Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Wrzesień 19, 2019, 10:49:21 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: 'Punkt cięcia' - konkurs forumowy  (Przeczytany 7615 razy)
Veron
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 1601


Gdy słucham, co mówisz, słyszę kim jesteś


WWW
« : Maj 09, 2013, 14:36:11 »


Premiera "Punktu cięcia" już za nami, recenzja napisana, książka oceniona. Czas by rozdać jakieś fanty, hm? Wink

By wziąć udział w konkursie - oprócz oczywistości w postaci bycia zarejestrowanym użytkownikiem forum newsowego Trzynastego Schronu (czyli wymóg na dobrą sprawę już przez Was spełniony Grin ) - należy napisać w poście w poniższym temacie odpowiedź na pytanie: Co według Ciebie powinno charakteryzować udany utwór (dowolny - literacki, filmowy itp.) z gatunku science fiction?

Na odpowiedzi czekamy do poniedziałku 13.05 do godz. 13:00. Najciekawszą z nich nagrodzimy egzemplarzem rewelacyjnego "Punktu cięcia" autorstwa Michała Cholewy. Powodzenia!
« Ostatnia zmiana: Maj 09, 2013, 14:38:11 wysłane przez Veron » Zapisane

Projekt '13'

Polskie uniwersum postapokaliptyczne!
MrProrok
Szeregowy
*
Wiadomości: 1


« Odpowiedz #1 : Maj 12, 2013, 02:27:13 »

Najpierw trochę suchej definicji z wikipedii podrzucę:
Fantastyka naukowa (science fiction, SF) – gatunek literacki lub filmowy, a także gry komputerowe o fabule osnutej na przewidywanych osiągnięciach nauki i techniki oraz ukazującej ich wpływ na życie jednostki lub społeczeństwa. Razem z fantasy i horrorem, fantastyka naukowa zaliczana jest do fantastyki.

Teraz jak to wygląda według mnie. Dawniej myślałem, że gatunek science fiction to film, książka, bądź inna twórczość, której akcja umiejscowiona jest w przyszłości, a wynalazki (czy też sytuacja polityczna, społeczna itp.) w niej występujące prawdopodobnie kiedyś staną się rzeczywistością i w naszym świecie. Jednak kiedy zacząłem psiać własną powieść zacząłem patrzeć na ten gatunek nieco inaczej (co oczywiście nie musi zgadzać się z definicjami internetowymi). Tak więc odpowiadając na pytanie: "Co według Ciebie powinno charakteryzować udany utwór (dowolny - literacki, filmowy itp.) z gatunku science fiction?" Mówię:

Według mnie udany utwór sciencie fiction powinno charakteryzować to, że autor tegoż dzieła powinien stworzyć coś, co można nazwać "własną nauką". O co mi chodzi. Mam tu na myśli stworzenie w książce/filmie świata, gdzie elementy fantastyczne lub po prostu niecodzienne da się w pewnym stopniu oprzeć o naukę, która nie musi być zgodna z naszą. Chodzi mi o to, aby autor wymyślił porządek świata według własnych zasad. Może to być naruszenie dotychczasowych praw fizyki, nowe pierwiastki, których budowa oraz działanie byłyby trochę inne niż nasze, czy też całkowicie inne definicje i założenia występujące w biologii. Aby utwór był udanym utworem science fiction autor powinien nie tylko stworzyć te prawa, ale przestrzegać ich i większość niezwykłych zjawisk powinna być łatwa do wytłumaczenia opierając się właśnie na nich. Jak sama nazwa wskazuje "science fiction" (fantastyka/fikcja naukowa) książka lub film mogą opowiadać o losach bohaterów, którzy żyją w świecie innym niż nasz, ale wszelkie fantastyczne elementy (dajmy na to smoki, mutanty, mechy, bronie laserowe, sytuacja we wszechświecie) Powinny być ukazane również z perspektywy "wymyślonej fantastyki" stworzonej przez autora, o którą można oprzeć się próbując wytłumaczyć sobie niezwykłe miejsca, sceny, zjawiska itp.

Tak więc w skrócie. Aby książka, film itp. były udanymi utworami SF autor powinien stworzyć własną naukę, o którą oprze większość fantastycznych elementów, i którą może umieścić w utworze obok rozgrywającej się akcji, ale również stworzyć oddzielny tytuł będący swojego rodzaju poradnikiem/encyklopedią/przewodnikiem i pomoże strudzonemu czytelnikowi "ogarnąć" umysłem ten wspaniały i niezwykły świat Smiley

Takie jest moje zdanie i sam się tym kieruję pisząc swoją powieść. Mam nadzieję, że jest to zrozumiałe. Z góry przepraszam za błędy i powtórzenia, ale tłumacząc coś skupiam się na przekazie  Smiley
Zapisane
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4026


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #2 : Maj 12, 2013, 12:06:44 »

Oj, w tej kwestii wypowiadałem się już tyle razy że nie chce mi się powtarzać nawet mając w perspektywie nagrodę, tak więc wypowiadam się tylko dla siebie i absolutnym skrócie (i nie jest to zarzut do MrProrok'a uprzedzając pytania), tak więc:

Polska klasyfikacja ssie! Problem w tym że definicje dobrano w czasach kiedy Fikcja Spekulatywna była jeszcze młoda i dobrane odpowiedniki nie zawsze oddają faktyczne znaczenie terminów. Problem w tym że Fantazy to nic innego jak Fantastyka, a Fiction to Fikcja i nie można twierdzić że "Science Fiction" to Fantastyka bo to jak twierdzić że Milicja to Policja, a Gimnazium jest szkołą średnią a nie salą gimnastyczną. Ale nie najeżdżając dalej na bełkotliwą klasyfikację wystarczy że stwierdzę że mamy tu w istocie dwa zupełnie różne gatunki (podane dalej terminy nie są zgodne ze stosowaną w Polsce klasyfikacją): Fikcję Naukową (Science Fiction) i Fantastykę Naukową (Science Fantasy). Oba gatunki charakteryzują się przykładaniem uwagi do innych elementów i tak:

Fikcja Naukowa to gatunek prezentujący tylko i wyłącznie przewidywania na temat przyszłego rozwoju nauki.. fakt, spora część dzieł SF jest już dziś przestarzała i nawet abstrakcyjna, ale w czasach kiedy powstawały były zgodne z ówczesną wiedzą o świecie (a jak nie były to zostały źle sklasyfikowane). Co tu dużo nie mówić prawdziwe SF jest gatunkiem mocno niszowym i udanego przedstawiciela tego gatunku nie ocenia się sprzedażą, ale zgodnością z prawami nauki i przede wszystkim odkrywczością omawianych zagadnień. Wszak SF które wałkuje po raz n'ty dobrze znane zagadnienie to kiepskie SF, a już takie co zawiera błędy to po prostu nie SF. W przypadku SF dopuszcza się prezentację świata rządzącego się odmiennymi niż nasz zasadami fizyki, czy społeczeństwa ale tylko wtedy gdy ma to za cel zaprezentowanie pewnej koncepcji, normalnie mało czy wręcz nieprawdopodobnej. Niemniej w takich przypadkach należy wyraźnie uświadomić czytelnika o podjętych założeniach, stąd czasem stosowane słynne "suche" prologi w tego typu dziełach.

Fantastyka Naukowa to zaś gatunek pozbawiony wszelkich ograniczeń: romans, przygoda, dźwięki w kosmosie, laserowe miecze, tajemnicza niemalże "magiczna" technologia, czasem też magia jako taka choć z tym trzeba uważać. To gatunek pisany w celach rozrywkowych i dobre dzieło tego typu powinno przede wszystkim dobrze czytać i nic więcej, choć jak dzieło daje do myślenia to też jest dobrze. Pozostaje tu jeszcze "śliska" strefa związana z gatunkami takimi jak Space Opera (podgatunek Soft SF, a zarazem część "Sci Fi".. jak to czasem nazywają Fantastykę Naukową) które mogą być czasem trudne do klasyfikacji ze względu na nieścisły charakter nauk humanistycznych ocierających się o literaturę.

Piszę to przede wszystkim po to by nie wkurzać się czytając niektóre opisy, jeśli ktoś chce podjąć polemikę to zapraszam do jednego z kilku tematów w którym było to omawiane, żegnam.
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2013, 12:11:01 wysłane przez Rezro » Zapisane
Rextor
Sierżant
*
Wiadomości: 256


Mr Fallout Tactics


WWW
« Odpowiedz #3 : Maj 13, 2013, 12:36:04 »

Polemika polemiką. Przecież właśnie chodzi o przedstawianie subiektywnego punktu widzenia w tym temacie Smiley. Dla mnie najbardziej interesujące twory science fiction płyną w nurcie dystopijnym, z niekoniecznie pozytywnym zakończeniem. Wszędzie da się wyczuć ambiwalencję - nic nie jest czarne i białe, widać same odcienie szarości. Tak jak my nie wiemy do końca w jakim kierunku rozwinie się technologia, tak samo bohaterowie powinni zmagać się ze słusznością zmian, które zaszły przez wspomniany rozwój. Filmy SF świetnie wpasowują się w klimat neo-noir, a w ogólnym rozrachunku wątki kryminalne wydają mi się nawet ciekawsze niż np. survival  Łykasz... Kulki z farbą jak karmny gąsior!.
Zapisane

VOCODER
Sierżant sztab.
*
Wiadomości: 26


« Odpowiedz #4 : Maj 13, 2013, 12:52:34 »

Oczywiśćie, sianie gęsto armageddonó.
Nie czytam oczywiście wypowiedzi poprzedników, aby nie sugerować się ich zdaniem. Wierzę jednak, że autor dzieła SF musi cechować się niebanalnym, specyficznym, autoironicznym poczuciem humoru. Wink
Dużym błędem jest obsadzenie znanych aktorów w rolach bohaterów filmu SF, dlatego większość producentów tego nie czyni... w sensie - Np dajmy na to, że ktoś nakręcił film na podstawie książki... Czytając książkę naprawdę wyobrażacie sobie mordy Stallone's, Willisa, Schwarzeneggera? Aktor dobrego filmu SF musi być mało znany, ewentualnie znany z reklam dla dzieci, tudzież filmów porno, aby rola w rzeczonym hicie SF ostatecznie przesądziła o przypięciu łatki bohatera w kartonowej zbroi - do końca jego kariery. ;]  By dopełnić kunsztu produkcji, należy wsadzić bohatera w teoretycznie niezniszczalny pojazd, który musi wyróżniać się wyglądem na ulicy (najlepiej aby mówił głosem HALa9000, z jego trzewi buchał siarczan tudzież inny ciekły wodór, jego przód przypominał "złe oczy" a silnik pracował tak głośno, by zwiastować jego przybycie złoczyńcom, grasującym po drugiej stronie miasta). Przysłowiową wisienką na torcie w naszej superprodukcji powinna zostać super wojowniczka o nadludzkiej sile, z biustem 3x większym niż jej pośladki, biegająca za głównym bohaterem w skórzanym kombinezonie i niebotycznych 'szpilkach taktycznych', z burzą nierozerwalnych pukli, okalających ramiona, nosząca ze sobą w torebce sprzęt przewyższający o głowę aktualne możliwości NASA. Ta oto wisienka będzie oczywiście twarzą plakatu reklamującego superprodukcję. Nie może zabraknąć oczywiście side-kicka dla naszego bohatera, który zwykle przedstawiany jest jako osoba, posiadająca jakiś defekt - pryszcze, nadwagę, wadę wymowy. To oczywiście specjalny wybieg, by nigdy nie przyćmił głównego, doskonałego bohatera swoją osobą. W razie braku pomysłu na zapchaj-dziurę w scenariuszu, można side-kicka wpędzić w jakieś kłopoty, po to rzecz jasna, by mógł zostać uratowany przez swojego idealnego przyjaciela i jego lateksową wspólniczkę. Dobra produkcja SF posiada zawsze bohaterów drugiego planu, którzy pojawiają się na planie w jednym tylko celu - aby umrzeć. Postacie takie 'prowadzone są' z reguły w sposób niezwykle neutralny, przezroczysty wręcz, tak by oglądający nie miał szansy zżyć się z taką osobą.
Jak w każdym dobrym filmie SF, drużyna głównego bohatera, tj idealny twardziel, lateksowa wspólniczka i ich kolega pryszczol, borykają się ze złem w postaci nacji wojowników z innej (tudzież z tej samej) planety. Zło zwykle przyodziane jest w ciemne barwy, ma dużo większy wzrost i charakteryzuje się dużo silniejszym, wytrzymalszym od bohaterów organizmem. Zło zwykle jawi się jako broczące ropą, czarną mazią obrzydlistwo, z głębokimi oczodołami, bliznami, jak i również często odczłowieczonym kształcie/głosie tak, aby oglądający czuł od samego początku odrazę i nie żal mu było, gdy dzielny bohater skrzętnym podstępem uratuje ludzkość i potwora zgładzi, by na samym końcu odjechać swym super pojazdem, ze swoją wybranką, ku zachodzącemu słońcu, przybijając piątkę side-kickowi nerdowi, siedzącemu na tylnym siedzeniu.
Wot i hit SF. Smiley
« Ostatnia zmiana: Maj 13, 2013, 20:42:19 wysłane przez VOCODER » Zapisane
Veron
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 1601


Gdy słucham, co mówisz, słyszę kim jesteś


WWW
« Odpowiedz #5 : Maj 13, 2013, 15:22:44 »

Rzutem na taśmę, VOCODER Wink

Zaczynamy obrady Cool
Zapisane

Projekt '13'

Polskie uniwersum postapokaliptyczne!
VOCODER
Sierżant sztab.
*
Wiadomości: 26


« Odpowiedz #6 : Maj 13, 2013, 20:44:25 »

Rozumiem, że już przeczytane, więc można legalnie poprawić wszystkie literówki, które z racji braku możliwości ponownego przeczytania tego, co się napisało, wkradły się niepostrzeżenie...
Zapisane
pucka
Schronowa wisienka
Mł. chorąży - Redaktor
*
Wiadomości: 138



« Odpowiedz #7 : Maj 13, 2013, 20:57:08 »

 Co według Ciebie powinno charakteryzować udany utwór (dowolny - literacki, filmowy itp.) z gatunku science fiction?

Wyobraźnia autora
Zapisane

Jestem WISIENKĄ na biodegradowalnym torcie Trzynastego Schronu
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8805


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #8 : Maj 13, 2013, 22:47:14 »

Wyobraźnia, ciekawa historia, choć w sumie pewnie i zawsze to samo: źli są źli, ale zjawia się dobry albo dobry, który tylko udaje złego. Potem kopie on tyłki tym złym, odbija im porwaną pannę/podbija serce panny i odchodzi z nią w dal. A czasem i nie, bo mówi:
- Mała, jesteś piękna jak poranny brzask słońca nad ożywczą bryzą oceanu, ale Ojczyzna (Galaktyka) wzywa   Hyhyhy


Więc w sumie czy to antyczna historia, rycerski epos czy historia dziejąca się w kosmosie, to zawsze będzie chodzić o to samo: on, ona, oni. Ale może być też zupełnie inaczej  Zwyrol

Do tego oczywiście gra konwencją: np. film "Odległy ląd" jest przecież pewną kosmiczną wariacją na temat "W samo południe".
« Ostatnia zmiana: Maj 13, 2013, 22:51:57 wysłane przez Squonk » Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
VOCODER
Sierżant sztab.
*
Wiadomości: 26


« Odpowiedz #9 : Maj 14, 2013, 09:57:04 »

Nie zrzynaj z mojego pomysłó!  Hyhyhy
Zapisane
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8805


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #10 : Maj 14, 2013, 11:29:00 »

O boobsach 3 razy większych o tyłka nic nie napisałem Tongue Zresztą chyba żaden bohater - czy to fantasy, grozy, czy SF - nie chciałby przy swoim boku takiej panny. Bo jakby do niej zapyszczył, to ta by go tak strzeliła w łeb cycem, że by się nogami nakrył Roll Eyes
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
VOCODER
Sierżant sztab.
*
Wiadomości: 26


« Odpowiedz #11 : Maj 14, 2013, 12:08:54 »

Ja tam nie wiem Squonk jakie Ty masz fetysze ale nie obiło mi się o uszy jeszcze, jak żyję, serio - żeby jakaś babka biła typa cyckiem w głowę. o.O
Zapisane
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8805


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #12 : Maj 14, 2013, 12:39:27 »

Pff!!! FOCH! O proszę, prawie, że bezpośrednia relacja z bojowego użycia boobsów  Lips Sealed ---> http://www.memecenter.com/fun/1434845/what-just-what
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
VOCODER
Sierżant sztab.
*
Wiadomości: 26


« Odpowiedz #13 : Maj 15, 2013, 13:00:05 »

Aż boję się rozpozczynać z Tobą duskusję, czy kobieta z brodą istniała naprawdę...  Huh?
Zapisane
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8805


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #14 : Maj 15, 2013, 13:10:27 »

Oj tam no  Głasi, głasi - tuli, tuli Ale proszę bardzo jak chcesz ---> http://www.stevenbolin.com/freaks/annie.html

 Ordynus? Ordynus? Ordynus?
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
VOCODER
Sierżant sztab.
*
Wiadomości: 26


« Odpowiedz #15 : Maj 15, 2013, 14:28:56 »

Człowiek, który wysłał Ci tę stronę właśnie dostał w łeb. ;P Twoi znajomi skłonni będą podejrzewać, że Ty te zdjęcia w nie do końca jasnych celach kolekcjonujesz i Emanacja 13S jedna wie, co później z nimi robisz. O.O
Zapisane
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8805


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #16 : Maj 15, 2013, 15:58:18 »

Przez "Korzenie niebios" złapałem fazę na klimaty związane z Pismem, więc sparafrazuję Jego słowa:

"Nagi wyszedłem z łona matki i nagi przed  Emanacja 13S staję. Kto coś wie, niech pierwszy we mnie Baunsuj!!! "

 Zwyrol
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Veron
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 1601


Gdy słucham, co mówisz, słyszę kim jesteś


WWW
« Odpowiedz #17 : Maj 16, 2013, 01:01:39 »




Miło mi ogłosić, że decyzją redakcji Trzynastego Schronu "Punkt cięcia" Michała Cholewy zdobywa za swoją wypowiedź...

... VOCODER!

W Twojej odpowiedzi na konkursowe pytanie ujął nas przede wszystkim aspekt, o którym w niej wspominasz - niebanalne poczucie humoru. Tak 3mać, gratulacje Grin

Proszę podanie danych adresowych (do mnie PM-ką lub na redakcyjnego mejla) i dziękuję za udział wszystkim uczestnikom Dooobre

Już wkrótce kolejny "punktcięciowy" konkurs, miejcie się więc na baczności Cool Ahoj!


Zwycięska wypowiedź VOCODER:

Oczywiśćie, sianie gęsto armageddonó.
Nie czytam oczywiście wypowiedzi poprzedników, aby nie sugerować się ich zdaniem. Wierzę jednak, że autor dzieła SF musi cechować się niebanalnym, specyficznym, autoironicznym poczuciem humoru. Wink
Dużym błędem jest obsadzenie znanych aktorów w rolach bohaterów filmu SF, dlatego większość producentów tego nie czyni... w sensie - Np dajmy na to, że ktoś nakręcił film na podstawie książki... Czytając książkę naprawdę wyobrażacie sobie mordy Stallone's, Willisa, Schwarzeneggera? Aktor dobrego filmu SF musi być mało znany, ewentualnie znany z reklam dla dzieci, tudzież filmów porno, aby rola w rzeczonym hicie SF ostatecznie przesądziła o przypięciu łatki bohatera w kartonowej zbroi - do końca jego kariery. ;]  By dopełnić kunsztu produkcji, należy wsadzić bohatera w teoretycznie niezniszczalny pojazd, który musi wyróżniać się wyglądem na ulicy (najlepiej aby mówił głosem HALa9000, z jego trzewi buchał siarczan tudzież inny ciekły wodór, jego przód przypominał "złe oczy" a silnik pracował tak głośno, by zwiastować jego przybycie złoczyńcom, grasującym po drugiej stronie miasta). Przysłowiową wisienką na torcie w naszej superprodukcji powinna zostać super wojowniczka o nadludzkiej sile, z biustem 3x większym niż jej pośladki, biegająca za głównym bohaterem w skórzanym kombinezonie i niebotycznych 'szpilkach taktycznych', z burzą nierozerwalnych pukli, okalających ramiona, nosząca ze sobą w torebce sprzęt przewyższający o głowę aktualne możliwości NASA. Ta oto wisienka będzie oczywiście twarzą plakatu reklamującego superprodukcję. Nie może zabraknąć oczywiście side-kicka dla naszego bohatera, który zwykle przedstawiany jest jako osoba, posiadająca jakiś defekt - pryszcze, nadwagę, wadę wymowy. To oczywiście specjalny wybieg, by nigdy nie przyćmił głównego, doskonałego bohatera swoją osobą. W razie braku pomysłu na zapchaj-dziurę w scenariuszu, można side-kicka wpędzić w jakieś kłopoty, po to rzecz jasna, by mógł zostać uratowany przez swojego idealnego przyjaciela i jego lateksową wspólniczkę. Dobra produkcja SF posiada zawsze bohaterów drugiego planu, którzy pojawiają się na planie w jednym tylko celu - aby umrzeć. Postacie takie 'prowadzone są' z reguły w sposób niezwykle neutralny, przezroczysty wręcz, tak by oglądający nie miał szansy zżyć się z taką osobą.
Jak w każdym dobrym filmie SF, drużyna głównego bohatera, tj idealny twardziel, lateksowa wspólniczka i ich kolega pryszczol, borykają się ze złem w postaci nacji wojowników z innej (tudzież z tej samej) planety. Zło zwykle przyodziane jest w ciemne barwy, ma dużo większy wzrost i charakteryzuje się dużo silniejszym, wytrzymalszym od bohaterów organizmem. Zło zwykle jawi się jako broczące ropą, czarną mazią obrzydlistwo, z głębokimi oczodołami, bliznami, jak i również często odczłowieczonym kształcie/głosie tak, aby oglądający czuł od samego początku odrazę i nie żal mu było, gdy dzielny bohater skrzętnym podstępem uratuje ludzkość i potwora zgładzi, by na samym końcu odjechać swym super pojazdem, ze swoją wybranką, ku zachodzącemu słońcu, przybijając piątkę side-kickowi nerdowi, siedzącemu na tylnym siedzeniu.
Wot i hit SF. Smiley
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2013, 14:57:59 wysłane przez Veron » Zapisane

Projekt '13'

Polskie uniwersum postapokaliptyczne!
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4026


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #18 : Maj 16, 2013, 06:32:05 »

Tak myślałem że to może być on.. nie ma to wszak jak się wyróżnić w "suchym" temacie Zwyrol
Zapisane
VOCODER
Sierżant sztab.
*
Wiadomości: 26


« Odpowiedz #19 : Maj 16, 2013, 15:01:21 »

Bardzo dziękuję, cieszę się, że moja wypowiedź choć trochę prześmiewcza, spotkała się z pozytywnym odbiorem i że fani SF nie zostali nią urażeni. Temat tylko z pozoru był suchy, można było 'podejść go' na wiele sposobów. Wink U mnie akurat znalazły się trochę przekolorowane - ale jednak elementy, składające się 'more or less' na scenariusz każdego filmu SF, który przyjdzie do głowy. Autoironię tak naprawdę muszą posiadać fani oraz autorzy SF, ponieważ z jednej strony zdajemy sobie sprawę, że schemat jest głupawy i powtarzalny, często usiany absurdami... a jednak mimo wszystko oglądamy każdy kolejny film lub czytamy kolejną książkę z zapartym tchem. I jako, że uwielbiam SF - powiem na koniec, że to jest właśnie urzekające.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!