<< Nowiny | << Archiwum nowin
04 lutego 2017
Felietony Kreta #3 (Psie smutki) - Bezpaski pies - 19:26 - Go 13S
Ilustracja do nowiny 'Felietony Kreta #3 (Psie smutki) - Bezpaski pies'
Tekst napisa Kobold, cho pochodzi z projektu ktry prowadzi Kret, a wrzuci go Squonk.

Na wyranie yczenie autora, zostaa zachowana oryginalna pisownia jego przemyle i rozwaa.
Squonk


"Psie Smutki" to blog Kobolda, ktry by tak uprzejmy i udostpni swoj zawarto do publikacji. No dobrze, ciemniam -nie chciao nam si zakada dwch blogw.
Kret


Jaki czas temu ok 3 lat temu dokadnie po przerobionym maratonie nocek w robocie pozwoliem sobie wpa do zaprzyjanionego lokalu w centrum Gdaska na ma szklank whisky. Lubi whisky a picie jej w domu sprawia mi spor przyjemno ale czasem trzeba wyj do ludzi. Jak zwykle po pierwszej czy drugiej szklanie widz znajom mord z "brany", w sumie znamy si z tym koleg kilka lat, kolega z pokrewnej firmy ale zajmuje si tym samym no i sysz takie story:

- Mam nowego zwierzaka w robocie, kapitalny kurde, na serio jakby by stworzony do tej roboty i wyobra sobie e to pies ze zwrotki od cywila, w sumie to nie wiem jak go zakwalifikowali no ale ju jest to jest. Powiem Ci ciko uwierzy w story ale we skumaj…. i tu dochodzimy do historii owego psa - dajmy na to nazywa si "Figo".

*****

"…Dobry dom dorastajca crka lat 18, no w sumie ju dorosa nazwijmy j Dorotka. Dorotka koniecznie chciaa pieska, to przed witami stary dziany ojciec bdc na wczasach na Sowacji przytarga stamtd owczarka wilczastego, wiesz jaki to nie?? Taki troch niemiec ale z sierci wilcz… (tu nastpuje wywd na temat co to za gatunek psa i jaki nie jest zajebisty i dlaczego), przywiz tego kolek do domu, wszyscy zachwyceni kudata kuleczka, jaki grzeczny jaki mdry, no troch sika, ale mu przejdzie nic nie gryzie, posuszny i w ogle cudo nie pies.

Ale kuleczka podrasta nadchodzi wiosna a rzeczony Figo way ju 30 kg i zaczyna wymaga odpowiedniego traktowania i szkolenia, krtko mwic w wieku psiego dzieciaka zaczyna mu delikatnie odpierdala bo to nie rasa do miziania, w tym momencie okazuje si ze Dorotka zaciya na Sylwestra. Stary bierze psa i zabiera na szkolenie, instruktor po dwch miechach jest zachwycony psem ale Pan Tata Dorotki tylko narzeka na niego, wic facet mwi:
- Panie we mi go pan odsprzedaj ja go chtnie wezm. Na co papcio e nie i chuj bo to crki decyzja, crka natomiast coraz bardziej ma psa w dupie i staje si jej tylko zbdnym ciarem, dosta kilka razy kopa, z domu wywalono go do kojca, pies zwariowa.

No kurwa jak to??

Przecie by kochany, roczny pies cay rok w domu miziany prowadzany na szkolenia a teraz kojec, gnat 20 minut na siku kup i wszystko. Ale Papcio umyli sobie e zrobi ze zwierzaka psa obroc strujcego - ta rasa si do tego wybitnie nadaje i dalej chodzi na szkolenie. Treser wiele razy mu proponowa e odkupi psa jeli to ciar, w kocu Papcio si wkurwi i powiedzia treserowi ze niech si pierdoli bo jest natrtem. W tym czasie pies zacz przejawia ju niezbyt dobre zachowania, zaczyna powoli na Papcia ypa jak na intruza, warcze na komendy, stawa si oporny. Treser pomyla - kurwa co jest nie tak chyba psa napierdalaj - ale da spokj bo nie bdzie si ludziom w ycie wbija. Natomiast pies powoli zaczyna by wkurwiony zaistnia sytuacj. Odtrcony, wywalony z domu, brak zainteresowania, zacz si zamyka w sobie i traktowa potencjalnych wyprowadzaczy jak w najlepszym przypadku materia do wyycia si. W kocu wyprowadzaczem zosta gach Dorotki, niejaki dajmy mu na to Filipek. Filipek ju za drugim razem zosta przez Figa uwalony w rk. Czemu?? Nie wiadomo, natomiast Papcio po namowach Dorotki zabra psa na upienie.

