<< Nowiny | << Archiwum nowin
18 września 2008
Iran upiera się przy swoim - 22:31 - Ulyssaeir
Iran ustami swojego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada stanowczo odrzucił ofertę Stanów Zjednoczonych, Francji i Wielkiej Brytanii, które obiecywały „małe co nieco” w zamian za zaprzestanie prac nad programem wzbogacania uranu. Jak wiadomo, tak przygotowany uran może być wykorzystany zarówno do zasilania elektrowni atomowych, jak i w głowicach jądrowych. Obecnie Iran nie posiada żadnych czynnych reaktorów, trwa natomiast budowa 2 takich obiektów.

Prawdę mówiąc,, trudno było spodziewać się innej odpowiedzi. Powody są oczywiste – Iran jest jednym z głównych światowych eksporterów ropy naftowej. Wraz ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi zajmuje ex aequo 4 miejsce wśród krajów o największym dziennym eksporcie tego surowca, sięgającym 2 500 000 baryłek (sic!). Nie bez słuszności prezydent tego kraju stwierdził, że wszelkie sankcje, którymi grozi się Iranowi w gruncie rzeczy najbardziej uderzą w te kraje, które wspomniane sankcje wprowadzą. Władzy nie ma bowiem ten, kto ropą dysponuje dziś, ale ten, kto wciąż będzie jej miał pod dostatkiem za dekadę lub dwie. Takie argumenty stojące za Iranem dają mu prawo do powiedzenia „nie!” Europie, czy nawet USA. W przypadku tego drugiego można z przekorą podrzucić, że „Wpływy Stanów kończą się tam, gdzie stery kapitalizmu przejmuje inny, kto bowiem konsumpcją wojuje, ten od konsumpcji ginie”. Zobaczymy za co przyjdzie kiedyś płacić Iranowi :)

Od pewnego czasu Iran utrudnia, żeby nie powiedzieć „uniemożliwia” ekspertom Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) pracę, blokując dostęp do ośrodków badawczych i zakładów związanych z procesem wzbogacania. Kłuci się to trochę z tym, co Ahmadineżad powiedział niedawno w irańskiej telewizji – poinformował bowiem, iż raporty MAEA wskazują na pokojowy charakter narodowego programu atomowego.

Czego możemy spodziewać się w najbliższym czasie? Innych ofert dla Iranu, które z pewnością zostaną… odrzucone, może symbolicznych sankcji, które krzywdy nikomu nie zrobią a za to będą ładnie pobrzmiewać w mediach. Nie ma co liczyć na „zapowiadane” operacje wojskowe w Iranie – UE sobie na to nie pozwoli, Stany mają swój Irak i Afganistan, nie stać ich na okupację trzeciego kraju, nie mówiąc już o dramatycznym spadku poparcia społeczeństwa i lojalności dowódców wojskowych gdyby tylko przyszły prezydent USA przez dłuższą chwilę rozważał taką alternatywę. Tym bardziej, że wraz z końcem kryzysu energetycznego – notabene, czy ktoś zauważył, by po 40% spadku cen ropy naftowej ceny paliw wyraźnie zmniejszyły się ? – przyszło nam stawić czoła kryzysowi finansowemu.

Źródło:
Polska Agencja Prasowa

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer