Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Październik 21, 2019, 14:38:12 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Katatonicy (twarzy) tańczą  (Przeczytany 977 razy)
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8805


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« : Kwiecień 24, 2010, 02:43:53 »


Nawet gdy jej głowa odrywała się od ciała, jej twarz pozostawała niewzruszona...

Taki to motywem powinno się zaczynać każde opowiadanie, dziejące się w świecie Falllouta 3. Oczywiście pod warunkiem, że jakieś powstawałyby. No ale, że czytanie jest dziś nie w modzie, to pozostaje sfera audio i video. Nie wiem więc jak, nie wiem po co i nie wiem też dlatego, poza jednym - muzyka z poniższego filmiku kojarzy mi się z emanującą fajnością red. Szydłowską z radiowej Trójki, od której głosu i bijącej z niego fajności, aż skręca mnie w trzewiach. Od muzyki, jaką ta pani puszcza również...

Sami zresztą to oceńcie, co się będziecie moją opinią sugerować:

Namiary podrzucił: Mrocznooki.
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Elias
Kapral
*
Wiadomości: 14



« Odpowiedz #1 : Kwiecień 24, 2010, 03:58:23 »

Cytuj
Taki to motywem powinno się zaczynać każde opowiadanie, dziejące się w świecie Fallouta 3. Oczywiście pod warunkiem, że jakieś powstawałyby.

Odniosę się tylko do powyższego cytatu. Jeszcze nie zabrałem się do pisania, ale mam w głowie i po części na papierze niemały projekt - przedstawienie fabuły Fallouta 3 na swój własny sposób, czyli poprawić historię Dzieciaka z Krypty 101, której całkiem niezły potencjał zmarnowała Ciocia Betha. Podobnie z resztą jak w Oblivionie - np. Mroczne Bractwo, Gildia Złodziei czy Drżące Wyspy Sheogoratha - ciekawe historie, które aż się proszą o to, żeby ociekały zaje... były fajne; ale nie o tym będę tutaj pisał. Wcześniej pracowałem z grupką ludzi nad czymś własnym, tyle że projekt zawalił się, bo byliśmy takimi zapaleńcami, że tworzyliśmy wszystko od podstaw - świat, historię, religię i inne duperele. Po czasie człowiekowi odechciewa się wszystkiego, jeśli deklaruje się działać z innymi, a każdy ma inną chorą wizję i dochodzi do kłótni. Dlatego też wolałem być wolnym strzelcem, a poza tym bazować na czymś, co już istnieje. Kiedyś pisałem różnej maści opowiadania, których akcja toczyła się w Morrowind itp. - według znajomych i polonistów z liceum, których to prosiłem o szczerą ocenę, były całkiem niezłe. Tak czy siak, jeśli mam zarys danego uniwersum i wiedzę o nim, mogę stworzyć coś fajnego i tak też było w przypadku moich opowiadań o Morrowind. Wracając do kwestii mojego projektu: na tę chwilę bazuję tylko na trójce i to samej podstawce, poprzednich części Fallouta jeszcze nie ukończyłem, a poza tym studiuję też informacje o całym tym uniwersum, żeby jak najlepiej go zrozumieć i nawiązywać do niego. Jedynym problemem tutaj są prawa autorskie co do całokształtu historii, więc jeśli napiszę choć część swojej wizji, będę mógł udostępnić ją tylko do wglądu w ścisłej tajemnicy, chyba że moje marzenia utoruję na schylanie się po mydełko lub inne naprawdę niecne czyny. Z pewnością wielu może powiedzieć, że to tylko słomiany zapał i z czasem mi przejdzie cały ten pomysł, ale to nie tak się już odbywało - gdy miałem materiał, miałem i opowiadania. Szkoda, że byłem głupi i nie zachowałem swoich prac (generalnie kumpela je zabierała), mógłbym je dzisiaj wam zaprezentować, ale postaram się już nadrobić to moją wizją trójki. Jedynie mam dylemat jaką osobą powinien być 101 - najprościej rzecz ujmując - zły czy dobry? Obie wizje 101 mnie kuszą, mam sporo pomysłów na ich rozwój, ale jeszcze do tego dojdę. Na tę chwilę przelewam na papier pomysły odnośnie życia w Krypcie młodego Lone Wanderera i mieszkańców, ich relacji itp. itd., a także wypełniając luki w przemierzaniu pustkowi pomiędzy kluczowymi wydarzeniami, a także samych wydarzeń - chociażby szturm na Jefferson Memorial czy przygoda w Tranquility Lane, żeby trzymało naprawdę w napięciu i nie była to po prostu żmudna sieczka, a sam bohater odbierany za niedojdę. No cóż, trochę się rozpisałem, ale jestem dobrej myśli, że do wszystkiego dojdę małymi kroczkami.
Zapisane
Veron
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 1601


Gdy słucham, co mówisz, słyszę kim jesteś


WWW
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 24, 2010, 06:37:15 »

Zyczyc powodzenia. Tez mam w glowie zarys pewnej postapokaliptycznej inicjatywy pisarskiej, ale niezwiazanej stricte z FO. Wkrotce podziele sie nia z Schronowiczami Smiley
Zapisane

Projekt '13'

Polskie uniwersum postapokaliptyczne!
nie wiem
Leseferyzm schronowy!
Gen. brygady - Redaktor
*
Wiadomości: 4777


Sejmik szlachecki musi być, a nie porządek!


WWW
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 24, 2010, 12:59:25 »

Z tymi prawami autorskimi to chyba nie do końca tak jest, bo jeśli się tylko na czymś wzorujesz, to najprawdopodobniej ich nie łamiesz. Ale w tej sytuacji to nawet nie wiadomo na które prawo patrzeć - polskie czy hamerykańskie? Tongue
Zapisane

Oto człowiek stał się taki jak My (...)

***

Leseferyzm i konsultacja podstawą działania zdrowego systemu schronowego!
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!