<< Nowiny | << Archiwum nowin
01 sierpnia 2014
Koniec świata po stu latach - 0:49 - Jerzy
Mówią Wieki 07.2014
Urlop to najlepszy okres na nadrobienie zaległości w poważnej lekturze ale bez przesady. Recenzje książkowe wymagają pewnego wysiłku i mogą poczekać. Cztery lata przydatności do spożycia to rozleniwiający szmat czasu i rzadki luksus. W tej chwili musi wystarczyć lżejszy, prasowy kaliber. Do wyboru, do koloru; każdy może wybrać z barwnej palety tytułów ten który mu najbardziej pasuje. Squonk przedstawił już publikację Polityki. W reklamowanym od czasu do czasu na schronowych łamach (absolutnie bezinteresownie, żeby nie było) miesięczniku Mówią Wieki kilka artykułów o różnych aspektach Wielkiej Wojny. Głównie o początku i przyczynach. Kontynuacja zapowiadana.

Uwagę zwracają rozmowy z autorami dwóch obiecujących książek. Działaniom na froncie wschodnim, nie tylko na ziemiach polskich, Włodzimierz Borodziej i Maciej Górny poświęcili tom Imperia. I Rosja i Austro-Węgry – jak wynika z rozmowy – zrobiły naprawdę wiele, by doprowadzić do swego upadku. Początek lokują autorzy niestereotypowo, w 1912 roku (wojny bałkańskie), kończą na razie w 1916. Całość nosi tytuł Nasza Wojna. Dlaczego taki? Bo powinna być nasza, a nie jest. Społeczna pamięć, nadmiernie - zdaniem autorów - wybiórcza, zarejestrowała tylko Legiony i odzyskanie niepodległości. Szczególnie interesująco - za sprawą tytułu - wygląda Samobójstwo Europy Andrzeja Chwalby. Niestety rozmowa nie koncentruje się na tytułowej tezie.

W numerze także "Siwy strzelca strój" – fragment książki Michała Klimeckiego i Krzysztofa Filipowa Legiony Polskie; Dzieje bojowe i organizacyjne – o mundurach i znakach militarnych oraz "Sny o szpadzie, czyli wymarsz Kadrówki" Macieja Krawczyka, "Winni, kto rozpętał Wielką Wojnę" Andrzeja Nieuważnego i "Wojna wyobrażona" Piotra Szlanty. Sporo sensownych tekstów za niecałą dychę.

Rocznicowe wzmożenie nie jest tylko polską specjalnością, spodziewać się zatem należy zalewu nie tylko rodzimych publikacji o Wielkiej Wojnie, zwanej z naszej perspektywy czasowej pierwszą światową. Już się zaczęło, a skończy się zapewne kulminacją za jakieś cztery lata. Okrągłe sto lat, to nie w kij dmuchał! Na półkach księgarń pojawiły się ponownie wydane przed laty popularne prace i syntezy. Niejedno wznowienie nas jeszcze czeka, nowości też nie brakuje. Pewnie kiedyś, coś na Schron trafi.

Ilustracja do nowiny 'Koniec świata po stu latach'


Dlaczego fanów postapo miałoby to zajmować? Bo to był prawdziwy koniec. Koniec świata dumy i honoru. Może i brakuje nam ich dzisiaj, ale ówczesne formy były dość karykaturalne. Czerwone spodnie, pogarda dla obrony (i co za tym idzie, dla karabinów maszynowych), zakaz używania spadochronów – to akurat francuskie przejawy pseudopatriotycznego obłędu zweryfikowanego przez wojnę. Ostał się tylko nonsens i pacyfizm. Czyli nonsens. Piękna (nie dla wszystkich) epoka utonęła we krwi.

Ilustracja do nowiny 'Koniec świata po stu latach'


Wprawdzie świat przetrwał. ale dominacja Europejczyków w tym świecie skończyła się bezpowrotnie. Elity – nie tylko demokratyczne – zupełnie się nie sprawdziły. To pod rozwagę modnym dziś krytykom demokracji. Arystokratyczne pochodzenie i elitarne wychowanie nie chronią w żadnym wypadku przed głupotą i brakiem wyobraźni. A tak na marginesie; można popełnić samobójstwo ze strachu przed śmiercią?


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer