<< Nowiny | << Archiwum nowin
12 października 2008
Winni zostaną ukarani! - 23:31 - Squonk
Fallout 3 Jak obecny kryzys na rynkach finansowych jest weryfikacją bajek i mitów o "niewidzialnej ręce" wolnego rynku, która wszystko sama potrafi naprawić - tak wydanie Fallouta 3 jest sprawdzeniem bajek i mitów o grach elektronicznych.

Jeśli już za coś można wpisać do annałów historii gier Fallouta 3, to na pewno za specyficzną akcję promocyjno - informacyjną, jaką prowadził producent i wydawca - firma Bethesda. Promocja, a właściwie antypromocja, polegała na oszczędnym dozowaniu informacji, skierowanej przede wszystkim do pism i portali z branży. Ta hojnie odwdzięczała się masą nadawanych odznaczeń i wyrożnień - mimo, że przecież gra jeszcze nie została wydana. Jednak, jeśli starzy fani serii - na podstawie skrawków informacji - wyrabiali sobie o Falloucie 3 zdanie, wówczas byli poddawani brutalnym atakom przez różnych "mędrcoof" i niektórych przedstawicieli branży, pod wspólnym szyldem - "już oceniacie grę mimo, że w nią nie graliście".

Festiwal hipokryzji i cynizmu trwał więc sobie nadal, aż w końcu pojawiło się potwierdzenie, że prace nad Falloutem 3 zostały zakończone a grę przesłano do tłoczni. Nie minęło jednak parę dni, a w sieci pojawiły się nadawane na żywo transmisje z rozgrywki w "trójkę", a lada chwila także i sama gra - "dostępna" poprzez sieć torrent.

"Obiektywni" obserwatorzy rynku gier elektronicznych zapewne już szyderczo zaczęli zacierać dłonie, że po raz kolejny potwierdziła się teza o tym, że nie ma sensu wydawać gry na PC bo to one są najbardziej piracone... Być może, ale traf chciał, że do sieci "wyciekł" Fallout 3 przeznaczony na platformę Xbox 360.

Fallout 3

Z jednej strony mamy więc konsternację - podobną do tej, gdy podczas eleganckiego przyjęcia, ktoś puści gazy. Z drugiej zaś dziwnym nie jest, że człowieka ogrania pusty śmiech, gdy cała tajemnica jaką Bethesda otaczała produkcję Fallouta 3 - runęła, a właściwie rozwiała się jak na powietrzu owe smrodliwe powietrze (trzymając się tej analogii). Śmiać się również można z analiz i opinii jakie wygłaszali bonzowie z firm wydawniczych, wieszcząc rychły kres gier na PC - właśnie z powodu szerzącego się piractwa.

Gracze na całym świecie mogli się przekonać - nie poprzez pobieranie gry z sieci - ale poprzez pokazy na żywo rozgrywki w Fallouta 3, że król jest nagi. Lub też - że ma całkiem niezłe szaty. Bo nie oszukujmy się - nawet bycie zdeklarowanym i bezwarunkowym fanem "trójki", również wymagało poruszania się w świecie domysłów i przypuszczeń.

Pete Hines z Bethesdy stwierdził, że "Przyglądamy się tej sprawie. Dzięki temu, że nie wysłaliśmy jeszcze żadnego dysku, grono potencjalnych źródeł znacznie maleje".

Jak zwał tak zwał - każdy z prawdziwych falloutowców ma świadomość, że piracenie gier - a zwłaszcza Fallouta - jest wyjątkowym kur...wem. Jednak nie można zaprzeczyć, że tak profesjonalna i posiadająca odpowiednie zaplecze firma jak Bethesda, wykazała się nadzwyczajnym w świecie lamerstwem dopuszczając - na paręnaście dni przed premierą - do wycieku gry.

Każdy kto ma Xboxa 360 ma też własne sumienie, które pozwoli mu zdecydować czy skorzystać z takiej "okazji" i mieć już "lewego" Fallouta 3 u siebie. Jeśli zaś go nie ma, to ten i podobne newsy nie mają żadnego sensu.

Czego pełną świadomość posiadam ;-)

Częściowo oparto na newsie z gram.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer