<< Nowiny | << Archiwum nowin
10 grudnia 2012
Nowy 'Terminator' ma producenta, Arnie gwiazdą dwóch kolejnych części - 15:21 - Zagłoba
Wszystko wskazuje na to, że po licznych zawirowaniach związanych ze sprzedażą praw do marki przez upadający koncern PacificCorp, kwestia powstania kolejnej części sagi o zbuntowanych maszynach wychodzi na prostą. Nowy właściciel franczyzy, wytwórnia Annapurna Pictures, nie zamierza odkładać jej na półkę i podziwiać, jak cybernetyczne mechanizmy stopniowo pokrywają się kurzem. Przeciwnie, plany są ambitne i datowane na niedaleką przyszłość, gdyż nad firmą ciąży nieubłagana presja czasu. Zgodnie ze starą umową, w 2019 roku prawa do „Terminatora” automatycznie wrócą do jego ojca, Jamesa Camerona. Zegar bezlitośnie tyka, więc nie może dziwić, iż świeży nabywca szybko zasiada do stołu kreślarskiego – w końcu szkoda byłoby wyrzucić te 20 mln dolarów w błoto.

Na chwilę obecną wiadomo, że producentami nowego „Terminatora” będzie rodzeństwo – Megan i David Ellison. O ich profesjonalizmie niech świadczy fakt, iż ten duet ostatnio maczał palce nad remakem „Prawdziwego Męstwa” w 2010 r. – tytułu, który zachwycił krytyków i zgarnął dziesięć nominacji do Oskara. Lubią również podejmować ryzyko i wykładać pieniądze na ambitne projekty, które na papierze nie gwarantują kasowego sukcesu, dzięki czemu przez niektórych filmowców są określani mianem „ostatnich zbawicieli”. Hm… interesujące.

W tym momencie trwają wzmożone prace nad scenariuszem, a także poszukiwaniem reżysera skłonnego zmierzyć się z tą legendarną marką (warto zaznaczyć, że wytwórnia zrezygnowała z usług Justina Lina, którego namaścił poprzedni właściciel). Z racji wspomnianej presji czasowej, Annapurna odpuściła koncept stworzenia własnej trylogii i zapowiedziała, że pod jej skrzydłami powstaną tylko dwa kolejne epizody.

Na sto procent gwiazdą piątej i szóstej części „Terminatora” będzie Arnold Schwarzenegger. Problem jednak w tym, że aktor od czasu opuszczenia ciepłego fotela gubernatora Kalifornii, należy do najbardziej rozchwytywanych nazwisk w Hollywood. Kalendarz Arniego jest wypełniony po brzegi projektami (w tym, jak sam zaznaczał, kilkoma bliskimi jego sercu, m.in. kontynuacją „Conana” oraz „Bliźniaków”) i najbliższym wolnym terminem wydaje się być początek 2014 roku, co jest kolejnym problemem, przed jakim zostali postawieni twórcy.

Czekacie na kolejne części „Terminatora”, czy może ta marka jest już dla Was od dawna martwa? Kogo widzielibyście na stołku reżyserskim, a także do partnerowania Schwarzeneggerowi?

Źródło: JoBlo.com
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer