<< Nowiny | << Archiwum nowin
03 stycznia 2008
Ropa naftowa za stówę - 13:27 - Squonk
Zapaleni fani wolnego rynku z jezuickim błyskiem w oku, na kwestie gospodarcze zawsze mają jedno wytłumaczenie: "wolny rynek to, wolny rynek tamto, wolny rynek was zbawi i wprowadzi do raju". Jednym słowem - dla takich ludzi - wolny rynek jest wybawieniem od wszystkich trosk i kłopotów. A ciemny lud z iście nabożną czcią ma oddawać - jak niczym złotemu cielcowi - mu hołd. Najlepiej w wielkich centrach handlowych czy supermarketach.

Przypomina to trochę sytuację jaką opisał Rafał A. Ziemkiewicz w swojej książce "Polactwo", o tym jak to ludzi w środku Afryki dobrzy wujkowie z Europy uczyli zasad demokracji.

Dlaczego dałem tutaj taki rozbudowany wstęp? Wyjaśnię to - bo wśród naszych czytelników są niestety pojedyncze przypadki ludzi, którzy wszystko traktują dosłownie - a za wrzucenie uśmiechniętej mordki szczura, już by nas umieszczali w gronie siewców propagandy kina familijnego ;-).

Otóż, wczoraj (2 stycznia) na nowojorskiej giełdzie cena ropy za baryłkę naftową osiągnęła mityczną wartość 100 dolarów. I co z tego? A nic z tego! Świat nie spadł w czeluście otchłani, słońce wstało (i zaszło) jak zawsze - słowem dzień jak co dzień. Jedynymi miejscami, które w podnieceniu rozwodziły się nad tym zdarzeniem były salony towarzysko-polityczno-gospodarcze. Dla takich ludzi ten fakt był czymś nad czym można było się rozwodzić i trząść się przez cały dzień. Do czasu aż następnego dnia pojawi się coś nowego.

A co to nas może obchodzić? W sumie to nic - jeśli w owczym pędzie będziemy codziennie łykać ów bełkot i zasypiać ze świadomością, że dowiedzieliśmy się wszystkiego. Więc jak - co warto by tutaj wiedzieć, czego mieć świadomość - by nie być jak te ślepo idące owce za swoim - nomen omen - baranem?

Po krótce:

  • Cena ropy na światowych rynkach w dużej mierze zależy od rozbuchanej konsumpcji Stanów Zjednoczonych. Wyszło jak wyszło - ale duża część transportu odbywa się tam w oparciu o napęd spalinowy. A, że przetworzone paliwo jest tam relatywnie tanie to...

  • Jak już jesteśmy przy cenach paliwa - w Polsce na ich wpływ mają przede wszystkim opłaty i haracze jakie trzeba oddać państwu. VAT, podatek drogowy, akcyza, (zapewne też opłata na budowę świątyni opatrzności bożej ;-)) - jednym słowem 50-60% ceny paliwa idzie do kieszeni naszej ojczyzny.

    A warto zauważyć, że taka akcyza to z definicji podatek od luksusu. Jeżdżąc więc własnym samochodem - drogi czytelniku - pławisz się w luksusie, i na takie zbytki nasza ojczyzna nie może Tobie pozwolić - więc płać.

  • Jakoś tak dziwnie się złożyło, ale ceny ropy naftowej zaczęły gwałtownie rosnąć od kiedy dobry wujek Sam pozbawił władzy złego i okrutnego Saddama Husajna. O ile dobrze pamiętam, jednym z powodów inwazji na Irak była chęć ustabilizowania i utrzymania relatywnie niskich cen ropy. Podobno Husajn chciał zagrozić gospodarce amerykańskiej, windując cenę ropy do maksymalnego poziomu...

    A zresztą kto by to dziś pamiętał, i zwracał uwagę na to jak było naprawdę. Za dziesięć lat ten czy tamten polityk amerykański wyda pamiętnik to się wówczas wszystkiego dowiemy.

  • Na cenę ropy naftowej duży wpływ mają też zakupy spekulacyjne - zapewne połączone z kontrolowanym wypuszczaniem informacji, że gdzieś coś się dzieje.

    Tutaj widzę analogię do sytuacji w elektrowniach atomowych, gdzie grupy lewackich ekologów, nawet najmniejszy pożar jaki wystąpi w odległości 10 km. od reaktora, uznają za zagrożenie dla losów całej ludzkości.

    Zapewne więc "niestrawność króla w Burkina Faso" potencjalnie kiedyś może zostać uznana, za czynnik wpływający na wzrost ropy.


  • Jeśli z tego co tutaj napisałem nie rozumiecie, to znaczy że nigdy nie mieliście pojęcia co jest esencją Falloutów, a po morzu ludzkiej głupoty pływacie jak niczym Otylia Jędrzejczak w olimpijskim basenie. Ja niestety tonę, więc muszę czasem napisać to i owo ;-).
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    << Nowiny | << Archiwum nowin

    X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer