Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Wrzesień 19, 2019, 10:13:34 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: [Film] Incepcja  (Przeczytany 3073 razy)
Veron
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 1601


Gdy słucham, co mówisz, słyszę kim jesteś


WWW
« : Sierpień 01, 2010, 20:09:23 »

Cytuj
Gdybyś Ty poczytał recenzjo-zapowiedzi na temat "Incepcji" po jej obejrzeniu w 3miejskich gazetach to byś uznał, że widziałeś zupełnie inny film niż WIELCY PANOWIE RECENZENCI  Roll Eyes  Mi też się zdarza napisać na Schronie coś na odpierdol, byle napisać, ale minimum to zgodność z faktami, a nie wyrobienie wierszówki.

Nie bardzo rozumiem, co Squonk miał na myśli, chcę jednak powiedzieć - krótko, bo nie mam za wiele czasu - że "Incepcja" mnie zauroczyła. Po wyjściu z kina, które miało miejsce ponad 4 godziny temu, film praktycznie ani na moment nie opuścił moich myśli. Genialne widowisko, z wymagającą skupienia fabułą, dopełnione znakomitymi efektami specjalnymi, ORYGINALNE! ŚWIEŻE!! POMYSŁOWE!!!

Najlepszy film roku, ma szansę stać się rewolucją na miarę "Matriksa"! Polecam i zapraszam do wypowiedzi.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2010, 20:18:49 wysłane przez Veron » Zapisane

Projekt '13'

Polskie uniwersum postapokaliptyczne!
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8805


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #1 : Sierpień 02, 2010, 02:27:11 »

W recenzjach jakie obadałem w prasie lokalnej znalazły się takie kiksy:
- Cobb i s-ka kradną sny
- ich przeciwnik (Fischer) to groźny i niebezpieczny kolo przygotowany na wszystko  Hyhyhy

A tymczasem Cobb jak już to wykradał informację z umysłów danego delikwenta podczas snu, zaś Fischer to, przytłoczony i zagubiony w relacjach ze swoim ojcem krawaciarz. Najbardziej demoniczną w tej ekipie osobą jest Saito, jako przedstawiciel wszechpotężnej korporacji, która może mieszać nawet w systemie prawnym państwa jakim są USA.

Jednym słowem nie należy czytać zapowiedzi/recenzji napisanych zwłaszcza w "Dzienniku Bałtyckim - Polska", bo są pisane na odpierdol. A co jeszcze bardziej żenujące dziennikarze w takich tytułach prasowych zawsze mają możliwość obejrzeć film w pokazie przedpremierowym.

A film w porządku i to nawet bardzo, mimo mało takiej jakiejś rajcownej tematyki (za mało fantastyki)  Dooobre
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Zagłoba
Porucznik - Redaktor
*
Wiadomości: 425


Prima Polonia, indopo i cristiani


« Odpowiedz #2 : Sierpień 22, 2010, 20:45:02 »

O, nie wiedziałem, że jest tu temat o Incepcji  Wink Moje wrażenia, które napisałem świeżo po seansie. Ojej... ale to było dawno, ale zdania nie zmieniam  Hyhyhy

Ciężko się pisze o filmie znakomitym praktycznie w każdym calu (stara prawda, że łatwiej jest coś zbesztać), szczególnie jeśli do pełnego zrozumienia wszystkich poruszonych wątków w owym dziele, trzeba powtórzyć seans tak z dwa – trzy razy. Nolan miesza wszystko: psychoanalizę snów, kreowanie nowych światów i przełamywanie granic wyobraźni, potęgę i wpływ idei na nas samych oraz otaczający nas świat, mroczną historię o intymnej wędrówce po zdradliwych korytarzach naszego umysłu i batalii z demonami przeszłości, mitologię (mit o Tezeuszu i Ariadnie), zdobycze literatury i współczesnej popkultury – mógłbym tak wymieniać długo, ale po co? Najważniejsze jest to, że ten miks to prawdziwa intelektualna uczta, wykwintna niczym dania z burżujskich restauracji dla snobów i tak smaczna, że ma się ochotę prosić ciągle o dokładkę.

Jakby jeszcze tego było mało owy „róg obfitości”, reżyser postanowił polać gęstym sosem pierwszoligowego kina akcji i przyprawami składającymi się z mistrzowskich efektów specjalnych. Efekt tego jest łatwy to przewidzenia – człowiek siedzi na krawędzi krzesła emocjonując się każdą sekundą filmu, ściskając kciuki za ekipę Cobba („incepcja” jest procesem arcydelikatnym i bardzo precyzyjnym, a jeżeli dodamy do tego, że „ofiara” wcale nie jest taka bezbronna, prowadzi to do szeregu korekt w „planie prawie-idealnym” – a co za tym idzie, zaskakujących zwrotów akcji) i śledząc wszystko z opadniętą szczęką (każdy kto widział scenę walki w hotelu bez grawitacji czy tę, w której miasto składa się niczym papierowe pudełko, wie o co chodzi). Całe dwie i pół godziny filmu mijają zaskakująco szybko, tak jakbyśmy stracili poczucie czasu i ktoś użył jakichś magicznych sztuczek.

Wdzięczny jestem również Nolanowi za uniknięcie technicznego bełkotu i zagmatwania procesu eksploracji cudzego umysłu. To się odczuwa. Nie uniknąłem jednak uczucia zagubienia i oszołomienia - często nie wiedziałem, które sceny to obrazy fikcji, a które rzeczywistości. Całkiem możliwie, że to celowy zabieg reżysera i od razu rzucił nas na „głębokie wody”. Chciał, abyśmy wgryźli się głębiej w surrealistyczny świat „Incepcji” i poczuli się równie skołowani jak bohaterowie, równocześnie bardziej się z nimi utożsamiając, chłonąc specyficzny klimat płynący z dzieła. Wrażenie robi też sam koncept snu jako odrębnej aglomeracji - z sieciami krętych ulic (obrazującymi zawiłość ludzkiego umysłu), skrywającymi gdzieś w mrocznych zakamarkach sekrety (których nikomu nie odważymy się zdradzać) czy służbami porządkowymi, które stoją na straży jej bezpieczeństwa.

Gra aktorska również zasługuję na oklaski i zasadniczo ciężko wskazać mi słaby punkty w ekipie Cobba. DiCaprio faktycznie powtórzył swoją rolę z „Wyspy Tajemnic”, ale przecież zagrał tam świetnie, więc nie zamierzam narzekać. Nie mogę się zgodzić, że Joseph Gordon-Levitt zagrał słabo (a o dziwo pojawiały się takie opinie) - dla mnie akurat mocny punkt w obsadzie. Świetnie wkomponował się jako cichy profesjonalista, która mocno stąpa w rzeczywistym świecie. Na uznanie zasługuję również Tom Hardy, który z iście zawadiackim urokiem, wprowadza niezbędny element humorystyczny.

Muzyka – zasadniczo nie ma tu o czym pisać, bo osoba Hansa Zimmera mówi sama za siebie. Prawdziwy geniusz, a oprawa muzyczna skutecznie intensyfikuje klimat dzieła.

Na koniec warto wspomnieć o zakończeniu. Oczywiście zdradzać go nie będę, ale trzeba zaznaczyć, iż efektywnie usmażyło mój mózg. Z jednej strony po zobaczeniu go nie można nie krzyknąć „no chyba sobie żartujecie!”, ale z drugiej… tak jest chyba lepiej. Nolan najwyraźniej uznał, że widz jest na tyle inteligentny, iż sam wykoncypuje własne, idealne zwieńczenie historii. Mnogość interpretacji spokojnie na to pozwala.

Trudno jest wydać szczerą opinię zaraz po seansie, szczególnie gdy nie opadły jeszcze emocje i nie przemyślało się niektórych scen, ale „Incepcja” spełniła moje oczekiwania z nawiązką. Skoro dziełu Nolana przed premierą postawiłem niebotyczną poprzeczkę, a ono ją bez trudu przeskoczyło i ustanowiło nowy rekord, to jestem w stanie polecić ten film absolutnie każdemu. Z tego snu zdecydowanie nie chciałem się obudzić.
Zapisane

Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4026


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #3 : Sierpień 23, 2010, 12:56:38 »

O tutaj jest ten temat... po seansie nie mogłem go znaleźć!

Nie rozpisując się już za bardzo, podpisuję się pod tym co powiedział Zagłoba i choć cała tam użyta koncepcja snu jest mocno zmyślona to jednak poprzez swoją spójność na taką nie wygląda... naprawdę polecam ten film!
Zapisane
Veron
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 1601


Gdy słucham, co mówisz, słyszę kim jesteś


WWW
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 16, 2010, 00:01:07 »

Ach, odświeżę nieco temat filmu - oto kilka moich refleksji na temat "Incepcji" --> KLIKAJ Kiss
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2010, 23:08:32 wysłane przez Veron » Zapisane

Projekt '13'

Polskie uniwersum postapokaliptyczne!
Please_Stand_By
Kapral
*
Wiadomości: 19


Please Stand By


« Odpowiedz #5 : Wrzesień 16, 2010, 20:45:54 »

jak najbardziej fajny, ciekawy i fabuła i akcja wartka, ale...
spodziewałem się rewolucji ala matrixowej, ale neistety doznałem "cząstki rewolucji".
Zapisane

nie wiem
Leseferyzm schronowy!
Gen. brygady - Redaktor
*
Wiadomości: 4777


Sejmik szlachecki musi być, a nie porządek!


WWW
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 22, 2010, 22:33:20 »

Czyli mówicie, że warto wybrać się do kina?  Kiss

Taka ciekawostka, niektórym może już znana.
Zapisane

Oto człowiek stał się taki jak My (...)

***

Leseferyzm i konsultacja podstawą działania zdrowego systemu schronowego!
Veron
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 1601


Gdy słucham, co mówisz, słyszę kim jesteś


WWW
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 22, 2010, 23:08:51 »

Jak najbardziej warto, naprawdę doskonały film Grin
Zapisane

Projekt '13'

Polskie uniwersum postapokaliptyczne!
nie wiem
Leseferyzm schronowy!
Gen. brygady - Redaktor
*
Wiadomości: 4777


Sejmik szlachecki musi być, a nie porządek!


WWW
« Odpowiedz #8 : Październik 06, 2010, 21:07:55 »

Byłem i rzeczywiście było warto  Kiss
Zapisane

Oto człowiek stał się taki jak My (...)

***

Leseferyzm i konsultacja podstawą działania zdrowego systemu schronowego!
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!