<< Nowiny | << Archiwum nowin
06 sierpnia 2013
Premiera w klimatach: 'Pacific Rim' - 16:02 - Veron
Pacific Rim
Tyle ciepych sw o penokrwistym blockbusterze - tak bez chwili zawahania mona okreli najnowszy film Guillermo del Toro - z ust wiatowej krytyki nie syszaem ju dawno. Zwaszcza jedno sowo przewijao si prawie we wszystkich tych recenzjach, ktre czytaem. Pasja. Del Toro speni odwieczne marzenie. Nakrci film, jaki zawsze chcia nakrci - bombastyczne, horrendalnie drogie (budet filmu oscylowa w granicach 180 mln $) widowisko, naszpikowane adrenalin i odbierajcymi mow efektami specjalnymi. W "Pacific Rim" istotnie czu t pasj filmowania i zabawy. Pod tym i technicznym wzgldem to kino, ktre wgniata w fotel i pozwala zupenie si w nim zatraci.

"Pacific Rim" to take jeden z tych filmw, w ktrych wanie dziki oprawie audiowizualnej przymyka si oko na niedocignicia fabularne. Autor nominowanego do Oscara skryptu do "Labiryntu Fauna", ale take komercyjnych acz udanych dwch czci "Hellboya", a ostatnio "Hobbita", nie popisa si zbytnio w tej kwestii. Abstrahujc ju nawet od zaoe oglnych, ktre w przewaajcej mierze odnosz si do kultury japoskiej - nazwa "Kaiju" to w tumaczeniu "gigantyczny potwr", w filmie napotkamy do oczywiste skojarzenia z ca seri o Godzilli, take choby z "Generaem Daimosem", zapewne i wiele innych, ktry nie jestem w stanie wyapa, poniewa sfera ta nie ley w krgu moich zainteresowa. W kadym razie scenariuszowa ubogo (stereotypowo postaci, patos, nierzadko zaburzony cig logiczny zdarze, a zwaszcza ich indolentna pomysowo) nieco razi w przypadku tak znakomitego filmowca.

Z drugiej strony nieco paradoksalnie przekada si ona na efektowno filmu. Rozbuchanych sekwencji wypenionych najczystsz akcj w "Pacific Rim" nie brakuje, za dziki szcztkowej fabule nie musimy sobie zaprzta zbytnio gowy rozbudowanymi konfliktami. Ascetyczny wtek - nazwijmy go - quasi-ledczy jest natomiast tak oczywisty i ograny, e Del Toro jakby z premedytacj czyni go rdem humoru w swoim filmie. Dziki zatrudnieniu mniej znanych w Hollywood twarzy (co nie znaczy mniej zdolnych, Rinko Kikuchi doskonale zaprezentowaa si przecie w "Babel" Alejandro Inarritu), wikszo pienidzy zainwestowano w realizacj. Cay "Pacific Rim" wanie na tym si opiera. Jest jak yin i yang - mankamenty przenikaj i uzupeniaj si z zaletami, tworz jedn cao. Bzdurn i naiwn, ale fantastycznie zrealizowan i naprawd ogldaln. Jeli przyj, e film Del Toro z zaoenia ma by gupi, to jest w swej gupocie znakomity.

eby jednak tak do koca nie pastwi si nad fabularn stron obrazu, warto zwrci uwag na dwie obecne w nim rzeczy - apokalips i czowieka. Koniec wiata nastpuje okresowo, ale systematycznie, wraz z kadym przedostaniem si Kaiju przez portal na dnie Pacyfiku na Ziemi. W pewnym sensie symbolizowa to moe powolne zmiany, jakie ju nastpuj na naszej planecie. Upay (ha!), powodzie, trzsienia ziemi... Nie miejcie si, nie mam si za proroka, po prostu obserwuj. Jak czowiek sobie z tym radzi? Tylko dziki wasnym umiejtnociom. Jeli szuka przesania w "Pacific Rim" to chyba brzmi ono wanie w ten sposb - damy rad polegajc na sobie, wierzc w siebie. Jak zwykle zreszt.

Myl, ktra towarzyszya Guillermo del Toro podczas krcenia "Pacific Rim" wydaje si jednak znacznie mniej skomplikowana i profetyczna. To po prostu zabawa. I prawdopodobnie wszelkie moliwe nagrody za osignicia techniczne w tym sezonie.

Moja ocena: 6,5/10
Podgld newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer