<< Nowiny | << Archiwum nowin
27 kwietnia 2009
Wczoraj hiszpanka - dziś meksykanka? - 11:57 - Squonk
Hiszpanka - Pandemia grypy w latach 1918-1919 (hiszpanka) - pandemia, która miała miejsce w latach 1918-1919, znana pod potoczną nazwą "hiszpanka" była pandemią wywołaną przez wyjątkowo groźną odmianę podtypu H1N1 wirusa A grypy. Pochłonęła ona jak się ocenia od 50 do 100 mln ofiar śmiertelnych na całym świecie. Była to jedna z największych pandemii w historii ludzkości, w przebiegu której zachorowało ok. 500 mln ludzi, co stanowiło wówczas 1/3 ludzkości. (Wikipedia)

Niecałe sto lat później widmo rozprzestrzeniającej się grypy znów zagląda ludzkości w oczy. Byliśmy na Księżycu, wysyłamy w najodleglejsze obszary Układu Słonecznego badawcze sondy, przez prawie 8 lat świat był poddawany "odnowie moralnej" pod kierownictwem prezydenta Busha, a mimo to nadal "głupi wirus, głupiej grypy" zasiewa panikę w umysłach i niestety zbiera ofiary wśród ludzi.
Skoro już jesteśmy przy prezydencie Bushu, to może być on łatwym symbolem (Amerykanie lubują się w ich nadawaniu) przemian jakie zaszły w ostatnim czasie na świecie. I to raczej tej bogatszej - "zachodniej" części. Dziś ja, ty, czy ktoś ze znajomych może być w jednej części świata, jutro w drugiej. I nie potrzeba do tego, jak sto lat temu olbrzymiej kasy. A razem z przemieszczającymi się ludźmi, przemieszczają się także bakterie, wirusy i inne choróbska.

Od 18 marca br. do 23 kwietnia br. w Meksyku odnotowano ponad 850 przypadków zachorowań w stolicy kraju, z czego 103 zakończyło się zgonem zakażonych. W niedziele - jak podało ministerstwo zdrowia tego kraju - liczba zachorowań przekroczyła 1600 osób. Chorych na tą specyficzną odmianę grypy zanotowano także w Kanadzie, Nowej Zelandii oraz w Stanach. Zakażonymi były osoby, które miały okazję spędzić ostatni okres w Meksyku.

Przypadki zachorowań na świńską grypę były już znane od dwudziestu lat, jednak ludzie zarażali się nią tylko gdy mieli częsty kontakt z tymi zwierzakami. Obecną "nowością" jest to, że wirus potrafi się już rozprzestrzeniać między ludźmi. Dodajmy teraz do tej układanki, to o czym pisałem wcześniej - czyli świat bez granic - i już możemy oczami wyobraźni zobaczyć jak bogaty zachód gnie się pod naporem epidemii. Znamy to przecież z wielu filmów, które dziwnym trafem zawsze dzieją się w Europie bądź Stanach, nigdy w biednych obszarach Afryki czy Azji. Różnica jednak jest też taka, że tam ofiary liczone w setkach to "norma", u nas (bo Polska też jest częścią świata zachodniego) choć jedna ofiara śmiertelna byłaby powodem do wybuchu paniki. W Polsce zapewne także do kolejnych utarczkę między prezydentem a rządem.

Dziś w radiowych "Sygnałach dnia" wiceminister MSWiA Adam Rapacki podjęto działania mające zabezpieczyć nasz kraj na wypadek wystąpienia zakażeń grypą. Czyli jak to zawsze w Polsce - jesteśmy silni, zwarci i gotowi - a jak będzie to się dopiero okaże.
I choć nie istnieje szczepionka przeciwko H1N1, to wiadomo jednak, że efekty przynosi stosowanie przeciwwirusowych leków: oseltamiviru i zanamiviru. Świńską grypą nie można zarazić się poprzez zjedzenie odpowiednio przygotowanej wieprzowiny. Bo surowego mięska to chyba nikt normalny nie będzie podjadał ;-)

Co w tej sytuacji może zrobić zwykły konsument "klimatów"? Opcje są dwie:
- przygotować swój ekwipunek postapo (maski p-gaz, broń ASG, zapasy pożywienia) i czekać na nadchodzący koniec,
- myć ręce po każdym przyjściu do mieszkania czy po wizycie w kibelku, nie pić z jednego naczynia i w miarę możliwości unikać tłumów.

Te ostatnie ociera się już opcję pierwszą, dlatego chyba najlepiej to zachować zdrowy rozsądek i posiadać świadomość zagrożeń, które nie mają nic wspólnego z "wybuchającymi grzybami atomowymi nad horyzontem", a są o niebo groźniejsze.

Źródła:
Portal TVN24 / Blog Masowego Rażenia

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer