Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Listopad 17, 2019, 17:33:20 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Tajne dokumenty dla każdego  (Przeczytany 10533 razy)
toga5
Knight of Ni
*
Wiadomości: 836


идиот pиот


« Odpowiedz #20 : Sierpień 07, 2010, 13:19:06 »

Argumentem używanym przez Polski rząd do uzasadnienia tej misji są nasze zobowiązania międzynarodowe (NATO wkroczyło tam z powodu maku, a my z powodu naszego lizodupstwa)
Myślałem, że przed atakiem na WTC, to ONZ nałożyło sankcje, a jankesi tylko sporadycznie atakowali obozy treningowe terrorystów. Mylenie się jest rzeczą ludzką ...

Analogia z dupy wzięta... nam nie groził powrót Nazistów (a Afgańczykom grozi powrót okupacji Talibskiej).
Wiem, że ta sprawa śmierdzi, ale to porównanie to przesada.
Gdzie ja pisałem, o powrocie nazistów ? Twierdzę tylko, że była część społeczeństwa polskiego, która dała się omamić sowietom, którzy przestrzegali przed powrotem sanacji. A mieli ku temu powody, bo takie rzeczy jak miejsce odosobnienia w Berezie Kartuzkiej, proces brzeski mogły się nie podobać.
Zapisane
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4041


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #21 : Sierpień 07, 2010, 14:09:44 »

Aha... nie wiedziałem że nawiązujesz do konkretnej sytuacji... niemniej analogia wciąż jest chybiona gdyż nie mamy tam do czynienia z żadną okupacją (jawną, bądź ukrytą), lecz międzynarodową misją stabilizacyjną działającą na prośbę autonomicznego rządu Afgańskiego, mającego poważny problem z dobrze uzbrojonymi (niegdyś przez USA) i sprawnymi w boju (z ZSRR) góralskimi bojówkami. Argument o okupacji został kompletnie wyssany z palca i nie ma oparcia w faktach.

Realny punkt sporu nie dotyczy całokształtu moralnej słuszności naszej tam obecności, lecz tego czy ma sens dalsze utrzymywanie przez nas kontyngentu stabilizacyjnego w stacji gdy Afgańczycy odbudowali już swoją infrastrukturę państwową i są gotowi do stopniowego przejmowania militarnej odpowiedzialności za siebie... USA oczywiście uważa że Talibańskich "terrorystów" należy zmiażdżyć (co wg. mnie jest niemożliwe i przynosi skutek odwrotny umacniając terroryzm wcześniej tam nieobecny), niemniej my jako suwerenny kraj mamy prawo do uzasadnionych wątpliwości i wycofania się ze zbędnej już operacji (ale też nie na gwałt, bo trzeba się upewnić że stosunki Talibańsko-Afgańskie będą stabilne).
Zapisane
toga5
Knight of Ni
*
Wiadomości: 836


идиот pиот


« Odpowiedz #22 : Sierpień 07, 2010, 14:31:02 »

nie mamy tam do czynienia z żadną okupacją (jawną, bądź ukrytą), lecz międzynarodową misją stabilizacyjną działającą na prośbę autonomicznego rządu Afgańskiego[...]. Argument o okupacji został kompletnie wyssany z palca i nie ma oparcia w faktach.
Pozwolę sobie być odmiennego zdania, ponieważ przez okupację rozumiem zajęcie przez siły zbrojne całości lub części terytorium państwa i wprowadzenie tam swojej władzy.
Twoim zdaniem aktualna sytuacja w Afganistanie nie spełnia tych przesłanek, a rząd afgański można określić mianem autonomicznego ? Może też Karzaj to uczciwie wybrany prezydent i w każdej chwili może wyprosić wojska NATO z terytorium Afganistanu ?  Dzidzia

Realny punkt sporu nie dotyczy całokształtu moralnej słuszności naszej tam obecności, lecz tego czy ma sens dalsze utrzymywanie przez nas kontyngentu stabilizacyjnego ...
Kolejny raz uważam, że się mylisz, ponieważ powinno się właśnie skupić na słuszności interwencji w Afganistanie.
Poza tym nazywanie wojsk NATO kontyngentem stabilizacyjnym to jak nazwanie Africa Korps zorganizowaną wycieczką do Kairu z możliwością przedłużenia pobytu.
Zapisane
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #23 : Sierpień 07, 2010, 16:04:51 »

A nie chodziło przypadkiem o to żeby złapać niejakiego Osamę, dzięki któremu powstało "grałnd ziro" ? Wygląda jednak na to, że to był tylko pretekst, tak jak broń chemiczna w Iraku, bo gdyby chcieli zrobić kuku Osamie to już by był on na łonie Abrahama.
Właśnie nie. Osama ze swoimi ziomkami został przeszkolony przez najlepszych amerykańskich specjalistów, aby pognębić ZSRR. W którejś książce z XX wieku widziałem nawet zdjęcie szkolonego Osamy w towarzystwie amerykańskich przyjaciół. Obecnie media o tym nie mówią, a na Wikipedii znajdziesz o tym tylko drobną wzmiankę.

Jak zabić wroga, który z góry zna wszystkie twoje taktyki i sztuczki?
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 4041


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #24 : Sierpień 07, 2010, 19:28:55 »

@ toga5

Tak jasne! Słuszne było by pozostawienie Afgańskich obywateli samym sobie na pastwie fundamentalistycznych bojowników i prawa szariatu Roll Eyes Tak to prawda że można mieć co do przebiegu całej tej operacji zastrzeżenia (i to słuszne) jednak nie powinno się wyrywać całej sprawy z kontekstu by tylko dokopać USA i PO.

@ Glassius

Kwestia ta jest głębsza niż się wydaje... mnie naprawdę zatkało gdy się dowiedziałem że w czasie kiedy padały wieże George Bush jadł kolację ze starszym bratem Osamy (podkreślę że bracia ci bynajmniej nie są skłóceni)... no ale kto słyszał teorie spiskowe na ten temat, ten się raczej nie zdziwi.
Zapisane
toga5
Knight of Ni
*
Wiadomości: 836


идиот pиот


« Odpowiedz #25 : Sierpień 07, 2010, 22:15:22 »

A nie chodziło przypadkiem o to żeby złapać niejakiego Osamę, dzięki któremu powstało "grałnd ziro" ? Wygląda jednak na to, że to był tylko pretekst, tak jak broń chemiczna w Iraku, bo gdyby chcieli zrobić kuku Osamie to już by był on na łonie Abrahama.
Właśnie nie. Osama ze swoimi ziomkami został przeszkolony przez najlepszych amerykańskich specjalistów, aby pognębić ZSRR.
Właśnie nie, że właśnie nie. Bo na tym polega problem, że USA za przyczynę ataku na Afganistan podawali atak wroga, którego sami stworzyli. Jak bił ruskich to był cacy, jak psioczy NOTO to jest be. Mógłby o tym powiedzieć niejaki Sikorski, który jak talibowie atakowali wojska ZSRR to ich podziwiał i nazywał bohaterami, robił o nich reportaże, a jak dają w kość wojskom NATO to są terrorystami.

@ toga5
Tak to prawda że można mieć co do przebiegu całej tej operacji zastrzeżenia (i to słuszne) jednak nie powinno się wyrywać całej sprawy z kontekstu by tylko dokopać USA i PO.
Wcale nie miałem zamiaru dokopać jakiemuś ugrupowaniu. Przyznaję, że jako osobie o nieprawicowych poglądach trudno mi jest pogodzić się z faktem, że dał ciała imć Kwaśniewski, ale to właśnie on powinien ponieść odpowiedzialność za wciągnięcie RP w tą wojnę. Polityka Pisuarów jak i POpaprańców była tylko kontynuacją błędnych decyzji Ezelde.
Zapisane
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #26 : Sierpień 07, 2010, 23:11:11 »

A nie chodziło przypadkiem o to żeby złapać niejakiego Osamę, dzięki któremu powstało "grałnd ziro" ? Wygląda jednak na to, że to był tylko pretekst, tak jak broń chemiczna w Iraku, bo gdyby chcieli zrobić kuku Osamie to już by był on na łonie Abrahama.
Właśnie nie. Osama ze swoimi ziomkami został przeszkolony przez najlepszych amerykańskich specjalistów, aby pognębić ZSRR.
Właśnie nie, że właśnie nie. Bo na tym polega problem, że USA za przyczynę ataku na Afganistan podawali atak wroga, którego sami stworzyli.
Heh, ja przeczyłem możliwości, że jakby chcieli sprzątnąć Osamę, to by go już dawno załatwili. Osobiście uważam, że utuczyli na własnym łonie wroga, którego tak łatwo nie złapią.

Ale Twoje zaprzeczenie mojemu zaprzeczeniu nasunęło mi myśl, którą można rozwinąć by stworzyć jakąś książkę/film/chwytliwą teorię spiskową. A mianowicie, że Amerykanie specjalnie "nie potrafią" go złapać, byle tylko mieć jak najdłużej usprawiedliwienie swojej tam obecności Wink
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
toga5
Knight of Ni
*
Wiadomości: 836


идиот pиот


« Odpowiedz #27 : Sierpień 07, 2010, 23:47:08 »

[...]Amerykanie specjalnie "nie potrafią" go złapać, byle tylko mieć jak najdłużej usprawiedliwienie swojej tam obecności Wink[...]
Dokładnie "Nie o to chodzi by złowić króliczka, ale by gonić go."
Zapisane
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8807


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #28 : Sierpień 08, 2010, 00:51:24 »

Przecież talibowie, Al-Kaida i czort wie jeszcze co już tu u nas są. I co więcej zdobywają przyczółki - na razie ideologiczno-myślowe - wśród etnicznych obywateli Zachodu. Czyli białych, wyznania chrześcijańskiego.
Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że to jakiś cytat z gazetki lub stronki wspieranej przez łysych panów mających za złe wszystko wszystkim, którzy mają czelność myśleć inaczej niż oni. Możliwe jednak się mylę i to wina późnej pory pisania posta.
Łysi panowie  Ordynus? Ordynus? Ordynus?

Ale po kolei - co w moim zdaniu pachnie nacjonalistyczno-naziolskim smrodkiem?

Czy to, że w Europie znajduje się spora masa napływowej ludności wyznającej islam albo też ludność mająca obywatelstwa krajów zachodnich otrzymane na "ładne oczy" (np. dawne kraje kolonialne)? I nie wszyscy z nich chcą tylko normalnie żyć i pracować. Spora część z różnych przyczyn nie może, rodzą się frustracje na których fanatycy związani (słowo związani należy używać bardzo ogólnie) z Al-Kaidą sieją swoje chore wizje. Do tego różnego rodzaju tzw. intelektualiści wspierani przez bogatych sponsorów z Arabii Saudyjskiej, którzy sieją w społecznościach muzułmańskich radykalne poglądy interpretacji islamu.

A otwarte granice i tzw. tolerancja państw zachodnich, która umożliwiła terrorystom z WTC śmiałe podróżowanie między brzegami Atlantyku, o czym Polak stojący jak pies pod ambasadą USA po wizę może tylko pomarzyć.

Czy jakąś nieścisłością jest fakt, że większość mieszkańców tzw. Zachodu to osoby białe, wyznania chrześcijańskiego? Czy nieścisłością jest, że te osoby widzące zgniliznę moralną kultury zachodniej coraz śmielej przechodzą na islam i wiążą się z radykałami?


Wczoraj w Afganistanie zginął kolejny Polak. Czy wierzył w słuszność wojny w Afganistanie, czy pojechał tam dla kasy, czy dla mocnych wrażeń to już nie ma znaczenia. Rodzinie będzie smutno, ale był dorosłym człowiekiem, miał swój rozum i nie musiał tak skończyć. Mogli mu zabronić wyjazdu na misję, bo z tego co twierdzi nijaki W. Skrzypczak na misje zagraniczne wyjeżdżają tylko ochotnicy.
Ale co to ma do rzeczy także to czy miał on rozum czy nie? Wojsko ma tą specyfikę, że w nim się nie mówi ludziom no wiecie, od tego albo od tego możecie zginąć. Przecież nie robiono tego np. z ludźmi obsługującymi broń atomową  Grin Po prostu taka praca.

Ale ma to też złe strony w postaci tego, że społeczeństwa zachodnie, żyjące w dostatku i sytości nie mają pojęcia czym jest zawód żołnierza (zabicie przeciwnika jak najskuteczniej nie dając się zabić samemu). Wykorzystują to cynicznie politycy, który plotą bajdy o misjach stabilizacyjnych. I niestety także ty toga5, bo podchodzisz do sprawy idealistycznie. Ten chłopak wybrał taki a nie inny zawód. Może z pełną nieświadomością, że w "pakiecie nabył" opcję utraty życia. Ale nie myślą o tym strażacy także policjanci. Błąd zaś w tej analizie tkwi w tym w imię czego on umierał. Cel określili i wybrali politycy - jaki on jest to wszyscy wiemy. I to powinniśmy rozpatrywać, a nie czy był lub nie ochotnikiem.


Twierdzę tylko, że była część społeczeństwa polskiego, która dała się omamić sowietom, którzy przestrzegali przed powrotem sanacji. A mieli ku temu powody, bo takie rzeczy jak miejsce odosobnienia w Berezie Kartuzkiej, proces brzeski mogły się nie podobać.
Sanacja to akurat została skompromitowana kampania wrześniową 1939 i komuniści nie musieli tu wiele robić, skoro emigracyjny rząd w Londynie gen. Sikorskiego ją rozliczył. Jednak spory i przepychanki w tym gronie sprawiły, że cała polska przedwojenna klasa polityczna wystawiła tyłek na skompromitowanie się, że komuniści to tylko sprawnie wykorzystali.


Cytat: Glassius
Heh, ja przeczyłem możliwości, że jakby chcieli sprzątnąć Osamę, to by go już dawno załatwili. Osobiście uważam, że utuczyli na własnym łonie wroga, którego tak łatwo nie złapią.
Osama tak naprawdę jest dziś do niczego, nikomu niepotrzebny - Amerykanom, talibom, Al Kaidzie  Grin

Owszem, przed atakiem na WTC kreował się on guru walki z USA, ale mało kto brał to na poważnie. Zaś po ataku na Nowy Jork USA był potrzebny ktoś, kogo można by pokazać tępym obywatelom USA, że to jego wina i zasłonić świadome lub nie długoletnie bujanie się z nim. Taki jakby, hmm... kozioł ofiarny, cielec na którym wzburzony lud może wyładować swój gniew.
Natomiast nie ma czegoś takiego jak Al-Kaida jak i nie może być wojny z terroryzmem. Są za to pojedyncze osoby, grupki osób myślących podobnie, dla których postać Osamy również okazała się być symbolem. Łączy ich wszystkich nienawiść do obecności USA w rejonie Zatoki Perskiej i mieszanie się ich w sprawy świata islamskiego, a jednocześnie (co wydaje się raczej prawdopodobne) dojenie hojnego cyca z Arabii Saudyjskiej.
Wreszcie talibowie, mający zaplecze w Pakistanie, który dał przecież parasol ochronny dla nich, kiedy Afganistanem rządzili watażkowie z czasów wojny z ZSRR.

Osama im wszystkim pozwala na identyfikowanie się po jakiej jest się stronie.

Przy tym zważcie to, że "wesoły" prezydent Iranu czy któryś z ponurszych ajatollahów raczej nie zacieszał bin Ladena. Są oczywiście różnice w sprawach religijnych, ale Irańczycy nie są na tyle głupi by na ich terenie pojawiła się oddolna myśl, że kwestie islamu mogą interpretować obdartusy z Pakistanu bądź poplecznicy Arabii Saudyjskiej. Póki jednak wszystkie baty idą w USA i zachód póty jest to dla nich dobre.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 08, 2010, 01:41:21 wysłane przez Squonk » Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
toga5
Knight of Ni
*
Wiadomości: 836


идиот pиот


« Odpowiedz #29 : Sierpień 08, 2010, 11:53:49 »

Przecież talibowie, Al-Kaida i czort wie jeszcze co już tu u nas są. I co więcej zdobywają przyczółki - na razie ideologiczno-myślowe - wśród etnicznych obywateli Zachodu. Czyli białych, wyznania chrześcijańskiego.
co w moim zdaniu pachnie nacjonalistyczno-naziolskim smrodkiem?
Zapewne była to nadinterpretacja z mojej strony, ale miałem wrażenie, że wypowiedź miała pejoratywno-rasistowsko-obronny wydźwięk, co z kolei skojarzyło mi się ze wspomnianymi panami. W szczególności użycie zwrotów:
[...]czort wie jeszcze co[...]zdobywają przyczółki[...]wśród etnicznych obywateli Zachodu. Czyli białych, wyznania chrześcijańskiego.
Przyznasz, że z powyższych słów nie tryska miłość do emigrantów, których jedyną przewiną jest ich wyznanie ?

Czy jakąś nieścisłością jest fakt, że większość mieszkańców tzw. Zachodu to osoby białe, wyznania chrześcijańskiego? Czy nieścisłością jest, że te osoby widzące zgniliznę moralną kultury zachodniej coraz śmielej przechodzą na islam i wiążą się z radykałami?
Nie da się wyjść zwycięsko z polemiki z tak oczywistymi oczywistościami, więc nie zamierzam ich kwestionować.

Ale co to ma do rzeczy także to czy miał on rozum czy nie?[...]Po prostu taka praca.
[...] czym jest zawód żołnierza (zabicie przeciwnika jak najskuteczniej nie dając się zabić samemu).
Do wojska powinni iść ludzie w pełni poczytalni, zdający sobie sprawę czego się podejmują i z jakich pobudek. Moim zdaniem więc ma wiele do rzeczy czym Polacy jadący do Afganistanu uzasadniają swoją decyzję.

Jeżeli powołują się na nasze członkostwo w NATO to po pierwsze nie znają chyba historii i naiwnie wierzą, że w/w pakt by coś zrobił, gdyby zaatakowano Polskę, po drugie nikt ich chyba nie poinformował, że nie wszystkie wojska państw NATO biorą udział w tej misji stabilizacyjnej (sic!) co wcale nie umniejsza ich gwarancji wynikających z przynależności do paktu.

Jeżeli jadą dla hajsu to są zwykłymi najemnikami zabijającymi kogokolwiek za cokolwiek. Nieważne czy to turbaniarz, czy Talib, czy zwykły wieśniak z kałachem. Ważne że wskazany przez zwierzchnika jako cel do wyeliminowania. Chyba jednak cywilizowany zachód odszedł od teorii ślepych bagnetów (przynajmniej na swoim terytorium). Wolę więc nie myśleć co będzie, gdy tacy najemnicy skończą służbę, bo wtedy polskie społeczeństwo wzbogaci się o wielu sfrustrowanych "weteranów" o wątpliwym kręgosłupie moralnym.

W przypadku, gdy wyjeżdżają tam, bo cywilizacja zachodnia potrzebuje obrony, zagraża jej islamski fundamentalizm i bógwiejeszczeco, to w moich przekonaniu nie różnią się wiele od moherów walczących fanatycznie o lepsze jutro w niebie tj. prowadzą krucjatę. Chyba właśnie ten argument najbardziej podkreślają propagatorzy walki z krzyżowcami po stronie islamistów.

Są też zapewne tacy, którzy usłyszeli, że jak nie pojadą to nie dostaną awansu. Moim zdaniem mogli odmówić wyjazdu, zrezygnować ze służby i pozostać w kraju przy życiu. Nie wierzę, że nie byliby w stanie przekwalifikować się i zarabiać na utrzymanie rodziny w sposób mniej ryzykowny. Zapewne wiązałoby się to ze znacznym zmniejszeniem przychodów, spadkiem poziomu życia. Wybór jaki dokonują wskazuje więc na to co stawiają na pierwszym miejscu. Czy jest to w miarę spokojny żywot w kraju, ale zgodnie z przekonaniami, czy ryzyko związane z okupowaniem niesfornych afgańczyków, którzy mają swoje od wielu lat ulepszane sposoby na napełnianie plastikowych worków ciałami niewiernych. I tutaj koło się zamyka, bo przecież właśnie tacy wojownicy muszą jakoś uzasadnić swój wyjazd do dalekich krajów. Głupio przecież jest przyznać się, że jadą zabijać dla utrzymania stanowiska, więc wybierają jedną z wyżej opisanych opcji.
 

ty toga5, bo podchodzisz do sprawy idealistycznie
Nie zaprzeczę.

Ten chłopak wybrał taki a nie inny zawód.
Nikt nie ma do niego pretensji z racji jego zawodu, ale o wybór miejsca jego wykonywania.  

Może z pełną nieświadomością, że w "pakiecie nabył" opcję utraty życia.
Nie byłbym aż tak krytyczny w stosunku do jego stanu postrzegania otoczenia. Jak wcześniej pisałem do wojska idą chyba ludzie w pełni poczytalni, a Ty sugerujesz mu pełną nieświadomość konsekwencji podejmowanych decyzji ?

Błąd zaś w tej analizie tkwi w tym w imię czego on umierał. Cel określili i wybrali politycy - jaki on jest to wszyscy wiemy. I to powinniśmy rozpatrywać, a nie czy był lub nie ochotnikiem.
Najłatwiej zwalić winę na polityków i to najlepiej tych z przeciwnej opcji, bo przecież wszyscy popierali wysyłanie wojsk na misje. Chyba jedynie Endrju miał coś przeciwko, ale wolę nie myśleć co by było gdyby wrócił w łaski tej części społeczeństwa, która nie popiera wojny w Afganistanie.

Co do celu to chyba właśnie nie wszyscy wiemy jaki on jest. Dzisiaj jest taki, jutro może być inny. Wojna w Afganistanie i w Iraku pokazuje, że dosyć łatwo jest przekonać społeczeństwo do swoich racji, czy to kłamstwem, czy naginaniem faktów, czy wręcz ich preparowaniem.

Wracając do tematu: http://www.tvn24.pl/-1,1668417,0,1,niezlomne-wikileaks,wiadomosc.html
Można spodziewać się więc kolejnych informacji, które nie będą się podobały popierającym interwencje w Afganistanie i Iraku.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 08, 2010, 13:14:01 wysłane przez toga5 » Zapisane
Saturno
St. szeregowy
*
Wiadomości: 10


« Odpowiedz #30 : Sierpień 08, 2010, 13:22:37 »

Moim zdaniem trzeba pokazać talibom że nie mogą już tyle co dawniej. Ukrywają się w górach i tam mają swój bezpieczny bastion. Więc pytam się dlaczego "zajebista armia USA" nie zaatakuje islamistów na ich własnym podwórku. Owszem, ofiary w ludziach będą względnie wysokie, ale to jest wojna, i tyle samo ludzi zginie przez najbliższe lata. Taki impas jaki tam panuje jest bez sensu. A faceci w turbanach robią się coraz zuchwalsi. Gdyby amerykańcom nie zależało tylko na ropie już dawno zepchnęliby talibów to ich jaskiń. bo tam jest ich miejsce i niech tam siedzą. Jednosobowe Ramię Zbrojne 13S
Zapisane
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #31 : Sierpień 08, 2010, 18:07:33 »

[...]czort wie jeszcze co[...]zdobywają przyczółki[...]wśród etnicznych obywateli Zachodu. Czyli białych, wyznania chrześcijańskiego.
Przyznasz, że z powyższych słów nie tryska miłość do emigrantów, których jedyną przewiną jest ich wyznanie ?
Oj, nie doceniasz sytuacji. Emigracja arabska, zwłaszcza we Francji, to prawdziwa zmora, która swoim sportem uczyniła palenie samochodów. Francuscy arabscy emigranci to nie są uczciwi, ciężko pracujący lekarze, ale złodzieje wygryzający tubylców z praw socjalnych. Ichnia młodzież robi takie rzeczy, że włosy stają dęba na głowie naszym dresom... Stąd częściowa reakcja tamtejszego społeczeństwa, dotycząca między innymi noszenia burek.

Do wojska powinni iść ludzie w pełni poczytalni, zdający sobie sprawę czego się podejmują i z jakich pobudek.
Tu się nie zgodzę. Do wojska powinni iść w pierwszym szeregu socjopaci. Śmiejemy się z pokolenia JP, które w większości to gnojki silne tylko w grupie. Ale wśród nich są także perełki, wierne swoim ideałom, nigdy nie współpracujące z policją. Taki potencjał może być wykorzystany w wojsku, a marnuje się w zakładach karnych...

Jeżeli powołują się na nasze członkostwo w NATO to po pierwsze nie znają chyba historii i naiwnie wierzą, że w/w pakt by coś zrobił, gdyby zaatakowano Polskę
Tu też się nie zgodzę. W '39 praktycznie nikt nie był gotowy do wojny. Hitler zaatakował nas wcześniej niż planował, gdyż my zaczęliśmy na szeroką skalę reformę armii. Francuzi nie byli zdolni do podjęcia ofensywy. Alianci mieli ponad pół roku dziwnej wojny na przygotowania, ale w maju 1940 i tak zostali rozgromieni doszczętnie.

Nijak ma się to do obecnej sytuacji, gdzie armia samej Ameryki jest zdolna to praktycznie natychmiastowej interwencji w każdym zakątku świata, a kraje Europy Zachodniej atak na Polskę będą zmuszone uznać za atak na całą Unię Europejską (albo, porzucając Polskę, przyczynią się do rozpadu UE, czego elyty europejskie boją się bardziej niż wojny).

Wojna w Afganistanie i w Iraku pokazuje, że dosyć łatwo jest przekonać społeczeństwo do swoich racji, czy to kłamstwem, czy naginaniem faktów, czy wręcz ich preparowaniem.
Społeczeństwo nie daje się tak łatwo oszukać, tylko że rzadko jest pytane o zdanie. Demokracja, zwłaszcza z wydaniu europejskim, nijak się ma do demokratycznej zasady "woli większości". Wyborcy brytyjscy przecierali oczy ze zdumienia, gdy Blair wysyłał swoich do Iraku. Gdy dano obywatelom europejskim prawo zdecydowania czy konstytucja europejska ma wejść w życie, we wszystkich referendach powiedzieli nie. Więc elity wzięły tą konstytucję, przepisały na nowo, nazwały traktatem lizbońskim i na siłę przepchnęły w parlamentach narodowych, bez pytania obywateli o zgodę. Tylko w Irlandii zrobiono referendum (wymóg tamtejszej konstytucji). Za pierwszym razem powiedzieli nie tak jak powinni, więc je powtórzono, tym razem za cenę kilku ustępstw.

Moim zdaniem trzeba pokazać talibom że nie mogą już tyle co dawniej. Ukrywają się w górach i tam mają swój bezpieczny bastion. Więc pytam się dlaczego "zajebista armia USA" nie zaatakuje islamistów na ich własnym podwórku. Owszem, ofiary w ludziach będą względnie wysokie, ale to jest wojna, i tyle samo ludzi zginie przez najbliższe lata.
Jesteś za czystką etniczną?
« Ostatnia zmiana: Sierpień 08, 2010, 18:14:30 wysłane przez Glassius » Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
toga5
Knight of Ni
*
Wiadomości: 836


идиот pиот


« Odpowiedz #32 : Sierpień 08, 2010, 19:27:26 »

Oj, nie doceniasz sytuacji. Emigracja arabska, zwłaszcza we Francji, to prawdziwa zmora[...] Francuscy arabscy emigranci to nie są uczciwi, ciężko pracujący lekarze, ale złodzieje wygryzający tubylców z praw socjalnych. Ichnia młodzież robi takie rzeczy, że włosy stają dęba na głowie naszym dresom...
Znowu mam wrażenie, że i ten komentarz nie tchnie miłością do bliźniego.
Dawno nie byłem we Francji, więc może się dużo zmieniło, ale z wypadu w 1997 r. wróciłem cały i zdrowy, a odwiedziłem kilka miejsc, które zamieszkiwali nierdzenni Francuzi, niebiałoskórzy, niekatoliki i w większości niebogate. Możliwe, że mam więcej szczęścia niż rozumu, ale może też ktoś tu ocenia emigrantów przez pryzmat wiadomości w tivi. A może jak się podchodzi do człowieka nie jak do małpy to tenże potrafi być też ludziem ?

Do wojska powinni iść w pierwszym szeregu socjopaci. [...] Taki potencjał może być wykorzystany w wojsku, a marnuje się w zakładach karnych...
Genialny pomysł. Już widzę tych wszystkich nieprzystosowanych wyrzutków społeczeństwa, jak karnie i z oddaniem wykonują rozkazy, idą ginąć za najjaśniejszą Rzeczpospolitą. Hmmm. Chociaż może bardziej prawdopodobne jest, że przy najbliższej nadarzającej się okazji podrzynają gardło dowódcy i dezerterują z hasłem: J***ć Dowódcę.

Tu też się nie zgodzę. W '39 praktycznie nikt nie był gotowy do wojny. Hitler zaatakował nas wcześniej niż planował, gdyż my zaczęliśmy na szeroką skalę reformę armii. Francuzi nie byli zdolni do podjęcia ofensywy.
Znowu muszę się nie zgodzić z Twoim niezgodzeniem. Z tego co pamiętam to chyba wtedy nagłówki w gazetach głosiły, że nikt nie chce ginąć za Gdańsk, czy coś w tym stylu. Mam wrażenie, że gdyby np. zaatakowali nas teraz ruskie to politycy u naszych aktualnych sojuszników znaleźliby odpowiednią argumentację na wstrzymanie przyjścia z pomocą. Może też nasi współeuropejscy sojusznicy zza Odry zechcieliby znowu móc pojeździć nach Mazuren bez problemów i skończyło by się jak zwykle.
Jeżeli chodzi o analizę ówczesnej sytuacji to gdzieś też kiedyż wyczytałem, że szkopy w czasie kampanii wrześniowej na swojej zachodniej granicy nie mieli dość sił. Hitlerowcy pokazali Anglikom, gdzie jest Dunkierka dlatego że fjurer w '39 dobrze ocenił, że podczas ataku na Polskę nikt jej nie przyjdzie z pomocą.

Nijak ma się to do obecnej sytuacji, gdzie armia samej Ameryki jest zdolna to praktycznie natychmiastowej interwencji w każdym zakątku świata.
Myślę, że troszkę przeceniasz hamburgerożerców, którzy już mają problemy ze znalezieniem mundurów w odpowiednim rozmiarze.

Moim zdaniem trzeba pokazać talibom że nie mogą już tyle co dawniej. Ukrywają się w górach i tam mają swój bezpieczny bastion. Więc pytam się dlaczego "zajebista armia USA" nie zaatakuje islamistów na ich własnym podwórku. Owszem, ofiary w ludziach będą względnie wysokie, ale to jest wojna, i tyle samo ludzi zginie przez najbliższe lata.
Jesteś za czystką etniczną?
Ja też jestem za. Zrobić porządek z wszystkimi inaczejmyślącymi niż ten, który stoi najbliżej guzika z napisem NUKE.
I już będziemy mieli postapo w 3D  Dooobre

Zapisane
nie wiem
Leseferyzm schronowy!
Gen. brygady - Redaktor
*
Wiadomości: 4777


Sejmik szlachecki musi być, a nie porządek!


