Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Sierpień 23, 2019, 14:00:09 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Opowiadanie: Początek, czyli jak wszedłem do rodziny  (Przeczytany 2447 razy)
Pandemon
Gość
« : Grudzień 09, 2010, 15:21:40 »

Autor: Pandemon

Opowiadanie: "Początek, czyli jak wszedłem do rodziny"

Zapraszamy do komentowania!

« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2010, 21:43:51 wysłane przez Pandemon » Zapisane
Lithium
Mł. chorąży - Redaktor
*
Wiadomości: 146



« Odpowiedz #1 : Czerwiec 25, 2011, 00:29:25 »

Ostatni z moich dzisiejszych komentarzy (przeczytałam jeszcze kilka tekstów, ale już mi się pisać nie chce:P poza tym obawiam się Waszych reakcji... )

W tym opowiadaniu niektóre zdania są dość naiwnie sformułowane, kwestia oczytania ( w dobrej literaturze) i wyrobienia się przez ciągłe ćwiczenia w pisaniu. Widać w tekście kilka bardzo oklepanych i zużytych już motywów, mało tak naprawdę własnego wkładu w całość. Opowiadanie kojarzy się z takimi typowymi współcześnie produkowanymi filmami akcji. I wydawało by się, że właściwie nie jest niczym szczególnym, myślę jednak, że choć napisanie tego wydaje się takie proste, to tak naprawdę trzeba jednak sporo umieć żeby faktycznie poskładać dłuższy tekst z różnych małych elementów, by do siebie pasowały i przedstawiały spójną historię. Ponadto mi osobiście imponuje to, że autor bez większych problemów połączył narrację z dialogiem- sama zazwyczaj wcale nie tworzę dialogów, bo każde wypowiadane przez „moich” bohaterów zdanie wydaje mi się strasznie naiwne i prostackie. Tutaj tez kilka kwestii wypada słabo i sztucznie, ale stanowią one zjawisko raczej marginalne.
Ogólnie na tle innych opowiadań Schronowych, które dotąd przeczytałam, to wypada raczej średnio. Gdyby dzielić Waszą twórczość na swego rodzaju lit. wysoką i masową , to „Początek” byłby zdecydowanie reprezentantem tej drugiej kategorii. Nikt jednak nie powiedział, że skoro coś ma charakter typowo rozrywkowy, to musi być gorsze. Aczkolwiek mi bardziej odpowiadają opowiadania zawierające jakąś głębię ( której tutaj nijak nie mogę się dopatrzeć).
Zapisane

Geniusze nie rodzą się na kamieniu, lecz wśród kamieni rzucanych im pod nogi - Lech Konopiński
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!