Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Listopad 21, 2019, 06:22:57 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Telewizja, która leczy  (Przeczytany 22833 razy)
Aq
Mł. chorąży
*
Wiadomości: 901



« : Luty 17, 2012, 21:25:39 »


Przed przeczytaniem poniższego tekstu OSTRZEGAM!


Cel tego tekstu to postawienie kilku pytań a także uzyskanie od czytających opinii na temat problemu wpływu telewizji i przekazywanych informacji na społeczeństwo. Nie jest to żadna praca naukowa, jedynie kilka rozważań o nas samych i tym co nas otacza. Autor ma na celu zyskanie jedynie kilku poglądów w obawie czy nie uległ chorobie psychicznej, no bo może wszystko jest tak naprawdę OK.

1989r. Anatolij Michajłowicz Kaszpirowski przeprowadzał na antenie państwowej telewizji seanse hipnozy. Transmisje cieszyły się wielką oglądalnością, a wielu widzów przypisywało tym seansom właściwości uzdrowicielskie.

Magia telewizji trwa do dzisiaj a jej pokusie ulegają praktycznie wszyscy. Ci co nie posiadają odbiorników uważani są raczej za dziwaków (nie jest to moja opinia) a ogólnie już przyjęta norma. Nie mam telewizora. Co?, hmm no tak …

Telewizja może mieć różne zastosowania, w skrócie może uczyć, bawić, dostarczać informacji.
I tu pauza. Zatrzymajmy się przy DOSTARCZANIU INFORMACJI.

Dostarczycielami są zazwyczaj dziennikarze czyli „osoby zajmujące się przygotowywaniem i prezentowaniem materiałów w środkach masowego przekazu.”

Najbardziej powszechną grupą z którą mamy pośrednio do czynienia są reporterzy – „dziennikarz zbierający i opracowujący aktualne wiadomości. W zależności od tego, gdzie pracuje oraz od zakresu obowiązków, może być tylko sprawozdawcą, dostarczycielem bieżących informacji albo autorem reportażu.”

Ostatnie prawie pięć lat to okres dobrobytu w naszym kraju. Powszechnego rozwoju intelektualnego, gospodarczego i infrastrukturalnego. Polska miodem i mlekiem płynąca w Europejskiej szarzyźnie i impotencji kryzysowej najbardziej rozwijającym się regionem Europy już nie tylko wschodniej ale i całej. Ambicje rozwoju infrastrukturalnego zadziwiły wszystkich a polski obywatel może dumny jak paw przechadzać się brukowanymi uliczkami patrząc pogardliwie na innych Europejczyków. Drogi jak malowane, od morza po tatry od wschodu do zachodu, koleje szybkie niczym Pendolino, rozkraczone w Y-ku pomiędzy Poznaniem a Wrocławiem (pozwolę sobie na ekspresję niczym klasyk prądu kulturowo – rozwojowego Pan Wojewódzki: jak dziwka ćwicząca uda przed EURO) wzrost, bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne no i dobrobyt – tak przez ostatnie prawie pięć lat opiniotwórcza telewizja opisuje sytuacje w naszym kraju a co za tym idzie zbawienne działania ludzi u steru władzy.

Jeżeli zgadzasz się z powyższym nie czytaj dalej.


Magia obrazu cofnęła nas dzisiaj do czasów ludów prymitywnych „życia w wiecznym teraz”, wiele przekazów mających charakter całkowicie nieważny bombarduje ludzi z każdej strony grając na ich emocjach a treści o charakterze merytorycznym są sprowadzane do nisz.

Telewizja RELIGIĄ jest

1.   Upadek stoczni – przykrywka medialna nieistniejący inwestor z Kataru (kłamstwa telewizyjne).
2.   Afera hazardowa – rozmycie się w niebycie (kogo wsadzili i na ile stuleci?).
3.   Waluta EURO 2011 –rozmycie się w niebycie, medialna szopka trwa (jakieś bzdury o wprowadzeniu EURO, kolejny PR telewizyjny).
4.   Powiększanie administracji – bo siostra, brat, ciocia i wujek też muszą gdzieś pracować (pominięte w mediach).
5.   Smoleńsk – podział społeczny w głównej mierze dyktowany programami telewizyjnymi, no chyba że społeczeństwo po 70 wywołało by zamieszki (zjadliwe szczucie telewizyjne).
6.   Smoleńsk + pogrzeby – miesiące ciągnącej się farsy i zero ustaw rządowych (w ramach tragedii narodowej mieliśmy kilkumiesięczną żałobę zwalniająca rząd od pracy, jak żałoba to hulaj dusza).
7.   Smoleńsk – dyskredytowanie naukowców o renomie światowej (TVN ma lepszych naukowców).
8.   Nowe wybory – ponad100 dni bezrobocia rządu (bardzo skrupulatne przygotowywanie nowego gabinetu amatorów, media trzymają kciuki).
9.   Buble ministerstwa zdrowia, afera recept – słynne projekty ustaw wychodzą nam bokiem (Kaczyńskiego w telewizji by za to zlinczowali).
10.   ACTA – co nam gnoje mogą zrobić. Wyśmienita debata, która wniosła wielkie NIC (oho i znowu się rozmyło).
11.   Sosnowiec – to Rutkowski jest wszystkiemu winien (tuszowanie i przekłamywanie prawdy o fatalnej sytuacji w Policji).
12.   Brak koncesji dla TV Trwam – media może mieć tylko władza (a to niby PIS rządził i rządzi mediami).
13.   A przed nami kolejne podwyżki paliw, brak polityki prorodzinnej, podwyżki cen, powiększanie się bezrobocia, kolejne problemy z ustawą o lekach, strajki związane z podwyższeniem wieku emerytalnego, ciągle niskie pensje nawet w stosunku do GRECJI.

Choroba psychiczna jest często objawem plecenia bzdur, jednak osoba chora nie ma często pojęcia, że bzdury te plecie. Jeśli uważacie ten spis za nieprawdziwy – jestem chory psychicznie.

Problem mediów prywatnych, może nie był by taki straszny, gdyby ich hipnotycznym działaniom nie ulegała taka rzesza społeczeństwa jak to ma się teraz. Ale co ładnie wyglądające, świecące jest lepsze niż to, co prawdziwe i szare. Przyciągniemy ludzi pięknymi oprawami, wspaniałymi programami z wyśmienitymi jurorami, a później nakarmimy ich medialną papa i pokażemy jakąś setkę z szefem rządu, który tą papkę doprawi jeszcze swoim czczym gadaniem. Nas benzyna za 7zł nie boli, my zarabiamy, my mamy a pospólstwo niech jeździ na rowerach.

Fakt tak znakomitego sterowania ludzkim umysłem zaszedł tak daleko, że już nie tylko w zaciszach domowych ludzie sprzeczają się na temat swoich sympatii politycznych, ale i w Internecie możemy na każdym forum poczytać o walce. Do puki ludzie obrażają się stukając w klawiatury swoich komputerków to nic takiego się nie dzieje, bo polityka zawsze dzieliła, jednak, gdy ktoś wchodzi do biura partyjnego i morduje niewinną osobę to należałoby się zastanowić czy media już nie przekraczają swoich granic i czy dostarczanie informacji nie zamieniło się w celową propagandę.

Źródła:
Wikipedia.pl
niepoprawni.pl
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2012, 01:35:57 wysłane przez Squonk » Zapisane

The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was is lost, for none now live who remember it
Darkness crept back into the forest of the world. Rumor grew of a shadow in the east, whispers of a nameless fear, and the Ring of Power perceived. Its time had now come.
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4045


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #1 : Luty 17, 2012, 23:36:18 »

Oj.. cóż powiedzieć? Taka jest polityka i taka jest telewizja... tak naprawdę jednak nic nie ma czego by nie było wcześniej, a po prostu człowiek z czasem staje się coraz bardziej świadomy i coraz bardziej zniesmaczony rzeczywistością w której żyć mu przyszło.

Smoleńsk – dyskredytowanie naukowców o renomie światowej (TVN ma lepszych naukowców).

Mam nadzieję że nie odnosisz się znowu do tych Amerykańskich naukowców wygrzebanych skądś przez PiS? Z tego co wiem nie byli to nawet eksperci od awiacji, w przeciwieństwie do tych pytanych o komentarz przez TVN.

Brak koncesji dla TV Trwam – media może mieć tylko władza (a to niby PIS rządził i rządzi mediami).

Nie zapomniałeś dodać że chodzi o multipleks cyfrowy TVP? Zdarzenie to w żaden sposób nie wpływa na dotychczasową analogową transmisję jak i tym bardziej na transmisję satelitarną... jak dla mnie KRIT miał podstawy by odrzucić wniosek Rydzyka, a jego wyznawcy przesadzają reagując jakby im się należało i jakby ktoś chciał im zabrać telewizor.

PS: Wiecie że Rydz już sprzedaje dekodery? O to tak naprawdę w całej sprawie chodzi...

Do puki ludzie obrażają się stukając w klawiatury swoich komputerków to nic takiego się nie dzieje, bo polityka zawsze dzieliła, jednak, gdy ktoś wchodzi do biura partyjnego i morduje niewinną osobę to należałoby się zastanowić czy media już nie przekraczają swoich granic i czy dostarczanie informacji nie zamieniło się w celową propagandę.

I znowu teoria spisku o szczuciu PiS'u przez media... ci ludzie sami sobie zasłużyli by ich nie lubić i w niczym im nie pomaga tu fakt że brylują w TVN. Czasami aż krew mnie zalewa, gdy włączam wiadomości i wszędzie widzę te kaprawe twarze jęczące jak to męczą ich i źle traktują w TV i zgrywając się na ekspertów stwierdzają zawsze że to tylko i wyłącznie wina Tuska. Jak dla mnie to oni są wręcz tam uprzywilejowani... media wszak lubią sensację (aż brakuje mi czasów gdy bojkotowali "niemieckie" stacje Kiss)
Zapisane
Jerzy
Major - Redaktor
*
Wiadomości: 1504


Nie możesz być lisem, lwem też nie, bądź jeżem


« Odpowiedz #2 : Luty 18, 2012, 00:58:38 »

Telewizja nie jest realną potęgą. To tylko złudzenie każdej władzy. Ostatnie wybory są wyjątkiem. Do tej pory ten kto trzymał telewizję (a wszyscy się starali), ten przegrywał.
Zapisane

Historia uczy nas tylko tego, że jeszcze nigdy, nikt się z niej niczego nie nauczył.
Coś się kończy, coś się zaczyna- apokalipsa jest wokół.
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4045


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #3 : Luty 18, 2012, 11:50:58 »

Tego to ja niebyłym taki pewny... TVP od zawsze chyba uchodziła za niewiarygodną, upolitycznioną i siejąca propagandę, stąd nikt o zdrowych zmysłach nie przykładał uwagi do tego co tam mówią (o ile wręcz specjalnie nie robiono na odwrót). Jednak z TVN'em jest o tyle inaczej że oni uchodzą za wiarygodnych, choć w pełni się zgadzam z ich krytykami że oni też uprawiają swoją propagandę (tyle że robią ją pod siebie, a nie pod Tuska wbrew temu co PiS sądzi). Tak czy siak telewizja sukcesywnie od lat traci swoje wpływy na rzecz "niezależnych" serwisów internetowych i blogów, no i ludzie stają się z czasem nieco bardziej świadomi, bo lata temu uważano że to co powiedzą w radiu musi być prawdą (że też przypomnę słynna aferę z "Wojną Światów" po której przez lata jeszcze odnajdywano obozy "ocalonych" w lasach).
Zapisane
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #4 : Luty 21, 2012, 21:07:53 »

I znowu teoria spisku o szczuciu PiS'u przez media... ci ludzie sami sobie zasłużyli by ich nie lubić i w niczym im nie pomaga tu fakt że brylują w TVN.
Akurat Pan Prezes ma wybitne podstawy, aby nie lubić niektórych mediów i wierzyć w ich stronniczość. Jednak na podstawie faktów z lat 90. ludzie nadal wierzą, że gdzieś tam jest są układy wymierzone przeciwko nim...

Telewizja nie jest realną potęgą. To tylko złudzenie każdej władzy. Ostatnie wybory są wyjątkiem. Do tej pory ten kto trzymał telewizję (a wszyscy się starali), ten przegrywał
Telewizji nikt całej na szczęście nie trzyma, a nie mając monopolu na prawdę nie można aż tak łatwo siać propagandy.

Tak czy siak telewizja sukcesywnie od lat traci swoje wpływy na rzecz "niezależnych" serwisów internetowych i blogów, no i ludzie stają się z czasem nieco bardziej świadomi
Dla mnie to jest piękne Smiley
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Aq
Mł. chorąży
*
Wiadomości: 901



« Odpowiedz #5 : Luty 29, 2012, 23:48:49 »

Akurat media były obecne w każdym systemie. System totalitarny czy to komunizm, czy nazizm, oba z nich posiłkowały się w dużej mierze mediami. Oczywiście w dawnych czasach było to radio, jednak odpowiednikiem ówczesnego radia i jego popularności w dzisiejszych czasach jest telewizja a w najbliższej przyszłości będzie Internet. Ruchy polityczne dawnych czasów, tworzące głownie system totalitarny odbiły się czkawką na całej Ziemi, jednak ich podstawą tworzenia była niewątpliwie propaganda, głoszona przez ówczesne mas media. Ludzie byli karmieni propagandowymi świństwami i zaczynali wierzyć. Nie wszyscy przecież byli źli, ale dużo z nich była podatna. Tak samo jak niektórzy są bardziej podatni na hipnozę, uzależnienia od innych.
Ja bym się bardziej zastanawiał na ile dzisiejsze media w naszym kraju głoszą prorządowa propagandę i w jakimś stopniu manipuluje się przekazywanymi wiadomościami do społeczeństwa. Wiadomo tajnych rzeczy nie powinno się ujawniać, ale przekuwanie porażek w sukces dowodzi tego, że rzetelność dziennikarska nie istnieje a system komunistyczny, który jest synonimem cenzury ma się nadal bardzo dobrze.

Powiem to, żeby nie było tekstów, że nie o PIS się tylko źle mówi. Od kilku dni, zaczęła się subtelna wyliczanka wpadek rządu Pana Premiera. Możemy to zauważyć, nie tylko w TVN, ale i GW, jednak nie jest to nic innego jak bardzo subtelna próba określenia tego, czy rząd Tuska można wymienić na coś innego. Oczywiście nie na PIS, ale może jakiś taki nowy twór Palikot-Kalisz-Miller-Kwaśniewski.
Zapisane

The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was is lost, for none now live who remember it
Darkness crept back into the forest of the world. Rumor grew of a shadow in the east, whispers of a nameless fear, and the Ring of Power perceived. Its time had now come.
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4045


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #6 : Marzec 01, 2012, 11:25:07 »

Potrzeba dostępu do informacji i rozrywki jest naturalną potrzebą każdego człowieka, stąd media de facto istniały od zawsze i jeśli nie w postaci TV i Radia, to choćby w postaci ambony w kościele, ogniska czy agory. Pytanie jednak nie jest jakie są media (gdyż jaki koń jest każdy widzi), ale kto sprawuje nad nimi władzę... w państwach totalitarnych absolutną władze nad mediami sprawują dyktatorzy i system. W krajach demokratycznych... bywa z tym już różnie (bo nie zawsze pojęcie "Wolnych Mediów" jest prawdą).

Wiadomo tajnych rzeczy nie powinno się ujawniać, ale przekuwanie porażek w sukces dowodzi tego, że rzetelność dziennikarska nie istnieje a system komunistyczny, który jest synonimem cenzury ma się nadal bardzo dobrze.

Naprawdę bawi mnie gdy PiS'iaki i ich zwolennicy rzucają tego typu sucharami. Na lewo i prawo krzyczą o "komunistycznej cenzurze" i "niemieckich mediach", nie dostrzegając że gdyby faktycznie była komuna toby mogli sobie takie coś pisać jedynie na papierze toaletowym, a i za takie "medium" groziła by im odsiadka. Rzetelność dziennikarska? A skąd ty wziąłeś taką bajeczkę? Oczywiście istnieje taka idea... ale to taka sama bajka jak ideał rycerski (gdy faktycznie była to banda łupieżców i morderców)... wolność mediów wszak nie opiera się na tym że media mówią tylko i wyłącznie "prawdę", bo gdyby tak było tobym zaczął się obawiać o swoją wolność bo prawda jak dupa (jak to się mawia... każdy ma swoją). Ale na tym że każdy ma prawo mówić co mu się żywnie podoba (czyt. każdy ma prawo opowiadać kłamstwa, urojenia i propagandę).

Powiem to, żeby nie było tekstów, że nie o PIS się tylko źle mówi. Od kilku dni, zaczęła się subtelna wyliczanka wpadek rządu Pana Premiera. Możemy to zauważyć, nie tylko w TVN, ale i GW, jednak nie jest to nic innego jak bardzo subtelna próba określenia tego, czy rząd Tuska można wymienić na coś innego. Oczywiście nie na PIS, ale może jakiś taki nowy twór Palikot-Kalisz-Miller-Kwaśniewski.

Jak ci się niepodobna stronniczość "niemieckich mediów" to możesz wybrać stronniczość mediów "patriotycznych i prawdziwiepolskich"... w tej "komunie" jest przecież Radio Maryja, TV Trwam, Nasz Dziennik, itd. Tam usłyszysz "prawdę" o tym jaki to Tusk szatan i Jaro nasz Mesiasz. W wolnych mediach nie chodzi wszak o to by jedna stacja mówiła kilkoma głosami, tylko każdy mówił własnym... a to że TVN to czołowa Polska stacja informacyjna? No cóż? To nie PRL i ludzie mogą wybierać z kilu stacji... skoro wybierają akurat tą to widać ona odpowiada ona ich wizerunkowi świata (podkreślam słowo "wizerunek" bo nie chodzi tu o abstrakcyjną prawdę abstrakcyjną).
« Ostatnia zmiana: Marzec 01, 2012, 12:50:05 wysłane przez Rezro » Zapisane
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #7 : Marzec 03, 2012, 20:45:15 »

Ludzie byli karmieni propagandowymi świństwami i zaczynali wierzyć. Nie wszyscy przecież byli źli, ale dużo z nich była podatna.
Podatność na propagandę jest mniej wynikiem indywidualnych słabości, a bardziej owczego pędu za stadem. Do tego stopnia jest on silny, że ludzie są w stanie działać wbrew sobie, wiedząc, że czynią źle. Eksperymenty Ascha i Milgrama powinny być wykładane w szkołach średnich, bo pokazują skalę tego mechanizmu.

Ja bym się bardziej zastanawiał na ile dzisiejsze media w naszym kraju głoszą prorządowa propagandę i w jakimś stopniu manipuluje się przekazywanymi wiadomościami do społeczeństwa.
Moim zdaniem to nie jest (aż tak bardzo) propaganda świadoma, choć i tak największą uprawiają dziennikarze... TVP Cheesy W większości reportaży Wiadomości dziennikarze pytali retorycznie, kiedy państwo zajmie się danym problemem.

A TVN robi tak:
Jest problem->robimy reportaż->pytamy rządzących o przyczynę->propaganda->pytamy opozycję->Smoleńsk kurwa!

ale to taka sama bajka jak ideał rycerski (gdy faktycznie była to banda łupieżców i morderców)...
No no, bez przesady. Rycerski charakter zawsze charakteryzowała dualność. Przykładem, wcale nie propagandowym, Zawisza Czarny, który świadomie wybrał niewolę zamiast ucieczki (którą nakazał mu król Polski!). Przykładem Bolesław Wstydliwy, który wierny przysięgom czystości jakie złożył z żoną nigdy jej nie tknął (co za dupa...). Przykładem francuscy szlachcice w czasie wojny stuletniej, którzy nawet ślepi kazali przywiązywać się do koni, by pędzić na podłych Albiończyków:D (ówcześni historycy). Etos ryrerski był wzorem postępowania, a niektórym udawało się do niego zbliżyć. Skrajna szlachetność i podłość to ekstrema na tle zupełnie przeciętnego rycerza, pana na włościach i wojownika.

Jednak to prawda, mamy stronnicze media. Od tygodnia media prawicowe grzmią o teczce Wałęsy w Sejmie, a mainstream ani nie piśnie. Tak samo ta sama, wyśmiewana prawica musiała bronić naszej sprawy w Smoleńsku, cały czas podważając zrobione na odwal się (lub sfałszowane, ale wierzę w tą pierwszą wersję) ekspertyzy zwalające całą winę na prezydenta/pilota/stronę polską.
« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2012, 20:55:46 wysłane przez Glassius » Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4045


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #8 : Marzec 03, 2012, 22:04:19 »

Etos ryrerski był wzorem postępowania, a niektórym udawało się do niego zbliżyć. Skrajna szlachetność i podłość to ekstrema na tle zupełnie przeciętnego rycerza, pana na włościach i wojownika.

Przeciętnego czyli... mordercy i łupieżcy własnie. Nie zapominajmy jakie panowały ówcześnie standardy, a ludzie byli wtedy szokująco z naszej perspektywy gwałtowni. Ekstremom wtedy było składanie dziewic w ofierze... z czego zresztą zasłynęło kilku włodarzy.

Jednak to prawda, mamy stronnicze media. Od tygodnia media prawicowe grzmią o teczce Wałęsy w Sejmie, a mainstream ani nie piśnie. Tak samo ta sama, wyśmiewana prawica musiała bronić naszej sprawy w Smoleńsku, cały czas podważając zrobione na odwal się (lub sfałszowane, ale wierzę w tą pierwszą wersję) ekspertyzy zwalające całą winę na prezydenta/pilota/stronę polską.

Żadne odkrycie... o ile jednak prawica przykłada wielką polityczną wagę do wymienionych przez ciebie kwestii, to tyle dla mnie tak jak zapewne dla TVN'u teczka Wałęsy jest mało istotna (zawiera zresztą kopie bez wartości dowodowej)... a sama sprawa ciągnie się jak smród przez lata i niewiele zmienia w tej kwestii (nawet jeśli był on agentem, to później zrobił swoje... było zresztą kilku takich co grało z UB) tak jak i zresztą lojalka Kaczyńskiego (ówcześnie każdy ten śmieć podpisywał bo inaczej by z paki się nigdy nie wyszło i z działalności opozycyjnej były by nici, stąd to czy faktycznie podpisał czy to fałszywka nie ma absolutnie znaczenia). Takie sprawy to typowa młócka polityczna.

Podobnie Smoleńsk... mnie raport Milera zadowala i wedle mojej wiedzy o zagadnieniu jest w porządku. Oczywiście jak ktoś chce zrobić z igły widły to zrobi, a na razie obrona "prawdy" Smoleńskiej to mieszkanka politycznej gry i niekompetencji, tym bardziej że prawica lubi zapominać że raport Milera był także podważeniem raportu MAK'u w uzasadnionych kwestiach (jak naciski ze strony generała, pominięcie błędów Rosjan, itd.)... to że bezpośrednią przyczyną katastrofy był odczyt danych z niewłaściwych wskaźników* jest wyraźnie dowiedzione... no ale zwolennicy "sztucznej mgły" wiedzą swoje Roll Eyes

* Przyp: Piloci mają do dyspozycji dwa wysokościomierze... baryczny działający na każdej wysokości, ale obarczony sporym marginesem błędu (np. złe warunki pogodowe mogą fałszować odczyt) i radarowym działającym znacznie dokładniej, ale tylko w pobliżu ziemi. W chwili uderzenia w brzozę nasi piloci myśleli że znajdują się na wysokości 100 metrów... co swoją drogą oszołomy biorą za fakt w swoich teoriach spiskowych. Znając "jakość" szkolenia w Polskim lotnictwie wojskowym to mnie takie coś nie dziwi (tam piloci traktowani są jak święte krowy)... co zresztą dobitnie potwierdza niegdysiejsza afera z fałszowaniem szkoleń pilotów helikopterów. Zresztą nie bez powodu po cichu rozwiązano ten pułk.
Zapisane
Aq
Mł. chorąży
*
Wiadomości: 901



« Odpowiedz #9 : Marzec 04, 2012, 01:28:41 »

A ja się tutaj pozwolę nie zgodzić. Bo te kopie bez wartości dowodowej to są xero-kopie (ówczesne przepisywanie). A przepraszam, czy xero-kopia nie jest dowodem?. Przecież to odbitka jedynie. Jak zdjęcie.

A Smoleńsk, jest jedno pytanie, które ciągle pozostaje bez odpowiedzi. Dlaczego wrak nie został przetransportowany do Polski?
Zapisane

The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was is lost, for none now live who remember it
Darkness crept back into the forest of the world. Rumor grew of a shadow in the east, whispers of a nameless fear, and the Ring of Power perceived. Its time had now come.
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4045


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #10 : Marzec 04, 2012, 01:56:21 »

A ja się tutaj pozwolę nie zgodzić. Bo te kopie bez wartości dowodowej to są xero-kopie (ówczesne przepisywanie). A przepraszam, czy xero-kopia nie jest dowodem?. Przecież to odbitka jedynie. Jak zdjęcie.

Nie, nie jest i to bardzo nie jest. Kserokopie bardzo łatwo sfałszować choćby w odpowiedni sposób składając kilka dokumentów w jeden przed wykonaniem kopii i ustawiając odpowiednio niską ostrość by zatrzeć linie... nie mówiąc że nawet dzisiaj takowe mają zazwyczaj fatalną jakość co tym bardziej utrudnia wykrycie śladów fałszerstwa, nawet przy tak prymitywnych metodach jak opisana przeze mnie (a są zapewne i profesjonalniejsze narzędzia). No a poza tym to które lata wykonania kopii są? 90'te?

Mnie tam osobiście wisi to kim był Wałęsa, bo niezależnie od opcji swoje zrobił, a obecnie nie pełni funkcji publicznych by miało to jakiś istotny skutek prawny... nie jestem w końcu jakimś prowadzącym vendettę prawicowcem, albo jego ex-wyznawcą by ta sprawa była dla mnie istotna (nigdy na niego zresztą nie głosowałem).

A Smoleńsk, jest jedno pytanie, które ciągle pozostaje bez odpowiedzi. Dlaczego wrak nie został przetransportowany do Polski?

To akurat fakt... ale innej odpowiedzi ponad to że Ruscy to sk.....y to raczej nie ma. Pewnie źle go zabezpieczyli nie zachowując należytych standardów i teraz próbują zatrzeć ślady, albo robią to z czystej przekory Polsce na złość. Możliwe nawet że robią to specjalnie by destabilizować sytuację w naszym kraju bo w wykorzystywaniu tzw. "przyrzeczonych głupców" Ruskie zawsze byli mistrzami (a Kaczor w swoim zacięciu gra jak mu zagrają... zaś Ruskim na rękę by Polaków postrzegano na zachodzie jako Rusofobów).
Zapisane
Adam
St. sierżant
*
Wiadomości: 479


WWW
« Odpowiedz #11 : Marzec 04, 2012, 02:50:05 »

Cytuj
A Smoleńsk, jest jedno pytanie, które ciągle pozostaje bez odpowiedzi. Dlaczego wrak nie został przetransportowany do Polski?
A ja mam na nie odpowiedź (o ile komukolwiek na niej zależy, ja bym był bardziej za tym, żeby ktoś wytłumaczył, czemu ratujące życie lekarstwa kosztują teraz 300zł a ich tańsze zamienniki wymagają codziennych badań krwi, bo same są niebezpieczne). Dużo prostszą niż Rezro: ludzie, którzy mogliby to zrobić mają to w dupie. Ruską stronę to nie obchodzi, bo to po pierwsze nie ich samolot, po drugie to kosztowne, a po trzecie, ktoś musiałby się tym zająć. A może faktycznie czegoś nie dopatrzyli i byłby problem - a po co to komu? A strona polska działa powoli i skrupulatnie, sama się nie spiesząc i nie chcąc nikogo popędzać. I mam wrażenie, że jednak większość wysoko postawionych osób ma na tyle szacunku do zmarłych, żeby z ich śmierci nie robić znowu politycznego teatrzyku i zamiast grzmieć z ambony "gdzie jest samolot!" zostawi wyjaśnienie całego zajścia profesjonalistom. Profesjonalistom, a nie kolejnej komisji złożonej z prawników czy innych historyków, którzy nie mają zielonego pojęcia o lotnictwie.

Cytuj
Mnie tam osobiście wisi to kim był Wałęsa, bo niezależnie od opcji swoje zrobił
Rozumiem twój punkt, ale dziwi mnie, o co w ogóle ta cała afera. Nie znam szczegółów, ale jeśli znowu chodzi o jego niby-agenturę, to spuszczę na to zasłonę milczenia, bo oskarżać kogoś, kto właściwie zniszczył komunizm o bycie komunistą brzmi jak oskarżanie Dalajlamy o bycie zakamuflowanym chińskim agentem. A jeśli komuś chodzi o teczki - to co w nich jest pewnie jest prawdziwe. Więcej, Wałęsa pewnie jest jeszcze wspomniany w wielu, wielu miejscach, może nawet oskarżany o kradzież lizaka dziecku i kanibalizm, też bym się nie zdziwił. W końcu w państwie biurokracji zapisywało się każdy krok człowieka, a polityk, który chciał coś zrobić, a nie tylko siedzieć i jęczeć jaki to on szlachetny, bo nic nie podpisał, musiał na pewnym szczeblu podpisać coś niewygodnego. Za czym niekoniecznie szły jakiekolwiek czyny. Fajnie jest krytykować kogoś prawie dwadzieścia pięć lat po tym jak organizacja, którą zapoczątkował dała nam prawo do krytyki. Fajnie jest kogoś oszkalować w swojej pracy, podczas gdy w tamtych czasach miało się pięć lat (bo z tego co wiem, to cała akcja zaczęła się od faceta urodzonego w 1984 roku). Gorzej byłoby spróbować coś zrobić wtedy i zachować kryształową opinię.
Zapisane
Aq
Mł. chorąży
*
Wiadomości: 901



« Odpowiedz #12 : Marzec 05, 2012, 18:46:22 »

Rezro, KE przesyła pisma do różnych ministerstw w związku z prowadzonymi dofinansowaniami a te ministerstwa przekazują różnym podmiotom starających się o dofinansowania w formie xero kopii te pisma.  I ta kopia jest ważna.
A już widzę jak ktoś chciał kiedyś zwykłego robotnika wplątywać w różne afery. Brał w łapę a później niszczył te dokumenty za prezydentury.

Sądzę, że gdyby mogli ściągnąć ten wrak to by ściągnęli.
Zapisane

The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was is lost, for none now live who remember it
Darkness crept back into the forest of the world. Rumor grew of a shadow in the east, whispers of a nameless fear, and the Ring of Power perceived. Its time had now come.
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4045


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #13 : Marzec 05, 2012, 19:45:29 »

Rezro, KE przesyła pisma do różnych ministerstw w związku z prowadzonymi dofinansowaniami a te ministerstwa przekazują różnym podmiotom starających się o dofinansowania w formie xero kopii te pisma.  I ta kopia jest ważna.

Nie, to pierwotne pismo jest ważne... kopie mają tylko charakter informacyjny. Poza tym istnieje spora różnica pomiędzy uznawaniem kopii przez urzędy, a ich faktyczną wartością w dowodzie sądowym.

A już widzę jak ktoś chciał kiedyś zwykłego robotnika wplątywać w różne afery.

Nie robotnika, ale przywódcę Solidarności... to że dokumenty dotyczą rzekomych zdarzeń przeszłych (gdy był robotnikiem), nie wyklucza że nie zostały wykonane później. Co istotne nawet prawdziwe dokumenty się często fałszuje poprzez wpisanie np. wstecznej daty, tak więc jeśli nie ma oprócz tych kserokopii wiarygodnych wpisów w przeróżnych rejestrach bynajmniej nie służy im to na korzyść.

Swoją drogą to właśnie dzięki rejestrom wiadomo że pewne dokumenty zniknęły... no ale oryginałów brak, więc jak na razie można Wałęsie jedynie zarzucić ich zgubienie (i to zresztą słusznie się robi).

Brał w łapę a później niszczył te dokumenty za prezydentury.

Nie wykluczam tego choć sprawa ta mnie nie obchodzi... niemniej w takiej sprawie tradycyjnie powiem jedno: "dowody proszę".

Sądzę, że gdyby mogli ściągnąć ten wrak to by ściągnęli.

Widać nie mogą... choć mam dziwne wrażenie że chciałeś powiedzieć co innego?
Zapisane
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #14 : Marzec 05, 2012, 22:27:59 »

Przeciętnego czyli... mordercy i łupieżcy własnie. Nie zapominajmy jakie panowały ówcześnie standardy, a ludzie byli wtedy szokująco z naszej perspektywy gwałtowni.
Na jakiej zasadzie opierasz tak ostre sądy?

Żadne odkrycie... o ile jednak prawica przykłada wielką polityczną wagę do wymienionych przez ciebie kwestii, to tyle dla mnie tak jak zapewne dla TVN'u teczka Wałęsy jest mało istotna (zawiera zresztą kopie bez wartości dowodowej)...
Nie wiem czy widziałeś wywiad u Moniki Olejnik Gromosława Czempińskiego, bo on tak samo mówił o tych kopiach. Ale:
1. Od kiedy to kopie nie mają wartości dowodowej? Opatruje się je komentarzem, że to kopia, właściwy organ potwierdza zgodność z oryginałem i gotowe. Tak się robi z dowodami osobistymi, prawami jazdy, wezwaniami do sądu, maturami. Starcza to urzędom i firmom do prowadzenia swoich postępowań, nagle ma nie starczać prokuratorom? Zwłaszcza, że...
2. W normalnym obiegu dokumentów Urząd Ochrony Państwa lat 90. używał kserokopii, oryginały zachowując na miejscu. Zatem dla służb specjalnych miały one jak najbardziej znaczenie. Dodatkowo opinię Czempińskiego podważa fakt, że...
3. To właśnie Czempiński dostarczył Wałęsie jego teczkę, z której zniknęło 19 stron dokumentów na czas wypożyczenia.

a sama sprawa ciągnie się jak smród przez lata i niewiele zmienia w tej kwestii (nawet jeśli był on agentem, to później zrobił swoje... było zresztą kilku takich co grało z UB)
Cieniem na biografii Wałęsy kładzie się nie PRL, ale lata 90.

to że bezpośrednią przyczyną katastrofy był odczyt danych z niewłaściwych wskaźników* jest wyraźnie dowiedzione... no ale zwolennicy "sztucznej mgły" wiedzą swoje Roll Eyes
Obecnie te oszołomy badają sprawę na wszelkie możliwe sposoby, co i rusz wytykając błędy jakie podczas śledztwa popełniono.

Poza tym, Rosjanie dysponują technicznymi możliwościami przeganiania chmur i rozpylania sztucznej mgły. Zatem badanie tej możliwości przez stronę polską (na rosyjską z wiadomych względów liczyć nie można) nie jest oszołomstwem.

A ja się tutaj pozwolę nie zgodzić. Bo te kopie bez wartości dowodowej to są xero-kopie (ówczesne przepisywanie). A przepraszam, czy xero-kopia nie jest dowodem?. Przecież to odbitka jedynie. Jak zdjęcie.
Nie, nie jest i to bardzo nie jest.
Rezro, KE przesyła pisma do różnych ministerstw w związku z prowadzonymi dofinansowaniami a te ministerstwa przekazują różnym podmiotom starających się o dofinansowania w formie xero kopii te pisma.  I ta kopia jest ważna.

Nie, to pierwotne pismo jest ważne... kopie mają tylko charakter informacyjny. Poza tym istnieje spora różnica pomiędzy uznawaniem kopii przez urzędy, a ich faktyczną wartością w dowodzie sądowym.
Powtórzę, dla UOPu były wystarczające i wiążące, więc istotne są na pewno. Nawet jako sfałszowane, bo do czego fałszuje się takie dowody? Oczywiście, do szantażu Słoneczko

nie jestem w końcu jakimś prowadzącym vendettę prawicowcem, albo jego ex-wyznawcą by ta sprawa była dla mnie istotna (nigdy na niego zresztą nie głosowałem).
Zadziwia mnie wmawianie oszołomstwa ludziom próbującym wyjaśnić tą sprawę. Ja również nie prowadzę vendetty, nie byłem jego wyznawcą (wtedy za mały byłem, a historia najnowsza to tabu w polskim domu), a sprawa mnie interesuje. Przynajmniej bardziej, niż jakaś Magda i jej matka-już-celebrytka.

Czy ludzie grzebiący w zamkowych gdaniskach robią to z zamiłowania do wyciągania śmieci innych na wierzch? A może z nienawiści do Krzyżaków, szukając tam oznak obżarstwa i opilstwa Cheesy

Rozumiem twój punkt, ale dziwi mnie, o co w ogóle ta cała afera. Nie znam szczegółów, ale jeśli znowu chodzi o jego niby-agenturę, to spuszczę na to zasłonę milczenia, bo oskarżać kogoś, kto właściwie zniszczył komunizm o bycie komunistą brzmi jak oskarżanie Dalajlamy o bycie zakamuflowanym chińskim agentem.
Wałęsa korzystając z przywilejów prezydenckich wypożyczył swoją teczkę, a po oddaniu brakowało 19 stron, które najprawdopodobniej dotyczą jego donosów z lat 70., bo wedle wszelkiej wiedzy zerwał później z bezpieką współpracę. Co się stało z tymi stronami, i co na nich było? Sprawa jest niejasna, a że dotyczyła tak ważnej persony w naszym kraju, jest istotna dla całej Polski.

Fajnie jest krytykować kogoś prawie dwadzieścia pięć lat po tym jak organizacja, którą zapoczątkował dała nam prawo do krytyki. Fajnie jest kogoś oszkalować w swojej pracy, podczas gdy w tamtych czasach miało się pięć lat (bo z tego co wiem, to cała akcja zaczęła się od faceta urodzonego w 1984 roku). Gorzej byłoby spróbować coś zrobić wtedy i zachować kryształową opinię.
Jak spojrzę w przeszłość i sobie uświadomię, jaką propagandą mnie karmiono (co gorsza dla mnie,  moim zdaniem żadnego spisku w tym nie ma), to głosuję nogami i rękami za tym, aby wszystko ujawnić i wyjaśnić. Jestem dzieckiem wolnej Polski, urodzonym w 1989, i czuję się, jakby przez całe życie ktoś mnie oszukiwał, a kiedy próbuję odkryć prawdę jestem wdzięczny ludziom którzy to badają. Mam żal do "dorosłych" którzy całe życie pobłażliwie ukrywają przede mną tą prawdę i żal do tych, którzy prawdy poszukujących szkalują. Interesują mnie kulisy i mechanizmy działania tego systemu, choćby pobieżne, bo odczuwam taki moralny obowiązek, jako Polak i patriota-znać historię swojego kraju.

Nie wykluczam tego choć sprawa ta mnie nie obchodzi... niemniej w takiej sprawie tradycyjnie powiem jedno: "dowody proszę".
Ja również czekam na dowody, a tymczasem nie obrażać mi tu ludzi to wyjaśniających. O ile nie zasłużą sobie na to Hyhyhy

Za "Uważam Rze": Łukasz Kamiśnki, szef IPNu wystąpił do Sejmu o te dokumenty. Czekam na wyjaśnienie tej historii.
« Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2012, 02:16:08 wysłane przez Glassius » Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4045


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #15 : Marzec 06, 2012, 10:42:12 »

Na jakiej zasadzie opierasz tak ostre sądy?

Na wiedzy historycznej... swoją drogą etos rycerski zaczął rozwijać się dopiero od XI wieku. Jednak już od XV wieku zaczął następować schyłek rycerstwa w związku z powszechnym umacnianiem się władz centralnych i rozpowszechnieniem broni palnej, a rycerstwo zaczęło przekształcać się w zwykłą szlachtę. Podany przez cienie przykład Zawiszy Czarnego to okres schyłkowy i podobnie odnosi się do całości rycerstwa, co pojedyncze przypadki piratów dżentelmenów z schyłkowego okresu piractwa na Karaibach (w XVIII wieku) do całości tego procederu.

1. Od kiedy to kopie nie mają wartości dowodowej? Opatruje się je komentarzem, że to kopia, właściwy organ potwierdza zgodność z oryginałem i gotowe. Tak się robi z dowodami osobistymi, prawami jazdy, wezwaniami do sądu, maturami. Starcza to urzędom i firmom do prowadzenia swoich postępowań, nagle ma nie starczać prokuratorom? Zwłaszcza, że...

Tyle że mówimy tu o ksero, a nie o kopiach notarialnych... pomijając już wątpliwą wiarygodność komunistycznych notariuszy w tej sprawie.

2. W normalnym obiegu dokumentów Urząd Ochrony Państwa lat 90. używał kserokopii, oryginały zachowując na miejscu. Zatem dla służb specjalnych miały one jak najbardziej znaczenie. Dodatkowo opinię Czempińskiego podważa fakt, że...

Ale czy maja wartość dowodową? Obecnie urzędy też wykorzystują ksera w obiegu, ale to nie one a dokument źródłowy jest kluczowy... a to własnie tych dokumentów brakuje, zaś ksera bardzo łatwo sfałszować.

3. To właśnie Czempiński dostarczył Wałęsie jego teczkę, z której zniknęło 19 stron dokumentów na czas wypożyczenia.

Poczekajmy aż w tej sprawie wypowie się sąd, bo na razie wypowiadają się tylko historycy-fanatycy z ramienia PiS'u. Przy czym nie zamierzam bronić Czempińskiego bo nie znam jego wypowiedzi, a mówię tylko jak jest.

Cieniem na biografii Wałęsy kładzie się nie PRL, ale lata 90.

To akurat fakt i tego wcale nie podważam.

Obecnie te oszołomy badają sprawę na wszelkie możliwe sposoby, co i rusz wytykając błędy jakie podczas śledztwa popełniono.

Poza tym, Rosjanie dysponują technicznymi możliwościami przeganiania chmur i rozpylania sztucznej mgły. Zatem badanie tej możliwości przez stronę polską (na rosyjską z wiadomych względów liczyć nie można) nie jest oszołomstwem.

Zabawy chmurami to nie jest jakaś wielka filozofia, tyle tylko że teoria "sztucznej mgły" dotyczy helu cięższego od powietrza Huh? i innych urojeń Macierewicza jak "latająca brzoza" O kurde! bo sama sztuczna mgła katastrofy nie czyni. A co do luk... faktem jest że komisja Milera zakończyła pracę przedwcześnie... ale dodajmy że pod wpływem nacisków ze strony pewnych środowisk, które zanim zaczęły wytykać luki w wynikach prac komisji Milera, wytykały ukrywanie "prawdy" przez Polska władzę (czyt: wyniki prac tejże komisji). Nie trzeba być jakimś super analitykiem by zauważyć że to udowadnianie z góry założonej tezy o zamachu.

Powtórzę, dla UOPu były wystarczające i wiążące, więc istotne są na pewno. Nawet jako sfałszowane, bo do czego fałszuje się takie dowody? Oczywiście, do szantażu Słoneczko

W przypadku Wałęsy w grę wchodzi jeszcze próba podziału Solidarności przez UB... co zresztą było sukcesem, czego dowodzi obecny rozłam na prawicy i wojna PO-PiS'owa.

Zadziwia mnie wmawianie oszołomstwa ludziom próbującym wyjaśnić tą sprawę. Ja również nie prowadzę vendetty, nie byłem jego wyznawcą (wtedy za mały byłem, a historia najnowsza to tabu w polskim domu), a sprawa mnie interesuje. Przynajmniej bardziej, niż jakaś Magda i jej matka-już-celebrytka.

Czy ludzie grzebiący w zamkowych gdaniskach robią to z zamiłowania do wyciągania śmieci innych na wierzch? A może z nienawiści do Krzyżaków, szukając tam oznak obżarstwa i opilstwa Cheesy

Tyle że ja nie neguję pracy historyków jako takich, ale pewne środowiska które w oparciu o jakieś tam wątpliwe dokumenty już chciały wszcząć zadymę... no i oczywiście uważają że TVN fałszuje "prawdę" nie podając tak "istotnych" informacji jak odnalezienie tych dokumentów do publicznej wiadomości (a pro głównego tematu).

Wałęsa korzystając z przywilejów prezydenckich wypożyczył swoją teczkę, a po oddaniu brakowało 19 stron, które najprawdopodobniej dotyczą jego donosów z lat 70., bo wedle wszelkiej wiedzy zerwał później z bezpieką współpracę. Co się stało z tymi stronami, i co na nich było? Sprawa jest niejasna, a że dotyczyła tak ważnej persony w naszym kraju, jest istotna dla całej Polski.

Ta sprawa jest znana i już od dawna kładzie się cieniem na jego personę... ale wszczynanie awantury w oparciu o wątpliwe poszlaki nie wiele do sprawy wnosi.

Fajnie jest krytykować kogoś prawie dwadzieścia pięć lat po tym jak organizacja, którą zapoczątkował dała nam prawo do krytyki. Fajnie jest kogoś oszkalować w swojej pracy, podczas gdy w tamtych czasach miało się pięć lat (bo z tego co wiem, to cała akcja zaczęła się od faceta urodzonego w 1984 roku). Gorzej byłoby spróbować coś zrobić wtedy i zachować kryształową opinię.
Jak spojrzę w przeszłość i sobie uświadomię, jaką propagandą mnie karmiono (co gorsza dla mnie,  moim zdaniem żadnego spisku w tym nie ma), to głosuję nogami i rękami za tym, aby wszystko ujawnić i wyjaśnić.[...]

Oczywiście masz rację Glassius... ale zauważ że w tej sprawie wypowiadają się ludzie sami i to w dniu dzisiejszym siejący propagandę (tyle że z drugiej strony). Też chciałbym wyjaśnienia tych spraw, ale przez ludzi nie związanych z PiS'em i ich Vendettą w stosunku do Wałęsy.

Nie wykluczam tego choć sprawa ta mnie nie obchodzi... niemniej w takiej sprawie tradycyjnie powiem jedno: "dowody proszę".
Ja również czekam na dowody, a tymczasem nie obrażać mi tu ludzi to wyjaśniających. O ile nie zasłużą sobie na to Hyhyhy

Za "Uważam Rze": Łukasz Kamiśnki, szef IPNu wystąpił do Sejmu o te dokumenty. Czekam na wyjaśnienie tej historii.

Też czekam na dowody... przypomnę tylko że cała dyskusja dotyczy w istocie mediów i ich manipulacji. Jak na razie (mam nadzieję że skutecznie) udowodniłem że sprawy podawane jako przykład perfidnych manipulacji, tj. "kłamstwo Smoleńskie" i sprawa tych doku..kserokopii dokumentów znaczy się, nie są dostatecznie udowodnione by ich pomijanie uznawać za bezzasadne... a że media manipulują to wiem i wiem to nawet z pierwszej ręki (sprawa dotyczyła pewnego szpitala i protestu mieszkańców przed przekształceniem go w zakład psychiatryczny... kamera pokazała ładny budynek w "parku" gdy tym czasem poza kadrem znalazły się domki jednorodzinne, bloki i nawet szkoła podstawowa obok tego budynku się znajdująca). No ale takie są już media...
Zapisane
Aq
Mł. chorąży
*
Wiadomości: 901



« Odpowiedz #16 : Marzec 06, 2012, 19:43:37 »

Tyle, że „Vendetta” PISowska, nie uderzała w jednego Wałęse, tylko w cały ten postkomunistyczny grajdołek. I dlatego chcieli zerwać z trzecią a działać w oczyszczonej czwartej RP. 
Zapisane

The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was is lost, for none now live who remember it
Darkness crept back into the forest of the world. Rumor grew of a shadow in the east, whispers of a nameless fear, and the Ring of Power perceived. Its time had now come.
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8807


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #17 : Marzec 06, 2012, 22:01:34 »

Aq - ale o co Tobie tak konkretnie chodzi - bo tego nie rozumiem? To co napisałeś w pierwszym poście jest w sumie słuszne, choć zalatuje mi trochę smrodkiem z poletka tych wszystkich Karnowskich, Warzech, Zarembów a i Ziemkiewicza by się dało w to wcisnąć, ale to przypomina mi raczej opisywanie budowy czołgu za pomocą opisu położenia poszczególnego atomu  Hyhyhy

Zauważam też w Tobie taką pretensję do garbatego Żyda, że ma proste dzieci - bo tefałenek i inne stacje nie są takie jakie byśmy chcieli. A jakie niby mają być?  Co jeeee? Są takie jak chcą ich właściciele - coś jak i Trzynasty Schron. Bo tu podobnie ktoś mógłby wyskoczyć do nas i zacząć miauczeć, że nie ma nic o Neuroshimie. Nie ma, bo nikogo nie ma w załodze, kto by się tym interesował i o takie tematy prowadził  Grin

Tak samo i główne media są jakie są, ale oczywiście od razu musi być do tego dorobiona ideologia przez tych co wymieniłem na wstępie, o braku wolnych mediów w Polsce i takim tam gównie. A każdy zapomina, że jakby się jedna sitwa dorwała do żłobu, to by zmieniła wszystko tak samo jak inna, tylko, że na swoją modłę.

Nie opisujcie więc czołgu za pomocą pojedynczych atomów, drogie schronoludki  Grin
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Adam
St. sierżant
*
Wiadomości: 479


WWW
« Odpowiedz #18 : Marzec 06, 2012, 22:49:46 »

Cytuj
Nie opisujcie więc czołgu za pomocą pojedynczych atomów, drogie schronoludki
Piękny tekst  Zacieszacz ^2 Zaznaczam, że mogę kiedyś złamać prawa autorskie i zacytować lub sparafrazować Cheesy
Zapisane
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4045


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #19 : Marzec 07, 2012, 11:15:33 »

Tyle, że „Vendetta” PISowska, nie uderzała w jednego Wałęse, tylko w cały ten postkomunistyczny grajdołek. I dlatego chcieli zerwać z trzecią a działać w oczyszczonej czwartej RP.

Taa.. jasne. Postkomuniści chcą zwalczać postkomunę, naprawdę wierzysz w te bajki? Jedynym sposobem by zrobić z tym porządek jest zmiana pokoleniowa, a nie polityczne wojenki między kilkoma postkomunistycznymi środowiskami? Że Wałęsa i "łże-Solidarność" poszli na współpracę z socjalistami z przyszłego SLD po to by utworzyć wolną Polskę, zamiast dać się rozjechać czołgami jak chciałby tego Kaczyński i jego "prawdziwiepolska-Solidarność" (która wtedy się chowała w strachu po kontach)? Żadna tajemnica... no a potem oczywiście Wałęsa i jego "łże-Solidarność" zaczęła wprowadzać kapitalizm i dziką prywatyzację, zamiast radzić wszystko ludowi tak jak to powinno być w komunie i jak chciały tego ówczesne związki zawodowe z "prawdziwiepolskiej-Solidarności" nie dążące bynajmniej do zmiany systemu, ale władzy.

Ta Vandetta nie dąży do naprawy kraju tylko urządzenia go po swojemu i to w sposób zdecydowanie odbiegający od tego czego chciały by najmłodsze pokolenia. Może teraz jest i syf, ale jest to syf który posuwa kraj do przodu otwierając możliwości dla zmiany, a nie stare resentymenty Jarosława prowadzące tak go jak i jego partie w mroki zapomnienia.
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!