<< Nowiny | << Archiwum nowin
16 maja 2009
Honor, honor ponad wszystko - 18:27 - Squonk
Co łączy ze sobą przedwojenne elity rządzące Polską po śmierci Dziadka, ludzi z rządu londyńskiego decydujących się na rozpoczęcie Powstania Warszawskiego, oraz te ekipy, które porywały się na zrobienie gry w "klimatach" mającej przebić Fallouty.

Honor - a dokładnie specyficzne podejście w rozumieniu jego znaczenia.

Tym pierwszym walka o honor zasłoniła realną ocenę możliwości wejścia w starcie z hitlerowskimi Niemcami. Drudzy rzucili do walki kwiat młodzieży polskiej, by następnie na plecach nacierającej Armii Czerwonej uwić sobie gniazdko w stolicy i kreować się na wyzwolicieli Warszawy. Trzecim z kolei w ogóle go brak, bo żadna z ekip działających do końca 2008 roku nie potrafiła się publicznie przyznać, że sprawy ich przerosły. Za to snuć wielkie plany to potrafili.

Paweł Wieczorkiewicz jeszcze przed swoją śmiercią, zdążył trafić na języki "salonoof" z powodu głoszonej przez niego tezy, że Polska w 1939 roku powinna przyłączyć się Niemiec, zamiast "bronić honoru". Owe tezy tak zatrzęsły salonikiem, że nawet ekipa TVN postanowiła wyciągnąć z łóżka umierającego profesora, by ten grzecznie wyspowiadał się ze swoich niepoprawnych myśli. Tymczasem wystarczyło przeczytać doskonałą książkę "Dylematy historii. Nos Kleopatry - czyli co by było, gdyby...", w której historyczne mity jakimi karmi się miliony Polaków, zostały zrównane z glebą.

5 maja minęło siedemdziesiąt lat od sejmowego wystąpienia ówczesnego ministra spraw zagranicznych Józefa Becka, które zakończyło się słowami: "My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor." Co było dalej to dobrze wiemy. Ogromne zniszczenie Polski, śmierć najwspanialszych synów polskiej ziemi w Powstaniu Warszawskim, dojście komunistów do władzy, Stalin w glorii chwały pogromcy hitleryzmu, wreszcie wymordowanie milionów Żydów z terenu Polski oraz Europy, przy milczącej aprobacie państw zachodnich.

I z tej okazji w "Rzeczpospolitej" ukazał się "Człowiek, który mówił o honorze" napisany przez Adama Daniela Rotfelda, Pawła Zalewskiego oraz Władysława Bartoszewskiego, sławiący czyny i dokonania ministra Becka.

Odpór tym tezom dał Rafał Ziemkiewicz w artykule "Nad trumną Becka ciszej, proszę!". Można nie lubić tego autora, może on nas drażnić swoim zaślepieniem w ocenie bieżących spraw Polski, to jednak nie można mu odmówić wielkiej przenikliwości i nie uleganiu poprawności w myśleniu.

Ci co lubią być po środku zapewne zapytają się teraz: "To co? Polacy mieli stać się hitlerowcami?"

Jeśli Paweł Wieczorkiewicz przez "środkowo myślący" salon był w domyśle uznawany za nazistę, to takowym trzeba by też uznać Andrzeja Ziemiańskiego, który w opowiadaniu "Bomba Heisenberga" nie taką wizję Polski smaży.

"Wam kury szczać prowadzić a nie politykę robić" - czy to było skierowane także do najwierniejszych wyznawców Marszałka?

Wyniuchano na Pardon.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer