Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Styczeń 29, 2020, 03:57:27 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Netflix Wiedźmin (seria TV)  (Przeczytany 166 razy)
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4062


Why you people care so much where your souls are?


« : Grudzień 23, 2019, 20:56:56 »

No to jak ma się Hamerykańska adaptacja sagi Sapkowskiego. Jak się sprawdza?



No to zacznijmy od słonia w pokoju... nie ma Żebrowskiego! Dobra, dobra, żartuję Zwyrol Tak już zupełnie na serio to muszę zaadresować kilka problemów z tą serią. Niestety twórcom nie udało się oddać klimatu oryginału. Jak wiadomo Wiedźmin to wręcz wzorowy przykład Dark Fantasy. A więc mieszanki tegoż z horrorem, przedstawiająca świat pełny potworności, zarówno dwu jak i wielonogich. Cechą gatunku jest pesymizm w przeciwieństwie do bardziej heroicznych odmian gatunku. Jednak co jest tu bardziej istotne to fakt że książkowy Wiedźmin zawiera również elementy Low Fantasy, a więc gatunku który poza magicznym tałatajstwem realistycznie portretuje świat z epoki (poza kilkoma wyjątkami, bo akurat Jaskier grający ballady rockowe był w dechę i w stylu humoru Sapkowskiego). Tj. gatunek ten charakteryzuje się zapuszczonymi, cuchnącymi łajnem wiochami i rozsypującymi się zamkami, oraz dość prymitywnym wyposażeniem (tu dobrym przykładem jest Gra o Tron, przynajmniej zanim zaczęła ssać). Tu z jakiegoś powodu jednak zdecydowano się na High Fantasy, mamy więc chmary rycerzy w lśniących zbrojach, oraz kostiumy i rekwizyty rodem z czasów późniejszych. Nie wiem dlaczego się na to zdecydowano, choć to nie jest jakiś krytyczny problem bo kojarzyło mi się z Dragon Age, co akurat jest całkiem sprawnym miksem High i Dark Fantasy. Ale sporo osób może zapewne poczuć się nieco rozczarowana. Szczególnie jak dodamy do tego brak swojskiego sarkastycznego humoru, co było jednak do przewidzenia.

Niemniej jednak o ile powyższe jest kwestią względną, to istnieje również kolejny poważny problem który nie trudno zauważyć. Otóż z jakiegoś powodu w serii tej bardziej się gada o okropieństwach zamiast je pokazywać. Jakiś tuzin powieszonych elfów, kilka ludzi w dybach i klatkach, czy jakaś przypadkowa próba gwałtu nadała by serii więcej życia. Pewne niedomaganie w tym zakresie jest o tyle dziwne że gdy już zaczyna się rozróba to kończyny, głowy i wiadra flaków latają wkoło, wliczając w to latające cyce, których jest tam dostatek. Dlaczego więc w tym wszechobecnym gore te wydaje się takie mało inspirujące? Na domiar złego zaś jeśli chodzi o Nilfgard to problem poszedł w drugą stronę. Co już sporo osób skrytykowało przy trailerze, wskazując że ci są z jakiegoś powodu armią ciemności, gdy akurat w książce to co się o nich mówiło mocno rozchodziło się z tym co było naprawdę. Nilfgard był bowiem bardziej zaawansowany i cywilizowany, a jedynie w oczach niedomytych barbarzyńców z Północy wydawał się on egzotyczny i podejrzany. Bo kto to widział by jeść za pomocą miniaturowej broni, a nie rąk? O niebraniu w łapę nie mówiąc! Sromota i zgroza! Tu gry strzeliły w dziesiątkę stylizując ich na Hiszpanii. W serii mamy jednak jakieś dziwne zbroje i zachowanie rodem z Azjatyckiej anty-Katolickiej propagandy. Tu swoją drogą większość "Królestw" Północy było co najwyżej Hrabstwami, góra Księstwami (dlatego też Gerald przemierzał całość praktycznie z buta), dlatego też faktyczne Królestwo jakim był Nilfgard rozjeżdżało zdezorganizowane i skłócone "Królestwa" Północy, niczym walec.

Na szczęście mimo problemów jakiem mam z serią to sposób w jaki zrealizowano fabułę bardzo mi się podoba. Scenarzysta na szczęście wie co robi i choć seria niedomaga stylistycznie to nadrabia pod tym względem. Szkoda tylko że nie jest to adaptacja idealna. W mojej ocenie bardzo dobrym pomysłem było poprowadzenie historii niechronologicznie. Tj. Wydarzenia wcześniejsze i cały późniejszy wątek z Ciri zostały poprowadzone równocześnie. Bardzo dobry pomysł, bowiem styl przygodowy z wcześniejszych części i główna intryga z późniejszych dzięki temu są o ironio bardziej spójne. Podoba mi się również jak zrealizowano cały wątek z pościgiem za Ciri, choć rozbiega się on z wersją książkową.

Moja ocena? Daję 8/10. Solidna seria, ale szkoda że się nie skonsultowano z Sapkowskim jak przy grze. Bo mogła być o niebo lepsza.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2020, 09:39:19 wysłane przez Rezro » Zapisane
Aurelinus
Sojusznicy 13S
*
Wiadomości: 591



WWW
« Odpowiedz #1 : Grudzień 24, 2019, 01:31:33 »

Generalnie to jest serial na motywach książek (przynajmniej na razie), w żadnym razie ani zgodny z książkowym pierwowzorem, ani traktowany z rzekomym szacunkiem. Po prostu znowu scenarzysta wie lepiej jak Sapkowski powinien napisać książki. Serial z odcinka na odcinek jest czasem lepszy, czasem gorszy, ale ogólnie - niestety - wieje nudą, 2.gi odcinek dramatycznie beznadziejny, potem w sumie wszystko się kiwa od 2 do 5/10 (pierwszy i ósmy odcinek w sumie trzymają poziom, reszta do zapomnienia). Duża w tym zasługa kiepskich reżyserów, którzy wyraźnie nie dorośli do kręcenia takich rzeczy. Całość trąci średniawym teatrem telewizji - w takiej konwencji można zrobić arcydzieło pokroju "Ja, Klaudiusz", czego twórcom życzę w dalszych sezonach, albo "Koronę Królów", którą ten Wiedźmin niebezpiecznie pachnie.
Ale za całość 6/10 czyli jak rzadko - zgadzam się z powszechnymi opiniami na serwisach. I czekam dalej na prawdziwą adaptację, bo ta nią nie jest, a i starej polskiej wersji niczym nie przebija, w naszej chociaż muza była znakomita, tu nie jest nic.

Wyjątkowo - udał się pewien niezamierzony zabieg - wystarczy pójść na Star Wars IX i Wiedźmin wyda się perłą Smiley.
Jak dla mnie poważnym obciążeniem przy oglądaniu jest znajomość książek, ni cholery nie mogę zaakceptować odstępstw, bezsensownych zmian i pomysłów z dupy od jakich roi się w każdym odcinku. Wydaje mi się, że sama saga jest na tyle spójna i kameralna, żeby po prostu adaptować istniejący materiał bez wynalazków pokroju bzdurnego obozu koncentracyjnego w Aretuzie czy przekręcania oryginalnej wersji opowiadania o polowaniu na smoka (np. nadmierną eksploatację/blacksploitację Istredda można przełknąć).
W sumie to ani serial dla znających książki, bo pewnie jak ja - będą się krzywić na niespójność z książkami, ani dla nieznających, bo pewnie niewiele będą rozumieć bez sięgnięcia do dodatkowych opisów.

Na wielki plus - polski dubbing, bez którego chyba bym tego w ogóle nie przetrwał.

PS. Bluesowe riffy na lutni (sic!) i disco-polowe "ło-o-o" Jaskra wywołuje wymioty.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 24, 2019, 02:33:52 wysłane przez Aurelinus » Zapisane
Aq
Mł. chorąży
*
Wiadomości: 907



« Odpowiedz #2 : Grudzień 25, 2019, 22:39:50 »

Obejrzałem jak na razie trzy odcinki. Dawano, dawno to czytałem, ale jak coś tam pamiętam zza mgły, to mamy adaptację filmową książki pt. Ostatnie życzenie, czyli szerzej pokazane mikro opowiadania Sapkowskiego. Ogólnie mi się podoba, muzyka, sceny, walka i cała ta otoczka, plus humor Sapkowskiego, nie taki jak w grach, w których jednak rozpowszechniane są kloaczne teksty rodem z liceów. Warto dodać, że polski dubbing jest bardzo dobry, Żebrowski odgrywający Geralta robi dobrą robotę, przypominając do tego wcale nie zgorszy serial polski.
Zapisane

The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was is lost, for none now live who remember it
Darkness crept back into the forest of the world. Rumor grew of a shadow in the east, whispers of a nameless fear, and the Ring of Power perceived. Its time had now come.
Jerzy
Major - Redaktor
*
Wiadomości: 1511


Nie możesz być lisem, lwem też nie, bądź jeżem


« Odpowiedz #3 : Grudzień 28, 2019, 20:44:19 »

Przybyłem, zobaczyłem i ... może być. Serial wyraźnie przegrywa na razie z literackim pierwowzorem: brakuje dystansu i sarkastycznego humoru, brudu i łapci z łyka, denerwuje zmarnowany potencjał opowiadań i ciągota do efekciarstwa. Ale broni się jako samodzielna produkcja dla nieznających uniwersum. Pierwszy sezon uznaję za wprowadzenie, swego rodzaju ekspozycję. Coś dodano, zbyt wiele wykrojono, ale powstała w miarę spójna całość skrojona z trudnego materiału. Dwa tomy opowiadań są według mnie lepsze od późniejszej sagi (skądinąd - wyłączając samą końcówkę - świetnej), ale jest to materiał niespójny fabularnie. Z sagą powinno pójść łatwiej. Poczekam z ostateczną oceną.

Co do aktorów - Ciri budzi obawy.
Zapisane

Historia uczy nas tylko tego, że jeszcze nigdy, nikt się z niej niczego nie nauczył.
Coś się kończy, coś się zaczyna- apokalipsa jest wokół.
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4062


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #4 : Styczeń 08, 2020, 11:41:00 »

No cóż... trudno by Żebrowski, podkładając głos swojej podróbce spartaczył robotę Zwyrol
Zapisane
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1191


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #5 : Styczeń 25, 2020, 03:11:08 »

bowiem sam fakt że jest to dzieło audio-wizualne robi wielki spoiler
Skisnę. Wyjaśnij mi, co przegapiłem
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4062


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #6 : Styczeń 26, 2020, 09:40:20 »

Głupio się przyznać ale już nie pamiętam kontekstu. Dlatego dla przejrzystości usunąłem wzmiankę.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!