WWW
« Odpowiedz #33 : Sierpień 08, 2010, 19:32:47 »

Tu też się nie zgodzę. W '39 praktycznie nikt nie był gotowy do wojny. Hitler zaatakował nas wcześniej niż planował, gdyż my zaczęliśmy na szeroką skalę reformę armii. Francuzi nie byli zdolni do podjęcia ofensywy.
(...)Może też nasi współeuropejscy sojusznicy zza Odry zechcieliby znowu móc pojeździć nach Mazuren bez problemów i skończyło by się jak zwykle.

No tak - bo teraz mają problemy  Roll Eyes (chyba że chodzi o stan polskich dróg  Zwyrol)
Zapisane

Oto człowiek stał się taki jak My (...)

***

Leseferyzm i konsultacja podstawą działania zdrowego systemu schronowego!
Jerzy
Major - Redaktor
*
Wiadomości: 1504


Nie możesz być lisem, lwem też nie, bądź jeżem


« Odpowiedz #34 : Sierpień 08, 2010, 19:48:30 »

Zdecydowanie o drogi. Teraz z Katowic, czy Krakowa do Kołobrzegu najszybciej przez Berlin! (zob. Google- mapy).
Zapisane

Historia uczy nas tylko tego, że jeszcze nigdy, nikt się z niej niczego nie nauczył.
Coś się kończy, coś się zaczyna- apokalipsa jest wokół.
toga5
Knight of Ni
*
Wiadomości: 836


идиот pиот


« Odpowiedz #35 : Sierpień 08, 2010, 19:59:38 »

Tu też się nie zgodzę. W '39 praktycznie nikt nie był gotowy do wojny. Hitler zaatakował nas wcześniej niż planował, gdyż my zaczęliśmy na szeroką skalę reformę armii. Francuzi nie byli zdolni do podjęcia ofensywy.
(...)Może też nasi współeuropejscy sojusznicy zza Odry zechcieliby znowu móc pojeździć nach Mazuren bez problemów i skończyło by się jak zwykle.

No tak - bo teraz mają problemy  Roll Eyes (chyba że chodzi o stan polskich dróg  Zwyrol)
Pewnie woleliby poprawić stan nawierzchni drogowych, ale na terenach rdzennie niemieckich tj. Prussen, a nie na Mazurach.
To tylko teoretyczne założenie, ale mam wrażenie, że prędzej Niemcy dojdą do porozumienia z Rosjanami, niż będą walczyć i ginąć za wolność i dobrobyt Polski, pomimo naszej bytności w UE i  obowiązującej zasady solidarności. Ktoś potrafi podać przykład ?
Czy ja za bardzo odeszłem/odszedłem od tematu ? 
Zapisane
nie wiem
Leseferyzm schronowy!
Gen. brygady - Redaktor
*
Wiadomości: 4777


Sejmik szlachecki musi być, a nie porządek!


WWW
« Odpowiedz #36 : Sierpień 08, 2010, 20:00:55 »

Odszedłeś i od tematu i od jakiegokolwiek racjonalizmu i już sam się nakręcasz chyba na jakieś spiski ponad nami  Grin
Zapisane

Oto człowiek stał się taki jak My (...)

***

Leseferyzm i konsultacja podstawą działania zdrowego systemu schronowego!
toga5
Knight of Ni
*
Wiadomości: 836


идиот pиот


« Odpowiedz #37 : Sierpień 08, 2010, 20:07:22 »

Dobrze czasem posłuchać głosu kogoś obiektywnego/trzeźwego.
Proszę o naukę, pokutę i rozgrzeszenie ...
Zapisane
nie wiem
Leseferyzm schronowy!
Gen. brygady - Redaktor
*
Wiadomości: 4777


Sejmik szlachecki musi być, a nie porządek!


WWW
« Odpowiedz #38 : Sierpień 08, 2010, 21:55:39 »

Proszę:

idź pan w chuj  Kiss
Zapisane

Oto człowiek stał się taki jak My (...)

***

Leseferyzm i konsultacja podstawą działania zdrowego systemu schronowego!
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8807


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #39 : Sierpień 08, 2010, 23:24:53 »

Cytat: toga5
Do wojska powinni iść ludzie w pełni poczytalni, zdający sobie sprawę czego się podejmują i z jakich pobudek.
Na studia ludzie powinni iść ze świadomością w co się pchają, ślub (zwłaszcza kościelny) powinny brać osoby wiedzące w co wchodzą, ja powinienem się domyślić czym będzie groziła współpraca z Trzynastym Schronem gdy ten wchodził do plebixa. Bynajmniej niektórych goryczy by nie było z tym związanych, o które się nie prosiłem - bo chciałem tylko pisać śmieszne teksty i resztę mieć w dupie  Zwyrol

Wielu rzeczy nie będziesz wiedział i się nie dowiesz dopóki nie poznasz ich od środka  SSI


Cytat: toga5
Jeżeli jadą dla hajsu to są zwykłymi najemnikami zabijającymi kogokolwiek za cokolwiek.
A jak jechali do np. Czadu nadstawiać tam dupy za uchodźców z Darfuru to też byli najemnikami? Bo obiektywnie rzecz biorąc co nasz mogą obchodzić biedne murzyniątka gnębione przez bojówki prezydenta Sudanu Baszira?


Cytat: toga5
gdy tacy najemnicy skończą służbę, bo wtedy polskie społeczeństwo wzbogaci się o wielu sfrustrowanych "weteranów" o wątpliwym kręgosłupie moralnym.
Wtedy niech społeczeństwo nie udaje durnia i niech pamięta jaka opcja polityczna ich tam posłała, a jaka nadal uważa, że w wojsku "jest wszystko w porządku, nic złego się nie dzieje".


Cytat: toga5
Są też zapewne tacy, którzy usłyszeli, że jak nie pojadą to nie dostaną awansu. Moim zdaniem mogli odmówić wyjazdu, zrezygnować ze służby i pozostać w kraju przy życiu. Nie wierzę, że nie byliby w stanie przekwalifikować się i zarabiać na utrzymanie rodziny w sposób mniej ryzykowny.
Ta wypowiedź trąci fundamentalizmem... liberalnym  Fuuuj

 Grin

Wiesz, mój ojciec był dwadzieścia parę lat w wojsku i to w okresie komuny i jakoś nie postrzegałem go, że będzie zabijał biednych amerykańskich żołdaków, gdyby doszło w końcu do wojny. Tak jak jakiś dzieciak z Iowy nie myślał tego samego o swoim ojcu, który służył w ichniejszej jednostce  Ordynus?

Zresztą - i nie jest to złośliwość - masz chyba małe pojęcie o wojsku, bo nie wszyscy tam latają z karabinami po polu wyżywając się w oparach adrenaliny Kiss Glassius zresztą chyba też.



Wojna w Afganistanie i w Iraku pokazuje, że dosyć łatwo jest przekonać społeczeństwo do swoich racji, czy to kłamstwem, czy naginaniem faktów, czy wręcz ich preparowaniem.
Społeczeństwo nie daje się tak łatwo oszukać, tylko że rzadko jest pytane o zdanie. Demokracja, zwłaszcza z wydaniu europejskim, nijak się ma do demokratycznej zasady "woli większości". Wyborcy brytyjscy przecierali oczy ze zdumienia, gdy Blair wysyłał swoich do Iraku.
Joop!

Demokracja w wydaniu zachodnioeuropejskim polega na tym, że wybrana w powszechnych wyborach władza robi to co chce (oczywiście w ramach prawa, choć czasem je nagina) i nie musi się pytać o wszystko obywateli. Takie coś to tylko w Szwajcarii, kraju specyficznym - co przyznajmy. Jeśli więc jakaś władza robi coś be, to z góry zakłada, że obywatele ją rozliczą podczas wyborów. A to, że nie ma masowych protestów przeciwko wojnie w Afganistanie wynika z niejednoznaczności w jej odbiorze oraz w tym, że nie dochodzi do kolejnych zamachów na terenie USA i Europy.


Aha - i na koniec:

Cytat: toga5
Przyznasz, że z powyższych słów nie tryska miłość do emigrantów, których jedyną przewiną jest ich wyznanie ?
Zaraz, kurde!

Ale czemu mam tryskać do kogoś, kto się zjawi pod moim domem (no przenośnia taka - jak całość poniższej wypowiedzi) z gołą dupą, będzie oczekiwał jedzenia (byle nie z wieprzowiną), nie będzie chciał się asymilować i integrować ze mną (niekoniecznie latać do katabasiarni co niedziela) i uzna, że skoro jestem Europejczykiem to mam tolerować to, że postawi mi pod domem meczet, skąd będę musiał słuchać jego jęków i zawodzeń? Ta ziemia ma swoją tożsamość, swoją historię tak jak swoją tożsamość i historię mają kraje gdzie wyznaje się islam. Ja - w przeciwieństwie do USA - nie mam zapędów by siać tam wolność, demokrację i prawa człowieka - ale na sianie arabstwa na mojej ziemi powiem WARA! Lubię i szanuję wyznawców islamu w swoich krajach, ale nie lubię i nie szanuję, gdy zaczynają mi narzucać co mam jeść, myśleć i wyznawać w moim kraju.

A tak właśnie myślą uczniowie wahhabickich szkółek w Arabii Saudyjskiej, którzy sieją ziarna dżihadu po całym świecie. Znaleźli w końcu na nas - kraje zachodu - broń. Naszą tolerancję i otwartość podlaną lewackim myśleniem. Ale do czasu, o czym świadczą ustawy "antyburkowe" we Francji czy Hiszpanii i groźby turbaniarzy, że my wam pokażemy  Grin Tymczasem opcja powinna być jedna - chcesz mieszkać w Europie, to nie tylko żeruj na tutejszej tolerancji i pielęgnuj oraz chroń swoją odmienność, ale też akceptuj nasze zasady.

To taki długi wywód, w którym nie ma nic z nacjonalistycznych smrodów, że "araby won bo tu je polska kurwa". A biedotę z krajów islamskich to niech przyjmą bogate wujki z Arabii Saudyjskiej. Ciekawe np. to czemu - mimo darcie mordy, że los Palestyńczyków jest nam bliski - ościenne wobec Izraela kraje arabskie, nie chciały do siebie przyjąć tychże uchodźców. To tylko mały przykład pokazujący, że tam są cwaniaki i że umieją dobrze pogrywać.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 08, 2010, 23:26:34 wysłane przez Squonk » Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Strony: 1 [2] 3 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!