promocji powinien dosta solidnie po bie za tak ilo spoilerw na mod lat 80-tych w zapowiedzi filmu. Druga – z niewiadomych przyczyn Tom Cruise od dobrych kilku lat gra cigle w tej samej produkcji, najwyraniej nie zdajc sobie sprawy, e bitwy z kosmitami i wasn amnezj wygrywa ju parokrotnie. Te miae wraenie, e czeka Ci seans "Wojny wiatw z Niepamici Na Skraju Jutra"?

Veron: Lepiej bym tego nie uj. Istotnie, zasiadajc do zmaga z kolejnym ufo-apo dwiczaa we mnie nutka sceptycyzmu. Poprzednie recenzowane przez nas dziea - mwic delikatnie - nie zachwycay. Nazwisko wcielajcego si w protagonist aktora ju dawno przestao by wyznacznikiem jakoci filmu. Zachca utwr literacki, na bazie ktrego film powsta, ceniona przeze mnie Emily Blunt, znana co prawda z cokolwiek ambitniejszych produkcji, jednak z coraz wiksz ochot angaujca si w wysokobudetowych filmach ("Wadcy umysw", "Looper") oraz osoba reysera. Co jak co, ale Doug Liman krci solidnie energetyzujce kino.

W: Odkadajc na bok urzdowe malkontenctwo, musiaem stwierdzi niechtnie, e pocztek filmu prezentuje si sabo. O zarysie fabuy wiemy tyle, e kosmici postanowili po raz kolejny zdemolowa nam planet, obierajc za cel Europ, stwarzajc Amerykanom pole do kultywowania ich ukochanego, filmowego heroizmu. Na nasze nieme pytanie o co wicej reyser Doug Liman odpowiada "Skip this bullshit!", pdzc nas obok Toma Cruise'a prosto na lini frontu i ldowanie w Normandii. Czy film s-f w gwiazdorskiej obsadzie, stworzony na motywach mangi, opartej na motywach powieci, nie zasuguje na nic wicej?

V: To prawda. W porwnaniu do ksiki zawizanie akcji i kolejne punkty zwrotne s cholernie naiwne. Troch odrzuci mnie te fakt, e Cage zosta... postarzany. I to niemal trzykrotnie (!). Gupi zabieg, majcy na celu tylko uzasadnienie zatrudnienia w roli gwnej popularnej gwiazdy. Niestety, z powieci Sakurazaki pozosta w filmie jedynie oglny pomys, fizjonomia obcych i nazwiska bohaterw. Troch mao jak na prac trzech scenarzystw, cho trzeba przyzna, e i tak wyszli obronn rk ze swoich pomysw.

W: Mimo wszystko, po mniej wicej poowie godziny i pierwszym przebysku gwnej koncepcji fabuy, caa opowie zacza mnie wciga. Czy to za spraw sprawnego montau, dziki ktremu nie gubimy si w wydarzeniach niczym major Cage w swych kolejnych reinkarnacjach, czy te z powodu konstrukcji scenariusza, zabawa w quiz z cyklu "Ale o co chodzi?" staje si coraz przyjemniejsza. Na tyle przyjemna, by nie pozwoli na znuenie ogldaniem po raz kolejny tej samej sceny lub dialogu, zmodyfikowanych jedynie o kilka detali...

V: Doug Liman, twrca takich filmw jak Tosamo Bourne'a, Pan i Pani Smith czy Fair Game wie jak utrzyma uwag widza. Tempo rzeczywicie jest zawrotne. Si rzeczy powtarzane sceny za kadym razem prezentowane s z nieco odmiennego ujcia. Reyser ufa te inteligencji widza, stosujc skrty mylowe, ale na skrty nie idc. Wierzy, e poapiemy si w fabule i wierze tej staje si zado. Szacuneczek. Przypomina to bowiem wietn robot, jak wykona Duncan Jones przy "Kodzie niemiertelnoci". Co prawda Na skraju jutra daleko do tamtego filmu, niemniej nie wpada w ptle nudy. A to ju co.

W: Chciaoby si wspomnie co nieco o wpywajcej na pozytywny odbir caoci grze aktorskiej, lecz, pomimo ptorej godziny seansu, trudno jednoznacznie j oceni. Ani Tom Cruise, ani Emily Blunt, ani nawet Brendan Gleeson nie odznaczaj si w filmowej bitwie niczym szczeglnym - Szalonooki Moody jest tpym gburem, ubierajca si u Prady Walkiria z powodzeniem kreuje si na zdepersonalizowan, oniersk heroin, a reprezentant scjentologw w walce z reszt wszechwiata, jak zwykle ostatnio, wietnie gra sam siebie. A propos scjentystw, Veron, czy i tym razem zauwaye jakie podprogowe pranie mzgu?

V: Na szczcie nie. I dobrze, bo jestem przeciwny takim zabiegom. Istniej miejsca przeznaczone do uprawiania kultu, kino takim miejscem nie jest (a bywao ju niejednokrotnie). A co do wystpw aktorw... Emily ma jeszcze czas na wprawienie si w blockbusterach. Toma za wreszcie oglda si bez poczucia zaenowania. Ale chyba powinien ju pomyle o zmianie repertuaru...

W: Jak kada superprodukcja, Edge of Tomorrow ma swoje absurdy, cho szczliwie jest ich niewiele. Waniejsze od nich okazuj si wspgrajce z caoci efekty specjalne, ktre nie powalaj jak w Incepcji czy ostatnich "X-Menach", ale nie przeszkadzaj w seansie. Uniknito te paru puapek banalnych rozwiza, cho nie wiem, czy to bardziej zasuga filmowcw, czy Hiroshiego Sakurazaki – autora powieci "All you need is kill". Rwnie delikatny romans midzy dwojgiem gwnych bohaterw, zarysowany bez dosownoci i rowoci naley policzy na plus. Koniec kocw – zaczo si sabo, rozwino ciekawie, a zakoczyo niele. Ptorej godziny strzelio jak z bicza, ludzko przetrwaa, Ameryka wygraa i wszyscy zginli. Uwielbiam takie happy endy. 7/10.

V: Ja rwnie. Jako em rodowity Polak domieszka patosu w mojej krwi wykracza powyej oglnowiatow redni i cho amerykaskiej nie dorwnuje, to jednak Na skraju jutra skutecznie ni zabuzowao. To taki fantastyczny Dzie wistaka - bez tej gbi, ale rwnie zajmujcy. I chyba najlepszy jak dotd film oceniony w ramach reVieW. Tak na 6 na 10. Dziks!

Podgld newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer