<< Nowiny | << Archiwum nowin
06 listopada 2010
Jeszcze tu wróci (do filmów)? - 1:46 - Squonk
Arnold Schwarzenegger
W latach 80'ch filmy z jego udziałem rozpalały umysły wszystkich większych i mniejszych dzieciaków, a plakat na ścianie był szczytem lansu, większym niż pojawienie się dziś w pancerzu wspomaganym na falloutowym konwencie. Choć nie zdobył nigdy najwyższych nagród filmowych, to stał się w pewien sposób ziszczeniem tzw. american dream oraz ikoną amerykańskiej - a przez to stety/niestety - światowej popkultury. No i nie grał w pornosach na początku swojej kariery jak jego największy filmowy rywal - czyli Sylwester Stallone.

Arnold Schwarzenegger bo o nim tu mowa. Bohater najważniejszych filmów w klimatach jak seria Terminator czy mniej słynnych, ale zabawnych Prawdziwych kłamstw. We wtorek miały miejsce wybory w Stanach Zjednoczonych. Do Kongresu, władz stanowych, w tym na gubernatorów. A jak dobrze wiemy Schwarzenegger, od 2003 roku zarządzał stanem Kalifornia, właśnie na stanowisku gubernatora. Spytacie się może co z tego? A no to z tego, że oprócz masy wielu kulturowo-społecznych skojarzeń - w tym a jakże falloutowych - Kalifornia ze swoim potencjałem gospodarczym, społecznym czy zamożnością jest pierwszym stanem w USA. Zaś gdyby była samodzielnym państwem, to uplasowałaby się w pierwszej dziesiątce najbogatszych państw na świecie. A na czele tego interesu stał nie kto inny jak Arnold Schwarzenegger, który nie miał już prawnej możliwości startowania w obecnych wyborach.

Co dalej z filmowym terminatorem? Zostały mu jeszcze dwa lata do nominalnego wieku emerytalnego, ma więc jeszcze czas by założyć kapcie i spisywać wspomnienia. Nam zaś zostały lepsze/gorsze, a czasami wspaniałe filmy ze Schwarzeneggerem. I wystarczy.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer