Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Lipiec 17, 2019, 16:19:06 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Fallout: New Vegas bez Steam  (Przeczytany 32404 razy)
kryspin013
St. sierżant
*
Wiadomości: 412



« : Marzec 28, 2011, 01:14:17 »

UWAGA!

Nie popieram piractwa, więc wszystkich, którzy myślą, że pograją sobie za darmo ostrzegam, że to im się nie uda, ponieważ patch wymaga oryginalnej gry Smiley



Wiem, że są ludzie, którzy nie cierpią Steam ale niestety są zmuszeni z niego korzystać grając w F:NV dlatego zamieszczam tutaj patch, który umożliwia uruchomienie gry bez Steam Smiley
Patch jest w pełni spolszczony (tłumaczenie cenegi). Kopiowanie całego tekstu metodą prób i błędów zajęło mi około godziny Roll Eyes



Ważne!

Nie należy usuwać Steam ani zmieniać miejsca instalacji gry ponieważ gra może przestać działać.
Po instalacji patcha prawdopodobnie osiągnięcia nie będą zapisywane.
Nie testowałem dokładnie jak patch działa dlatego ostrzegam, że może mieć to wpływ na stabilność gry.
Nie odpowiadam za szkody wywołane korzystaniem z patcha.



Aby uruchomić patcha należy:
1) Zmienić w katalogu z Fallout: New Vegas (Steam\steamapps\common\fallout new vegas enplczru) nazwę plików FalloutNVLauncher.exe i FalloutNV.exe np na FalloutNVLauncher2.exe...
2) Następnie skopiować pliki FalloutNVLauncher.exe oraz FalloutNV.exe z paczki do katalogu z Fallout: New Vegas i uruchomić oryginalny plik launchera (FalloutNVLauncher2.exe czy pod jaką nazwą on się tam będzie znajdował...).
3) Gdy uruchomi się Steam (ze spatchowanym plikiem launchera) należy go wyłączyć.

Od tego momentu za każdym razem gdy zostanie uruchomimy F:NV gra będzie włączała się bez Steam Cheesy

Aby pozbyć się patcha uruchom steam i wejdź w Fallout: New Vegas-->Właściwości-->Piki Lokalne-->Sprawdź spójność plików gry... lub po prostu usuń spatchowane pliki i przywróć oryginalne nazwy oryginalnym plikom...



Wersja pliku: FalloutNV.exe 1.4.0.525
« Ostatnia zmiana: Lipiec 26, 2011, 00:30:26 wysłane przez kryspin013 » Zapisane

Nightmaster
Nocny strażnik
St. chorąży - Redaktor
*
Wiadomości: 541


Betonowa konserwa i ten od rila


« Odpowiedz #1 : Marzec 29, 2011, 18:52:01 »

czyli Achivmenty już nie będa zapiswane? bez sensu, wolę się pomęczyć, szczególnie że jakoś specjalnie nie jest uciążliwy znienawidzony przez wielu steam
Zapisane

Co Cię nie zabije to zabije Cię co innego
kryspin013
St. sierżant
*
Wiadomości: 412



« Odpowiedz #2 : Marzec 29, 2011, 18:59:03 »

Mnie wnerwia bo miałem kilka razy z nim duży problem. Raz musiałem nawet odinstalować cały Steam bo przestał działać całkowicie i przez to od nowa gry pobierać... Po za tym nie zawsze chce mi się czekać aż Steam się uruchomi, wystarczy że muszę czekać 40s na odpalenie NV Roll Eyes

Steam moim zdaniem to jest robienie graczy w Cenzura W spiraconą grę i tak można było grać już kilka tygodni wcześniej a ja mimo, że zamówiłem pre-order nie mogłem jej zainstalować w dzień premiery właśnie przez Steam Angry
« Ostatnia zmiana: Marzec 29, 2011, 19:05:09 wysłane przez kryspin013 » Zapisane

Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4010


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #3 : Marzec 29, 2011, 20:16:14 »

Producenci kochają Steam nie z powodu jego skuteczności "antypirackiej" której nie ma, ale ze względu na blokowanie rynku wtórnego który to jest prawdziwym wrogiem twórców gier. Mimo jego wad ma on też prę zalet więc traktuję go jako "zło konieczne" (powstrzymał DRM'ową paranoję wydawców, co mu się chwali).
« Ostatnia zmiana: Marzec 29, 2011, 20:24:17 wysłane przez Rezro » Zapisane
Aq
Mł. chorąży
*
Wiadomości: 898



« Odpowiedz #4 : Kwiecień 27, 2011, 21:37:03 »

A ja steam uwielbiam, szczególnie za key kody, które coraz częściej pojawiają się na allegro.
Zapisane

The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was is lost, for none now live who remember it
Darkness crept back into the forest of the world. Rumor grew of a shadow in the east, whispers of a nameless fear, and the Ring of Power perceived. Its time had now come.
kryspin013
St. sierżant
*
Wiadomości: 412



« Odpowiedz #5 : Kwiecień 30, 2011, 17:34:13 »

Ja nie lubię steam bo moim zdaniem wnosi on za duże ograniczenia
Zapisane

Aq
Mł. chorąży
*
Wiadomości: 898



« Odpowiedz #6 : Kwiecień 30, 2011, 19:41:53 »

O jakich ograniczeniach mówisz?
Zapisane

The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was is lost, for none now live who remember it
Darkness crept back into the forest of the world. Rumor grew of a shadow in the east, whispers of a nameless fear, and the Ring of Power perceived. Its time had now come.
kryspin013
St. sierżant
*
Wiadomości: 412



« Odpowiedz #7 : Kwiecień 30, 2011, 21:19:33 »

Pierwszym ograniczeniem jest już wymagany dostęp do internetu... Dochodzi do tego jeszcze wymaganie uruchomienia steam, jakieś denne kody aktywujące, kody logujące (jak logujesz się na innym komputerze), częste ograniczenie gier tylko do serwerów steam, brak możliwości pobrania patchy w postaci instalatora... Zresztą jest wiele osób, które mogłyby dopisać tutaj dodatkowe ograniczenia.

W ogóle ze steam miałem same przykre doświadczenia jak:
-Dziwny błąd steam... Steam mi kilka razy zglitchowało tak, że byłem zmuszony go odinstalować bo jakakolwiek próba jego naprawy nic nie dała. Okazuje się, że steam odinstalowywać także gry, szkoda tylko że bez mojej wiedzy - kilka godzin pobierania gier od nowa w plecy... Najlepsze jest to, że po grach nie zostaje nic ale śmieci typu wpisy w rejestrze już zostają Cenzura
-kody aktywujące i logujące to japier Cenzura... Większego gówna nie widziałem. O ile ten pierwszy nie sprawił mi żadnego problemu to przez ten drugi straciłem 3 godziny. Dosłownie czekam na kod, żeby zalogować się na steam na komputerze ale kodu nie ma... przyszedł pi 2 godzinach i dodatkowo nie działał. Dopiero wymuszenie kodu na steam coś daje ale to dodatkowy czas w plecy
-pobierania patchy... ok każdy chwali steam za to, że można uruchomić grę właściwie wszędzie ale nie każdy ma wystarczające łącze, żeby pobrać szybko grę. No i tu dobrym pomysłem są kopie zapasowe. Jeśli masz oryginalną płytę z kopią zapasową gry to jest ok dopóki nie musisz pobrać patchy żeby gra działała. Gorzej jak musisz zrobić kopię zapasową całej spatchowanej gry i znaleźć jakiś nośnik na której ją przeniesiesz. Po za tym steam sam przy instalowaniu pobiera bardzo dużo danych...
-interfejs.. Interfejs jest po prostu za ciężki przez co rysowanie go przedłuża uruchamianie steam o kilka\kilkanaście sekund. Jak by im problem sprawiało umieszczenie wyboru interfejsu między natywnym a takim jak jest...
-kopie zapasowe. To jest mistrzostwo. Czasami tak działają, że steam woli pobrać całą grę od nowa niż ją zainstalować z oryginalnej kopi zapasowej Roll Eyes
-ograniczone fukcje. Jako program, który tyle waży i zaśmieca system oczekiwałbym chociaż, że będę mógł np nagrać filmik z gry... Jak na razie jedynymi funkcjami steam to: rozmowy głosowe, komunikator, wysyłanie osiągnięć,przeglądarka sklepu internetowego, defragmentacja gry, sprawdzanie spójności plików, ograniczanie gry sieciowej tylko do znajomych i wkur Cenzura gracza...

Więc właściwie po co komu program, który nie spełnia swojego zadania; ogranicza gracza i twórców; nie działa prawidłowo i nie zawiera właściwie żadnych przydatnych funkcji?
Czy oni ku Cenzura nie zauważali, że uruchamianie jakiegoś gówna w tle które jest ciężkie, nie działa prawidłowo i przedłuża czas uruchomienia o kilka sekund nie jest fajne?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 18, 2011, 12:06:30 wysłane przez kryspin013 » Zapisane

Aq
Mł. chorąży
*
Wiadomości: 898



« Odpowiedz #8 : Kwiecień 30, 2011, 23:09:04 »

Wiesz to jest nowość i pewnie jeszcze dużo wody w rzekach upłynie zanim będzie wszystko działało jak należy. Ale z tymi kopiami zapasowymi masz rację. Mam demo Shogun 2 z CDA, niby rozpakował grę na dysk z płyty (zajmuje 5GB), po czym przy uruchomieniu podłączył się steam i wskazał mi pobieranie, które ma trwać 4h. Bez sensu.
Zapisane

The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was is lost, for none now live who remember it
Darkness crept back into the forest of the world. Rumor grew of a shadow in the east, whispers of a nameless fear, and the Ring of Power perceived. Its time had now come.
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4010


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #9 : Kwiecień 30, 2011, 23:32:00 »

Więc właściwie po co komu program, który nie spełnia swojego zadania; ogranicza gracza i twórców; nie działa prawidłowo i nie zawiera właściwie żadnych przydatnych funkcji?

Ależ Steam jak najbardziej spełnia swoją główną funkcję którą jest likwidacja rynku wtórnego i zastąpienie własności subskrypcją Lips Sealed, z tym ograniczaniem gracza to na dwoje babka wróżyła bo za coś fajnego mamy i coś niefajnego (oby z czasem się to poprawiło... no ale i tak wole to od zasranych DRM'ów Fuuuj)... zaś co do ograniczania twórców Co jeeee? chyba wydawców? Otóż dla nich Steam jest tym czego tak naprawdę chcą*... jak już zresztą mówiłem!

* Ale nie martwmy się! W razie czego są na takie problemy stare sprawdzone sposoby Zwyrol
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 30, 2011, 23:37:15 wysłane przez Rezro » Zapisane
kryspin013
St. sierżant
*
Wiadomości: 412



« Odpowiedz #10 : Maj 01, 2011, 01:16:45 »

Według mnie steam jest większym ograniczeniem dla twórców niż wydawców ... I po części nie spełnia swojego zadania, którym jest ograniczenie piractwa. Dopóki istnieje piractwo rynek wtórny aż tak bardzo się nie liczy.
Po za tym moim zdaniem najlepsze DRM ma Wiedźmin 2 robiony przez CDProjekt i wszyscy powinni brać z nich przykład.
Zapisane

Nightmaster
Nocny strażnik
St. chorąży - Redaktor
*
Wiadomości: 541


Betonowa konserwa i ten od rila


« Odpowiedz #11 : Maj 01, 2011, 01:19:15 »

on ma ograniczyć rynek wtórny, piractwo swoją droga też ale jest jednym z najłatwiejszych zabezpieczeń do obejścia.
Koniec OT, za każdy kolejny post nie na temat poleci warn z wpisem do akt.  Wyjebka!
Zapisane

Co Cię nie zabije to zabije Cię co innego
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4010


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #12 : Maj 01, 2011, 11:28:39 »

Według mnie steam jest większym ograniczeniem dla twórców niż wydawców

To wydawcy są największym ograniczeniem dla twórców bo to oni trzymają kasę i drogi dystrybucji, a nie jakiś tam Steam... w przypadku samych twórców (Indie) Steam jest wręcz rajem umożliwiając tani dostęp do sporego rynku bez pośrednictwa wścibskich wydawców (Steam jest sklepem, a nie wydawcą).

... I po części nie spełnia swojego zadania, którym jest ograniczenie piractwa.

Steam nie jest zabezpieczeniem antypiracki, tylko metodą dystrybucji... więc nie wiem o czym mówisz?

Dopóki istnieje piractwo rynek wtórny aż tak bardzo się nie liczy.

Ha! Nie myl tego co wydawcy mówią z tym co robią! Wydawcy choć mówią inaczej dobrze wiedzą że Piraci to twardy orzech do zgryzienia, a ponadto w większości pusty ponieważ "klienci" Piratów najczęściej i tak nie mają za co gier kupować (gdyby mieli to wygodniej jest kupić niż kombinować)... zyski z walki z Piratami są wbrew pozorom niewielkie i jak do tej pory większe były koszta. W zasadzie to taki chłopiec do bicia... wszystko co złe z powodu piratów, to oni są winni przenoszenia gier z PC na konsole (jak by i tam piratów nie było) i najlepszym sposobem uzasadnienia wszelkich godzących w interes klienta postanowień. Rynek wtórny zaś to wbrew pozorom wielkie pieniądze które mogły by być przeznaczane na megahity wielkich wydawców zamiast rozpraszane na zakup z drugiej ręki (ów rynek też jest przeszacowany ponieważ zyski ze sprzedaży starych gier najczęściej przeznacza się na nowe), ale widać że udupienie tegoż rynku satysfakcjonuje wielkich wydawców (narzekać mogą ci mniejsi produkujący produkty drugiego rzutu).

Po za tym moim zdaniem najlepsze DRM ma Wiedźmin 2 robiony przez CDProjekt i wszyscy powinni brać z nich przykład.

Nie znam szczegółów ale zapewne masz rację... tylko mała uwaga DRM to system zarządzania prawami autorskimi Microsoftu (najgorszy shit na świecie) a nie zabezpieczenia antypirackie jako takie.

on ma ograniczyć rynek wtórny, piractwo swoją droga też ale jest jednym z najłatwiejszych zabezpieczeń do obejścia.

Tak, ale małe uzupełnienie... zabezpieczenia antypirackie są uzasadnione tylko w przypadku pospolitych użytkowników którzy nie powinni w zbyt prosty sposób rozpowszechniać produktu wśród przyjaciół, ale gdy do roboty biorą się crackerzy i osoby obeznane z tego typu rzeczami to żaden DRM czy inne ustrojstwo nie da rady i stąd jest zbędne... dlatego też zabezpieczenia Steam'a są wystarczające mimo ich ewidentnej słabości.

Koniec OT, za każdy kolejny post nie na temat poleci warn z wpisem do akt.  Wyjebka!

Nie przesadzajmy bo ten OT jest prawie na temat (a jak ci przeszkadza przeżuć go w nowy temat) ja niestety nie mam takich kompetencji...
Zapisane
kryspin013
St. sierżant
*
Wiadomości: 412



« Odpowiedz #13 : Maj 01, 2011, 11:51:03 »

Po za tym moim zdaniem najlepsze DRM ma Wiedźmin 2 robiony przez CDProjekt i wszyscy powinni brać z nich przykład.

Nie znam szczegółów ale zapewne masz rację... tylko mała uwaga DRM to system zarządzania prawami autorskimi Microsoftu (najgorszy shit na świecie) a nie zabezpieczenia antypirackie jako takie.

Nie, DRM to po prostu system zabezpieczeń, który ma na celu przeciwdziałać używaniu programów w sposób taki jaki nie podoba się wydawcą. Tam nie ma żadnego Microsoftu... Co powiesz na to, że Assassin's Creed 2 miał własny DRM nie zależny od Microsoftu. Nawet twórcy wiedźmina nie boją się nazwać swoich zabezpieczeń DRM.

A co do Wiedźmina to wygląda to tak:
Cytuj

PS @Rezro jak szukasz dobrej RPG opartej o system starych RPG to Wiedźmin jest chyba najlepszy Smiley
« Ostatnia zmiana: Maj 01, 2011, 12:01:25 wysłane przez kryspin013 » Zapisane

Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4010


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #14 : Maj 01, 2011, 12:46:09 »

Nie, DRM to po prostu system zabezpieczeń, który ma na celu przeciwdziałać używaniu programów w sposób taki jaki nie podoba się wydawcą. Tam nie ma żadnego Microsoftu... Co powiesz na to, że Assassin's Creed 2 miał własny DRM nie zależny od Microsoftu. Nawet twórcy wiedźmina nie boją się nazwać swoich zabezpieczeń DRM.

Ha! Czyli się już to zmieniło... przypominam że DRM jest zarejestrowanym znakiem handlowym M$ przeznaczonym dla ichniego systemu antypirackiego... ale jakoś nie dziwi że nikt się do tego nie przyznaje bo była to totalna wtopa, a skrót DRM budził do dziś zgrozę (i śmiech piratów)... nie wiem dlaczego teraz ktokolwiek decyduje się na używanie tej nazwy ale z tego co widzę stałą się synonimem zabezpieczeń antypirackich (jak słowo "adidas" buta sportowego).

A co do Wiedźmina to wygląda to tak:[...]

Hm? Przemyślane... największym zagrożeniem jakie powoduje piractwo jest dystrybucja przedpremierowa, a jest tak dlatego że typowi mainstreamowi gracze chcą mieć grę jak najszybciej i dlatego tak samo jak decydują się na zakup oryginałów by mieć już teraz grę tak i potem mogą ją olać, gdy grali już w pirata (krzywa sprzedaży gier jest wysoka tylko w trakcie premiery po czym szybko spada do minimum... niezależnie od piractwa)... dlatego też niektóre firmy decydują się na stosowanie ciężkich zabezpieczeń tylko na czas premiery, a potem je same usuwają w patchach by nie było konfliktów.

PS @Rezro jak szukasz dobrej RPG opartej o system starych RPG to Wiedźmin jest chyba najlepszy Smiley

Hm? Czy ja wiem czy to takie dobre (W2 wygląda już na typowego aRPG'a)? Systemy są nudne (dlatego krzywo patrzę na Dragon Age), a to co się dla mnie najbardziej liczy to elastycznie napisany scenariusz i mnogość różnorakich sposobów rozwiązania typowych problemów, a nie jakieś tabelki czy statystyki (wkurza mnie sprowadzanie cRPG tylko do tego)... ale Wiedźmin własnie należy do czołówki dobrych RPG i dlatego interesuje mnie jej kontynuacja.
Zapisane
Aurelinus
Moderator
*
Wiadomości: 585



WWW
« Odpowiedz #15 : Maj 02, 2011, 22:57:25 »

Hm? Czy ja wiem czy to takie dobre (W2 wygląda już na typowego aRPG'a)? Systemy są nudne (dlatego krzywo patrzę na Dragon Age), a to co się dla mnie najbardziej liczy to elastycznie napisany scenariusz i mnogość różnorakich sposobów rozwiązania typowych problemów, a nie jakieś tabelki czy statystyki (wkurza mnie sprowadzanie cRPG tylko do tego)... ale Wiedźmin własnie należy do czołówki dobrych RPG i dlatego interesuje mnie jej kontynuacja.
Gdyby podejść do tematu prawidłowo szufladkując gry to wiedźmin jest grą akcji (a dokładniej action-adventure) z elementami cRPG. Jeśli prawidłowo rozumiem te podziały, to "system" lezy u podstawy gier cRPG, a pierwotnie były to gry (nie wyłączając wciąż gier pen&paper) oparte na obliczeniach walki i prostego systemu questów mniej lub bardziej powiązanych fabularnie. De facto Ultimy - chyba - jako pierwsze pogłębiły temat fabuły ponad standardowe ramy, ale rozsławiły klasyczny układ cRPG gry typu Torment, Baldur's Gate i Fallout. Ten klasyczny standard jest więc tak na prawdę połączeniem cRPG i przygodówek, w których już w ww. grach dołączono elementy akcji, więc fizycznie Baldury, Falloiuty i jeszcze conajmniej KotORy, NwNy i Dragon Age'e są grami action-adventure cRPG. W tym wypadku Morro, Oblivion, nowe falle są już grami action-adventure tylko z elementami cRPG, tak samo jak Mass Effecty, Jade Empire i np. Resident Evil 4 i 5. Generalnie cRPG to spora rodzina gier, które w wielu wypadkach są od siebie bardzo odległe mechaniką i rozgrywką, a gdyby jeszcze dodac hack&slashe to się robi kocioł.
Zapisane
Aq
Mł. chorąży
*
Wiadomości: 898



« Odpowiedz #16 : Maj 02, 2011, 23:21:32 »

Jak dla mnie to się robi miks gatunków już w grach, bo tak naprawdę zaczynają one przypominać po części kilka gatunków. Ostatnio ściągnąłem sobie demo Gothic Arcaina. No i pisze przy niej jak wół cRPG, ale system walki jest już oparty na zręczności i szybkości wykonywanych ruchów. Powiem szczerze, że za każdym razem, gdy twórcy gier wymyślą coś nowego powstanie nowe pojęcie a gracze w tej całej kupie nie będą potrafili powiedzieć, w jaki rodzaj gry grali.
Zapisane

The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was is lost, for none now live who remember it
Darkness crept back into the forest of the world. Rumor grew of a shadow in the east, whispers of a nameless fear, and the Ring of Power perceived. Its time had now come.
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4010


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #17 : Maj 03, 2011, 00:39:43 »

Gdyby podejść do tematu prawidłowo szufladkując gry to wiedźmin jest grą akcji (a dokładniej action-adventure) z elementami cRPG.

Czyli właśnie aRPG'iem* (Action RPG'em) Wink

* Przypominam że Diablo jest H'n'S'em... czyli grą Akcji (bez Adventure) z elementami cRPG.

Jeśli prawidłowo rozumiem te podziały, to "system" lezy u podstawy gier cRPG, a pierwotnie były to gry (nie wyłączając wciąż gier pen&paper) oparte na obliczeniach walki i prostego systemu questów mniej lub bardziej powiązanych fabularnie.

Definicja cRPG jest bardzo niejasna i dlatego nie przykładam do niej aż takiej wagi... warto jednak wspomnieć że w jeszcze mroczniejszych "tekstowych" dziejach komputerowe gry przygodowe (adventure) i cRPG'i wywodziły się ze wspólnego rdzenia z początku się mocno przenikając (może to nawet wciąż jeden gatunek?), więc jakby na to nie patrzeć "adventure" jest istotnym czynnikiem uszlachetniającym cRPG, a systemy RPG z jego niedoborem są traktowane jako podrzędne (albo wręcz jako gry taktyczne, a nie RPG?). Ponadto faktem jest że gry RPG jako takie (w oderwaniu od specyfiki cRPG) tylko w części opierają się rozwiązaniach systemowych pokroju P'n'P, gdyż taki np. LARP może po prostu bez jakiegokolwiek systemu się obejść...

De facto Ultimy - chyba - jako pierwsze pogłębiły temat fabuły ponad standardowe ramy, ale rozsławiły klasyczny układ cRPG gry typu Torment, Baldur's Gate i Fallout. Ten klasyczny standard jest więc tak na prawdę połączeniem cRPG i przygodówek...

Uzupełniając to co mówiłem wcześniej... wraz z rozwojem gatunków (poprzez rogalique) cRPG zaczęły ewoluować w dziwnym kierunku wyzbywając się pierwotnych przygodowych (a w rzeczywistości RPG'owych) elementów, na rzecz samych statystyk i ew. łączenia ich z elementami akcji (a pro po rzekomego nowatorstwa takich połączeń)... na szczęście niektórzy twórcy podjęli starania (jak to ujęli twórcy Fallout'a) "przywrócenia cRPG na właściwe tory"... i po części się im to udało (oni sami zbyt bardzo przywiązani byli do P'n'P) ponieważ teraz panuje tendencja odchodzenia od statystyk na rzecz rozwiązań fabularnych.

...w których już w ww. grach dołączono elementy akcji, więc fizycznie Baldury, Falloiuty i jeszcze conajmniej KotORy, NwNy i Dragon Age'e są grami action-adventure cRPG.

W zasadzie tak... ale aktywna pauza czy bardziej bezpośrednie sterowanie, gdy nie ma bezpośredniego wpływu zręczności na przebieg akcji nie jest jeszcze tym co by odbiegało od definicji cRPG.

W tym wypadku Morro, Oblivion, nowe falle są już grami action-adventure tylko z elementami cRPG, tak samo jak Mass Effecty, Jade Empire i np. Resident Evil 4 i 5. Generalnie cRPG to spora rodzina gier, które w wielu wypadkach są od siebie bardzo odległe mechaniką i rozgrywką, a gdyby jeszcze dodac hack&slashe to się robi kocioł.

Niezłą ironią jest to że po połączeniu tzw. "cRPG" z Action-Adventure zbliżamy się bardziej do tego czym cRPG być powinno* Wink

* Sam system walki ma tu drugorzędne znaczenie i nie ważne czy jest oparty na Akcji, czy jest systemem Taktycznym.

Ostatnio ściągnąłem sobie demo Gothic Arcaina. No i pisze przy niej jak wół cRPG, ale system walki jest już oparty na zręczności i szybkości wykonywanych ruchów.

Kolejni analfabeci pokroju Bethesdy którzy nawet nie umieją poprawnie sklasyfikować gry Roll Eyes Oczywiście (o ile już całkiem nie zeszmacono serii*) jest to cRPG w szerszym ujęciu, ale każdy kto zna choć podstawy klasyfikacji wie że takie hybrydy nazywa się aRPG'ami.

* Przypominam że prawdziwym następcą Gothic'a jest Risen... swoją drogą niezła gra.

Powiem szczerze, że za każdym razem, gdy twórcy gier wymyślą coś nowego powstanie nowe pojęcie a gracze w tej całej kupie nie będą potrafili powiedzieć, w jaki rodzaj gry grali.

Jak na razie dostrzegam tylko bajzel ze starymi nazwami które nie zawsze znaczą to co powinny... nowe kategorie zazwyczaj* przyczyniają się pozytywnie do porządkowania tego kotła i choć czasem się trudno połapać, czy nadążyć ze zmianami to nie dostrzegam negatywów.

* Czasem zdarzy się absurd pokroju nazywania Obliviona "console" RPG'iem... gdy to określenie jest synonimem jRPG'a, a związku platformy z samym RPG trudno się doszukać... ale cóż? Przynajmniej to przyczynek do odświeżenia wiedzy...
Zapisane
Aurelinus
Moderator
*
Wiadomości: 585



WWW
« Odpowiedz #18 : Maj 03, 2011, 01:13:36 »

Jak dla mnie - czyste cRPG powinno jednak mocno przypominać gry p&p - czy to w wydaniu DnD czy Warhammera czy inne, którym najbliżej było np. Eye of the Beholder itp. średniowieczne wynalazki. Włączenie "action", które pojawiły się wraz z silnikiem Infinity i tym od falloutów stworzyło action cRPG, a kolejne przeobrażenia prowadzące do ME, Obliviona czy FNV to już gry akcji tylko z elementami cRPG. Zręcznościowość walki absolutnie eliminuje grę z katalogu cRPG, więc teoretycznie można mówić obecnie o 3 dużych grupach gier RPG: action-cRPG (tam gdzie obowiązuje kompletny system obliczeń), action-RPG (gry z walką zręcznościową) i h&s-RPG (czyli poprzednia grupa z ograniczona fabułą).
Zapisane
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4010


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #19 : Maj 03, 2011, 10:15:20 »

Jak dla mnie - czyste cRPG powinno jednak mocno przypominać gry p&p - czy to w wydaniu DnD czy Warhammera czy inne, którym najbliżej było np. Eye of the Beholder itp. średniowieczne wynalazki.

Tu się z tobą zgadzam (przynajmniej jeśli chodzi o słowo "czysty"), jednak...

Włączenie "action", które pojawiły się wraz z silnikiem Infinity i tym od falloutów stworzyło action cRPG

... zbyt daleko się posuwasz w definiowaniu Komputerowego RPG jako czegoś czym nigdy nie było (z początku wszak nawet TES'a uznawano za cRPG i dopiero Diablo wywołało dyskusję o tym co cRPG'iem jest, a co nie). Obecnie kluczem odróżniającym cRPG od aRPG jest wpływ elementów zręcznościowych na wynik akcji i jeśli takowego nie ma (np. w KotOR nie ma) to jak najbardziej wciąż gra mieści się w tej niejednoznacznej kategorii jaką jest cRPG (ujmując inaczej: Fakt że coś nie jest do końca "czystym" cRPG nie wyklucza go z tej kategorii).

a kolejne przeobrażenia prowadzące do ME, Obliviona czy FNV to już gry akcji tylko z elementami cRPG.

Przy przyjęciu wąskiej, archaicznej, a przy tym wadliwej definicji cRPG (jako gry opartej na statystykach) może i tak, ale zauważmy że w definicji RPG (stanowiącej wszak naturalną podstawę pod definicję cRPG) mieści się znacznie więcej niż tylko statystyki. Stąd słowo "elementy" wybitnie nie pasuje, gdyż tych elementów (RPG) jest więcej niż mieści się w tej wąskiej definicji.

Zręcznościowość walki absolutnie eliminuje grę z katalogu cRPG, więc teoretycznie można mówić obecnie o 3 dużych grupach gier RPG: action-cRPG (tam gdzie obowiązuje kompletny system obliczeń), action-RPG (gry z walką zręcznościową) i h&s-RPG (czyli poprzednia grupa z ograniczona fabułą).

Ja tam bym zmodernizował samą definicję cRPG (które ma być grą RPG na komputer), a która w tym przypadku wybitnie odstaje od tego czym jest RPG (np. taki LARP opiera się na zręczności, a jest wszak RPG'em). Więc osobiście nie robił bym porządku w ogólnej klasyfikacji, a w definicji (to o czym mówisz możemy nazywać "czystym" cRPG'iem jeśli chcesz, ale definicja cRPG jako takiego jest szersza).
Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!