<< Nowiny | << Archiwum nowin
14 lutego 2005
Atomowy koszmar według dziennika Fakt - 0:13 - Squonk
W sobotnim numerze dziennika Fakt pojawił się ciekawy artykuł pod jakże wymownym tytułem Grozi nam atomowy koszmar!. Przedstawiono w nim pogląd, według którego broń jądrowa będąca na wyposażeniu Korei Północnej może zostać sprzedana terrorystom. A ci za swój cel mogą wybrać sojusznika Stanów Zjednoczonych, a zarazem najsłabiej przygotowane na taki atak państwo NATO czyli Polskę. Były dowódca jednostki specjalnej GROM, gen. Sławomir Petelicki zadaje pytanie i stawia tezy:

Jak zapobiec atakowi bronią nuklearną? To dla nas abstrakcja! Bo my nie jesteśmy przygotowani na zwykły atak terrorystyczny, np. tzw. brudną bombą! W Polsce nie mamy ani systemu kryzysowego, ani regularnych ćwiczeń na wypadek ataków terrorystycznych. Jesteśmy po prostu bezbronni! Przykłady? Bałagan i kompromitacja podczas ubiegłorocznych ćwiczeń antyterrorystycznych w warszawskim Pałacu Kultury na kilka dni przed światowym Forum Ekonomicznym. Bez trudu można też u nas wejść na teren lotniska albo dostać się do filtrów z wodą dla całej stolicy.

Dodajmy do tego przykładu "akcję" organizacji ekologicznych, której przedstawiciele nie zatrzymani przez nikogo podjechali samochodem pod drzwi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Dziennikarze Faktu odtworzyli możliwy scenariusz takiego ataku z użyciem ładunku jądrowego.

Warszawa, poniedziałek, 7.15. Sam środek porannego szczytu. Przez most Poniatowskiego w centrum stolicy ciągnie się sznur samochodów, środkiem pędzą zatłoczone tramwaje. Wśród setek aut nikt nie zwraca uwagi na niepozorną furgonetkę i jej kierowcę.
Nagle mężczyzna gwałtownie skręca w prawo. Auto rozbija barierkę i spada w kierunku Wisły. Potężna eksplozja! Prędkość kilku metrów na sekundę wystarczy, by wywołać w ładunku nuklearnym reakcję łańcuchową.
W ułamku sekundy wyparowuje wszystko w promieniu kilometra. Fala piekielnego żaru (10 mln stopni!) mknie z prędkością światła we wszystkich kierunkach. Zamienia w popiół wszystko, co napotka na swej drodze. A to nie koniec! Druga potworna fala uderzeniowa, z prędkością 300 metrów na sekundę, dopełnia dzieła zniszczenia. O 7.18 centrum dwumilionowej stolicy i jej praska część przestają istnieć.
Ginie kilkaset tysięcy ludzi. Drugie tyle - ci, którzy w chwili wybuchu byli parę kilometrów od centrum eksplozji - w ciągu miesiąca umrze w potwornych cierpieniach. Skażona Wisła poniesie ze swoim nurtem śmiercionośne promieniowanie setki kilometrów dalej. Choroby popromienne jeszcze przez wiele lat będą dziesiątkować ludzi.
Niewiarygodne? Niestety aby rozpętać takie piekło, nie potrzeba wcale olbrzymiego ładunku. Wystarczy bomba o sile rażenia 10 kiloton, o pięć kiloton "słabsza" niż ta, którą Amerykanie zrzucili na Hiroszimę.


Tyle dziennikarze Faktu :-).
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer