Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Sierpień 22, 2019, 03:32:38 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Stellaris - Star Trek: New Horizons  (Przeczytany 112 razy)
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4018


Why you people care so much where your souls are?


« : Maj 20, 2019, 23:50:38 »

Świetny mod pełnej konwersji do Stellaris pozwalający nam stanąć u sterów Gwiezdnej Floty. Mod przykłada bardzo dużą pieczę do szczegółów (choć nie jest pozbawiony niedoróbek), więc choćby dlatego warto się z nim zapoznać (twórcy również pracują nad podobnym modem do Star Wars: Fallen Republic).



Na początek technikalia. Instalujemy jedynie główny mod i muzykę. Dodatkowy pakiet jest eksperymentalny i nie obsługuje obecnej wersji gry. Możemy co prawda zainstalować również jeden z zestawów interfejsów, ale dopóki nie opanujemy gry to odradzam.

NA początek mały poradnik jak grać Federacją. Gra ta jest o tyle zarąbista że rozpoczyna się tuż po Pierwszym Kontakcie i tak naprawdę nie ma Federacji. By tą założyć musimy wybrać jedną z ras założycieli. A więc Wulkan, Andorian, Ziemnian bądź Tellerytów. Z co najmniej jedną z nich musimy utworzyć koalicję, po czym wciągnąć w nią jeszcze z dwie inne rasy i czekać aż uruchomi się event. Każą z raz gra się nieco inaczej (uwaga, to obecny mój stan wiedzy który będę uzupełniać). A i mała uwaga. Gra jest częściowo generowana więc będą się zdarzać przypadku załamania linii czasu, o czym dowiemy się gdy jakiś kanoniczny event nie dojdzie do skutku. Nie jest to jakiś większy problem, a tylko mówię że AI potrafi być czasem głupie.

- Wulkanie są jedną z najlepszych ras startowych. Mają naturalny bonus do kontaktów z ludźmi i podobny system władzy do Andorian, jak się więc postaramy możemy łatwiej wciągnąć ich w koalicję. Jedna uwaga! Mają oni event w którym zmienia się ich polityka (Zamach Bombowy na Ambasadę). Po nim ich relacje z Andorianami ucierpią.

- Andorianie to dupki! Bardo łatwo wchodzą w konflikt z pozostałymi rasami i tylko fartem można ich wciągnąć do koalicji. W kanonie zmienili oni zdanie po tzw. Kryzysie Babilonu [3A] kiedy to sonda Romulan zmusiła strony do współpracy. Event jest, ale nie wiem czy wpływa on na politykę.

- Telleryci zaś znajdują się w pewnej odległości od pozostałych ras. W ich przypadku rozgrywka jest więc najmniej ciekawa. Odległość też sprawia że mogą się nie załapać na koalicję jeśli ta powstanie zbyt szybko.

- Ludzie zaś właśnie przetrwali wojną jądrową i są otoczeni przez technologicznie bardziej zaawansowane cywilizacje. Przygotujcie się na kopa w krocze bo wcale nie będzie łatwo! Z powodu fatalnej gospodarki warto wiedzieć że ludzie za to mają Dilit! Sprzedaż tego będzie sporym źródłem dochodów i jest w zasadzie niezbędna.

No to jak gramy ludźmi:



1) Wpierw standardowy przegląd. Ustawiamy technologię. Te są losowe więc nie można doradzić konkretów, ale jak trafi się nam technologia okrętów kolonizacyjnych, Interpidów (lepsze okręty bojowe w tym ulepszenie Neptunów) i terminating marsa to mają one priorytety. Możemy odpuścić sobie jednak okręty NX, bo te są na razie za drogie i uruchomią ulepszenia dla okrętu który i tak dostaniemy z event'u, bynajmniej nie na lepsze. Można się więc wstrzymać. Warto jednak inwestować w ogólne ulepszenia okrętów. Przy okazji sprawdzamy też zarządcę i jeśli trafi się nam fatalny to staramy się go zmienić, ale nie przed budową drugiego okrętu badawczego.

2) Sprawdzamy też stan kolonii. Na Marsie mamy trzy bezrobotne populacje, warto więc zbudować kopanie. Uwaga! Nie zajmujemy wolnego pola dużych ulepszań. Jak trafi nam się terra-forming marsa to stawiamy tu stację. Jedyny wyjątek jest gdy mamy dodatkowe złoża Dilitu co może się trafić. To opłaca się bardziej niż terra-forming a Mars ma bonus do produkcji. Nie zapomnijmy również przyspieszyć rozwoju populacji bo gra jest wolniejsza od podstawki. W specjalną inwestycję ziemi inwestujemy tylko nadwyżki, bowiem do opracowania pakowania lodu nie popchniemy projektu dalej. Ten jest też niezbędny do odblokowania jednego z pogorzelisk nuklearnych. Uwaga. Dość szybko budujemy też na ziemi kolejną odlewnie stopów bo bez tego będzie źle, ale nie radzę zbyt śpieszyć się z budową dużych budynków, bo zyskamy niedługo ciekawsze propozycje i nie warto się spieszyć. Przy budowie punkty sprzedaży Lantium pamiętajmy że te pochodzi z handlu więc stawiamy punkt tylko gdy mamy stałą produkcję. Sam osobiście uważam że sprzedawców lepiej posłać do elektrowni, no przynajmniej na początku. Nadwyżki Lantium można też sprzedać na głównym rynku.

3) Gdy mamy formalności za sobą wciąż jeszcze nie czas na odpałzowanie gry. Zaglądamy w konstruktor okrętów i wyłączamy dziadostwo! Więcej zdziałamy jak sami będziemy projektować okręty. W pierwszej kolejności instalujemy laboratoria na statkach badawczych co da nam punkty do badań a komputer jest za głupi by je wstawić. Mimo wszystko warto pozostawiać resztę ulepszeń bo nasz okręt badawczy może zostać zaatakowany. Te jednak wywalamy z okrętów konstrukcyjnych. Do gołej blachy! Pancerz im do niczego nie potrzebny, wręcz sugeruję nawet wyłączyć lokalną aktualizację i tylko modernizować silniki i jeśli coś faktycznie się opłaca. Jako bonus po modernizacji naszego startowego okrętu odzyskamy kilkadziesiąt sztuk stopów i te są o 1/3 tańsze. A i ważna rzecz. Ograniczamy się jedynie do umówmy handlowej z Vulknami i jeśli zdarzy się cud to z Andorinami. Na tym etapie musimy oszczędzać punkty wpływów i się modlić by nie powstała koalicja do której nie uda nam się wejść. W żadnym razie nie wchodzimy w koalicję obronną czy pakt o nieagresji, chyba że grozi nam wojna.

4) No to czas na eksplorację, pierwsze co robimy to kontaktujemy się w Wulkanami i odkupujemy od nich dane łącza by mieć odhaczone pozostałe rasy (wyjdzie to nas taniej niż sto sztuk żywności). Na początek uważam że najlepiej udać się do [1] Sirius. Sektor ma szansę na planety i jeśli te się trafią to może być bardzo cenny. Po tym udajemy się do [2A] Wolf 359. Sektor raczej mało cenny, o który mogą próbować się ubiec Andorianie. Ale nie radzę go od razu zajmować, bo może to łatwo zepsuć nam z nimi dyplomację. Stawiany tam jednak okręt konstrukcyjny by ewentualnie ich ubiec. Dalej zaś wysyłamy okręt do [3A] Wolf 424 chyba że trafi nam się bezpośrednie połączenie do [3B] Epsilon Indi. Jest spora szansa że Andorianie już tam będą więc wtedy się wycofujemy do Wolf, bo i tak nie zdążymy go zająć. Jeśli jednak nie to warto jest mieć go na oku. Wolf 424 to miejsce Kryzysu Babilon, więc trzeba mieć na uwadze że okręt może ale nie musi zostać zaatakowany. Nie wiem jeszcze jak działa ten event więc więcej nie powiem (ja jeszcze sądy nie zniszczyłem bo ta robi mi za blokadę dla Andorian do puki nie zajmę sektora). Po wszystkim udajemy się do (4B) Alfa Centauri, gdzie jednak prawdopodobnie będzie już jakaś prymitywna populacja. Sektor nie jest jednak priorytetem, dopiero musimy go zająć jak Andorianie zajmą któryś Wolf. Dalej badamy sektory wyżej [5].

4) W międzyczasie z poprzednim punktem budujemy drug okręt badawczy. Ten wysyłamy do 2B [Bernard's Star] gdzie mamy ważny węzeł przeskokowy. No ale nie zawsze. W przypadku jaki mamy na mapie mamy blisko [2C] warto go zając wcześniej i piąć się do góry, ale jest to bardzo niefortunny układ. Jeśli jednak połączenia nie ma to jeśli zdążymy z Bernarda zajmujemy [3C] EZ Aquari. Jest to jednak sektor o który prawdopodobnie ubiegną się Tallaryci, jednak jeśli się nam poszczęści to może nam się trafić szansa na odcięcie sektora (uwaga! Między Ziemią a 3C raczej nie będzie połączenia, szara linia to mój błąd który było już za późno by naprawić bez przerysowania całej mapy). Z Bernarda bądź Aquari, zależnie który uda nam się zając wcześniej, udajemy się do [4A] Altair, gdzie mamy również podobny sektor do Alfa Centauri i ten okręt również postawiamy w tym regionie. Warto pamiętać że w tym regonie [5] są co najmniej dwa inne imperia więc należy go zająć w miarę szybko. Gwiazdy na duł od ziemi przeważnie są kijowe, więc udajemy się tam gdy nabędziemy kolejny statek badawczy. Ten wysyłamy też ewentualnie do ewentu z wybuchem ambasady. A i mała uwaga. początkowy okręt badawczy, tj. Franklin już dwa razy mi zaginął. O ile wiem jest to event, więc pamiętamy by trzymać tan najgorszego naukowca.

5) Dopiero gdy mamy zajęte kluczowe sektory i odblokuje się nam pierwsza za tradycja, pierwsze co robimy to inwestujemy w Dyplomację. Zmniejszy to koszt umów o połowę, co w końcu pozwoli nam się porobić pakty, koalicję z innymi. Równocześnie dalej rozwijamy terytorium. Jak się nam poszczęści to będziemy mieć Federację i przejmiemy wszystkie bazy gwiezdne. Nie ma więc co wojować o ziemię z koalicjantami.
« Ostatnia zmiana: Maj 21, 2019, 08:04:46 wysłane przez Rezro » Zapisane
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4018


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #1 : Maj 22, 2019, 14:12:21 »

No to jedziemy:



A oto moja Zjednoczona Federacja Planet. Proces unifikacji został w zasadzie już zakończony. Saurianie jednak nie zdecydowali się sfederalizować pozostając w koalicji. W sumie dobrze bo mój limit zarządzania i tak jest naciągany. Niestety mam na granicach wrogów. O ile znajdujące się po lewej jaszczury nie stanową większego problemu, bo ich flota została złamana w wojnie z kimś innym, to Orion i Andorianie stanowią spory problem. Na szczęście mam nad nimi przewagę ale sytuacja jest dość ryzykowna. Obecnie koncentruję się na Andorianach, bo ci znajdują się pomiędzy moimi sojusznikami, a Orion mimo wrogości nie rywalizuje ze mną, więc ryzyko jest mniejsze. Na chwilę obecną nie wiem czy pójść z nimi na wojnę. Z jednej strony mogę skorzystać z obecnej przewagi, z drugiej wojna była by trudna i bolesna z powodu jedynie 1/3 przewagi nad ich stacjami obronnymi. Choć są w stanie wojny z moim sojusznikiem, to myślę jednak że nie będę ryzykował, bo gram w trybie bez odwrotu.

Edit:
Wojny Andoriańskie:

Po tym jak władzę w Federacji objął militarystycznie nastawiony przedstawiciel Czarnej Kampanii (bonus do uszkodzeń), oraz w związku z dużym sukcesem reformy floty która rozrosła się do siedmiu Kolumbii, po wycofaniu z użycia nie dających już rady Fregat (Neptuny). Zacząłem na serio rozważać konfrontacje z Andorianami. Sprawa rozwiązała się w zasadzie sama, bo w związku z ich atakiem na sojusznika w sumie wypadało coś zrobić. Konfrontacja jak przewidywałem była bolesna (największa zaleta Stellaris, wojna jest zarówno satysfakcjonująca jak frustrująca, tak jak być zresztą powinno) i gdyby nie wsparcie floty Saurian to chyba by się nie powiodła. Dzięki światłemu przywództwu Admirała Archera Gwiezdna Flota utraciła jedynie jednego Interpida. Sojusznicy stracili większość swojej floty, ale były to w większości patrolowce i było to głównie z ich winy bo nie chcieli kooperować. Ale ich udział był niezbędny do zdobycia fortec.

Z innych newsów. Utraciłem dwie prymitywne cywilizacje. Jedna przepadła w skutek wojny jądrowej, na którą nie mogłem nic poradzić, zaś druga z powodu asteroidy. Niestety mimo próby nie zdołałem przybyć na czas z linii frontu.
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2019, 08:05:20 wysłane przez Rezro » Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!