I tu wkracza do akcji znajomy mj weterynarz z rodzinnej miejscowoci - pan dr B. Mwi do chopa "po co pan go chcesz usypia to mody pies potrzebuje troch czuoci, rodziny i bdzie genialny". Facet w zaparte - "zicia mi pogryz trzeba upi inaczej go opat zajebi". Na to doktor B. mwi dobra szkoda, id pan my si psem zajmiemy. Dr B, nie jest jakim tam pierwszym lepszym rzenikiem i rakarzem, to wet z powoania tote wykona telefon w odpowiednie miejsce i po tygodniu pies zosta zabrany do specjalnego orodka na Mazowszu (branowi wiedz gdzie). Tam okazao si ze pies jest tak idealnie predestynowany do suby e bania siada. Roczny pies z naturalnym instynktem, z podstawowym przeszkoleniem posuszestwo/agresja mega towar. Ale mia jedna wad… Zero uczu, zero myrdania ogonem, maszyna do robienia roboty i tyle."

*****

Kumpel histori jeszcze kontynuowa przez jakie 20 minut, podniecony niczym nastolatek. Dopilimy po drinie i wio do domu. Nie wiem na ile prawdziwa by ta historia, nie mi ocenia.

Ale do meritum.

Ok 2 tyg. temu id sobie Dugim Targiem o jakiej nieludzkiej porze, ciemno pizga i pada deszcz, lekka mgiea - sceneria jak z horroru. Przechodzc obok zamknitego ju o tej porze lokalu, gdzie miaa miejsce powysza rozmowa, przypomniaa mi si ta historia, psa ktrego roboczo dzi nazywam "Figo". Po kilku latach rnych wzlotw i upadkw yciowych (a bywao rnie serio) postawiem sam siebie w sytuacji rzeczonego Figa. No ja pies i on pies w sumie duej rnicy nie ma. I Psy i Ludzie jestemy do siebie cholernie podobni z zachowania i charakteru w wielu przypadkach. Idziesz do Firmy z powoania, z misj naprawy wiata, z radosnym przekonaniem e co zmienisz, e uratujesz ycie, e bdziesz dla kogo istotny. Przyjmuj ci, traktuj jak szczeniaka, ucz i ucz dobrze. Jeste nauczony dobrej roboty, i robota jest dla ciebie pasj. W yciu prywatnym jak to w yciu bywa rnie. Dochodzisz do momentu e los daje Ci szans i stawia przed tob kogo, kto w sumie bierze Ci takiego jakim jeste. Zaczyna si tob opiekowa, poza robot masz dom, masz cel, i wszystko jest zajebicie... Do pewnego momentu... Do momentu a si kto tob nie znudzi.

Wtedy mechanizm dziaa dokadnie jak w przypadku Figa. Odstawia Ci na boczny tor, traci tob zainteresowanie, a Ty chopie w swej naiwnoci mwisz "kurwa jak to??!! co ja le zrobiem??!" - nic nie zrobie le. Po prostu tak jak ten szczeniak, kto si tob pobawi bo bye sodziutki i w ogle fajny, jaraa adrenalina bycia z gliniarzem bo to podobno teraz egzotyczne dowiadczenie jak gdzie usyszaem a pniej gdy wraca proza ycia i rutyna jest.

"Ups o kurwa to tak na powane?? O ja jebie... O Jezu, po co ja go pytaam co robi w pracy???" A ty w swej gupocie i szczeroci odpowiedziae jak byo. e byo tak i tak, e mierdzisz trupem bo cigae wisielca 2-tygodniowego z poddasza, e znw si lae po mordach z bandytami, e jeste zmczony. I nagle idziesz ni z rus ni z prus w odstawk.

I co si wtedy dzieje??

Ano idziesz w robot/hobby/sport bo w sumie masz ju w rodku pustk, i ciko j wypeni kim innym, bo to tylko substytut osoby ktra Ci w jaki sposb oswoia. A mora z tego jest bardzo prosty. Jeli co oswoie/oswoia - jeste za to odpowiedzialny/odpowiedzialny...

I jak macie dzieciakowi kupi zwierzaka na gwiazdk, to lepiej pluszowego...

Kret jest samotnym tat Julki, na co dzie pracujcy jako ratownik medyczny, za Kobold jest jego koleg. Wr! Tacy ludzie jak Kret i Kobold nie maj kolegw...

Podgld newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer