<< Nowiny | << Archiwum nowin
02 maja 2011
Focie z Zatoki Meksykańskiej - 1:40 - Squonk
BP
Dyskusja na temat newsa z z 23 kwietnia o skażenia wód Zatoki Meksykańskiej ropą naftową z platformy wiertniczej Deepwater Horizon, zeszła na tory typowo schronowe. Czyli mocno dygresyjne, kłujące w oczy fanów "prawego myślenia". No co poradzić na to, że źródła głupoty są tam silniejsze, niż po stronie przeciwnej?

Natomiast źródło ropy naftowej, które 20 kwietnia ubiegłego roku trysło spod tejże platformy, po jej wybuchu zostało zaczopowane, a wyciek powstrzymany. I co dalej? A czego byście się spodziewali? Rok temu pisaliśmy o medialnej nagonce na koncern BP przeprowadzonej przez internautów, sami ją nadal poniekąd nadal uprawiamy, wstawiając taki a nie inny obrazek do tego newsa. Ale to skutek lenistwa by poszukać inne zdjęcie, a nie skakanie w stylu antykorporacyjnej, zbuntowanej wszy na grzebieniu. Uważam, że ci wszyscy antyglobaiści, ekooszołomi i inni protestujący przeciwko skutkom współczesnego rozwoju gospodarczego świata zachodniego, tak naprawdę są sami na nim fest utuczeni, a dobrobyt przewrócił im we łbach. Chcecie ekologii, to przestańcie jeździć samochodami - ropa naftowa nie będzie już potrzebna w takim stopniu jak teraz. Energia atomowa to zło - to zbierajcie chrust i nim ogrzewajcie sobie wodę. Albo zacznijcie protestować przeciw tym, którzy utrzymują taki, a nie inny stan rozłożenia zapotrzebowania na źródła energii.

Ale spokojnie - nic takie się nie stanie. Ropa naftowa jak była tak nadal będzie wydobywana, od czasu do czasu wyciekając do środowiska naturalnego i przewracając je do góry nogami. Elektrownie atomowe będą powstawać, węgiel będzie spalany, a popioły i CO2 trafiać do atmosfery. Za to wszystko będzie płacić coraz więcej oczywiście społeczeństwo, chcące moczyć swoje tyłki w ciepłej wodzie i wozić je samochodami. A jako listek figowy postawi się owych ekooszołomów, niekiedy naprawdę wierzących, że mają wielką misję do spełnienia.

Stąd też, choć minął rok od eksplozji na platformie Deepwater Horizon, ropa wylała się do morza, to hurtowego ścinania głów nie będzie. Oszacuje się straty, wdroży programy naprawcze, wypłaci odszkodowania, może co nieco oberwie prezydent Barrack Obama, od tamtejszych amerykańskich zwolenników "prawego myślenia". I w sumie będzie mu się należało za kunktatorskie ścibolenie i nie powiedzenie wprost, że albo wydobywamy ropę z amerykańskich brzegów, czasami mamy wycieki ropy i martwe ptaki na plażach, albo nadal uśmiechamy się do brodatych szejków i ich czarnego złota.

Nawet amerykańska polityka jest tak podobna do naszej, jak podobne są brzegi stanu Missisipi do brzegów Zatoki Gdańskiej. Tylko na szczęście bardziej czystsze. I miejmy nadzieję, że tak zostanie.

Warto zajrzeć
Rok po eksplozji Deepwater Horizon - wypasiona galeria z wypasionymi zdjęciami.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer