<< Nowiny | << Archiwum nowin
10 czerwca 2008
Czyżby Tomasz Pacyński miał rację? - 1:44 - Squonk
Parę dni temu minęła trzecia rocznica śmierci Tomasza Pacyńskiego - dziennikarza, pisarza i publicysty. Czytelnikom Trzynastego Schronu, jak i fanom postkultury, autor ten jest znany ze sztandarowej polskiej powieści militarno - postapokaliptycznej "Wrzesień".

Dlaczego o tym wspominam?

Z prostej przyczyny, którą zaraz wyjaśnię - a do której zgłębienia zapraszam czytelników. Otóż we "Wrześniu" (książkę przypomniałem w kontekście rocznicy 4 czerwca 1989 i recenzji Macieja Parowskiego - wywołującej zażenowanie, że poruszane są w niej konteksty pochodzenia autora - jakby to miało mieć dla czytelnika jakieś znaczenie) Tomasz Pacyński mocno - ale ze świadomością wyższego celu - nakreślił sytuację, w której władze Polski deportują za granicę wschodnią wszelkie osoby pochodzenia żydowskiego (lub wyglądające na takie - nawet jeśli są 120% Polakami). Owe władze wywodzą się oczywiście z "czystego" pnia Polski i reprezentują "prawowitych i wiernych Polako-katolików".

Przyznam tu, że czytając fragmenty, w których jeden z głównych bohaterów "Września" opisuje jak przebiegał proces owej "deportacji", miałem przed oczami obrazy jakie musiały się dziać podczas II Wojny Światowej, kiedy to hitlerowcy eksterminowali Żydów za to że są. Oczywiście w książce nikt Żydów nie eksterminuje, ale można już wyczuć, że "scenografia" jest ta sama.

Czy moje analogie są oderwane od rzeczywistości? Nie bardzo - choć zaznaczę, że nie mam zamiaru wnikać w poglądy takich ludzi jak Jan Tomasz Gross (które w swojej oprawie - choć nie treści - są równie głupie i szkodliwe, jak to co robi niejaki bubel...) - to jednak pamiętam takie coś jak ławkowe getto czy marzec 1968.

A co to wszystko ma wspólnego z "Wrześniem"?

Jest parę analogii. Choćby politycy największej partii opozycyjnej, którzy w cynicznym - ale 100% świadomym zapędzie - wszystkich obywateli Polski chcieli by wtłoczyć w mundurek "Polaka-katolika", który ma myśleć i działać zgodnie z zasadami, które będą wyznaczać - a jakże - politycy tej partii.

To wreszcie analogia z wczoraj - związana z mistrzostwami Europy, której przyczynę stworzył były wiceminister edukacji narodowej Mirosław Orzechowski, domagający się w liście do prezydenta RP, odebrania obywatelstwa polskiego tym piłkarzom, którzy występują w barwach narodowych obcych państw - pełny tekst tego listu.

Od odbierania obywatelstwa się zaczyna - można by filozoficznie rzec...

Pokazuje to tylko, jakimi drogami chodzą myśli takich ludzi, którzy jeszcze niedawno rządzili naszym krajem. Oby nigdy więcej przez nich Polska nie była na nie spychana.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer