<< Nowiny | << Archiwum nowin
17 grudnia 2012
Mad Max: Fury Road - to już jest koniec... - 13:39 - Zagłoba
Mad Max
Kolejna część przygód nieugiętego Maxa Rockatansky’ego od dłuższego czasu rodzi się w prawdziwych bólach, lecz jak przystało na historię prawdziwego „Wojownika Szos”, nic nie jest w stanie jej powstrzymać. Masywne australijskie ulewy, koszmar logistyczny związany z kontynentalną przeprowadzką, piekielne pułapki namibijskich bezdroży i niezadowoleni producenci, którym przybyło wiele siwych włosów w wyniku stale rosnących wydatków. Przyszedł jednak czasu na upragniony koniec. Oczywiście, pisząc te kluczowe słówko mam na myśli koniec pewnego etapu.

Tak jest, po sześciu miesiącach ciężkiej pracy, na planie filmowym „Mad Max: Fury Road” padł w końcu ostatni klaps. Oznacza to tylko tyle, że etap zdjęć został finalnie zakończony i teraz przyszła pora na kolejny krok, czyli post-produkcję. Niestety, nie da się ukryć, że ta faza nie należy do najkrótszych i z pewnością także zmusi filmowców do wylania siódmych potów, więc na nowe wcielenie Maxa przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać – doświadczenie podpowiada, że przynajmniej rok.

Z drugiej strony, nie ma nad czym płakać. W ciągu najbliższych miesięcy twórcy będą chcieli podsycić atmosferę przed premierą filmu, a to oznacza sporo smakowitych materiałów (zdjęć, zwiastunów, plotek o fabule). Zostaną otwarte wrota szalonej wyobraźni i rozpocznie się czas spekulacji. Nie ma sensu zaprzeczać, każdy fan postapokalipsy jest chorobliwie ciekaw, jak wypadnie Tom Hardy w głównej roli i czy sprosta legendzie Gibsona.

Źródło: Twitch
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer